Mamy szyjące

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #44114

    radolo

    Kobietki, macie może wykroje na niemowlęce ciuszki?
    Odezwijcie się, proszę, bo pilnie potrzebuję wzoru spodenek na 4-miesięczniaka i jakiejś fajnej sukienusi dla mojej Lucy…
    Jeśli któraś z Was ma – wymyślę najmniej kłopotliwy sposób pozyskania od niej:))))
    Pozdrawiam matki – szwaczki

    Ola i dzieciaki

    #574792

    karolka

    Re: Mamy szyjące

    Ja mam chyba ze 4 numery Burdy dla dzieci. Obrazki można zeskanować, ale zupełnie nie mam pomysłu jak mogłabym udostępnić Ci wykroje. Ale 2 numery Burdy zamówiłam u nich na stronie i dostałam je pocztą – może tak będzie najprościej?

    Karolka i Izabelka 01.08.03



    #574793

    daga25

    Re: Mamy szyjące

    Ja też dzieciowe archiwalne Burdy zamówiłam u nich na stronie. Dorosłe przestałam kupować koło pół roku temu… Teraz niestety nic nie szyję, bo zlikwidowali super sklep z materiałami u nas, a zanim znajdę nowy, to pewnie troche minie 🙁 Chyba że Łodzianki, Paulina, wiecie, gdzie jakiś fajny sklepik jest???

    Daga i Zuzanka 11 m-cy

    #574794

    radolo

    Re: Mamy szyjące

    Dzięki, dzięki, drogie mamy.
    Stronę Burdy odwiedziłam, ale nie bardzo wiem, jak zamówić te ubiegłoroczne numery specjalne… Na razie wysłałam mailowe zapytanie do działu prenumerat, czy mogą mi poradzić, jak je zdobyć. Czekam na odpowiedź. A może Wy to robiłyście szybciej?
    Pozdrawiam.

    Ola i dzieciaki

    #574795

    karolka

    Re: Mamy szyjące

    Jak wejdziesz na stronę, potem kliknij w Burdę. Jak już jestes na stronie Burdy najedź myszą na przycisk z lewej strony „prenumerata”. Pojawią Ci się opce do wyboru. Wybierz „numery archiwalne”, a po otwarciu się strony wybierz „zamów numery archiwalne”.

    Powodzenia

    Karolka i Izabelka 01.08.03

    #574796

    radolo

    Re: Mamy szyjące

    Dzięki, Karolko,
    dardzo mi pomogłaś:))
    Jesteś „czynną szwaczką”?
    Co szyjesz najczęściej? Bo ja ostatnio sukienkę do chrztu dla mojej Pyzy (wg pomysłu własnego i bez wcześniejszego wykroju), ale swego czasu specjalizowałam się w patchworkach…
    Serdecznie pozdrawiam

    Ola i dzieciaki



    #574797

    karolka

    Re: Mamy szyjące

    Hmm… czynną to się mogę nazwać dziewiarką. Wydziergałam Izie już 2 sweterki, 1 sukieneczkę i 1 góre do sukienki, której dół będzie z materiału. A co do szycia, to kiedyś zdarzało mi się coś uszyć dla siebie, ale już dawno tego nie robiłam. Ostatnio to tylko zasłony, firanki… Ale już mam wykrojoną sukieneczkę dla Izy, więc może stane sie „czynną szwaczką”…

    Karolka i Izabelka 01.08.03

    #574798

    gosiab

    to ja też…

    Ja też szyję, dla siebie, dla Kubusia… Najczęście są to stroje okazjonalne bo szlag mnie trafia jak widzę że materiał jest wart np 70 zł, a ciuch kosztuje 700. Uszyłam sobie suknię ślubną- to mój największy wyczyn…

    Gosia i Kubuś 18.11.2003

    #574799

    radolo

    Chylę czoła

    Nooo, moja droga, wyrazy uznania!
    Ja też brałam ślub we własnym wytworze, ale dziś nie jestem z niego jakoś wyjątkowo dumna – czasy były wtedy jeszcze dość siermiężne i takież materiały, więc i efekt dziś odbieram jako mizerny.
    Ale wtedy (13 lat temu) byłam raczej dumna i dosyć zadziornie reagowałam na przestrogi „dobrych ludzi”, że własnoręcznie szyta sukienka to zły znak dla panny młodej.
    Z tym kilkusetzłotowym „przebiciem krawieckim” też mnie krew zalewa i raczej nie kupuję strojów na bale przebierańców, chrzcielnych itp.dla moich dzieci, tylko szyję je sama. Szkoda, że nie można tak zrobić z dżinsami, kiedy ma się dwóch niefrasobliwych użytkowników spodni. Za to nagminnie naszywam łaty w różnych kształtach, szyję z polaru i czasem dziergam chłopakom swetry.
    Moim z kolei największym wyczynem była gruba zimowa kurtka pikowana w kształty liści. Szkoda, że jej grubość nie bardzo pozwalała na płynne ruchy, ale ciepło było mi bardzo.

