merlin – odbior osobisty

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #105924

    laura1

    Dziewczyny czy orientujecie sie moze czy przed merlinem sa kolejki?

    Chcialam kupic kilka ksiazek, odebrac ma moj kuzyn. Ale nie chcialabym zeby stal w kolejce godzine. Juz tak kiedys odbieral dla mnie ksiazki, ale on z tych co sie nie przyzna ile stal. Wygadal sie jego kumpel, ktory widzial dluuuuga kolejke. Ale moze kolejki nie sa codziennie.

    #3901584

    gobin

    nie spotkałam się z dużymi kolejkami w Merlinie przynajmniej tymi w Warszawie



    #3901585

    tora

    Zamieszczone przez laura1
    Dziewczyny czy orientujecie sie moze czy przed merlinem sa kolejki?

    Chcialam kupic kilka ksiazek, odebrac ma moj kuzyn. Ale nie chcialabym zeby stal w kolejce godzine. Juz tak kiedys odbieral dla mnie ksiazki, ale on z tych co sie nie przyzna ile stal. Wygadal sie jego kumpel, ktory widzial dluuuuga kolejke. Ale moze kolejki nie sa codziennie.

    kasia, ja nie lubie bardzo zamawiac przez merlina, dla mnie sa b. niesolidni. dwa razy sie an nich zawiodlam. dla mnie sto razy lepszy jest gandalf, a jak odbior osobisty, to empik. merlin jest dobry do wyszukiwania opinii;)

    #3901586

    laura1

    Zamieszczone przez tora
    kasia, ja nie lubie bardzo zamawiac przez merlina, dla mnie sa b. niesolidni. dwa razy sie an nich zawiodlam. dla mnie sto razy lepszy jest gandalf, a jak odbior osobisty, to empik. merlin jest dobry do wyszukiwania opinii;)

    A to mnie zaskoczylas:Hmmm…:, zamawialam u nich juz przeszlo 10 razy i wszystko idealnie, zamawialam z wysylka do mojej mamy. Kolezanka zamawiala z wysylka do Kanady, 5 razy i tez wszystko ok. Chyba mialas pecha.

    Ale zerkne na gandalf, zobacze co tam maja.
    A moze znasz jakies Polskie forum gdzie moglabym teraz sprzedac te moje ksiazki, nie wszystkie sa fajne i wiem ze do kilku na 100% nigdy nie wroce.

    W tym roku przywiozlam sobie 23kg ksiazek :Hura!: Gdyby nie limit wagowy pewnie wzielabym i ze 40kg :Stres: Czytam namietnie.

    #3901587

    tora

    Zamieszczone przez laura1
    A to mnie zaskoczylas:Hmmm…:, zamawialam u nich juz przeszlo 10 razy i wszystko idealnie, zamawialam z wysylka do mojej mamy. Kolezanka zamawiala z wysylka do Kanady, 5 razy i tez wszystko ok. Chyba mialas pecha.

    Ale zerkne na gandalf, zobacze co tam maja.
    A moze znasz jakies Polskie forum gdzie moglabym teraz sprzedac te moje ksiazki, nie wszystkie sa fajne i wiem ze do kilku na 100% nigdy nie wroce.

    W tym roku przywiozlam sobie 23kg ksiazek :Hura!: Gdyby nie limit wagowy pewnie wzielabym i ze 40kg :Stres: Czytam namietnie.

    tez powoli zwoze swoje zbiory 😉

    raz merlin mnie tak zalatwil, ze po zamowieniu ksiazek, to ponad tydzien byla cisza, po czym kiedy juz mocno zaczelam sie denerwowac dlaczego ksiazki jeszcze nie dotarly (a zamawialam na mame, ktora wlasnie miala leciec do mnie) odpisali mi, ze nie maja wszystkich zamowionych i co oni maja w zwiazku z tym robic…:Fiu fiu:
    w ten oto sposob mama przyleciala bez rzeczonych ksiazek.

