Maratończycy w staraniach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #48212

    anaim

    Muszę stwierdzić, że jestem już nieźle uzależniona od tego forum. Moja pierwsza czynnoć po wstaniu to komputer, wracam z pracy to samo, itp. Ale z drugiej strony dzięki temu jakoś się trzymam. No i tyle rzeczy się tu dowiedziałam…
    Przed chwilą właśnie przeliczyłam, który to już cykl się staramy z mężulkiem. Maraton – 26-ty!!!!!!!!!! Mało tego wygląda na to, że 7 lipca wypadnie czas testowanka, a to nasza trzecia rocznica ślubu. I albo to miłe święto będzie przejściem do 27 cyklu starań, albo wkońcu zobaczę jak na płytce testu ciążowego wyglądają dwie krechy. Chociaż raczej nie zawali mi się świat z tego powodu, że bocian być może znów nas omnie. A co tam, nie poddam się. Zauważyłam jedno, po tylu bezowocnych cyklach, że obsesja bycia matką trochę osłabła. A ten czas starania ma dużo dobrych stron. No bo po pierwsze dzięki temu odnalazłam to forum i dowiedziałam się dużo mądrych rzeczy, które niewątpliwie okazały się przydatnę. Poza tym taka swoboda w przytulanku. A jeszcze myślę sobie, że ogólnie można rzec, że tak długi czas oczekiwań rodzi niezłą wytrwałość, która w życiu się przydaję. I przede wszystkim babeczki w podobnej sytuacji co ja, nie ma co ukrywać jak wkońcu nam się uda to nasze przyszłe biszkopty będą dla nas „przypominaczami”, że marzenia się spełniają. Ja w to bardzo wierzę.
    A póki co czekam na owulację – ślamazarę, bo ja mam zawsze późno jajeczkowanie – po 20-tym dniu cyklu.
    No to dobra. Trzymajcie się przyszłe mamuśki. Pozdrawiam szczególnie „maratończyczki”.

    Myślę, że już zbliża się meta maratonu starań!!!!!!!!!!!! A co!!!!!!! Chcę tak myśleć!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    #623294

    vanilka

    Re: Maratończycy w staraniach

    Witaj Anaim. U mnie właśnie mijają 2 lata starań z przerwą na aniołka. Czasami wpadam w przygnębienie i staje się nieznośna. Cierpi na tym mój mąż, na którego wsparcie w tych sprawach nie mogę niestety liczyć. Z Twojego maila przebija optymizm i za to Ci dziekuję. Wierzę w to, że niedługo doczekamy się dzidziusia :-))).



    #623295

    gosiaj

    Re: Maratończycy w staraniach

    Cześć,

    Jestem zaskoczona, bo mi też 7 lipca wypada trzecia rocznica ślubu – więc okazuje się, że mamy ten sam staż małżeński :). Ja staram się krócej od Ciebie, bo decyzję o dziecku odkładaliśmy na później. W tamtym roku zaszłam w nieplanowaną ciążę (źle policzyliśmy sobie moje dni płodne) – niestety poroniłam 🙁 i musiałam jakiś czas odczekać, potem jeszcze wyjechałam za granicę na dwa miesiące więc w końcu starania rozpoczęłam od grudnia. Jednak w tym roku tez wyjechałam i przez to wszystko cykle mi się rozregulowały – jednak teraz już wszystko w porządku i jestem właśnie w trakcie radosnego przytulanka. Moja owulacja też dość późno wyskakuje i w sumie nie wiem czy czy już jest po czy też przed – w każdym bądź razie dni maksymalnego przytulanka w celu zafasolkowania przewiduję do poniedziałku:). @ Powinna pojawić się ok. 1-2 lipca, przy czym 1 lipca wypadają moje urodzinki, potem rocznica ślubu 7 a potem jeszcze moje imieninki więc w sumie fajnie byłoby mieć prezent w brzuszku:) w tak swiątecznym dla mnie miesiącu:).
    Poza tym nareszcie pozbyłam się stanu zapalnego….ufffffff..
    no i nareszcie nie mam jakiś nie wyjaśnionych podkrwawień w trakcie cyklu……mój organizm pracuje teraz bardzo prawidłowo.
    Fajnie byłoby, gdyby okazało się, że zafasolkowałyśmy w tym samym czasie:)……………..w końcu musi się udać.

