MARCÓWKI I MARCOWIĄTKA 2008

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 1,154)
  • Autor
    Wpisy
  • #92989

    czarna111

    TO MY WŁAŚNIE:D

    #1794999

    vieta

    jestem, jupiiiii



    #1795000

    sylaz

    Ja też się tutaj melduję. Oby ten wąteczek był dla nas pomyślniejszy niż poprzedni.
    Aniu i Wiola trzymam kciuki za pomyślne wyniczki dzieciaczków.

    #1795001

    vieta

    Zamieszczone przez sylaz
    Ja też się tutaj melduję. Oby ten wąteczek był dla nas pomyślniejszy niż poprzedni.
    Aniu i Wiola trzymam kciuki za pomyślne wyniczki dzieciaczków.

    dzięki, wynik bilirubiny spadł z 13,07% do 9,4%. Widzę, że jest bledszy i mam nadzieję, że nie będzie problemów więcej z tą bilirubiną i że z serduszkiem Kubusia też będzie OK.

    Co u Was? spowiadać się!

    Ja ogólnie się nie wyrabiam..o szkole już nie wspominam..

    #1795002

    czarna111

    Zamieszczone przez vieta
    dzięki, wynik bilirubiny spadł z 13,07% do 9,4%. Widzę, że jest bledszy i mam nadzieję, że nie będzie problemów więcej z tą bilirubiną i że z serduszkiem Kubusia też będzie OK.

    Co u Was? spowiadać się!

    Ja ogólnie się nie wyrabiam..o szkole już nie wspominam..

    cieszę się i życzę dalszych spadków:) i jeszcze żadnych szmerków 🙂

    u nas dziś spokój, jaki miły spokój…
    synuś dziś odreagowywał chyba mój stres, nie było łatwo, oj nie…
    w sobotę Szymuś ma urodzinki, będą goście na obiedzie, jutro sprzątańsko… też nie będzie łatwo…
    dobrej nocki, kobietki…

    #1795003

    ani-ani

    Zamieszczone przez vieta
    dzięki, wynik bilirubiny spadł z 13,07% do 9,4%. Widzę, że jest bledszy i mam nadzieję, że nie będzie problemów więcej z tą bilirubiną i że z serduszkiem Kubusia też będzie OK.

    ..

    No to super 🙂

    Ja napisałam jeszcze w poprzednim wątku 🙂

    Trzymam kciuki za serduszko!!



    #1795004

    czarna111

    Zamieszczone przez Ani_ani
    Ja napisałam jeszcze w poprzednim wątku 🙂

    masz rację Ani, popieram – A sio!!!!

    #1795005

    koniczynka

    Melduję się! 🙂
    Mlody je co 2 godz. Najpierw nie miałam tyle pokarmu aby mu starczyło i musiałm na noc dokarmiać Bebilonem, teraz mam zapalenie piersi i mimo masarzy i ciepłego prysznica ciężko jest coś wycisnąć. Maluszek jest słodki jak jest najedzony. Ja nie mam na nic czasu i przyznam że parę razy sobie dobrze popłakałam (że nie mam pokarmu, że mam pokarm, że go brzuszek boli, że nie wiem o co mu chodzi). Było by super gdybym nie miała problemu z „kuchnią” Młodego. Ostatnio miałam temp. 38,6C, w nocy zlana potem calutka, czy można karmić piersią w takim stanie ? Co mogę zrobić z „kuchnią” by znów ją odblokować, chcę karmić, mam małe piersi i szybko mi się w nich zbiera pokarm dla tego pewnie tak mi się pozatykało – mam różowe plamy na piersi tam gdzie mnie boli. Muszę poszukać czegoś o zapaleniu ale nie mam zbytnio czasu bo maluch jest szybszy od mamusi.

    Pozdrawiam serdecznie.

    #1795006

    czarna111

    Koniczynko, ja nie wiem, co robić – zadzwoniłabym do położnej środowiskowej – na pewno juz u Ciebie była. One chyba najlepiej znają różne sposoby i te medyczne i domowe… mi na bolące sutki kazała okładać zbitym liściem kapusty…

    #1795007

    czarna111

    kobietki, ile razy w ciągu doby karmicie?
    ja mam wrażenie, że Tomcio ździebko przesadza ;), są takie okresy, że co godzina wisi przy piersi… ale cóż…



    #1795008

    sylaz

    Zamieszczone przez vieta
    dzięki, wynik bilirubiny spadł z 13,07% do 9,4%. Widzę, że jest bledszy i mam nadzieję, że nie będzie problemów więcej z tą bilirubiną i że z serduszkiem Kubusia też będzie OK.

