Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #56023

    erika26

    Kochane Mamusie!
    A szczegolnie te ktore sie staraja o druga dzidzie.. od jakiegos czasu mam fiolka na punkcie drugiej dzidzi… JA CHCE DRUGA FASOLKE!
    Juz mi sie topo nocach sni
    i zastanawaim sie czy ja juz moge zajsc skoro jeszcze nie dostalam okresu (jeszcze karmie) to po pierwsze a po drugie.. jak przekonac mojego meza zeby chcial drugie dziecko.On mowi ze moze za kilka lat… itp itd Mowi ze jest starsznie zmeczony i wogole… poza tym on nie ma najlepszych kotaktow z siostra (jest troszke dziwna to fakt) i twierdzi ze bycie jedynakiem nie jest takie zle… Ja bylam jedynaczka i wiem ze jest smutno…’
    co mam zrobic jak sprawdzic czy mam juzz owulacje znow?
    Ehhh!
    A kto wogole sie stara jeszcze….z mamus posiadajacych juz jeedno dziecie…?
    buziaczki
    erika26 i Paulisia /17.03.2004/

    #716503

    planetka

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    Ja już się postarałam . Wyszliśmy z założenia, że trzeba za jednym razem, żeby potem spokój był …

    Planetka, Ola (05.10.2003) i Ktoś (25.05.2005)



    #716504

    chilli

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    olencja sie już stara :-))) tak z marcowych :-)))
    ja za chwilke…

    madzia i www (10.03.2004)

    #716505

    inga100

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    Jeśli chodzi o fioła na punkcie drugiego dziecka, to myślę, że fajna to choroba i częsta po urodzeniu pierwszego dziecka.

    Karmiąc, mimo braku okresu, można zajść w ciążę, przynajmniej książkowo, a także z zeznań znanych mi osób i Mam forumowych.

    Nie powinno się jednak będąc już w ciąży karmić piersią, w związku z tym, mimo że ja też dostałam „fioła”, wstrzymuję się, aż Martusia skończy roczek, bo do tego czasu chcę ją karmić.

    Jeśli chodzi o namawianie męża, to nie wiem jak, bo mój sam od siebie chce jeszcze dwójkę, ja jedno.
    Myślę, że nie ma co namawiać, to nie jest jak suszarka do włosów czy nowa kiecka, do tego trzeba dojrzeć…

    Owulację można sprawdzić testami owulacyjnymi, ale to droga sprawa. W opakowaniu jest chyba 5 testów a cena o ile pamiętam około 80 zł.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    Inga i Martusia (5.III.2004)

    #716506

    izys

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    Hejki hejki, miło widziec ciebie i fotkę Paulisi!!! (ale duża i ładna..)

    wow, ale cię naszłooooooooooooo

    Mój do drugiego dziecka dłuuugo dojrzewał (po 7 latach od Oli dopiero chciał), mam nadzieję ze szybciej przekonasz waszego tatusia

    są chyba jakies testy w aptekach na sprawdzenie owulacji…………. ale pewnie drogie….

    pozdrówka!!! (moze spotkanko?)

    Iza, Ola i Miki:

    #716507

    lea

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    Mysle ze testy owulacyjne u Ciebie nie maja sensu… o ile dobrze sie orientuje w ich dzialaniu, to przy braku miesiaczki zeby teraz wylapac, kiedy bedzie owu, musialabys sporo zuzyc tych testow, a moze okazaloby sie, ze dostaniesz okres za kilka miesiecy…
    Ale pewnie to wiesz – bo wydaje mi sie, ze te testy robi sie w okolicach spodziewanej owulacji, a Ty nie wiesz nic o niej poki co.
    Byc moze, ze bedziesz ją wyczuwac, jak sporo kobiet po porodzie i niektore przed (mnie po porodzie owulacja bolała bardziej niz sam okres).

    Kolejny problem – pierwsze cykle po porodzie moga byc hm… wadliwe. Nie jest to regula, ale moze sie zdarzyc dosc czesto i ja takze tak mialam – owulacja jest, krwawienie jest, ale ciaza jest malo prawdopodobna, bo za krotka jest faza lutealna (od owu do krwawienia – za krotki czas to bodajze ponizej 12 dni – ja mialam 6 – 7 dni przez kilka cykli – wtedy proby powiekszenia rodziny konczylyby sie samoczynnym poronieniem – nie doszloby do implantacji). Poki co musisz czekac na miesiaczke, potem na pelen ceykl – ja bym tak zrobila, poczekac na uregulowanie, na zakonczenie karmienia i na przemyslenie sprawy przez meza. Nie doradze Ci, jak go przekonac, bo to Wy tworzycie zwiazek, on ma prawo miec swoje zdanie i dlaczego mamy go przekonywac – moze to on ma przekonac Ciebie? Musicie sami dojsc do tego, co najlepsze dla Was… zreszta… poczekaj, jak Paulisia zacznie chodzic…

    Lea i Mateuszek



    #716508

    Anonim

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    My tak samo;))) gratuluję Planetko, wczesniej jakoś nie miałam okazjii:) a u nas spokoju nie będzie raczej, bo wplanie trójeczka brzdąców:)

    Jaś11m + Ktos 8.02.05

    #716509

    cass

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    U nas też drugie maleństwo już w drodze.
    Ale mnie się właśnie jeszcze trzecie dzieciątko zamarzyło…….. :):):) No ale do trójeczki, to chyba męża nie przekonam – choć próbować będę :):):):):)

    Gorąco pozdrawiam

    Cass, Kubi (8.12.2003) i Kurczaczek (kwiecień 2005)

    #716510

    pipi1234

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    Decyzja o dziecku musi być waszą współna decyzja – Twoją i męża. On musi być do tego przekonany, nie radze robic mu „niespodzianek”. Podziwiam cię , że mając tak malutkie dziecko tak bardzo chcesz juz drugiego dzidziusia. Porozmawaijcie spokojnie , na pewno ustalicie jakiś kompromis. Twój organizm jest mocno obciążony najpierw ciąża i porodem, teraz karmieniem, nie masz jeszcze okresu. Poczekaj aż ci sie to wszystko unormuje, zacznij ew. „działania” po zakończeniu karmienia. Wytrzymałość twojego organizmu tez ma jakieś granice, a jego wyczerpanie nie wpłynie korzystnie na kiełkująca fasolkę.
    Rozplanuj to wszystko mądrze i rozsądnie.
    na barana
    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003

    #716511

    Anonim

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    Ja mam sprawę ułatwioną;-)) mój chce mieć całą gromadkę, ale wynegocjowałam trójeczkę:)))

    Następna odważna mama:)) wszyscy mówią, że na początku ciężko będzie, ale za to potem …;-))) gratulujemy kurczaczka i pozdrawiamy Kubiego:))

    Jaś11m + Ktos 8.02.05



    #716512

    dronka

    Re: Mamy starajace sie o druga dzidzie i nietylko.

    Coz, ja nalezy do tych ktore czekaly az mezus sam dojdzie do tego ze chce drugie dziecko. Oczywiscie wiedzial ze juz jestem gotowa na drugie, ale w zaden sposob nie probowalam go zmuszac. Rozmawialismy duzo o tym i w koncu i on dojrzal do drugiego dziecka. Jak widzisz sporo czasu nam to zajelo…..

    Iwona i Karolinka (01.26.02)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close