Męka

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #95895

    milkaw

    Witam,
    mieszkam w dużym mieście, mąż pracuje od rana do wieczora,megakorki, on przyjeżdza megazmęczony wieczorem, ja pracuje blizej ale też jestem baardzo zmeczona odbieram dziecko z przedszkola i staram się poświęcić mu czas.Staram sie bo ok 16 jestem półprzytomna. I tak codziennie. Wstawanie rano, gonitwa,stres,korki, zmęczenie, spanie.
    Coraz częściej myśle o tym żeby rzucić to wszystko i zaszyć się gdzieś daleko np na Mazurach. Sprzedać mieszkanie (częściowo na raty tak, ze troche by kasy zostało) , kupić mały domek, prowadzić jakiś mały biznes …i żyć, cieszyć się życiem, a nie stać w korkach,wdychać spaliny i denerwować, że dziecko czeka na mnie w przedszkolu.
    Zaraz potem myślę, że może coś stracimy, a przede wszystkim, że może dziecko będzie miało lepszy start gdy zostaniemy tutaj, wiadomo dobre szkoły, teatry, kina, możliwości… Nie wiem co robić… Może to depesja? W wolnych chwilach szukam działek nad jezirem, projektów domków i na tym się kończy. Może jesteśmy zbyt mało odważni?
    Jak żyć? Pozdawiam

    #2093617

    Anonim

    To miasto i mnie dobija,
    srednio raz w miesiącu mam takie mysli aby to pieprznąć wszystko i wyjechac na zadupie dolne 🙂 Co do startu dla dziecka, ja tego startu nie mialam i nie uwazam aby cokolwiek mi ubyło w mojej wlasnej ocenie. Moze to zwykłe przemęczenie. Moze warto zatrzymac sie gdzies na chwile i złapac oddech, wyjechac na weekend. Tak poprostu, człowiek chciałby zwolnic ale sie poprostu nie da.
    Pytasz jak zyc? To pytanie zapewnie większość z nas sobie zadaje. Głowa do góry.



    #2093618

    dorota27

    wydaje mi sie, ze depresja..moze nie mega..ale..;)
    mieszkam chyba w troche wiekszym miescie..tez pracuje..odbieram dziecko ze szkoly..wieczorami gotuje obiady, robie zakupy, codziennie chodze do parku..itp.itd..ot zycie matki..ale jest ok..nie narzekam..wiem ze maja gorzej..i dziekuje bogu za to co mam

    #2093619

    kura-plemienna

    Zamieszczone przez miłkaw
    Witam,
    mieszkam w dużym mieście, mąż pracuje od rana do wieczora,megakorki, on przyjeżdza megazmęczony wieczorem, ja pracuje blizej ale też jestem baardzo zmeczona odbieram dziecko z przedszkola i staram się poświęcić mu czas.Staram sie bo ok 16 jestem półprzytomna. I tak codziennie. Wstawanie rano, gonitwa,stres,korki, zmęczenie, spanie.
    Coraz częściej myśle o tym żeby rzucić to wszystko i zaszyć się gdzieś daleko np na Mazurach. Sprzedać mieszkanie (częściowo na raty tak, ze troche by kasy zostało) , kupić mały domek, prowadzić jakiś mały biznes …i żyć, cieszyć się życiem, a nie stać w korkach,wdychać spaliny i denerwować, że dziecko czeka na mnie w przedszkolu.
    Zaraz potem myślę, że może coś stracimy, a przede wszystkim, że może dziecko będzie miało lepszy start gdy zostaniemy tutaj, wiadomo dobre szkoły, teatry, kina, możliwości… Nie wiem co robić… Może to depesja? W wolnych chwilach szukam działek nad jezirem, projektów domków i na tym się kończy. Może jesteśmy zbyt mało odważni?
    Jak żyć? Pozdawiam

    No proszę, nie tylko ja tak mam! Podeszłam do tego – życie matki Polki pracujacej!
    U nas inaczej na razie sie nie da! I koniec. Zacisnełam zęby i już nie marudzę. Zmęczona, zestresowana zasypiam z dzieckiem, wstaję skoro świt i do charówki. A dzisiaj ide z Basiulcem na rower i wszystko mam w d …..!
    Słońce świeci jest git!

    #2093620

    2308

    Niestety tak jest jak się pracuje. Zwykłe życie. Trzeba się przyzwyczaić i przynajmniej raz w tygodniu znaleźć czas tylko dla siebie.

    #2093621

    ciapa

    Studiowałam w Wawie 3 lata. Pierwszy był okres fascynacji, wspaniałych mozliwości, potem zobaczyłam jak to wyglada od środka…że stoi sie połowę czasu w korkach, że ceny mieszkań sprawiają, ze pół zycia sie tyra na dom i ma sie szczęscie jak jest w dobrej dzielnicy, ze w pracy nie ma skrupułów i nie liczy sie lojalność, że nia ma miajsca i czasu na przyjaźń i rodzinę
    Wolę, żeby moje dzicko mieszkało na prowincji i bardzo się cieszę, ze tak jest.

    Naprawdę Cię rozumiem.
    Polecam zmianę.

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close