Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #36777

    nynek27

    Cześć kochane
    Właśnie wróciłam z wizyty i sprawy wyglądają różnie. Najważniejsze że dzidzia jest zdrowa, zaświecił dziś jajkami więc nie mam wątpliwości co do płci:))) I mam za dużo wód płodowych i szyjka macicy zaczyna mi się skracać. Mój gin kazał mi przyjśc za 2 tyg. na dokładnie usg z wagą i wszystkimi wymiarami i powiedział, że jeśli wód płodowych nadal będzie przybywać to być może czeka mnie wywoływanie porodu…Ja nie chcę!!!!! Tak dobrze wszytko szło a tu nagle te wody…Jutro zaczynam 34 tydzień i w pasie mam „tylko” 104 cm….Mamusia muminka…Jak dalej tak pójdzie to zamiast chodzić będę się turlać:))))
    A jak wyglądają sprawy u Was? Wszystko w porządku? Jak brzuszki i mieszkające w nich Maluszki? 🙂

    Nynek i maly Oliwier (03.03.2004)

    #479485

    melanie

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    Hej Nyneczku 🙂
    Nie wiem czy Cie pociesze ale ja mialam ten sam problem z wodami w poprzedniej ciazy… Bylam opuchnieta i wagowo wzrastalam nawet do 5 kg na m-c (mowa o ostatnich 2 m-ch ciazy)… Z tego co sie orietuje (ale moge czegos tez nie wiedziec) nadmiar wod nie wplywa tak niekorzystnie na dzieciatko co ich niedobor… Na pocieche powiem ci ze ciaze donosilam do 40 tyg. ciazy bez wywolywania 🙂
    Wszytsko bedzie dobrze zobaczysz 🙂
    PS. Zapomnialam napisac ze w tej ciazy problem wod ponownie sie pojawil …
    Buziaczki

    Melanie, Alex i pszczoleczka (18/03)



    #479486

    justa28

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    Zaczynają się problemy! No ja się dowiedziałam, że cos moje maleństwo dziwnie sie rusza, co może wskazywać na chęć szybkiego oglądania świata. No i to, że szyjka zaczęła sie skracać tez jest niepomyslne, chociaż już jest lepiej niz było 2 tyg. temu.
    Tak więc idę na KTG w 30 tyg. i zobaczymy co wykresy pokaza. A tak proszę maluszka, niech posiedział jeszcze przynajmniej z 7 tyg. No, zobaczymy, czy dziecko posłuszne.

    Buzia

    Justyna i bobo

    #479487

    dudeina

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    Ja dosyc duzo przybywam na wadze. Ale jak wczesniej troszke szlo w dupcie, troszke w nozki, tak teraz widze, ze te partie ciala przystopowaly ze wzrostem, a rosnie brzuszko. Z dnia na dzien widze roznice. Zazdroszcze CI, ze masz robione usg. Ja ostatnio spytalam sie mojego lekarza o usg (mialam tylko dwa) i on stwierdzil, ze jezeli wszystko bedzie szlo jak do tej pory (czyli dobrze), to nie ma potrzeby robienia go. A ja tak bardzo chcialabym zobaczyc moje malenstwo…
    POzdrawiam serdecznie

    Ania i Alicja (25 marzec)

    #479488

    donia

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    co to znaczy, że „dziwnie się rusza”?, mój wariuje ostatnio strasznie i nie wiem czy to dobrze czy źle???

    Donia i Kubuś (11.03.2004)

    #479489

    justa28

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    No tak, niezbyt precyzyjnie określiłam. po prostu mniej kopie a bardziej sie rozpycha. Czuje dzieciaka bardzo nisko, wręcz czasami mam wrazenie ze trzyma raczke w mojej pachwinie!

    Wiem, ze czytasz książkę „W oczekiwaniu…”, tam też jest napisane, że takie rozpychające ruchy dziecka często są zwiastunem skurczów przepowiadajacych, które mogą sie pojawić w 8 m-cu. U mnie to może troszke wcześniej ale nie ja jedna mam takie dolegliwości. Muszę myleć ze wszystko będzie oki!:)

    Pozdrawiam

    Justyna i bobo



    #479490

    donia

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    no to ja już nie wiem, bo moje maleństwo wariuje, ale ostatnio też czułam tak, jakby jego rączki były w moich pachwinach, dodatkowo wczoraj bolało mnie podbrzusze, tak więc teraz leżę, leżę i leżę…, przecież to dopiero 32 tydzień!!! musi jeszcze trochę poczekać to moje szalejące szczęście….
    Zauważyłam też jedną rzecz…: kiedy tak czytam te książki – teraz głównie interesuje mnie temat porodu, bo nie chodzę do szkoły rodzenia – to chyba wmawiam sobie jakieś dolegliwości, bo jak coś przeczytam, to za jakiś czas pojawia się opisanu objaw… Mąż już się denerwuje, jak biorę jakąś „mądrą” książkę do rąk… Chyba muszę bardziej wyluzować…
    Pozdrawiam gorąco

    Donia i Kubuś (11.03.2004)

    #479491

    malinka

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    a ja pomimo, ze brzuch nie za duzy, to czuje jak mi chce zebra rozerwac ! plecy bola, spac nie umiem, ech…. i ZGAGA ! CHOLERA !

    syn 29.02.04

    #479492

    carla27

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    a moje dziecko tak na zmianę raz kopie raz się rozpycha a czasami nic nie robi . Nie wiem czy to jest dobrze choć moja gin mówi, że wszystko w porządku. jestem w 32 tc więc jeszcze tak z 6 tygodni mogłoby poczekać moje malutkie szczęście. Pozdrawiam wszystkie marcówki

    Marta i marcowe słoneczko (9.03. 2004)

    #479493

    jolala

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?

    U mnie początek 32 tyg. ale coraz częściej mam obawy, czy wszystko OK. USG wyszło w porządku, ale już od kilku tygodni doskwiera mi twrdnienie brzucha (spinanie macicy) – biore Mg i Fenoterol (3x1tab). No i gin też mi mówił o skróceniu szyjki. Jak na razie nadal pracuje, ale sama nie wiem czy nie powinnam iść na zwolnienie i odpoczywać – bo bardzo boję się przedwczesnego porodu.
    Mam nadzieje, że dotrwamy do magicznego 38 tyg.

    Jola i Maleństwo (15.03.04)



    #479494

    justa28

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?re: Doni

    Ja dlatego przestałam czytać książki. ostatnio coś jednak na tyle mnie zaniepokoiło, że zaglądnełam, no i sie zaczęło……, z tym ze ja nie robie tego przy mężu, to nie wysłuchuje:)

    Też nie chodze do szkoły rodzenia, niestety lekarz zabronił. Przesyłam ci ciekawa stronkę, na pewno ci sie spodoba

    Pozdrawiam Ciebie i twoje maleństwo tak samo niecierpliwe jak moje:) Oby wytrzymały jeszcze te pare tygodni!

    Justyna i bobo

    #479495

    justa28

    Re: Marcóweczki-jak brzuszki-maluszki?re: Donia

    Ja dlatego przestałam czytać książki. ostatnio coś jednak na tyle mnie zaniepokoiło, że zaglądnełam, no i sie zaczęło……, z tym ze ja nie robie tego przy mężu, to nie wysłuchuje:)

    Też nie chodze do szkoły rodzenia, niestety lekarz zabronił. Przesyłam ci ciekawa stronkę, na pewno ci sie spodoba

    Pozdrawiam Ciebie i twoje maleństwo tak samo niecierpliwe jak moje:) Oby wytrzymały jeszcze te pare tygodni!

    Justyna i bobo

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close