mąż i prierwsze USG???

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #13860

    magdi

    hej chciałam Was zapytać czy przy pierwszym USG był obecny wasz mąż czy chłopak? Ja idę dzisiaj pierwszy raz do gina i nie wiem czy już będę miała USG… napiszcie jak to było z Wami?
    gorąco pozdrawiam

    #208897

    cat

    Re: mąż i prierwsze USG???



    #208898

    monikaapj

    Re: mąż i prierwsze USG???

    moje pierwsze usg było w 4-5 tygodniu i widać było tylko pęcherzyk, na drugiem(6-7tydzień) w pęcherzyku był już ktoś z figurą fasolki i widać było bijące serduszko-byłam taka przejęta,że zapomniałam zawołać Tatę na oglądanie, o co później miał pretensje. Razem oglądaliśmy Bączka w 10tygodniu, kiedy było już widać rączki, nóżki, główkę i inne cuda; widzieliśmy,że śpi i to, jak doktorek go budził…bardzo wzruszające. Osobiście myślę,że każde usg można oglądać razem-decyzja należy do Was. Pamiętaj tylko,że trzeba uprzedzić faceta,że usg na tym etapie jest dopochwowe-mój zniósl to ok, ale ponoć różnie bywa.Powodzenia dla Was i wszystkiego najlepszego

    Monika i … (05.10)

    #208899

    Anonim

    Re: mąż i prierwsze USG???

    Mój mąż był ze mną podczas każdej wizyty u gina, również na pierwszej. Ponieważ w gabinecie lekarz ma USG za kazdym razem mam robione badanie USG. Podczas pierwszej wizyty lekarz sam zaprosił mojego męża do gabinetu.

    Asia i najkochańszy pasożycik 06.09.2003

    #208900

    magdzik

    Re: mąż i prierwsze USG???

    Witaj,
    Moj maż chodzi ze mną na wszystkie wizyty kontrolne do gina. Na pierwsze usg sie niestety nie mógł zwolnić z pracy. W piatek mam kolejne i będzie już coś widać, mam nadzieje, że i płeć się zobaczy. Z tego to powodu mąż wziął cały dzień wolnego!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

    #208901

    soley

    Re: mąż i prierwsze USG???

    A moj maz byl zemna na wszystkich usg, dopochwowych tez, chodzi ze mna tez na badania kontrolne do poloznej.Ze mnie jest straszny cykor i niedajboze bylo by cos nietak z dzidzia to chyba umarlabym na miejscu, a jak go mam z soba to jakos mi razniej i nawet te najgorsze wiadomosci przy nim wydaja sie wtedy troszke mniej tragiczne. Poza tym to tez mi chodzilo o to ze dzidzi jest NASZA wiec takie wspolne chodzenie po lekarzach bardzo umacnia zwiazek i rosnie wiez miedzy ojcem a dzidzi. No i w koncu rodzic tez bedziemy razem wiec niech sie przyzwyczaja powoli do szpitali i lekarzy

    Soley 16-08-03



    #208902

    iwona26

    Re: mąż i prierwsze USG???

    Mojego męża wzięłam po raz pierwszy na usg w 16 tyg, pierwszy raz miałam wtedy przez brzuch. Wcześniej jakos nie chciałam, żeby był ze mną, mimo że zawsze czekał przed drzwiami. Wystarczyło mu zdjecie.

    Iwona i Maleństwo (01.09.2003)

    #208903

    heksa

    Re: mąż i prierwsze USG???

    Ja na pierwsze badania zabralam ze soba meza za co byl bardzo wdzieczny. Na pierwszej wizycie poraz pierwszy uslyszelismy bicie serduszka i bylo to dla nas obu niesamowite wydarzenie, ktorego napewno nie chcialby przegapic. Usg dopochwowego wtedy nie mialam , ale maz byl obecny przy badaniu ginekologicznym. Fakt ze schowal sie za ksiazka i przyznal ze nie mial ochoty sie temu przygladac glownie dlatego ze jakas ‚baba mi tam grzebala’, ale skoro ma byc przy porodzie trzeba go powoli przyzwyczajac bo nie takich rzeczy sie jeszcze naoglada, a wstydzic sie nie ma czego, w koncu maz powinien byc Ci najblizsza osoba.

    Luiza i Fiona
    z terminem na 16.6.2003
    http://luizakg.tripod.com

    #208904

    jagaa

    Re: mąż i prierwsze USG???

    Ja mialam wczoraj pierwsze USG, i meza ze mna nie bylo. Szczerze mowiac jakos glupio by mi chyba bylo, bo usg dopochwowe to nie jest najciekawszy widok
    Na pewno meza wezme na nastepne usg, kiedy juz dzidzius bedzie duzy

    Pozdrawiam, Jagaa

    #208905

    rudasek

    Re: mąż i każde USG!!!

    Hej!
    Nie wyobrażam sobie żadnej wizyty bez mojego męża.
    Jeżeli chodzi o „ręczne” badanie to jest fotel jest tak ustawiony , że mąż tego nie widzi ( za fikuśną ścianką).
    Przy USG jest zawsze obecny i zawsze mam dopochwowe.
    Przecież to jest NASZE DZIECKO , i mąż słyszy to samo co ja i widzi , a to przecież i tak o wiele mniej niż my – mamy -możemy odczuwać. Ja i Mąż uważamy to za oczywiste i nawet nie zastanawialiśmy się na tym.
    Dzień wizyty u lekarza to dla nas BARDZO WAŻNY DZIEŃ!!
    A tak na marginesie to przecież musimy przygotować się do czekającego nas za 5 miesiecy WIELKIEGO DNIA!
    Pozdrowienia

    Rudasek i Mróweczka [ 01.09.2003]



    #208906

    mysia2

    Re: mąż i prierwsze USG???

    Ja na pierwszym USG byłam w 11 tyg. sama (niestety!!!!!!!!!!!). Jeśli możesz, to nie rób takiego błędu i zaciągnij tatusia ze sobą. Gdybym mogła cofnąć czas to bym go kajdankami do siebie przyczepiła. Bo on się bał, że może to mnie będzie bolało czy coś. Nie mam pojęcia. Strasznie płochliwe są te chłopy.

    Mycha i Fasolko – bo płeć nieznana (13.09.-17.09.)

    #208907

    emalka

    Re: mąż i każde USG!!!

    Popieram
    Na początku bałam się tego przezpochwowego, ale przecież nie takie rzeczy u siebie już widzieliśmy, nie? :)))
    To baaardzo fajny moment, zawsze (w miarę możliwości) powinno się go przeżyć razem !!!
    pozdrawiam
    czekająca na wyniki emalka i lipcowa panienka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close