Matko… czy Ci nie żal???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #42914

    melonkowa

    tak sobie siedzę i myślę…

    – że moje dziecko jest piękne (nie umiem wstawić zdjęć 🙁 )
    – że jest wyjątkowe
    – że wywalczone ze złym losem
    – że bardzo chciane przeze mnie i przez Męża
    – że strasznie kochane
    – że świata poza Laską już nie ma…

    no właśnie… czasami się zastanawiam czy mi tego „świata poza nią” nie żal?

    – wychodzenia z Mężem na spacery o 23
    – spotkania z przyjaciółmi i gadania do późnej nocy
    – wsiadania w skodzinę Teściów i … szerokiej drogi
    – bycia tylko we dwoje..

    i wiecie co? czasami mi sie tęskni za tymi czasami… ale jak patrzę na nasze Piękne Dziecko to nic innego nie ma znaczenia :).

    i jak jest u Was? żal wam, Matki, czy nie?

    pozrd.

    Iza, Sławek i mała Anna Antonina (26.01.2004)

    #561597

    Anonim

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    ale przecież ten „świat poza nią” może toczyć się z jej udziałem :-)))
    – spotkania z przyjaciółmi i gadania do późnej nocy – dlaczego nie? możecie się spotykać u Was
    – wsiadania w skodzinę Teściów i … szerokiej drogi – dziecko w fotelik i – dalejże w drogę (ja z 4-miesięczną Natusią zjedździłam pół Polski 🙂
    – bycia tylko we dwoje.. – od czego są teściowie?!

    :-)))) Ja dzięki temu, że Nati uczestniczy od samego początku w praktycznie wszytskim co robię – nie mam poczucia czegoś straconego :-)))

    Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂



    #561598

    gunka

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    Masz rację. Ja się ograniczłam bardzo z pierwszym dzieckiemi to był wielki błąd. Trzeba życ normalnie(w miarę rozsądku oczywiście). Drugi raz takiego błędu nie popelnie. Gratulacje dla Ciebie Katarzynko, że tak podchodzisz do życia…
    pozdr

    Gunka i Miś(24.03.1993) i Mikuś(15.12.2003)

    #561599

    kamelia

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    A mi to życie „poza” umyka… Choć może to nie prawda… Przecież 8h spędzam poza domem. Wracam o 15.30 a 19.30 DZIECKO już śpi… Przecież gros czasu jestem „poza”… Ale gdzie to życie? Wolałabym chodzić na spacery do parku niż siedzieć w biurze… Marzę o wiosennym spacerze, ale w troje a nie we dwoje…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #561600

    kra

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    Mnie ostatnio męczy fakt, że koniec z extremalnymi podróżami, szwędaniem się po dzikich bezdrożach zdala od cywilizacji, chodzeniem po górach w których nie ma ścieżek, a są lawiny, nidźwiedzie i inne atrakcje. Nigdy się nie bałam śmierci, lubiłam poczucie zagrożenia, a teraz jak sobie pomyślę, że mogłoby mi się coś stać… co by było z dzieckiem? A jednak adrenaliny trochę brakuje…
    Pozdrawiam

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)

    #561601

    Anonim

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    buziaki 🙂

    Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂



    #561602

    leszczynka

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    Niestety z przyjściem na swiat dziecka zmienia sie wiele w naszym zyciu i każdy ma taka świadomość podejmując decyzje o posiadaniu malucha.Może przy pierwszym dziecku nie zdajemy sobie tak do końca z tego sprawy?
    Zmienia sie wiele rzeczy ale nie musimy zapomnieć o świecie poza domem.
    Spróbujcie zostawic malucha z kimś i zrobic wypad do znajomych czy na kolacje.Ja podróżowałam sama z pierwszym dzieckiem jak miała 9 miesięcy pociagami .
    Na spacer mozeice iść sami zwłaszcza że wiosna juz blisko.
    Nigdy nie żałuj że coś tracisz że masz dziecko bo to zostanie w twojej świadomości i odbije sie predzej czy póżniej na relacjach z dzieckiem.
    Ale ty jesteś świeżo po porodzie i masz prawo mieć takie myśli .Wszystko sie zmieni jak dzidzia podrośnie.
    Jeśli chcesz powiem jak wstawic zdjęcia.Zapraszam na piv.

    LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

    #561603

    chmurka

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    to moze i ja coś powiem jako najmłodsza forumowiczka , 31 marca kończe 19 lat, o dzidziusia wcale sie nie starałam , to był przypadek….lecz kocham ją najbardziej na świecie i nie wypbrażam sobie życia bez Klaudii,Narzekać nie narzekam, mieszkam z rodziacami …mój chłopak mieszka u siebie, kiedy mała usypia ok 20 30 ja wtedy mam czas dla siebie, albo siadam na komputer, albo wychodze gdzieś do koleżanki, mama moja za bardzo jeszcze nie rozumie że chce jeszcze coś w życi robić dla siebie, mówi nie wychodz,siedz w domu,ale bardzo mi pomaga 🙂 ….nanan ……

    CHMURKA I KLAUDIA 13.09

    #561604

    monia27

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    hmmm..mi chyba bylo zal przez te kilka miesiecy po Tymona przyjsciu na swiat ale teraz maly daje mi tyle radosci[ze taki piekny,slodki cudowny jak to Ty mowisz hihi] ,ze nie zal mi juz tego co bylo .Wyszalalm sie troche w zyciu ,swiadomie zdecydowalam sie na dziecko pozno i to co bylo mimio,ze bylo mile, to juz zamkniety etap mojego zycia.Teraz jest inny i nie zaluje tego

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #561605

    aborka

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    a mi w sumie chyba niczego nie żal. ze znajomymi spotykamy sie bardzo czesto, ostatnio nawet zbyt czesto. i dziecko jakos nie przeszkadza. nawet ostatnio go do restauracji wzielismy (obiadek tak po MULTIBABYKINO – spał w foteliku). do kina chodze z synkiem, ostatnio mąż sie z pracy urwał i tez poszedł. i spedzamy sporo czasu we dwoje bo mały idzie spac o 21.
    A zal mi ….namietnosci która gdzies znikneła na początku ciązy. wróciła po porodzie na pare dni (taki zastój w hormonach) – to było niesamowie – chec na sex mimo szwów i ran i zmeczenia. a teraz jak juz wolno to nie ma az takich checi. no juz jest lepiej ale daleko do tego jak było przed ciażą
    – jednak troche żal kina. teraz wieczorem sie raczej wyjs nie da. ale juz nad tym pracujemy. no a teraz ide małego ubierac i z nim lece 🙂

    AniaB i Bartus 13-12-2003



    #561606

    niki23

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    Hejka!! Właśnie chciałam założyć podobny wątek,żeby dowiedzieć się co czuję dziewczyny będąc mamami. I wiesz co, ja czuję się podobnie jak Ty. Moje dziecko tez jest planowane i wyczekane, ale ostatnio dopadła mnie handra. Mój mąż np. chodzi do pracy, studiuje, a ja siedze po calutkich dniach w czterech ścianach z dzieckiem. Nie ma już mnie- tej zadbanej dziewczyny, która pracowała, studiowała, spotykała się często ze znajomymi. Prawdę mówiąc jestem niemalże cały dzień w pidzamie i szlafroku, bo mała non- stop chce cyca, więc leżę z nią w łóżku. Nie opłaca mi się więc nawet ubierać. Wyjść nigdzie nie mogę, ani z nią ani bez niej, właśnie z powodu jej ciąglego ssania. Trudno bowiem isć z nią w gości i wyłożyć się u kogoś na kanapie i podawać cyca przez całą wizytę. Bez niej tez nie wyjdę , bo owszem moja mama z nią zostanie, ale co z tego, jak jej butla, ani smoczek nie zadowala.
    Ale cieszę się , bo w pazdzierniku wracam na studia!! Nina będzie już miała 9 miesięcy, więc nie bedzie tylko na cycu, a ja wreszcie zacznę widywać innych ludzi. Bo trochę mi tego brakuje. Ale oczywiście,że kocham strrrrasznie moje dziecko i tak naprawdę to wszystko inne nie ma większego znaczenia!!
    pozdrawiam wszystkie MAMUŚKI i życzę samego zadowolenia z macierzyństwa!!!

