Mateczka :( -o mnie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #58887

    kika210

    Matka ze mnie do d….
    Szewskiej pasji dostaję już i nie potrafię poradzić sobie z dzieckiem…Dziś wydarłam na nią gębę i na dokładkę dałam lanie po łapach porządne po tym jak wywaliła złośliwie łyżkę z zupą na dywan…A wcześniej dostała w tyłek bo uciekała z brudną pupą po kupce po pokoju i za nic nie chciała się dać wyczyścić. I ten jej histeryczny, złośliwy śmiech przy tym wszystkim…Co za charakter….
    A ja – zamiast starać się, być oazą spokoju, gotuję się w środku, słabo mi ze złości, mam ochotę wziąć pas i złoić jej pupę…Kończy się na moim krzyku który ona i tak ma za nic, a potem na moralniaku jak teraz….

    Ada 18m.
    ps.friko.pl

    #752332

    agus-25

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Wiesz co dokładnie Ciebie rozumiem. Na szczęście Kamil jest teraz dużo spokojniejszy i wystarczy często na niego nakrzyczeć a już robi buzię w podkówkę i przychodzi z płaczem się przytulić. Potem mu tłumaczę na spokojnie ,dlaczego na niego nakrzyczałam. Ja z natury jestem też osobą nerwową a moja nerwowość dopiero ujawniła sie przy dziecku, wcześniej jak coś mnie denerowało to poprostu odcchodziłam, przestawałam robić daną czynność a przy dziecku tak się nie da i dlatego często wybucham. Nie da tu nic tłumaczenie,że tak się nie powinno robić i że to bezbronne dziecko bo ja odobrze o tym wiem. Obecnie coraz lepiej nad sobą panuję ale są takie sytuacje które nadal mnie bardzo denerwują. Masz poporstu „diabełka” w domu i musisz postarać się w jakiś sposób zrelaksować. Mi pomaga podrzucenie Kamilka jakiejś babci, ciepła kąpiel, albo napar z melisy. Ja obecnie jestem kłębkiem nerwów i czasem zastanawiam się czy moje problemy zdrowotnie nie są własnie przyczyną jakiejś nerwicy 😉

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #752333

    kika210

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Ja też jestem i zawsze byłam nerwus…
    Od czasu do czasu wybucham, choć nie chcę wyżywać się na małym dziecku ale ona mi tego nie ułatwia…
    A Twoje ostatnie zdanie – jak najbardziej prawdziwe niestety…sama o tym wiem…pozdrówki!

    Ada 18m.
    ps.friko.pl

    #752334

    jane

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Jestes tylko czlowiekiem. Mnie tez nieraz nerwy puszczaja. Nie wiem, moze potrzebujesz od Ady troche odpoczac… nie wiem, jak wyglada Twoja rodzinna sytuacja, ale ja „sprzedaje” mala na swieta (tzn jedziemy do babci) i mam nadzieje na jakis oddech. Trzeba sie pogodzic z tym, ze jestesmy mamami diabelkow 🙂

    Jane, Małgosia 19m i

    #752335

    klucha

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    napiszę tylko rozumiem cię

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #752336

    Anonim

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Skąd ja to znam :(…tyle, ze jak się wydrę..to moje dziecko jeszce się nie śmieje…raczej jest zsdezorientowany albo zaczyna plakac…wtedy dopiero podle się czuję.Pozostaje mi tylko życzyć Tobie i sobie anielskiej cierpliwosci…trzymaj się.

    Pozdrowienia

    Mariola i Antos(14 miesiecy)



    #752337

    kika210

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Odpoczywam raz-dwa w tygodniu, mama zabiera Adę na popołudnie…Mała po prostu teraz od jakiegoś miesiąca ma szaleńczy okres i zdarza się, że mam już dość… No ale muszę wytrwać, pocieszam się ze nie ja jedna;) pozdr!

    Ada 18m.
    ps.friko.pl

    #752338

    kika210

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    O taak, co to jest cierpliwość??
    No ale stale się uczę, mam nadzieję że nauczę się jej zanim zwariuję;)
    pozdrowionka!

    Ada 18m.
    ps.friko.pl

    #752339

    kika210

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Dzięki…z tego co zauważyłam, nasze dziewczyny mają podobne charakterki…pozdr!

    Ada 18m.
    ps.friko.pl

    #752340

    klucha

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    hihi własnie przed chwilą przegadałam się z Zuzanką o rzucony przez nią pisak w złosci, oczywiście nie chciała podnieść i cała we łzach pobiegła do taty ;-))) A tata no cóż jak nie potrafi dogadać się z Zuzią w pewnych sprawach to słyszę zdanie: „Zuziu bo mama zaraz przyjdzie i nie ma że nie chcę”
    i sama powiedz kto jest tym złym ;-))) straszenie dziecka własną mamusią, no ale cóż ktoś musi być twardy ;-))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)



    #752341

    pluto

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Agus…kup sobie Noni..jest to rewelacyjny środek, który uspokaja nermy, a co najważniejsze przywraca organizm do równowagi..leczy np. stawy, alergie pokarmowe a nawet spowalnia wzrost nowotworów…………jest drogi, ale skuteczny…sprawdzony przeze mnie i moich znajomych…….

    Julka i dwuletni Karolek

    #752342

    agus-25

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Czytałam kiedyś o tym ale jakoś mam stracha brać coś czego nie znam. Lekarze raczej odradzają takich specyfików. Może kiedyś się skuszę na to.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #752343

    Anonim

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    skąd ja to znam :(((

    wiesz co mi pomaga? wyniesienie złośnika do łóżeczka i zamknięcie za nim drzwi- a niech wyje- lepiej jak on teraz popłacze 5 min niz ja mam później płakać całe życie;
    na szczęście z Krzysiem już jest łatwiej, ale uwierz, że nie jeden atak histerii przerobiłam :(((

    [i]Ewa i Krzyś (2 lata)

    #752344

    gosia

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    A myślałam że to tylko ja jestem zła
    Oczywiście żartuję.
    U nas to samo. Codziennie Artek łobuzujei codziennie zła matula się wydziera i wpada w furię. Potem ma wyrzuty, a na koniec tłumaczy sobie, że jest tylko człekiem. I tak dzień za dniem, a Artek dalej łobuz jakich mało i nic sobie z wrzasków matki niei robi

    Gosia i Artek

    #752345

    mamasebunia

    Re: Mateczka 🙁 -o mnie…

    Oj u nas to samo. Tyle tylko, że ja nie mam komu podrzucić Sebcia, więc czasami meczymy się razem 🙂

    Iwona i 21 m Sebuś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close