    innym razem obiecywali, ze jezeli moje zamowienie bedzie powyzej jakiejs tam kwoty, przesylka bedzie darmowa, czy cos w ten desen. no to zamowilam sporo, przeszlam wszystkie etapy, to cale wypelnianie rubryk, deklaracje itp caly czas pokazywalo mi kwote do zaplacenia bez przesylki, zeby na samym koncu podsumowac mnie „z” probowalam przerobic to raz jeszcze, bo myslalam, ze gdzie jaki blad jest i znowu na samiutkim koncu jednak kazali mi za to placic. to nie byly straszne piieniadze, ale poczulam sie robiona w balona. stracilam kupe czasu, myslalam, ze przyoszczedze, a te buraki z merlina, pewnie myslaly, ze sie nie zorientuje, ze trzeba jednak cala kwote zaplacic, ewentualnie skoro juz tak sie zaangazowalam, to nie wycofam i zaplace. ale ja bardzo nie lubie jak mnie kto w bambuko robi i wycofalam sie.

    w obu wypadkach napisalam maila, pies z kulawa noga do dzis mi nie odpisal. ani przepraszm, ani wyjasnienia, ani zle nas pani zrozumiala, ani pocaluj nas w d..

    gandalf jest przede wszystkim tanszy.

    #3901588

    figa

    Zamieszczone przez tora
    kasia, ja nie lubie bardzo zamawiac przez merlina, dla mnie sa b. niesolidni. dwa razy sie an nich zawiodlam. dla mnie sto razy lepszy jest gandalf, a jak odbior osobisty, to empik. merlin jest dobry do wyszukiwania opinii;)

    Mam dokładnie odwrotne doświadczenia i omijam gandalfa szerokim łukiem 🙂



    #3901589

    tora

    Zamieszczone przez Figa
    Mam dokładnie odwrotne doświadczenia i omijam gandalfa szerokim łukiem 🙂

    o!
    no to dziel sie 🙂

    #3901590

    figa

    Zamieszczone przez tora
    o!
    no to dziel sie 🙂

    Szukałam książki z końcówki nakładu.
    Zamówiłam w gandalfie.
    Przyjęli zamówienie.
    Przez ponad tydzień nic się nie działo, żadnej odpowiedzi na maile, telefonu nikt nie odbierał.
    Po tym czasie informacja, że dostarczą za 3 dni. Potem znów cisza.
    Po kolejnych mailach informacja, że jednak nie będzie tej książki.
    W tym czasie resztki nakładu zniknęły z pozostałych księgarni i książki nie mam.
    Nigdy niczego tam nie kupię 🙂

    #3901591

    qr-chuck

    Zamieszczone przez laura1
    Dziewczyny czy orientujecie sie moze czy przed merlinem sa kolejki?

    Chcialam kupic kilka ksiazek, odebrac ma moj kuzyn. Ale nie chcialabym zeby stal w kolejce godzine. Juz tak kiedys odbieral dla mnie ksiazki, ale on z tych co sie nie przyzna ile stal. Wygadal sie jego kumpel, ktory widzial dluuuuga kolejke. Ale moze kolejki nie sa codziennie.

    Pewnie zależy od punktu.
    Ja odbieram zwykle na Marynarskiej w Warszawie i maksymalnie gdzieś 2-3 osoby tam spotkałam. Ale mąż kiedyś w centrum odbierał i faktycznie długo stał…

    Ja Merlina lubię, ale z reguły kupuję „na ostatnia chwilę” więc tylko pozycje razu dostępne i nie miałam nigdy problemów z dostawą.

    #3901592

    qr-chuck

    Zamieszczone przez tora

    innym razem obiecywali, ze jezeli moje zamowienie bedzie powyzej jakiejs tam kwoty, przesylka bedzie darmowa, czy cos w ten desen. no to zamowilam sporo, przeszlam wszystkie etapy, to cale wypelnianie rubryk, deklaracje itp caly czas pokazywalo mi kwote do zaplacenia bez przesylki, zeby na samym koncu podsumowac mnie „z” probowalam przerobic to raz jeszcze, bo myslalam, ze gdzie jaki blad jest i znowu na samiutkim koncu jednak kazali mi za to placic. to nie byly straszne piieniadze, ale poczulam sie robiona w balona.

    Ja kiedyś korzystałam z tego – nie pamiętam już czy mi się w podsumowaniu pokazywała kwota przesyłki, ale na pewno nie płaciłam…

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close