    #561607

    kiuik

    Re: Matko… czy Ci nie żal???

    absolutnie nie zal 🙂
    mam super sytuacje – tesciow ktorzy chetnie biora jasia, moja mama tez ostatnio czesciej zaglada..
    nie odczuwam uwiazania..
    za to jas daje mi tyle……ech….

    mysle ze to kwestia dojrzalosci i swiadomosci…
    jesli decydujemy sie na dziecko musimy zdawac sobie sprawe z tego ze nasze zycie bedzie inne (co nie znaczy gorsze – duzo rzeczy mozna pogodzic)..choc tak naprawde czesto dowiadujemy sie jak to jest faktycznie dopiero jak dziecie sie pojawia i czasem jest to przytlaczajace..trzeba nie dac sie zwariowac w zadna strone – ani nie ograniczac swiata tylko i wylacznie do dziecka (a mowi to osoba siedzaca juz z dzieckiem rok 🙂 w miare mozliwosci ale tez zdawac sobie sprawe ze dzieci wymagaja pewnego rodzaju poswiecenia (ale tego chyba tu nie trzeba tlumaczyc 🙂

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)



    #561608

    melonkowa

    Leszczynko

    ja, szczerze mówiac, niczego nie żałuję :). nigdy nie była zbyt rozrywkowa (w sensie imprez, wypadów do kina itd). nasza Laska był bardzo świadomie zaplanowana, oboje już bardzo chcieliśmy mieć dziecko. to nie jest tak że siedzę z nią cały dzień w domu – łazimy na spacerki (teraz będzie łatwiej bo wczoraj kupiliśmy WÓZEK 🙂 ), przyjaciele nas odwiedzają, rodzicę Męża też. z Mężowską pomocą mogę wychodzić gdzie chcę, kiedy i na ile. Mała mnie nie „uwiazała” i nie „ograniczyła” 🙂 JEST CUDOWNA (tylko nie wiem dlaczewgo obśmiew mój obraz wiszący na ścianie heheheh). moje teraźniejsze życie jest takie o jakim zawsze marzyłam: kochajacy mąż, cudowne dziecko, własny kąt…

    aczkolwiek powspominać dobra rzecz…

    Iza, Sławek i mała Anna Antonina (26.01.2004)

    #561609

    melonkowa

    HA

    i tak właśnie robimy !!!

    znajomi nas odwiedzaja szturmem, Małą Teściom zostawiamy i np. lecimy do kina na PASJĘ lub NIGDY W ŻYCIU, wszędzie z Laską chodzimy… tylko ze skodziną nie da rady bo ją szlag (obrazowo mówiąc) trafił…. 🙂

    hmmm może to właśnie dlatego mi nie żal tego świata „przed” Laską? 🙂

    pozdr.

    Iza, Sławek i mała Anna Antonina (26.01.2004)

    #561610

    melonkowa

    HA

    tak właśnie robimy !!!

    znajomi nas odwiedzaja szturmem, Małą Teściom zostawiamy i np. lecimy do kina na PASJĘ lub NIGDY W ŻYCIU, wszędzie z Laską chodzimy… tylko ze skodziną nie da rady bo ją szlag (obrazowo mówiąc) trafił…. 🙂

    hmmm może to właśnie dlatego mi nie żal tego świata „przed” Laską? 🙂

    pozdr.

    Iza, Sławek i mała Anna Antonina (26.01.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close