Mąż….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #70865

    gutek

    🙂

    #916432

    milka-m

    Re: Mąż….

    ….

    bardzo przykro sie robi czytajac jacy ludzie potrafia byc bezduszni, samolubni, egoistyczni i gburowaci….
    ja nie wiem co faceci tak naprawde widza w tych dziadoskich samochodach zeby az tak sie zmieniac i najlepiej by bylo dla nich gdyby siedzieli w tych niejednokrotnie gruchotach calymi wiekami!!
    mezczyzni to chyba prawie wszyscy cale zycie mali chlopcy….

    nie wiem jak CI pomoc…
    jedyne co moglam zrobic, to „wysluchac Cie” wspolczuc Ci i zyczyc szybkiej naprawy Twoich relacji z męzem!!!

    naprawde nie wiem co powiedziec, nie bardzo mam dzis natchnienie,a poza tym tez mam swoje problemy z wlasnym mezem, moze nie doslownie takie jak Ty,ale mam, ale pewnie wszyscy je maja….

    pozdrawiam Cie ściskam jak najmocniej, trzymajcie sie cieplutko, zwlaszcza Ty i Twoje Malenstwo, zwlaszcza teraz – takie pogody…
    buziacczki

    Madalena&Adaś 28.10.2004



    #916433

    natinka

    Re: Mąż….

    Zupełnie nie rozumiem twojego męża ……….hymmmmm……………moze wytłumacz mu aby zrobił jakies rozgraniczenie rodzina i jego hobby (samochodzik ) do którego i tak wiecznie ładuje a tak na marginesie to po co kupił takiego złoma ?!!!Jesli tesciowie mu to doradzili no to niezle nich teraz do niego ładują ……..
    Wybacz ze pisze ci tak gorzko ale nie rozumiem takich tatusiów którym lada momęt ma sie urodzic dziecko a oni niechcą nic dla niego kupić………..paranoja………..
    Dziewczyno kochana zrób coś z tym bo facet cię pusci z torbami wrrrrr………
    Trzymaj się

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #916434

    pablo-per

    Re: Mąż….

    Kochana,
    jesteście tak świerzym małżeństwem, tyle jeszcze do totarcia. Początki bywają trudne, czasami bardzo, nie raz jeszcze będziesz zastanawiać się czy dobrze zrobiłaś …

    Wszystko wskazuje na to, że Twojemu mężowi zostało jeszcze dużo z kawalerstwa: beztroska, dziecięce zachcianki. To normalne, że oczekujesz od niego odpowiedzialności. No cóż …
    Jeśli do męża nie można dotrzeć słowem, czasami trzeba sposobem … Chociaż to trudne, spróbuj trochę spasować i nie przejmować się. Powiedz mężowi: „W końcu Ty jesteś głową tej rodziny, więc to Twoje zadanie, żeby rodzina nie przymierała głodem.” Skoro i tak słowem do niego nie przemówisz, spróbuj go skłonić do tego, aby sam się przekonał, że coś trzeba w tym życiu skorygować. Daj mu szansę się wykazać. Być może coś nie drgnie … Jeśli nie – zawsze możesz wrócić do punktu wyjścia.
    Jeszcze wiele przed wami: musicie nauczyć się samych siebie … przy dobrych chęciach jest to do zrobienia. A że nie jest tak różowo … Takie jest życie!
    Życzę więcej powodu do uśmiechu – Twojemu maleństwu na pewno tego teraz najwięcej potrzeba!

    Ania z Wiktusią i Maciusiem

    #916435

    gutek

    Re: Mąż….

    Ja mam 20 a mąż 24. Jesteśmy ze sobą prawie 3 lata. Przeżyliśmy też trochę… Ale nigdy nie było tak jak teraz. Nie wiem, może masz rację, bo w sumie nad ślubem teraz się nie zastanawiałam. Poprostu jak pojawił się maluch trzeba było wziąć ślub i kropka. W sumie to się cieszyłam, bo jestem osobą która kochanych ludzi chce mieć jak najbliżej. Nie miałam rzeczywiście pojęcia jak to jest być razem po ślubie. I może mąż też do tego jeszcze nie dorósł.
    Pozdrawiam.Agata

    #916436

    beem

    Re: Mąż….

    Pisałam już raz ale mi się skasowało. Mam nadzieję, że nie wyjdzie podwójnie:(
    Sens był taki:

    Może warto Twojemu M zrobić pisemny rachunek sumienia? Podziel kartkę na pół po jednej stronie wypisz ile zarabia, po drugiej ile wydaje na samochód i zsumuj. Wyjdzie pewnie imponująca kwota na minusie. Pod spodem napisz ile was kosztuje zycie. I ten minus co wyjdzie wywal na pół strony. Daj mu, a potem niech się żywi przez kilka dni powietrzem z rury wydechowej skoro nie rozumie.
    Faceci to duże dzieci, czasami trzeba im dać kopa, żeby coś zrozumieli i otworzyli oczy. Szkoda, że nie masz wsparcia w jego mamie:(
    Rozumiem Cię – sytuacja finansowa ciężka to przykra i stresująca sprawa.
    Bądź dzielna i walcz o siebie i maleństwo! Nie pozwól sobie na beztroskę, bo to się Wam obojgu czkawką odbije niestety:(
    Życzę Ci dużo sily!

