mąż oszalał na punkcie stóp

Piszę pod zmienionym pseudonimem, bo mój mąż czasem tutaj zagląda i zna mój nick no i problem troszkę intymny.
Jak wiecie, po porodzie ochota na współżycie nieco spada. U mnie też spadła. Przyczyny są różne, ja karmię piersią, jestem zmęczona.
Współżyjemy rzadko, ale po porodzie zauważyłam u mojego męża hm…pewien dziwny objaw i nie wiem co o tym sądzić. Zwariował na punkcie moich stóp. Chce je całować, lizać i bardzo to na niego działa. Chce, zebym sama kazała mu to robić, jak mam je bose, czasem jak mam na nogach szpilki. Po prostu chciałby słyszeć: „całuj je” itp. Chciałby również, zebym robiła nimi inne rzeczy o których nie będe tutaj pisała. Do tego wszystkiego lubi to robić na kolanach przede mną, pochylony jak jak niewolnik. Wcześniej jakoś nie kojarzę takich zachowań u niego. I teraz zastanawiam sie, czy jestem dla niego już nieatrakcyjna po porodzie, ze wymysla takie rzeczy? Czy moze to w nim zawsze tkwiło, tylko się nie przyznawał? Faktycznie to na niego działa, widzę to wyraźnie a w końcu go kocham i chcę mu sprawiać przyjemność – ale zastanawiam się, czy to jest jakieś zboczenie? W sumie, nie przeszkadza mi to szczerze mówiąc, ale podniecać, to mnie to też nie podnieca. Moze się przyzwyczaję i kiedyś mi sie spodoba, jeśli mu nie minie – ponoć oko 40-stki takie rzeczy się zaczynaja podobac 🙂 – ale zastanawiam się, czy to wszystko przez to, ze rzadko się kochamy? Czy wywołałam u niego te nietypowe potrzeby? Nie wiem, dostał jakiegoś wstrząsu przy porodzie 🙂 rodził ze mną w końcu.

Pozdrawiam lekko zarumieniona. 🙂

PS. Tego nicka będe używała do takich odpowiedzi, które mają pozostać tajemnica przed mężem 🙂

43 odpowiedzi na pytanie: mąż oszalał na punkcie stóp

goha2004-12-27 16:58:01

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Wiesz, ja myślę, że Twój mąż lubił te klimaty już wcześniej, ale dopiero teraz się przed Tobą otworzył, w pełni zaufał…
Pytasz czy to zboczenie. Ze zboczeniem mamy do czynienia wtedy gdy któremuś z partnerów taka “odmienność” przeszkadza lub jest zmuszany do pewnych praktyk. Ale jeżeli obojgu Wam sprawią radość takie zabawy to… na zdrowie why not???

GOHA i Dareczek 20 m-cy (02.04.03)

koliber2004-12-27 17:37:22

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

CHyba nie powinnaś się martwić, że stałaś się dla niego nieatrakcyjna, w końcu z tego, co piszesz, to radzej wygląda wręcz przeciwnie. Może po prostu dopiero teraz odważył się Ci powiedzieć, co go naprawdę kręci. Ja bym się nie przejmowała, chyba, że Tobie sprawia to przykrość. Jeśli nie, to wydaje mi się, że wszystko jest ok, ludzie mają rózne upodobania, a faceci czasem przecież są wrażliwi szczególnie na jakieś części kobiecego ciałka. Nie wydaje mi się, żeby rzadkie współżycie prowokowało jakieś dziwne zachowania. A możę po prostu Twój mąż , skoro już rzadko to robicie, stara się, żeby te rzadkie razy były jak najbardziej atrakcyjne? Nie martwiła bym się z tego powodu.

pozdrowionka

chilli2004-12-27 19:05:12

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

rozumiem, że po przeczytaniu posta o intrygującym tytule, bardzo dokładnie opisującym feteszyzm męża on nie wpadnie na to, że o nim mowa?