    Co u Was? spowiadać się!

    Ja ogólnie się nie wyrabiam..o szkole już nie wspominam..

    Dobrze że wyniczki już się normalizują:)
    A z serduszkiem małego też napewno wszystko będzie dobrze.

    #1795009

    sylaz

    Zamieszczone przez Koniczynka
    Melduję się! 🙂
    Mlody je co 2 godz. Najpierw nie miałam tyle pokarmu aby mu starczyło i musiałm na noc dokarmiać Bebilonem, teraz mam zapalenie piersi i mimo masarzy i ciepłego prysznica ciężko jest coś wycisnąć. Maluszek jest słodki jak jest najedzony. Ja nie mam na nic czasu i przyznam że parę razy sobie dobrze popłakałam (że nie mam pokarmu, że mam pokarm, że go brzuszek boli, że nie wiem o co mu chodzi). Było by super gdybym nie miała problemu z „kuchnią” Młodego. Ostatnio miałam temp. 38,6C, w nocy zlana potem calutka, czy można karmić piersią w takim stanie ? Co mogę zrobić z „kuchnią” by znów ją odblokować, chcę karmić, mam małe piersi i szybko mi się w nich zbiera pokarm dla tego pewnie tak mi się pozatykało – mam różowe plamy na piersi tam gdzie mnie boli. Muszę poszukać czegoś o zapaleniu ale nie mam zbytnio czasu bo maluch jest szybszy od mamusi.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Na odblowanie najlepszy jest mały „ssak”;) Wiem z doświadczenia.
    Tego co maluszek nie jest w stanie wyssać sam, niczym nie wyciśniesz, żadnym laktatorem ani ręką. Najlepiej przed karmieniem rozmasować piersi i niech mały głodomorek robi swoje:) A na zastoje najlepsze jest jak najczęstsze przystawianie małego do piersi. Dobrze robią też okłady ze schłodzonej, rozbitej kapusty dobrze ściąga temperaturę z piersi, tylko musisz zrobić otworki w liściach na brodawki, bo na brodawki nie powinno się takich liści kłaść.
    Życzę powodzenia.



    #1795010

    sylaz

    Zamieszczone przez czarna111
    kobietki, ile razy w ciągu doby karmicie?
    ja mam wrażenie, że Tomcio ździebko przesadza ;), są takie okresy, że co godzina wisi przy piersi… ale cóż…

    No cóż trudno policzyć, bo w dzień to praktycznie mały prawie cały czas wisi przy piersi! Jak się naje to mu się beknie, trochę uleje i znowu jest glodny. Także u mnie zastoje nawet nie mają szans;)
    Dobrze że w nocy chociaż dłuższe przerwy robi i budzi się co 2-3 godziny. Wczoraj to nawet jak zasnął o godzinie 23 to obudził się o 5.30:eek: I aż się modliłam żeby już się obudził, bo piersi twarde jak kamienie, a mleko samo leciało. Ale takie sytuacje bardzo rzadko się zdarzają i to tylko w nocy, bo w dzień młody nadrabia i to z nawiązką;)

    #1795011

    sylaz

    A właśnie w jaki rozmiar wchodzą wasze maluszki? Bo mój zaczął nosić 68, bo 62 to prawie wszystkie są za małe, tylko w te większe 62 jeszcze się mieści;)
    I to wcale nie na szerokość tylko na długość. I to niektóre 68 już długo nie ponosi, bo niedługo też będą za krótkie.

    #1795012

    czarna111

    Zamieszczone przez sylaz
    A właśnie w jaki rozmiar wchodzą wasze maluszki? Bo mój zaczął nosić 68, bo 62 to prawie wszystkie są za małe, tylko w te większe 62 jeszcze się mieści;)
    I to wcale nie na szerokość tylko na długość. I to niektóre 68 już długo nie ponosi, bo niedługo też będą za krótkie.

    wygląda na to, że Ci mały siatkarz lub koszykarz rośnie:D
    u nas podobnie 62 i 68, ale 62 są na razie dobre. zastanawiam sie po co produkują 56? 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 1,154)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close