    Beata + Szymek (25.04.2004)



    #916437

    natinka

    Re: Mąż….

    W odpowiedzi na:


    trzeba było wziąć ślub i kropka


    tego nie rozumiem co to znaczy TRZEBA BYŁO hymmmmm

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #916438

    ahimsa

    Re: Mąż….

    Wcale nie trzeba wyść za mąż, jak się pojawia dziecko;)))))))))

    Znam pary, dla których lepiej by było, gdyby się nie pobrali ze względu na dziecko. To nie żaden argument.

    #916439

    abcdefg

    Re: Mąż….

    Nie wiem, w jakiej formie robisz mu wyrzuty, tzn. jak najbardziej Cie rozumiem, ale z facetami trzeba troche dyplomacji. (WIem, ze latwo mowic, sama nieraz nie potrafie nie kierowac sie emocjami:) Moze sprobuj za wszelka cene uniknac klotni i wez go pod wlos – na poczatek sprobuj go za cos pochwalic, potem powiedz mu, ze go rozumiesz – ze tak sie cieszy autem itd., ale rownoczesnie wskaz mu delikatnie swoje obawy – tylko bardziej tak, jakbys sie z nim czyms dzielila jako z bliska osoba (podkresl to!), a nie na zasadzie wyrzutu. Moze to pomoze… Czasami ludzie nas zaskakuja i predzej zrobi cos dobrego ktos, komu powiesz „wiem, ze sie starasz” niz ktos, kto slyszy (nawet slusznie!), ze nie dba o dom, nic go nie obchodzi itp. Przygotuj sie dobrze do tej rozmowy i zacznij ja w odpowiednim momencie – kiedy bedzie w dobrym nastroju i nie zajety czyms innym, bez pospiechu. Jestem calkowicie po Twojej stronie, ale Wy – jesli chcecie byc w tym zwiazku, a zakladam, ze tak – musicie byc po tej samej.

    Mateusz 08.05.2005

    #916440

    abcdefg

    Re: Mąż….

    A, i z tesciami tez mozna to dobrze rozegrac. Pokazac im, ze Ty ich syna bardzo kochasz, ale martwisz sie o ich wnuka (swoja droga kiedy sie pojawi, pewnie ich stosunek do sprawy sie poprawi). Poszukaj w nich sprzymierzencow, nawet jesli wydaja Ci sie / sa nieprzychylni. Tylko musisz byc we wszelkich rozmowach chodzaca lagodnoscia. 🙂 Trzymam za Ciebie kciuki, nie masz lekko.

    Mateusz 08.05.2005



    #916441

    aniaos

    Re: Mąż….

    jezeli jest ciaza, to wlasnie wtedy nad slubem trzeba sie zastanowic dziesiec razy.z takich decyzji „bo cop owiedza ludzie” pozniej sa takie kwiatki, jak twoj maz….a to twoje zycie a nie cioci zosi albo sasiadki. on po prostu nie dorosl do zwiazku, do bycia odpowiedzialnym za druga osobe – dziecko i zone. i nie licz na to, ze nagle sam wydorosleje, albo zrozumie… jezeli dobrze zrozumialam, to mieszkacie z twoja mama, tak? wiec moze niech twoja mama wystawia wam rachunek – za pokoj, zuzyta energie, gaz, prad, o jedzeniu nie wspominajac. moze niech jasnie maz ma jakies konkretne obowiazki – moze robienie zakupow, oplacanie czynszu?no i przede wszystkim – wylicz mu wszystko (tak,jak radzi jedna z forumowiczek) na kartce – z jednej strony przychody, z drugiej wydatki a do tego obok POTRZEBY,na ktore brak kasy przez jego kosztowne hobby (czyli na przyklad leki dl a ciebie – co dla mnie jest nie do pojecia, ze wazniejszy jest zakup tlumika niz tabletek). jezeli to go nie otrzezwi, to radze albo uzbroic sie w cierpliwosc i tolerowac cale zycie takie zachowanie, albo znalezc dobra prace i utrzymywac meza i finansowac jego hobby, albo … znalezc jeszcze inne rozwiazanie 😉

    ania

    #916442

    a-nushka

    Re: Mąż….

    Tak wlasnie, my z S nie wzielismy slubu. Bylo wiele powodow, ale nie to ze sie nie kochamy. Dla mnie nie jest wazny „papier”. Mamy Natale, jestesmy szczesliwi, ale jeszcze szczesliwsi bysmy byli,gdybysmy mogli gdzies razem zamieszkac;/

    Ania i Natalka (04.05.04)



    #916443

    a-nushka

    Re: Mąż….

    Wlasnie, dlaczego „trzeba bylo”?

    Ania i Natalka (04.05.04)

    #916444

    anastazja

    Re: Mąż….

    Wszystko jest takie oczywiste jesli nas nie dotyczy …

    …. czasem trzeba doswiadczyc aby zrozumiec i zmadrzec …
    … takie zycie 😉

    Jagoda 2l. i 22.10.05.

    #916445

    anastazja

    Re: Mąż….

    moze dlatego bylo trzeba , ze w Polsce wiekszosc kobiet bierze slub z brzuchem … chyba jakas moda

    Jagoda 2l. i 22.10.05.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close