    Fajnie, że są ludzie, którym do zrobienia niepowarzalnej rzeczy wystarczą „zręczne ręce i nic więcej”.
    Pozdrawiam

    Ola i dzieciaki

    #574800

    gosiab

    Re: Chylę czoła

    Ja z tym szyciem to jestem strasznie upierdliwa:) Zastanawiam się, kombinuję…. A potem i tak szyję za „pięć dwunasta” czym doprowadzam do szału całą rodzinę. Tak też było z suknią ślubną. A jeśli chodzi o wykroje: posiadam wiele burd z lat 91-95, i praktycznie wszystkie od 96 r. Jeśli zależy Ci na jakimś konkretnym modelu opisz mi go i podaj rozmiar oraz adres, chętnie Ci takowy sporządzę i wyślę. I jeszcze jedno – przelomem w mojej karierze szwalniczej był zakup overlocka. Teraz moje ubrania wyglądają tak jakbym sobie życzyła nawet bez podszewki
    Pozdrawiam

    Gosia i Kubuś 18.11.2003



    #574801

    radolo

    Re: Chylę czoła

    Hej,
    sorry, że odpowiadam dopiero teraz, ale wczoraj mieliśmy chrzciny Lucynki i przez ostatnie parę dni strarałam się tylko nie oszaleć z pieczeniem ciasta, więc w sobotę i niedzielę Forum odpuściłam.
    Wczoraj tez szwagierka przywiozła mi numer specjalny Burdy poświęcony modzie dziecięcej, więc jestem teraz zaopatrzona w wykroje:))
    Overloka bardzo Ci zazdroszczę zwłaszcza, że co fajniejsze rzeczy w rzeczonej Burdzie są szyte właśnie z dzianiny, a ja mam takiego trochę bardziej dziwnego „Łucznika”. Niby ma ściegi „dzianinowe” czyli zachowujące sie elastycznie, ale śa to ściegi potrójne, więc bardzo gęste, przez co rozciągają tą dzianinę koszmarnie i w razie potrzeby (np. wspomniane ubranko do chrztu z polaru) objeżdzżam szewki po prostu płytkimi zygzaczkami:((
    No, ale też overlok wydaje mi się już wyższą szkołą jazdy i nie wiem, czy bym sobie z nim poradziła…
    Serdecznie Cie pozdrawiam.

    Ola i dzieciaki

    #574802

    basienka26

    Re: Chylę czoła

    czesc 🙂
    Tak sobie przegladalam o czym tu piszecie i jako ze zamierzam zakupic overlocka chcialam sie poradzic… jaka kupilas ta maszyne i ile kosztowala ?
    jakie musi miec funkcje zeby byla ok 🙂 no i zeby nie byla strasznie trudna w obsłudze 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

    Basia i Wojtuś (27.X.2003)



    #574803

    gosiab

    overlock:)

    mój to brother lock 929D, czteronitkowy. Kosztował 1600 zł, ma transporter różnicowy, płynną regulację dlugości i szerokości ściegu. Obrobi każdy materiał od grubego polaru po jedwab. Ściegi mogę Ci przesłać na skanie. Mechanizm nawlekania prosty, narysowany na obudowie. Można szyć trzema lub czterema nitkami. Jest oczywiście nóż który równa brzeg, można go wyłączyć. W promocji dostałam trzy stopki specjalnego zastosowania po 100 zł jedna. Najlepsze overlocki są pięcionitkowe, ale te są bez mała 1000 zł droższe. No i czasem można taniej kupić na allegro np toyotę. Również Łucznik wypuścił ostatnio overlocka czteronitkowego ok 1000 zł. Znajoma kupiła i mówi że jest ok.
    Pozdrawiam

    Gosia i Kubuś 18.11.2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close