MEGA szybki i MEGA RODZINNY poród Oleńki w … przedpokoju!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)
  • Autor
    Wpisy
  • #115664

    mirtucha

    Czas podzielić się z wami opisem porodu Oleńki.
    W niedzielę rano obudziłam się o 5 tak jak to zwykle bywało w celu wysikania,przyobserwowałam oznaki skracającej się szyjki ale jakoś nie dało mi to do myślenia,wróciłam do łóżka i okazało się ,ze mam skurcze co 6 minut,leżałam więc sobie z kompem w łóżku bo już spać się nie dało na tych skurczach za bardzo.Znalazłam program do liczenia skurczy i czytałam fora kiedy jechać do szpitala.O 7 postanowiłam pójść do wanny ,żeby sprawdzić czy mi przejdzie w wodzie,obudziłam Michała powiedziałąm jaka jest sytuacja był nieprzytomny i raczej nie wywarło to na nim wrażenia ,że mam skurcze regularne co 6 -8minut ( bo to było najlepsze ,że ta częstotliwość się nie zwiększała).Poszłam do tej wanny,tam dopiero się rozchulało wszystko ,skurcze częste ,coraz mocniejsze,pomyślałam,że to już raczej porodowe skoro nie przechodzą w wodzie więc postanowiłam umyć głowę i poddać się depilacji,nie było to łatwe zważając na częstotliwość i siłe skurczy ale dałam rade,kto jak nie ja ,nie 🙂
    Wylazłam z tej wanny o 7:30 sapiąc i dysząc jak lokomotywa z wierszyka,Barciej już nie spał za to spał małż.Telepnęłam dziadem i mówię ,że mnie nawala już zdrowo,niech się zbiera szybko i jedziemy.Małżon dalje był nie obudzony ale wstał,nieprzytomnie popałętał się po kuchni coś jadl chyba,potem mył zęby,ja sapałam i dyszałam,Barciej łaził za mną i się uśmiechał ,grzebał mi w torbie szpitalnej i wywalał rzeczy.JA zadzwoniłam do rodziców ok 7:35 to już zawyłam mojej mamicie do słuchawki,małżowi kazałam dzwonić w tym czasie po karetkę bo już wiedziałam,że nie dam rady dojechać do szpitala,czułam że główka jest bardzo bardzo nisko .Napieprzało mnie już zdrowo ale co najśmieszniejsze znajdywałam pozycje w których mnie nie bolało aż tak bardzo,oddychałam spokojnie i na skurczach odmawiałam zdrowaśki i wiecie co to najbardziej mi pomagało.Zaraz po telefonie do rodziców przystanęłam w przedpokoju przy takiej półce ze ścianki,obok pufy na buty i tam już zostałam do końca.Zaraz wpadli rodziciele ,byli mega szybko jak na jazde mojego ojca,moja mama zbladła jak zobaczyła w jakim ja jestem stanie i fazie porodu i jeszcze jej powiedziałam,że ja tu zaraz urodzę,żeby nie miała złudzeń 🙂 Stałam przy tej półeczce dyszałam i wołałam Michała który w dalszym ciągu był jakiś nieprzytomny.
    Jak wylazłam z wanny włożyłam tylko stanik ,Michał pomógł mi założyć jeszcze przed przyjazdem rodzciów szlafrok i tak ich też powitałam 🙂 ale ,że byłam odwrócona do ściany to w sumie niewiele tam się napatrzyli.
    Po kilku skurczach poczułam parte ,jeden lekki taki jeszcze,potem drugi pamiętałam,żeby nie przeć na pierwszym tylko poczekać ,żeby się dziecko wstawiło,po tym drugim już mocniejszym ,uklękłam i oparłam się o pufę taką na buty i rzuciłam Michałowi :Łap ją!!
    I zaczęłam przeć,jeszcze mi śmignęło w głowie,że kurde nie wiem ile mam rozwarcia i może za mało jeszcze ,ale kto miał parte ten wie ,że z nimi się nie powalczy więc niewiele myśląc zaczęłam przeć jeden skurcz wyszła główka,drugi cała Oleńka,Michał ją złapał tak od tyłu,moja mama stała obok niego w szoku a ojciec z Barciejem na rękach z metr dalej 🙂
    Wody chlustnęły na całą wykłądzine,dobrze że miałam ręcznik na podłodze ,jak Ola już wyskoczyła to była chwila ciszy a zaraz potem zakwiliła i otworzyła oczy i zaczęła się rozglądać,mówię mojej mamie ,żeby jakiś ręćznik przyniosła,żeby ją okryć,bo ona stała jak wryta.Oleńka urodziła się o 7:50 czyli 20 minut od mojego wyjścia z wanny.O 8 przyjechała karetka nie spiesząc się bo myśleli ,że to jeszcze potrwa 🙂 Zaopatrzyli pępowine ,Michał przeciął ( wszystko w tym przedpokoju 🙂 ) Potem przeszłam do dużego pokoju ,usiadłam na fotelu ,dali mi Olę,poprosiłam tatę,żeby obudził Zuzię ,zaraz przybiegła i oglądała siostrzyczkę 🙂 Barciej też oglądał!!Potem musiałam się zbierać do szpitala bo zostało jeszcze łożysko.Wsadzili mnie na taki wózek,zapięli pasami ( w dalszym ciągu byłam w rozpiętym szlafroku i staniku (HAHAHAH!!!) ale porwałam na szybko koc jeszcze więc się pozakrywałam,wsadzili mnie do karetki na leżankę i zawinęli w to pazłotko szeleszczące ,ale zieja .Ole zniosła do karetki moja mama pozawijaną w rożek i z pieluszką na głowie ( cieplutko było na szczęście) .Załadowali nas do karetki i WŁĄCZYLI SYGNAŁ!!!HAHHAHAA niezła beka co??!!Dzieciaki stały w oknie z rozdziawionymi buziami ,że karetka wyje,Zuza dumna że to jej matka własna nią pojechała 🙂
    W szpitalu miałam szycie małe i czyszczenie.Olcia ważyłą 3440kg i miała 58cm długości.Punktów w skali Apgar brak bo to się ocenia zaraz po porodzie 🙂 Ale ja bym jej dała 9 bo cała była w białych maziach to jej jedyny objaw wcześniactwa jakiegokolwiek.