madzia i www (10.03.2004)

lea2004-12-27 19:19:02

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Podobnie jak szpilki uwazam, ze maz od razu bedzie wiedzial, kim jestes… chyba ze sprytnie cos pozmienialas 😉 Nie pisze tego zlosliwie, tylko tak po prostu uwazam i jesli chcesz faktycznie przed mezem cos ukryc, to ten nick uznaj raczej za “spalony” – o ile mąż naprawde tu zagląda… Tytuł mowi wiele, szczegóły dosc konkretne…

A wracajac do meritum – mysle, ze to powszechne upodobanie… rozumiem, ze moze sie nie podobac, moze podchodzic pod zboczenie – ale jesli masz mieszane uczucia, to nie pielegnuj w sobie tych negatywnych, o ile to wszystko nie jest dla Ciebie nieprzyjemne… prawde mowiac nie przyszloby mi do glowy, ze mąż w taki sposob odbija sobie to, ze jestes “w innych partiach ciala” po porodzie nieatrakcyjna…. tak raczej nie jest.

Lea i Mateuszek

mamaala2004-12-27 19:25:13

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

może właśnie o to chodzi, żeby wpadł … ;))

Aga i Ala (10.02.2003)

chilli2004-12-27 19:31:56

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

aaaaaaaaaa to dlatego pierwsze zdanie i ostatnie mówi o zachowaniu tajemnicy przed meżem :-)))
i pewnie w takim razie pierwsza odpowiedź pod postem jest od właściwego nicka – dla dla zatarcia śladów :-))))


madzia i www (10.03.2004)

mamaala2004-12-27 19:45:11

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

nie wszyscy panowie sa wielbicielami tekstów dłuższych niż dwie linijki, może słówko “tajemnica” miało zachęcić :-))))))

Aga i Ala (10.02.2003)

2004-12-27 22:13:01

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Ciekawe co na to GOHA;-)) oj szpilki, szpilki …

roczny Jaś + Jovanka(luty’05)

takaaga2004-12-28 08:21:07

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Mąż nie znajdzie tego posta, bo niezmiennie wyszukuje tyko moje po nicku 🙂

A tak w sumie, to dzisiaj doczytałam, ze zapomniałam postawić pytania: czy powinnam iść z tym do seksuologa – ale i tak mnie pocieszyłyście 🙂 Skoro nie jest jedyny, to może i nic się nie dzieje

2004-12-28 09:28:25

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

hm, a wiesz co mnie sie nasuneło??
że skoro wczesniej tego nie przejawial, to może sam o tym nie wiedział i ktoś mu to pomógł odkryć. NIe chce sugerować zdrady, ale powinniscie porozmawiac:)

Bruni i Filipek 20mcy!

mezczyzna2004-12-28 14:32:58

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

cóż, jeśli moge się wypowiedzieć, nie widze nic nadzwyczajnego w tym, co piszesz. Nie traktuj tego proszę jako atak na Ciebie, ja po prostu stwierdzam fakty. Ja też lubię takie zabawy – i nie tylko takie. Moja żona uwielbia kiedy pieszcze jej stopy ustami i często to robię. Ja tez to uwielbiam i nie widze nic zdrożnego w tym, ze mnie to podnieca. Moze być to oczywiście jakaś forma fetyszyzmu (niegroźnego w końcu) lub chęć bycia zdominowanym ( co też może się podobać w erotyce) ale ja nie widzę w tym nic nieodpowiedniego. W łóżku dozwolone jest bardzo wiele o ile sprawia to przyjemnosć obojgu partnerom.

to jest moje osobiste zdanie.

anastazja2004-12-28 15:50:12

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

No wlasnie

Co do tematu to moim zdaniem daleko temu zachowaniu do dewiacji seksualnej A autorce posta widocznie mozna “pozazdroscic” pieknych i zadbanych stop , bo jak patrze czasem latem na kobiece stopy to nie wiem czy mam plakac czy sie smiac

Jagodzia 01.08.03

magdzik2004-12-28 23:52:16

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Q. Tarantino także ma słabość do damskich stóp .

