mąż oszalał na punkcie stóp

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)
  • Autor
    Wpisy
  • #59151

    takaaga

    Piszę pod zmienionym pseudonimem, bo mój mąż czasem tutaj zagląda i zna mój nick no i problem troszkę intymny.
    Jak wiecie, po porodzie ochota na współżycie nieco spada. U mnie też spadła. Przyczyny są różne, ja karmię piersią, jestem zmęczona.
    Współżyjemy rzadko, ale po porodzie zauważyłam u mojego męża hm…pewien dziwny objaw i nie wiem co o tym sądzić. Zwariował na punkcie moich stóp. Chce je całować, lizać i bardzo to na niego działa. Chce, zebym sama kazała mu to robić, jak mam je bose, czasem jak mam na nogach szpilki. Po prostu chciałby słyszeć: „całuj je” itp. Chciałby również, zebym robiła nimi inne rzeczy o których nie będe tutaj pisała. Do tego wszystkiego lubi to robić na kolanach przede mną, pochylony jak jak niewolnik. Wcześniej jakoś nie kojarzę takich zachowań u niego. I teraz zastanawiam sie, czy jestem dla niego już nieatrakcyjna po porodzie, ze wymysla takie rzeczy? Czy moze to w nim zawsze tkwiło, tylko się nie przyznawał? Faktycznie to na niego działa, widzę to wyraźnie a w końcu go kocham i chcę mu sprawiać przyjemność – ale zastanawiam się, czy to jest jakieś zboczenie? W sumie, nie przeszkadza mi to szczerze mówiąc, ale podniecać, to mnie to też nie podnieca. Moze się przyzwyczaję i kiedyś mi sie spodoba, jeśli mu nie minie – ponoć oko 40-stki takie rzeczy się zaczynaja podobac 🙂 – ale zastanawiam się, czy to wszystko przez to, ze rzadko się kochamy? Czy wywołałam u niego te nietypowe potrzeby? Nie wiem, dostał jakiegoś wstrząsu przy porodzie 🙂 rodził ze mną w końcu.

    Pozdrawiam lekko zarumieniona. 🙂

    PS. Tego nicka będe używała do takich odpowiedzi, które mają pozostać tajemnica przed mężem 🙂

    #755548

    goha

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    Wiesz, ja myślę, że Twój mąż lubił te klimaty już wcześniej, ale dopiero teraz się przed Tobą otworzył, w pełni zaufał…
    Pytasz czy to zboczenie. Ze zboczeniem mamy do czynienia wtedy gdy któremuś z partnerów taka „odmienność” przeszkadza lub jest zmuszany do pewnych praktyk. Ale jeżeli obojgu Wam sprawią radość takie zabawy to… na zdrowie why not???

    GOHA i Dareczek 20 m-cy (02.04.03)



    #755549

    koliber

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    CHyba nie powinnaś się martwić, że stałaś się dla niego nieatrakcyjna, w końcu z tego, co piszesz, to radzej wygląda wręcz przeciwnie. Może po prostu dopiero teraz odważył się Ci powiedzieć, co go naprawdę kręci. Ja bym się nie przejmowała, chyba, że Tobie sprawia to przykrość. Jeśli nie, to wydaje mi się, że wszystko jest ok, ludzie mają rózne upodobania, a faceci czasem przecież są wrażliwi szczególnie na jakieś części kobiecego ciałka. Nie wydaje mi się, żeby rzadkie współżycie prowokowało jakieś dziwne zachowania. A możę po prostu Twój mąż , skoro już rzadko to robicie, stara się, żeby te rzadkie razy były jak najbardziej atrakcyjne? Nie martwiła bym się z tego powodu.

    pozdrowionka

    #755550

    chilli

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    rozumiem, że po przeczytaniu posta o intrygującym tytule, bardzo dokładnie opisującym feteszyzm męża on nie wpadnie na to, że o nim mowa?


    madzia i www (10.03.2004)

    #755551

    lea

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    Podobnie jak szpilki uwazam, ze maz od razu bedzie wiedzial, kim jestes… chyba ze sprytnie cos pozmienialas 😉 Nie pisze tego zlosliwie, tylko tak po prostu uwazam i jesli chcesz faktycznie przed mezem cos ukryc, to ten nick uznaj raczej za „spalony” – o ile mąż naprawde tu zagląda… Tytuł mowi wiele, szczegóły dosc konkretne…

