Miala 92 lata…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #91051

    lauidz

    Zmarla prosta kobieta, ktora byla dla mnie kims niezwyklym…
    Byla samotna staruszka. krotko po wojnie poslubila mezczyzne, ktorego kochala nade wszystko. Kilka lat po slubie on zmarl. Nie mieli dzieci. Przed smiercia kupil jej przepiekny domek z ogrodem – taki o ktorym zawsze marzyla. Zostala 33-letnia wdowa. Nie wyszla ponownie za maz, nie wyobrazala sobie byc z kims innym. Mowila o nim nawet wiele lat po jego smierci jakby byl ciagle gdzies obecny. Rok temu zaprowadzila nas na cmentarz i pokazala ktoredy ksiadz ma isc z jej trumna – byla to stara niemal nieistniejaca sciezynka – ktora przed 59 laty szedl orszak pogrzebowy z jej ukochanym mezem. Mimo uplywu czasu pamietala kazdy szczegol…
    Odeszla od nas w dzin wigili… Jestem pewna ze on na nia czekal, ze wyszedl jej na spotkanie…
    Smutno mi ze nigdy nie zobaczyla mojego synka, ze juz nigy nie uslysze jej zatroskanego o mnie glosu, ze nikt mi juz nie przyniesie swiezo zerwanych kolwali…
    Miala na imie Marta…

    #1642530

    gabrycha

    Zamieszczone przez lauidz
    Zmarla prosta kobieta, ktora byla dla mnie kims niezwyklym…
    Byla samotna staruszka. krotko po wojnie poslubila mezczyzne, ktorego kochala nade wszystko. Kilka lat po slubie on zmarl. Nie mieli dzieci. Przed smiercia kupil jej przepiekny domek z ogrodem – taki o ktorym zawsze marzyla. Zostala 33-letnia wdowa. Nie wyszla ponownie za maz, nie wyobrazala sobie byc z kims innym. Mowila o nim nawet wiele lat po jego smierci jakby byl ciagle gdzies obecny. Rok temu zaprowadzila nas na cmentarz i pokazala ktoredy ksiadz ma isc z jej trumna – byla to stara niemal nieistniejaca sciezynka – ktora przed 59 laty szedl orszak pogrzebowy z jej ukochanym mezem. Mimo uplywu czasu pamietala kazdy szczegol…
    Odeszla od nas w dzin wigili… Jestem pewna ze on na nia czekal, ze wyszedl jej na spotkanie…
    Smutno mi ze nigdy nie zobaczyla mojego synka, ze juz nigy nie uslysze jej zatroskanego o mnie glosu, ze nikt mi juz nie przyniesie swiezo zerwanych kolwali…
    Miala na imie Marta…

    Bardzo się wzruszyłam.Przykre,że straciłaś taką niezwykłą osobę bo naprawdę była niezwykła z tego co piszesz.Niech odpoczywają oboje w spokoju
    [*]
    [*]



    #1642531

    amber

    Smutne miała zycie…przez 59 lat żyć w tęsknocie za mężem 🙁
    Ale teraz pewnie jest szczęśliwa!
    Dla Marty

    #1642532

    kruszyna

    wzruszająca opowieść
    niesamowita kobieta
    teraz jej z pewnosci lepiej przy boku ukochanego
    [*] dla śp. Marty

    #1642533

    Anonim

    Zamieszczone przez lauidz
    Zmarla prosta kobieta, ktora byla dla mnie kims niezwyklym…
    Byla samotna staruszka. krotko po wojnie poslubila mezczyzne, ktorego kochala nade wszystko. Kilka lat po slubie on zmarl. Nie mieli dzieci. Przed smiercia kupil jej przepiekny domek z ogrodem – taki o ktorym zawsze marzyla. Zostala 33-letnia wdowa. Nie wyszla ponownie za maz, nie wyobrazala sobie byc z kims innym. Mowila o nim nawet wiele lat po jego smierci jakby byl ciagle gdzies obecny. Rok temu zaprowadzila nas na cmentarz i pokazala ktoredy ksiadz ma isc z jej trumna – byla to stara niemal nieistniejaca sciezynka – ktora przed 59 laty szedl orszak pogrzebowy z jej ukochanym mezem. Mimo uplywu czasu pamietala kazdy szczegol…
    Odeszla od nas w dzin wigili… Jestem pewna ze on na nia czekal, ze wyszedl jej na spotkanie…
    Smutno mi ze nigdy nie zobaczyla mojego synka, ze juz nigy nie uslysze jej zatroskanego o mnie glosu, ze nikt mi juz nie przyniesie swiezo zerwanych kolwali…
    Miala na imie Marta…

    Przykre to co piszesz, ale wspaniale jest, ze sa ludzie, dla ktorych Ci zwykli i prości ludzie sie licza, ona napewno spoglada na Twojego synka z nieba, ja akurat takich rzeczy jestem pewna….

    #1642534

    kamuszka

    Przytulam, trzymaj się. Odeszła, ale zawsze bedzie przy Tobie, w Twoim sercu.
    [*][*][*]



    #1642535

    Anonim

    [*]
    Przykro mi.

    #1642536

    julcia2

    Zamieszczone przez lauidz
    Zmarla prosta kobieta, ktora byla dla mnie kims niezwyklym…
    Byla samotna staruszka. krotko po wojnie poslubila mezczyzne, ktorego kochala nade wszystko. Kilka lat po slubie on zmarl. Nie mieli dzieci. Przed smiercia kupil jej przepiekny domek z ogrodem – taki o ktorym zawsze marzyla. Zostala 33-letnia wdowa. Nie wyszla ponownie za maz, nie wyobrazala sobie byc z kims innym. Mowila o nim nawet wiele lat po jego smierci jakby byl ciagle gdzies obecny. Rok temu zaprowadzila nas na cmentarz i pokazala ktoredy ksiadz ma isc z jej trumna – byla to stara niemal nieistniejaca sciezynka – ktora przed 59 laty szedl orszak pogrzebowy z jej ukochanym mezem. Mimo uplywu czasu pamietala kazdy szczegol…
    Odeszla od nas w dzin wigili… Jestem pewna ze on na nia czekal, ze wyszedl jej na spotkanie…
    Smutno mi ze nigdy nie zobaczyla mojego synka, ze juz nigy nie uslysze jej zatroskanego o mnie glosu, ze nikt mi juz nie przyniesie swiezo zerwanych kolwali…
    Miala na imie Marta…

    piekne to co napisalas
    lza w oku sie mieni
    naprawde to sie zdarza raz na tysiac lat – i piekne jest

    #1642537

    gosia

    Niesamowite
    [*]

    #1642538

    helenb

    bardzo wzruszajace
    [*]
    napewno są juz razem



    #1642539

    beamama

    Zdarza się i taka miłość…..ale chyba bardzo rzadko….Wierzę, że Marta spotkała swojego ukochanego, tak długo na niego czekała….
    Teraz nie rozstaną się już nigdy……:)

    #1642540

    olesia1

    Piękna, wzruszająca historia…….



    #1642541

    lauidz

    Dziekuje wam kochane dziewczynki za te slowa.
    Wzruszylyscie mnie bardzo…
    Dziekuje

    #1642542

    viking

    Niesamowite, wzruszające i mimo, że smutne, to piękne [*]

    #1642543

    qulka

    pomimo ze smutne to bardzo ciepłe i wzruszające.
    przykro mi.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close