martwie się….

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #22893

    kiciucha

    gdzieś od tygodnia czuję takie dziwne bulgotanie, pulsowanie i musnięcia w brzuszku ( może to ruchy….nie wiem)….jestem na poczatku 18 tygodnia ciązy. Wczoraj przezyłam dużo stresu ( śmierć bliskiej osoby z rodziny). Mój maluszek miał chyba aż nadmiar emocji i adrenaliny. Dzisiaj juz sie uspokoiłam i zauważyłam że nie czuje tych bąbelków w brzuchu……trochę mnie pobolewa krzyż to jeszcze z wczorajszych nerwów. Martwię sie czy te moje stresy wpłynęły negatywnie na maluszka. Czy któraś z was kochane ciężarówki przechodziła stresy w ciązy ( nerwy, płacz) a dziecko rozwija sie prawidłowo. Prosze odpowiedzcie mi co brac w takiej sytuacji stresowej.

    kiciucha i maleństwo 19-01

    #312529

    ksanty

    Re: martwie się….

    Gdy byłam w 18 tygodniu zmarła moja mama i chyba sama wiesz jaki to był strs i nerwy. Również bałam się, że może to zaszkodzić mojemu maluszkowi i bywałam wtedy u lekarza znacznie częsciej niż wymagane wizyty kontrolne tylko po to by sprawdzić że wszystko jest w porządku i uspokoić samą siebie. Miesiąc temu po dłuższym leczeniu musieliśmy uśpić naszą suczkę ( stres był mniejszy ale był)> Teraz jestem w 35 tygodniu i wszystki jest w porządku tak że nie martw się nadmiernie i postaraj się uspokoić> Sama wiem że nie jest to łatwe ale spróbuj. A co do bulgotania, pulsowania i muśnięć to według mnie czujesz ruchy dzidzi. Trzymaj się i pamętaj najlepsza dla dzidzi jest spokojna mamusia 🙂

    mama Marty ( 6 lat) i oczekująca na Mateusza ( ok.12.09.2003)



    #312530

    kiciucha

    Re: martwie się….

    bardzo dzięki za słowa pocieszenia. Jezeli są to ruchy to czy możliwe że raz odczuwam je częściej a raz wcale ( np dzisiaj nie czuję )

    Pozdrawiam

    #312531

    anastazja

    Re: martwie się….

    Staraj sie nie denerwowac i myslec tylko o dziecku . Nic mu sie nie powinno stac od dawki stresu czy placzu przeciez to sa ludzkie odruchy . Wszystko bedzie ok . To bagelkowanie i pluskanie to wlasnie twoj maluszek – juz go czujesz 🙂 To nic ze codziennie inaczej lub slabiej poprostu takie sa pczatki . A plecki ze bola , w ciazy czesto bola i to czasami mocno wiem cos o tym 🙂

    pozdrawiamy cukierkowo !!!

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (0 1. 08. 03)

    #312532

    anet

    Re: martwie się….

    wydaje mi sie ze to ruchy maluszka!!!
    wiec nie martw sie! napewno wszystko jest o.k!
    buziaki dla Ciebie i „fikajacego” w brzusiu

    Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

    #312533

    kleeo

    Re: martwie się….

    fajnie to opisalas, na pewno czulas ruchy dzidziusia :)) i nie martw sie, w tym tygodniu ciazy i kilku nastepnych moze tak byc ze bedziesz czula ruchy z przerwami np jednodniowymi, to normalne.


    kleeo i Natalia (ur.26.07.02)



    #312534

    kicia1

    Re: martwie się….

    wyrazy współczucia 🙁 sądze ze to ruchy Maleństwa na pewno a ja czuje je od jakiś 3 tygodni i tez tak z przewrami nie martw sie na pewno wszystko jest w porządku
    pozdrawiamy papa

    Kicia1 i
    Fasoleczka (03.01.2004)

    #312535

    usianka

    Re: martwie się….

    Mozliwe 🙂 Na poczatku ruchy mogą nie być odczuwane regularnie – zwłaszcza jeśli poczujesz je wczesnie.
    Co do stresu – byłam całkiem niedawno w identycznej sytuacji jak Ty. Doszedł do tego pogrzeb na wyjeździe (200km od domu), powrót tego samego dnia i na dodatek w te wielkie upały…. przetrwałam bez uszczerbku dla dzidziusia więc się tym nie przejmuj 🙂 Nie wiem czy możesz brać jakieś leki uspokajające – ja nie stosowałam żadnych, ale zapytaj najlepiej o to swojego lekarza.
    powodzenia

    Usianka i Bąbelek co chyba będzie babeczką 😉 (9.XI.2003)

    #312536

    mysia2

    Re: martwie się….

    Podejrzewam, że to były ruchy. A co do stresu, to w sumie mam koleżankę, która w ciąży przechodziła ogromne stresy i urodziła przecudną córeczkę, tylko że z takim temperamentem (dziewczynka ma teraz 2 latka), że na najbliższe 5-6 lat nie planują dzieci. Twój dzidziuś może już się nie ruszać tak często, bo może sam jest zmęczony. No i na pewno jakoś odczuł stres. Ja osobiście byłam na weselu w 28 tyg. i na poprawinach. Czułam po ruchach w brzuszku, że dziecku nie odpowiadała taka głośna i długa impreza (ale zrobiłam to dla męża, żeby się spotkał z rodzinką) i jak wróciliśmy do domu, to później przez 2-3 dni była bardziej spokojna niż zwykle, bo odpoczywała. Może to głupie porównanie (wesele i pogrzeb), ale chodzi mi o sam fakt, że dzidzia na pewno to czuje i dlatego staraj się jakoś opanować i skup się na dzidziusiu, może to Ci pomoże nie myśleć o smutku.

    Mycha i Fasolka (17.09.)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close