Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #53643

    Anonim

    Pocieszcie mnie troszkę bo czuję się paskudnie.
    Mam mdłości jakbym conajmniej była w ciązy 🙁 czuję się paskudnie i na dodatek mam doła giganta związnego z tym, że wczoraj był ładny płodny śluzik a my się nie przytulaliśmy, bo mąz był w pracy do poźna w nocy. A jak wrócił koło 1rano padnięty i wymęczony – to ja już spałam.
    No i doła mam bo nie wykorzystaliśmy szansę na dzidzię w tym cyku :(((
    Tak bardzo mi zależy a nie zrobiłam wszystkiego aby tę dzidzię na świat sporwadzić…buuuuuuuuu
    Teraz muszę czekać do następnego cyklu a to jeszcze tyle dni….nie wiem – może jakaś głupia jestem ale dziś rano się z tego powodu rozryczałam, a on mnie pocieszał, że to szybko zleci a za miesiąc się porządnie postaramy. Kochany jest…ale to mi wcale, ale wcale nie pomogło 🙁
    Kompletnie nie wiem, jak sobiez moim dzisiejszym “nastrojem” poradzić. Do tego łeb mnie nawala…no i te mdłości – może się zatrułam?

    Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

    #686455

    witkawitka

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Cześć Marzenko, skąd ja to znam… tygodnie wyliczeń i kalkulacji i problemy logistyczne w TYM dniu… Myślę, że moglibyście spróbować jeszcze dziś, z tego co wiem ten pęcherzyk tam sobie wędruje i dziś jest też jeszcze szansa, że sprytny plemnik go dogoni 🙂 Ja bym się nie poddawała jeszcze w tym cyklu.
    A mdłości mogą wynikać z ogólnego kiepskiego samopoczucia i zniechęcenia. Ale nie bierz do bani, masz kochanego męża i dziecko, a to BARDZO dużo!! Trzymaj się dzielnie, pa 🙂

    WitkaWitka



    #686456

    miyu

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    nie poddawaj się absolutnie – robiłaś może kolejny test ovu ? bo może to DZIŚ 😉 poza tym jajeczko przecież żyje 24 godziny …
    a poza tym temperatury swoją drogą i te inne rzeczy też swoją drogą a natura swoje – wg ginki w moim przypadku doszło do poczęcia 5 dni później niż by to wynikało z moich obserwacji (tempki śluzu testu owu – nadal tego nie rozumiem ….) więc się nie poddawaj !

    Miyu i ….

    #686457

    romaria

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Hej Marzenko
    Z tego co pamiętam to miałbyć luz, to ja biorę z Ciebie przykład a tu co widzę?
    Wiesz nie można się tym tak strasznie przejmować, chociaż wiem jak jest ciężko, wiem bo ja już 2 rok i nadal nic, a niby wsio ok. Nie zaczynaj tak jak ja, bo nic dobrego z tego nie wyniknie, uwierz. Możecie postarać się jeszcze dzisiaj, nie wiesz dokładnie co teraz dzieje się w Twoim organiźmie, może akurat teraz trzeba się przytulać. No a może przytulałaś się przed wczoraj i chłopaki siedziały w Tobie gdy owu była, różnie to bywa. I proszę nie przejmuj się tak bardzo, szkoda nerwów. Musisz być silna i nie denerwować się za każdym razem.
    Trzymam kciuki za Ciebie i fasolkę, wszystkiego dobrego
    aha, jeszcze jedno, następny post ma być wesoły bo jak nie to…………….. wpadnę tam do Ciebie
    Powodzenia, pa

    iwona

    #686458

    Anonim

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Hej Miyu!
    Tak zrobiłam test – ujemny. Ale tak patrząc po tych testach co je zrobiłam w ostatnich dniach….to ten który był pierwszy miał realną szansę być pozytywny. Bo teraz to wyjątkowo jest już po ptakach – wychodzi tylko linia kontrolna. Więc jutro już sobie odpuszczam i nie będę robiła testu – bo mi go po prostu szkoda 😉 Będzie na następny cykl.
    Ten który być może był pozytywny (nie bardzo się na tym znam jeszcze), robiłam w 14 dniu cyklu i zaznaczyłam sobie na wykresie jako pozytywny. Moja spiskowa teoria dziejów mówi mi, że może trafiłąm w chwilę po owulacji stąd test nie był jednoznaczny? Sama nie wiem – rano bolał mnie jajnik (krótko i intensywnie), wieczorem test zrobiłam i było dzień wcześniej przytulanko.
    Ale śluz był wyjątkowo nie płodny. Zresztą sama już nie wiem.

    Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

    #686459

    Anonim

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Witaj WitkaWitka!
    Spróbujemy jeszcze dziś (jak Kuba zaśnie odpowiednio wcześnie). A czasem jest to pop rostu nieralne – bo zwykle jak jest dobry czas na przytulanko to Kuba jak na złośc szaleje do 23 i ja padam na twarz razem z nim 😉

    Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…



    #686460

    Anonim

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Cześć Iwonko 🙂
    No jest luz….jakby nie było to bym poprosiła męża żeby mnie wczoraj obudził jak wróci. Ale wiesz…ja nie chcę mechanicznie tego robić – wolałabym aby to były miłe chwile do wspominania a nie, że robiliśmy dziecko na akord, bo mam płodne dni.
    Ale z drugiej strony chciałabym móc spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć:
    “stara w tym cyklu zrobiliście wszystko jak należy i teraz to już nie od Ciebie zależy więc sobie spokojnie czekaj”
    Ja się w sumie nie denerwuję – tylko mam doła.

    Wczoraj czytałam jeszcze pamiętniki dziewczyn i mówię Ci wpadłam jak śliwka w kompot. Na przemian śmiałam się i płakałam. czytałam o zmaganiach Dagmary w jej pamiętniku i płakałam rzewnymi łazami. Tak bardzo życzę jej fasolki!
    Czytałam pamiętnik Miyu i momentami się wzroszałam albo zaśmiewałam do łez.
    Czytałam pamiętnik Bruni i robiło mi się ciepło na sercu bo wspomniałam swój poród.
    Dziewczyny mają lekkie pióro i fantastycznie piszą….jeszcze nie doczytałam wszystkich pamiętników – ale dziś sobie nie daruję i pochłonę wszystkie – ten dział jest po prostu fantastyczny!
    No i wpadłam – jak już wspomniałam – jak śliwka w kompot – właśnie zabieram się za spisanie własnego pamiętnika i umieszczenie go na tym forum.
    Pozwoli mi się wygadać taki pamiętnik w smutnych chwilach i nie będę na Oczekujących robiła bydła miomi dołami.

    A jeśli chodzi o wpadanie do mnie – zapraszam SERDECZNIE! Wyryczę Ci się w mankiet, zrobię dobrej herbatki i pogadamy jak baba z babą 😉
    Bo prawdę mówiąc w realu nie mam takiej prawdziwej przyjaciółki (i jakoś nigdy nie miałam) której można zwierzyć by się ze wszystkiego – zawsze sama dawałam sobie radę…a czasem taka przyjaciółka by się przydała.
    Bardzo pomogło mi to forum – ciepłe przyjęcie – czuję się tu wspaniale – jakbym nagle znalazłą 100 przyjaciółek – które pomogą, pocieszą i doradzą.
    Dzięki Wam, że jesteście – to się docenia właśnie w takich dołkowych chwilach jakie ja teraz mam.

    Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

    #686461

    jaewa

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Ja już kiedyś o tym pisałam, ale powiem Tobie jeszcze raz: ja w ciąży z Amelką, gdy byłam na usg w 7 tygodniu i kilka dni to lekarz w szpitalu mi napisał- pęcherzyk ciążowy 5/6 tydzień. Bałam się bardzo, że jest i już będzie pusty, bo ja przecież byłam już 2 tygodnie później! Te 2 tygodnie opóźnienia miałam do samego końca. Rodziłam w 30 tygodniu, a oni po dziecko określili, że jest to 28 tydzień- i tak miałam na wypisie. Wygląda na to, że do zapłodnienie doszło dużo później niż mówią o tym wszystkie mądre książki. Sama widzisz, że wszystko moze być zupełnie inaczej niż nam się wydaje.

    EwA i Amelka (aniołek) 2.04.2004

    #686462

    susanne

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    hej!
    nie przejmuj sie, za kilka dni, no moze kilkanascie postaracie sie i moze bedzie fasola?? 😉 trzymam kciuki!!! Baaaardzo mocno! nie mysl o tym i spojrz do…forum, tam wysylam duzy usmiech (banan od jednego ucha do drugiego) Pa pa

    #686463

    mkkafe

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Miewałam takie doły, a to w jednym miesiacu chorzy, w innym rodzina sie zwalila na kilka dni,potem lecielismy samolotem wiec przestalam sie starac, w jeszcze innym zlozylo sie jakies wesele w te dni….plakac mi sie chcialo. W koncu odkrylam ze mam problem z prolaktyna i to jest moim zmartwieniem, a nie niemoznosc wykorzystania tego dnia. Wiem jak to jest, to wstretne uczucie, zlaszcza jak bardzo sie chce dziecka. Ale mysle ze i dzis jest szansa, wiec otrzyj lzy, przygotuj kolacje przy swiecach i….do dziela 🙂

    Monika (9 cykl) i Agatka 4l



    #686464

    Anonim

    Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Dzięki za słowa otuchy – przytulanko wczoraj było i włąśnie takie – nie planowane, nie na akord itp.
    FF nie zaznaczył mi owulacji – a ponoć powinien po 3 dniach wyższej temperatury – i się zastanawiam czy miał za mało danych czy co?
    Tak czy siak od dziś już nie obserwuję śluzu, tempkę będę mierzyć kontrolnie co kilka dni i teraz zostaje mi w tym cyklu tylko czekanie.
    Bo przecież lepiej nie dać się wariować – prawda? 🙂

    Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close