    A wracajac do meritum – mysle, ze to powszechne upodobanie… rozumiem, ze moze sie nie podobac, moze podchodzic pod zboczenie – ale jesli masz mieszane uczucia, to nie pielegnuj w sobie tych negatywnych, o ile to wszystko nie jest dla Ciebie nieprzyjemne… prawde mowiac nie przyszloby mi do glowy, ze mąż w taki sposob odbija sobie to, ze jestes „w innych partiach ciala” po porodzie nieatrakcyjna…. tak raczej nie jest.

    Lea i Mateuszek

    #755552

    mamaala

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    może właśnie o to chodzi, żeby wpadł … ;))

    Aga i Ala (10.02.2003)



    #755553

    chilli

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    aaaaaaaaaa to dlatego pierwsze zdanie i ostatnie mówi o zachowaniu tajemnicy przed meżem :-)))
    i pewnie w takim razie pierwsza odpowiedź pod postem jest od właściwego nicka – dla dla zatarcia śladów :-))))


    madzia i www (10.03.2004)

    #755554

    mamaala

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    nie wszyscy panowie sa wielbicielami tekstów dłuższych niż dwie linijki, może słówko „tajemnica” miało zachęcić :-))))))

    Aga i Ala (10.02.2003)

    #755555

    Anonim

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    Ciekawe co na to GOHA;-)) oj szpilki, szpilki …

    roczny Jaś + Jovanka(luty’05)

    #755556

    takaaga

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    Mąż nie znajdzie tego posta, bo niezmiennie wyszukuje tyko moje po nicku 🙂

    A tak w sumie, to dzisiaj doczytałam, ze zapomniałam postawić pytania: czy powinnam iść z tym do seksuologa – ale i tak mnie pocieszyłyście 🙂 Skoro nie jest jedyny, to może i nic się nie dzieje



    #755557

    Anonim

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    hm, a wiesz co mnie sie nasuneło??
    że skoro wczesniej tego nie przejawial, to może sam o tym nie wiedział i ktoś mu to pomógł odkryć. NIe chce sugerować zdrady, ale powinniscie porozmawiac:)

    Bruni i Filipek 20mcy!

    #755558

    mezczyzna

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    cóż, jeśli moge się wypowiedzieć, nie widze nic nadzwyczajnego w tym, co piszesz. Nie traktuj tego proszę jako atak na Ciebie, ja po prostu stwierdzam fakty. Ja też lubię takie zabawy – i nie tylko takie. Moja żona uwielbia kiedy pieszcze jej stopy ustami i często to robię. Ja tez to uwielbiam i nie widze nic zdrożnego w tym, ze mnie to podnieca. Moze być to oczywiście jakaś forma fetyszyzmu (niegroźnego w końcu) lub chęć bycia zdominowanym ( co też może się podobać w erotyce) ale ja nie widzę w tym nic nieodpowiedniego. W łóżku dozwolone jest bardzo wiele o ile sprawia to przyjemnosć obojgu partnerom.

    to jest moje osobiste zdanie.



    #755559

    anastazja

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    No wlasnie

    Co do tematu to moim zdaniem daleko temu zachowaniu do dewiacji seksualnej A autorce posta widocznie mozna „pozazdroscic” pieknych i zadbanych stop , bo jak patrze czasem latem na kobiece stopy to nie wiem czy mam plakac czy sie smiac

    Jagodzia 01.08.03

    #755561

    magdzik

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    Q. Tarantino także ma słabość do damskich stóp .

    A tak poważnie, to jeśli to nie przeszkadza Ci za bardzo, to może postaraj się zaakceptować jego upodobania. Możesz też porozmawiać z mężem o tym i powiedzieć, że cos musi być i dla Ciebie i wymysl sobie co Tobie bedzie pasować i starajcie się realizować swe upodobania przemiennie.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #755562

    lea

    Re: mąż oszalał na punkcie stóp

    hahaha dokładnie
    po stopach poznamy ją…

    😉

    Mateuszek (14.03.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close