    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie Gosiaj

    #623296

    samanta

    Re: Maratończycy w staraniach

    To ja też zapisuję się do „maratończyków”
    Obecnie jestem w 28 cyklu starań, termin następnej @ 6-7 lipca. To nie jest szczególna data. Następny cykl (29) w sierpniu będzie się kończyć kiedy będziemy obchodzili 4 rocznicę ślubu
    A potem moje urodziny, które pewnie też spędzimy we dwójkę i kolejny 30 już cykl, potem wczasy i powrót do szarej rzeczywistości

    Chciałabym mieć tyle optymizmu co Ty ANAIM

    28 cykl,Tempki

    #623297

    anaim

    Re: Maratończycy w staraniach

    Hej, hej, hej moja Droga! Ale fajnie z tą rocznicą. To forum ma taką cudowną właściwość, że spotyka się na nim wiele osób o różnych pokrewieństwach. No tak jak np. nasza rocznica ślubu, ale super. To dodaje skrzydeł.
    My z mężulkiem w sumie to staramy się 2,5 roku od momentu, gdy zdarzył mi się taki cykl, że myślałam, że jestem w ciąży. I od tego się zaczęło. Pomyśleliśmy trochę nad tym co się stało i stwierdziliśmy, no kurcze, czemu nie. I tak upływa 26 cykl i nic… Ale Droga Gosiaj, miło jest wyczekiwać dalej bociana na horyzoncie, kiedy ma się takie wsparcie. Mocno Cię ściskam i życzę powodzenia…

    #623298

    anaim

    Re: Maratończycy w staraniach

    Moja Droga, jakoś to się musi ułożyć. W grupie siła!!!!!!!!! Mam tylko nadzieję, że ta dłuższa droga oczekiwań jest już za nami. W każdym bądź razie witam w Klubie „Maratończyków” Pozdrawiam



    #623299

    gosiaj

    Re: Maratończycy w staraniach

    Hej!
    Też się strasznie ucieszyłam, że Cię poznałam……..fajna ta nasza rocznica ślubu:)…………w sumie świat jest taki mały i tak wiele fantastycznych osób można poznać dzięki temu forum. Ja nadal wyczekuję bocianka, w tym roku udało mi się zobaczyć wiele bocianów……takich prawdziwych na łące…..więc mam nadzieję, że wkrótce któryś zrzuci mi zawiniątko z dzidzią:)
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i do usłyszenia!!!!!
    Gosiaj

    #623300

    suminka

    Re: Maratończycy w staraniach

    No i dołączam do Was;)

    07.07 urodziny ma mój mąż a nasza 3 rocznica wypada 28.07
    mam nadzieję na najwspanialszy prezent dla meżusia ale po tym zwiarowianym cyklu moze się okazać że to tylko nadzieja.
    Ale podobno umiera ostatnia więc mam nadzieję …. 😉

    i to trochę mniej mam cykli starania i oczekiwania ale w między czasie była jeszcze operacja i 6miesiecy przerwy

    ale mam moze wiosna przyszłego roku będzie radosna 🙂

    Madzia czekająca na cud

    #623301

    Anonim

    Re: Maratończycy w staraniach

    Trafiłaś w sedno, ja też czuję podobnie 🙂
    Anaim kochanie życzę Ci aby 7 lipca był dniem w którym zobaczysz 2 kreskę swojego wyczekanego, wymarzonego biszkopta :))))

    Pewnie że się uda, bo dlaczego ma się nie udać :))))
    Buziaczki

    bambamkowe tempki

    #623302

    kasiat

    Re:Maratończycy w staraniach

    Cześć

    Ja chyba również mogę się już zaliczyć do Maratończyków w staraniach … jestem w trakcie 16 tego cyklu.
    Poza tym lipiec i dla mnie jest wyjątkowy, bo 22.07 miną 4 lata od naszego ślubu i byłoby cudnie, gdyby na tę okazję spełniło się moje marzenie o Fasolce …
    Podobnie jak Ty, odczuwam nieodparte przekonanie, że już wkrótce nam się uda… przeczucie to zdają się potwierdzać:

    bociany, których niezliczona ilość przelaciała nade mną lub miom domem tej wiosny,
    proroczy sen mojej koleżanki, w którym wystepowałąm w roli głównej jako niezwykle szczęśliwa, ciężarna kobieta !!!
    no i przepowiednia wróżki, że największe szanse na zajście w ciążę mam w II połowie tego roku