    Warto jeszcze przytoczyć wersję mojego męża ,który to myślał ,że przesadzam zdrowo i panike sieje i durnoty plote ,że ja zaraz urodze.Powiedział mi ,że uwierzył że to nie przelewki dopiero jak ja na te kolana klękłam i mu powiedziałam: Michał łap ją!!!
    Był przerażony ale opanowany bardzo ,złapał Olenkę chociaż była śliska jak cholera.Przez całą niedziele odbierał telefony od znajomych ojców którzy to okrzyknęłi go bohaterem roku i w ogóle szacuny mu bili!

    Moja mamita natomiast jest zwykle kobitą żwawą taką,robotną ,przewidującą i w ogóle ale podczas porodu to wszystko gdzieś się pochowało bo ona stała jak wryta,nic nie mówiła ,nic nie robiła,po prostu stała.Jak jej pwoiedziałam,żeby przyniosła ręcznik to poleciała do szafki do łazienki gdzie mamy chemie ,zamiast do dużje szafy z ręcznikami ,no zakręciła się na maksa.

    Najlepszy był mój ojciec.On nigdy nie był przy porodzie bo wiadomo a zawsze o tym marzył.
    Generlanie zajmował się Bartusiem ale też nie bardzo wiedział co robić,jak miałam parte to podszedł do mnie na pierwszym skurczu kiedy już parłam ,dotknął mojej ręki i mówi :Marta mów coś!!!!HAHHAHAHHAHA jeszcze na partych nie probowałam nic mówić ,spróbuje następnym razem 🙂
    Potem jak się Ola urodziła tzn Michał ją złapał to ojciec poleciał do kuchni i zaczął ostrzyć wielki nóż taki ,że niby będzie pępowine ciął 🙂 To już się polałam ze śmiechu,a na koniec jak wykukał,że karetka przyjechała to otworzył okno i zacząłkrzyczeć ,że szybko dziecko się uordziło,na całe osiedle oczywiście 🙂
    No z nim to komedia była.