A tak poważnie, to jeśli to nie przeszkadza Ci za bardzo, to może postaraj się zaakceptować jego upodobania. Możesz też porozmawiać z mężem o tym i powiedzieć, że cos musi być i dla Ciebie i wymysl sobie co Tobie bedzie pasować i starajcie się realizować swe upodobania przemiennie.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

lea2004-12-29 09:19:16

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

hahaha dokładnie
po stopach poznamy ją…

😉

Mateuszek (14.03.2003)

anet2004-12-29 10:39:44

i to napewno nie ja

ha ha ha!!!!!!!!!!!!!!

no to jesli po stopach… to napewno nie jestem to ja!!!
postawiona kilka lat temu diagnoza ortopedy brzmi w moim przypadku jak wyrok
paluchy koslawe, palce mlotowate

Agniesia 07.07.02 + Adrianek 03.01.04

lea2004-12-29 10:47:32

Re: i to napewno nie ja

o rany, przepraszam, ale sie usmialam.. przepraszam…
ale moze kogos kręcą wlasnie te młotowate…? (jak to wygląda? 😉 )

Ja w ogole przepraszam za ten smiech, ktos moze sie poczuc urazony, naprawde to uwazam, ze to nie jest zadne zboczenie, to raz, a dwa, ze to mogl byc problem dla dziewczyny, ktora to spotkało, i mogla chciec sie wyzalic/wypytac/ etc. nie chce robic sobie jaj z jej pytania, ale tak sie jakos wątek sympatycznie rozwinął…

Mateuszek (14.03.2003)

anet2004-12-29 11:39:27

wiec te mlotowate…

no na mnie jak na wariata patrza – tak sie usmialam:):):)

tak tak, mysle ze bardzo poztywnie sie ten watek pod koniec rozladowal:)

no a wracajac do moich stop to palce mlotowate /bo koslawe to wiesz ze halluksy nie?/ – to sa takie /i tu sorki za glupawy opis/ ze na poczatku tj od stopy sa takie cienkie a pod koniec sie rozszerzaja – czyli taki mlot – ha ha ha ha ha ha!!!!!!!!!!!!!!!

no ale co sie dziwic? to efekty noszenia modnych bucikow, a raczej butoobcasow bo ponizej 12 cm nic nie zakladam:)

Agniesia 07.07.02 + Adrianek 03.01.04

lea2004-12-29 11:51:45

Re: wiec te mlotowate…

Wobec tego ja mam koslawe i do tego niezasłuzone, bo nie nosze “niezdrowego” 😉 obuwia…

O losie!!!!!

hahaha

Mateuszek (14.03.2003)

kamelia2004-12-29 13:20:54

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Tym razem to ja podkreślę, że to nieprawdopodobne, ale to samo przyszlo mi do głowy co Tobie Bruni…
No i szczerze mówiąc wątpliwości takie jakie wysnuła Szpilki też mi się nasunęły, a to już wyjątkowy EWENEMENT!

Kamelia i Michałek 14.08.2003

2004-12-29 14:27:45

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

a żeby wątek był bardziej ”przyjemny” to i ja dorzucę swoje 3 grosze:

autorka postu pisze:
” …czasem jak mam na nogach szpilki…”
– tak więc moje podejrzenie bardziej zmierzałoby w tym kierunku, a nie w kierunku autorki pierwszej odpowiedzi;

a sama szpilki dość aktywnie się tu udziela, czyżby cyt.: ”dla zaratrcia śladów” ?