    Tak więc, podobnie jak Ty jestem pełna optymizmu i wiary (choć sama nie wiem skąd we mnie tyle siły?!) i czekam na rychłe zakończenie starań , czego życzę Wszystkim Starającym a w szczególności Weterankom

    Słoneczne pozdrowionka w ten pochmurny dzień

    Kasia
    16 cykl starań



    #623303

    ami7

    Re: Maratończycy w staraniach

    Anaim, dzieki za ten – tak optymistyczny – post. Ja jestem teraz w 17 cyklu i… już trochę się boję, że do mety nie dobiegnę… cały czas jednak staram się pociągać nogami… (dla oddechu rzadziej tu zaglądam, wiec chyba nawet nie zdąrzyłam się z Tobą przywitać)… może zdarzy się cud… ściskam Cię gorąco i dziękuję, że wlałaś we mnie jeszcze kroplę nadziei (to jak łyk wody podczas maratonu….)… bardzo dziękuję…

    ami7
    mój wykresik

    #623304

    anaim

    Re: Maratończycy w staraniach

    Cieszę się, że jestem tu z Wami wszystkimi. Ten optymizm, który w sobie mam to też dzięki Waszej obecności. No i Kobitki, pamiętajcie, wkrótce spotykamy się na mecie maratonu (tego krótszego lub dłuższego, na pewno za długiego)….
    Powodzenia, bo KAŻDA z nas ma szansę!!!!



    #623305

    vievioorka

    Re: Maratończycy w staraniach

    No cóż chyba mogę się dopisać do maratończyków, niestety
    My z mężem staramy się od września 2001 r. Mam za sobą inseminację, kurację clo i menogonem, laparoskopię i jak potwierdził gin Aniołka wcześniej tylko podejrzewałam że byłam w ciąży i straciłam ale lekarz to później potwierdził.
    Czasem mam ciężkie dni kiedy wydaje mi się że to niemożliwe żebym zaszła w ciążę, donosiła i szczęśliwie urodziła zdrowego maluszka, ale są też dni że patrzę optymistycznie na to wszystko i wierzę że się w końcu kiedyś uda .
    Tylko trzeba trochę pokory, nie przyspieszać, odpocząć…
    Uda nam się napewno i mam nadzieję że to już niedługo

    rrenya, która wierzy w cuda

    #623306

    zuzanna

    Re: Maratończycy w staraniach

    witam:)
    wteranka forum starania ju zsie czuej ale czy maratonczykiem to nie wiem czy uwazac sie moge:))))
    pozdrawiam i zycze szybkiej „mety”:)))))

    Zuzanna 19 cykl starań

    #623307

    anita200

    Re: Maratończycy w staraniach

    Hej,Dziewuszki,
    jestem podczas 26 cyklu starań,nie mam już takiego optymizmu jak na początku.Nie żebym była w depresji,to już za mną.
    Cieszę się że wierzycie w szczęśliwy finał,bo trzeba w to wierzyć,mam tylko nadzieje że oprócz starań konsultujecie sie u Doktorków.Piszę to nie po to aby Was broń Boże zdołować tylko chciałam przypomnieć, że starania ponad 2 lata nie przynoszące żadnych efektów to nie jest już „zabawa”.
    Dla tych co mnie nie „pamiętają” przypomnę że u mnie „niby” wszystko jest ok,męża nasienie nieznacznie poniżej normy i …ciąży brak.Zaliczyłam już 8 inseminacji-efekt zerowy (na wynik ostatniej czekam jeszcze tydzień ale się za specjalnie nie łudzę),za tydzień rozpoczynam przygotowania do in vitro,nie chcę już żyć nadzieją -chcę być PRZY NADZIEJI!
    Pozdrówka dla wszystkich

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close