    A oni się ze mnie śmieją,że jak tylko urodziłam ,wstałam i mówię im :No to możemy teraz wstawiać rosół 🙂

    Tak więc poród mieliśmy MEGA RODZINNY!!!Mimo tego szaleństwa i strachu troche mojego bo jednak przychodziły momenty paniki kiedy czułam ,ze nie dojade nigdzie a karetki też nie było,to jestem bardzo zadowolona z tego porodu,mogłam rodzić w najwygodniejszej dla mnie pozycji i to ja rządziłąm tym porodem,był mega naturalny!!Bez leżeniem pod ktg czego nienawidzę,bez gmerań gina itd.
    naprawdę polecam poród domowy każdemu!!!

    A co do mojej córeczki,to jest najpiękniejsza,maciupka,pachnąca i kochana.W głowie mi się nie mieści ,że już jest na świecie,jak ja jeszcze w szoku potestowym jestem,poważnie .I szkoda mi ,że już brzucha nie mam ,bo jeszcze mi się nie znudził wcale,mam nadzieje,że jeszcze nie raz będę go miała.

    #5362781

    k-j

    super opis:Wow!:wzruszyc sie można:Wow!:
    ja miałam dwie cc z celów zdrowotnych i troche zazdroszcze tych emocji,w pozytywnym sensie oczywiscie:Kciuki:



    #5362782

    zuzia81

    Martuś, cudny opis :Wow!::Wow!::Wow!:
    jesteś niesamowita, raz jeszcze gratuluję córeczki
    Brawa dla męża i rodziców. Bossko normalnie :Hura!::Hura!:

    #5362783

    rea

    Ale się zryczałam :Wstyd:
    Gratulacje !!!!!!!!!!!

    #5362784

    mimi

    GRATULACJE :Wow!:
    Piękny poród … no po prostu rewelacja … szacun dla Ciebie :Hura!:

    #5362785

    ronda

    cudowne :Kocham:
    wzruszyłam sie i posmiałam 🙂
    GRATULACJE! :Wow!::Hura!:



    #5362786

    mama80

    Takiego radosnego, oryginalnego, wyjątkowego opisu porodu nie czytałam jeszcze:Wow!::Wow!::Wow!: No super, po prostu super się to czyta… Pośmiałam się, powzruszałam i oderwałam na chwilę od całego świata:) Mało kto ma takie cudowne wspomnienia z porodu:Śmiech:

    #5362787

    neska1402

    AAAAAAAAA REWELACJA :Wow!:

    Ogromne gratulacje :Hura!:

    Poród pierwsza klasa :Wow!:

    #5362788

    madix

    Niesamowity poród :Wow!:
    Ja bym na pewno spanikowała, dobrze, że Ty zachowałaś zimną krew :Hura!:
    Jeszcze raz GRATULACJE!!!

    #5362789

    madu

    Szacun 🙂
    Niesamowity poród :Wow!::Wow!::Wow!:

    Gratuluję i dużo zdrówka całej rodzince życzę 🙂



    #5362790

    beamama

    Ja pierniczę, ale jazda :Wow!:

    Gratulacje ogromne :Hura!:

    #5362791

    eveke

    normalnie czad :Wow!:

    i wielkie gratulacje :Hura!:



    #5362792

    kasia-55

    Nie no czad :Wow!:

    Jestem pełna podziwu, naprawdę :Hura!:

    Niech Oleńka rośnie zdrowo! Gratulacje :Hura!:

    #5362793

    ania-ania

    Gratuluję i zdrówka dla Małej 😀

    Super opis…. super poród…..
    I jestem w szoku :Strach: dobrze że m wziął na poważnie słowa „łap ją” :Fiu fiu:

    #5362794

    kurka-wodna

    Gratuluję córeczki:Hura!: poród rzeczywiście bardziej naturalny i rodzinny być nie mógł:Wow!: ..a tata z tym nożem:Śmiech::Śmiech:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close