Mąż na czacie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 69)
  • Autor
    Wpisy
  • #80872

    aniuniaw

    Dziewczyny co myslicie o tym,że moj ukochany często wchodzi sobie na czat.
    Budzę się ostatnio do małego,gdy zapłakał ,godz. 3.30 a tam włączony czat ,a kiedy chciałam przeczytac co pisze to wyłączył nogą kompa,więc miał cos do ukrycia o czym i z kim pisze…
    Zwierzam sie Wam,poniewaz wpadne chyba w depresję,tymbardziej ze to nie pierwsza jego wpadka(na czacie).Czyzby Mnie zdradzał,szukał wrazeń,kochanki….
    tracę zaufanie,jest Mi przykro,kłocę się z Nim przy dzieciach,jestem ciągle nerwowa,bluznię,a On mowi…Kochanie ja nic takiego nie robię,nie masz o co się denerwowac…a ja juz mam tego dosc.
    Niedawno jechałam samochodem ,pochylam się a tam długie czarne włosy ,ktore nie należą do Mnie,mieszał siępozniej w zeznaniach.
    Napiszcie co o tym myslicie,jak poprowadziłybyscie sprawe na Moim miejscu.
    Dodam,ze tworzymy nawet udany związek,czesto podrozujemy,jezdzimy razem do teatru,ale nie mam ostatnio na nic ochotę,czuję ze sie załamuję,ale jak tu się nie wkur….kiedy chłop oszukuje…
    Pozdrawiam

    ania (Paula11l, Wercia4l, Patryk30kwitenia2005)

    #1120207

    dorotka1

    Re: Mąż na czacie…

    wyglada na to ze cos moze byc na rzeczy
    nie wiem co bym zrobila
    moze trzeba rozmawic bez az takich emocji – usiasc na spokojnie i pogadac o co chodzi

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1120208

    agusjot

    Re: Mąż na czacie…

    Czat to jeszcze małe zło.
    Czasami są ludzie, którzy lubią pogadać sobie w wirtualnym świecie i to im wystarcza za szukanie wrażeń, jeśli to tylko to i nie stale.
    Jednak te włosy, to już nie jest błahostka.

    Oddaj dzieci do babci na wieczór i pogadajcie szczerze. Powiedz mu co czujesz, że nie wiesz, co się dzieje.

    Nie ma sensu uciekać od problemu.

    Aga i Kuba 3 lata

    #1120209

    kotagus

    Re: Mąż na czacie…

    W kiepskiej wersji facet wszystkiemu zaprzeczy, odwróci kota ogonem, zarzuci manię przesladowczą i urojenia… Mało który facet będzie miał odwagę cywilna przyznać się otwarcie do „skoku w bok”…

    Mati 01.04 Marta 04.05

    #1120210

    agusjot

    Re: Mąż na czacie…

    To prawda, ale co innego robić?
    Może zbierać dowody, żeby potem musiał się wytłumaczyć?

    Aga i Kuba 3 lata

    #1120211

    Anonim

    Re: Mąż na czacie…

    mam identyczne zdanie – nawet przypiekany na ogniu – nie przyzna się..

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂



    #1120212

    Anonim

    Re: Mąż na czacie…

    Myślę, że faktycznie czatował z jakąś dziewczyną – wskazuje na to i godzina i fakt, ze nie chciał żebyś to przeczytała. Ale to jeszcze nic takiego – o ile rozgrywa się wirtualnie. Włosy… to może być przypadek…. Niedawno dostałam mailem reklamę programu, który pozwala robić co jakiś czas zrzuty z ekranu – może to byłoby wyjście. Rozmowa nic nie da. Na pewno się nie przyzna.

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂

    #1120213

    aniuniaw

    Re: Mąż na czacie…

    Czat to nie przypadek,poniewaz mogę przyznac,ze mąż czatuje kiedy tylko wyjdę z mieszkania,nawet na zakupy i nie ma Mnie dajmy na to 2godz.Kiedy stoję przy drzwiach słyszę jak wsuwa się klawiatura w szafkę i zamyka pokoj z komputerem,ktory juz zdążył przed sekundą wyłączyc.
    Może to nałog.
    Ja oczywicie przeprowadziłam rozmowę na temat włosow i Moj Tomus przypomniał sobie,że odwoził koleżankę z pracy dzien wczesniej,ale to była odległosc kilometra.Bidulka zdązyła pozbyc się włosow i to na siedzeniu kierowcy.