[i]Ewa i Krzyś (2 lata)

lea2004-12-29 14:50:37

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Ewa, obudzilas mi dziecko! wrrrr 😉

No, nie Ty obudzilas, ale mnie zmusilas do obudzenia….

a swoja droga slady po szpilkach sa trudniejssze do zatarcia 😉

Mateuszek (14.03.2003)

lea2004-12-29 14:51:20

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Kamelio, jesli jeszcze nasunie Ci sie jakis wniosek wspolny z moim, to bedzie juz niebezpieczne… 😉 a moze ciekawa wrozba na nowy rok 😉

Mateuszek (14.03.2003)

lea2004-12-29 14:51:48

Re: i to napewno nie ja

Ja nie wytrzymalam, kiedy przeczytalam posta Ewki…

Mateuszek (14.03.2003)

chilli2004-12-29 15:17:29

Re: wiec te mlotowate…

a paznokcie panoramiczne masz?


madzia i www (10.03.2004)

chilli2004-12-29 15:19:17

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

wyjątek potwierdza regułe 😀
a już kidyś sie ze mną zgodziłaś :-DDD


madzia i www (10.03.2004)

chilli2004-12-29 15:19:41

Re: wiec te mlotowate…

ja też :-(((
ale mnie balet załatwił


madzia i www (10.03.2004)

chilli2004-12-29 15:26:29

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

odkryłaś moje drugie “ja” sherlocku…


madzia i www (10.03.2004)

mezczyzna2004-12-29 16:31:09

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Kurcze, a moze to moja zona, tylko udaje że jej się to podoba i napisała tego posta bo nie wie jak sobie z tym poradzić :))
Takaaga, jak jesteś moja zoną, to ja Ci to wytłumacze dzisiaj wieczorem. A jak nią nie jesteś, to dziewczyno – korzystaj z życia i z fantazji Twojego chłopa. Popatrz, wszystkim dziewczynom się takie podobają, to coś w tym musi byc 🙂

2004-12-29 18:46:01

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

a ja się kiedyś zgodziłam w jakimś punkcie z Kamelią….ale za nic nie przypomnę sobie gdzie to było… 😛

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

anastazja2004-12-29 19:48:41

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

hihihi

Pozdrowionka

Jagodzia 01.08.03

kamelia2004-12-29 22:01:32

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Pamiętam…
Ciekawe czy pamiętamy to samo…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

kamelia2004-12-29 22:08:02

😉

A tak wogóle, jeśli zgodzimy się ze sobą jeszcze parę razy, to to przestanie być “wyjątkiem” i reguła padnie!!!

Kamelia i Michałek 14.08.2003

kamelia2004-12-29 22:10:03

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Ja bym powiedziała, że nawet w kilku punktach!!! Ech, skleroza! Pamiętam, że to było kilka razy, ale kiedy i gdzie? Nie pamiętam!

Kamelia i Michałek 14.08.2003

anet2004-12-30 06:28:38

Re: wiec te mlotowate…

lojej! a co to ???

Agniesia 07.07.02 + Adrianek 03.01.04

takaaga2004-12-30 08:32:45

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

facet to facet. Jak już przyłoży to konkretnie 🙂 No w sumie to moze i masz racje chłopie 🙂

2004-12-30 08:48:37

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

hehe,do sobie w kazdym razie wyjasnicie wieczorkiem wszystko:)))

Nelly i Hubert 23.02.03

2004-12-30 08:52:41

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

hehe,tez nic nie sugeruje,ale to samo pomyslalam!

Nelly i Hubert 23.02.03

lea2004-12-30 13:56:51

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

tylko Ty sie w tym wszystkim nie pogubilas 😉

Mateuszek (14.03.2003)

2004-12-30 16:13:04

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Jezu….w kilku punktach ????
Musze chyba do formy wrócić….

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

lea2004-12-30 16:19:33

Re: mąż oszalał na punkcie stóp

Zdecydowanie tak, a byc moze nawet bez obuwia – zreszta nie wybiera sie daleko… 😉

Mateuszek (14.03.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: mąż oszalał na punkcie stóp?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Kuba w "Dziecku" - chwalę się
W styczniowym numerze zamieszczono mój list [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] ze zdjęciem Kuby i moim z wakacji. Ale się cieszę! Taki drobiazg, a poprawił mi humor na całego. [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] Aga i Kuba
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Dopadła mnie
Jestem kobietką wesołą i nie miewam problemów z nastrojami , ale tak się posypało . Było super : dzidzia zdrowa i śliczna , praca lubiana i kochająca druga połowa .
Czytaj dalej