Mialam urodzic w Walentynki…

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #12667

    polaaa

    Jak zapewne pamietacie testowalam miksturke AnnyH. Nawiasem mowiac ohyda!!!!!!! (2x o malo tego swinstwa nie zwrocilam…) Ale czego sie nie robi aby zobaczyc swa ukochana dzidzie, he, he…
    Zaczne od poczatku:
    13ego okolo godz.19.30 pochlonelam tenze coctajl, posiedzialam w cieplej kapieli, umylam zabki (zeby na porodowce nie wyczuli….) i czmychnelam do wyrka w oczekiwaniu na skurcze. No i sobie przysnelam. Okolo 1 w nocy poczulam bol w dole brzucha, godzine pozniej bolalo juz naprawde baaaaaardzo, a o 3rano dolaczyl okropnisty bol w krzyzu (tak jakby ktos mnie tam decha walnal…), z tymz bole te nie byly regularne, totez postanowilam poczekac do rana. A rano czulam jedynie takie „ciagnienie” w brzuchu.
    I od czasu do czasu to „ciagnienie” mnie dopada, ale, fakt faktem jeszcze nie urodzilam. Tak sobie mysle, z moz to i lepiej, niech malenstwo samo zdecyduje kiedy chce przyjsc na swiat, moze to nie byl najlepszy pomysl na „przechytrzenie” natury…
    Chociaz ja naprawde chcialam urodzic w ten romantyczny Walentynkowy wieczor…
    Tym bardziej, ze moj lekarz gdy urodzila?” i juz mi wypisal skierowanie na porodowke! Aha, a gdy powiedzialam mu o tym specyfiku AnnyH, to mowil o tym z przymrozenieem oka i postraszyl, ze moze zadzialac jak lewatywa, tu spiesze z wyjasnieniem: w moim przypadku tak nie zadzialalo.
    A ten coctajl z pewnoscia cos w sobie ma, bo jak by nie bylo troszke mnie „rozruszal”, z tymze rzeczywiscie lepiej go sobie zaserwowac juz po terminie.
    Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam,
    Polaaa i maly Czarus z terminem na 23.02.

    #194635

    mala103

    Re: Mialam urodzic w Walentynki…

    To może faktycznie działa ale ja się boję go wziąć i poczekam na łaskę swojego maleństwa któremu bardzo dobrze u mamusi w brzuszku i na razie się raczej woli tam bawić niż z nami na zewnątrz.

    ania i bobasek (15.02.2003)



    #194636

    Anonim

    Re: Mialam urodzic w Walentynki…

    a tak sie zastanawialam czy Ci sie udalo.Mi sie wydaje ze leiej poczekac az malenstwo samo sie zdecyduej wyjsc,chyba ze juz po terminie i wtedy moze lepiej wypic ten eliksir niz lezec na patologii lub miec podawana kroplowe z okscytocyna.
    A pomysl w ten sposob:urodzilabys w Walentynki i chialabys spedzic je z mezem,a dzieciaczka oddac pod opieke babci,a tu nie mozna bo dziecku trzeba wyprawic urodzinki,tak wiec nici z romantycznego wyjscia we dwoje:)

    Nelly i Malenstwo,ktore ma przyjsc na swiat 25.02.:)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close