    ania (Paula11l, Wercia4l, Patryk30kwitenia2005)

    #1120214

    helenb

    Re: Mąż na czacie…

    Kiedyś miałam przypadek podobny.
    Wyjechałam na tydzień.
    Po powrocie tak jakos wyszło,że sprawdziłam historie na komp.Znalazłam czat.Weszłam tam,znalazłam nawet nicka, jakiego używał.Okazało się, że nie pisał, był tylko ciekawy o czym piszą ludzie na temat erotyczny.
    Niech mu będzie.Nie powtórzyło sie więc dałam spokój.

    Ale na Twoim miejscu też bym powęszyła.Jakbys jeszcze znalazła nicka i weszła na czat, napewno odezwie sie osóbka,która ma coś do napisania, kiedy pojawi sie znajomy nick.Może czegos sie dowiesz.

    Ja to taki „szpieg” jestem

    Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.05

    #1120215

    aniuniaw

    Re: Mąż na czacie…

    Niestety juz miałam podobny przypadek .Ja jak wrocilam po dwoch tygodniach i weszłam na jego nick to weszła panienka,ja oczywiscie do konca sie nie przyznałam ,ze to JA,pisałam w jego imieniu i pytam kiedy kochanie ostatnio pisalismy,a Ona ,zapomniałes tydzien temu….a Mnie nie było wtedy w domu.
    A teraz jeszcze te włosy.
    Z zawodu jest policjantem,wiec ma mozliwosci Mnie zdradzac,czy chociazby oszukiwac.
    A gadane tez ma i bajer niezły.

    ania (Paula11l, Wercia4l, Patryk30kwitenia2005)



    #1120216

    Anonim

    Re: Mąż na czacie…

    jeśli miałabym dowody na to, że mój coś kombinuje zastosowałabym terapię wstrząsową – spakowałabym i kazała się wynosić (oczywiście z nadzieją że się opamięta i będzie skamlać o litość); jeśli by wyszedł za drzwi to powrót nie byłby łatwy; z tym że ja jestem w dobrej sytuacji- mieszkanie w którym mieszkamy należy do mnie; stać by mnie również było utrzymać siebie i Krzysia;
    mój się jedank dobrze kryje 😉

    Ewa i Krzyś (12.06.2002)

    #1120217

    gabrycha

    Re: Mąż na czacie…

    Trudna sprawa bo ewidentnie coś się dzieje,ale nie koniecznie to najgorsze.Z drugiej strony jak myślę sobie,że to ja mogłabym być na Twoim miejscu to cholera mnie bierze.Może porozmawiaj z Nim napewno sie nie przyzna,ale rzecież znasz go na tyle że wiedziałabyś czy kłamie.
    Dorota i Antoś(24.03.2005)



    #1120218

    klucha

    Re: Mąż na czacie…

    jak ukrywa to ma coś na sumieniu.
    nie wierze w niewinne rozmowy na czatach+wyłączanie kompa w popłochu+pisanie wtedy gdy nie ma cię w domu
    facet nie ładnie się zabawia. Owszem pisanie na czatach to nic złego, ale dla osoby samotnej.
    koniec. kropka

    Izka i Zuzia 4 latka

    #1120219

    beatek

    Re: Mąż na czacie…

    Ja też jestem z tych podejrzliwych. Jakbym miała takie podejrzenia jak Ty to na pewno nie zostawiłabym tego i drążyłabym temat: sprawdzała czata, maila, komórkę i … kieszenie. Może to nieładnie, ale wiesz co, ja kiedys baaaardzo ufałam. Raz mnie zawiódł (tzn nie zdradził ale mocno zawiódł), ale teraz juz jestem bardziej podejrzliwa i czujna.
    życzę aby wszystko siępozywnie wyjaśniło. A może ostatnio jakoś mniej czasu poświęcasz mężowi? wiadomo dzieci i inne obowiązki… Absolutnie nie obwiniam Cię o nic ale czasem kolacja przy świecach, kąpiel i długa rozmowa mogą zdziałać cuda


    Beata i Julcia (10.04.2005)

    #1120220

    bastet

    Re: Mąż na czacie…

    Iza, zgadzam sie !

    Aga, Szym i

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 69)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close