Miałyście “Test Potrójny”?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #23010

    radolo

    Cześć,.
    to pytanie do ciężarówek po przejściach (ginekologicznych): jeśli lekarz zlecał (albo proponował) Wam Test Potrójny, to z jakich przyczyn i co mówił o perspektywach leczenia wykrytych w ten sposób nieprawidłowości?
    A może miałyście ten test skojarzony z późniejszą amniopunkcją? Co w którym tygodniu??! Proszę Was bardzo – dajcie znać, jeśli przez to przeszłyście… Ja wlaśnie wróciłam od lekarza z obszerną ofertą badań prenatalnych i w najbliższym czasie mam podjąć decyzję, którym z nich się poddam. Wszędzie, gdzie udało mi się dotrzeć, znajduję jednak tylko informację o tym, jakie anomalie można tymi metodami wykryć i nie ma ani słowa, co wtedy dzieje się z prowadzeniem ciąży i jakie są ewentualne działania terapeutyczne wobec dzidziusia. A przecież trisomii 21 (zesp. Downa) niczym się uleczyć nie da!!! Co więc właściwie dają te sposoby diagnozowania?!
    Jeszcze raz proszę – odezwijcie się, doświadczone koleżanki.
    Czekam i dziękuję.
    Ola i Maleństwo (18.12.2003)

    #313701

    laura1

    Re: Miałyście \”Test Potrójny\”?

    Mialam roboiny test z krwi. Wynik negatywny. Byl robiony na moje zyczenie. Ale szczeze powiem ze nie wiem co robia jak jest cos nie tak. Wiem ze tu jest legalna aborcja i robia ja nawet do 21 tyg. (kanada)

    laura (26.10.03)



    #313702

    radolo

    do Laury

    Dzięki za odpowiedź ;-)))
    Miałaś ten test na własne życzenie… A możesz mi napisać, dlaczego sobie tego życzyłaś? Ja nie zachowalam się zbyt czujnie w czasie wizyty u lekarza i nie dopytałam, czy ta propozycja wynika z mojego obciążonego wywiadu (wrodzona wada pierwszego dziecka), czy też mego podeszłego wieku – mam 37 lat…
    Odpowiedz, proszę, jeśli to dla Ciebie nie jest zbyt krępujące.
    Jeszcze raz dziękuję za odzew.
    Pozdrawiam. Ola

    #313703

    anador

    Re: do Laury

    nie mialam testu potrojnego ale mialam amniopunkcje. Mysle ze wiek jest powodem to zapewne jednen z. Ale ciesze sie ze zrobilam, dzieki temu jestem szczesliwa bo mam zdrowa coreczke. Pozdrawiam

    Dorota i Ola (21.11.2003)

    #313704

    janet31

    Re: do Laury

    Ja równiez zrobiłam ten test ale tylko dlatego ze sama go chciałam zrobić dla własnego spokoju.Wiem jednak ze ten test nie daje żadnych pewnych wyników.

    #313705

    agmag

    Re: Miałyście \”Test Potrójny\”?

    Moje pierwsze dziecko ma wadę genetyczną. Zostałam przez lekarza poinformowana, że jeśli ponownie zajdę w ciążę, powinnam zrobić badanie genetyczne, a od 6 tyg. ciąży przyjmować leki, dopóki badania nie wykluczą ewentualnej choroby.
    Już w 30 dniu ciąży byłam u ginekologa z prośbą o skierowanie do specjalisty endokrynologa, dostałam skierowanie do Centrum Zdrowia Dziecka w Wa-wie.
    Dziecko okazało się być zdrowe, więc leki mogłam odstawić. Przy okazji poprosiłam o zbadanie, czy nie ma zesp. Downa itp. Też w porządku.
    Ja miałam biopsję trofoblastu – to robi się w 10-11 tyg. Amniopunkcję w ok. 13-15 – chyba. Te badania wykrywają choroby. Test potrójny chyba tylko zalicza do grupy ryzyka i kieruje na dalsze badania, jak coś jest nie tak.
    Ja uważam, że warto wiedzieć wcześniej o ewentualnej chorobie, żeby się przygotować. Niektóre choroby rzeczywiście można leczyć w ciąży.

    Agnieszka, Hubi (2,5r.), Córcia (29.11.03)



    #313706

    effcia

    Re: Miałyście \”Test Potrójny\”?

    robilam test potrojny ze wskazania lekarza po usg, ktore wykazalo nieprawidlowa wielkosc faldu karkowego (leciutko nie miescil sie w normie, ale jednak) i troche ze wzgledu na wiek, ja co prawda nie lapie sie na “grupe podwyzszonego ryzyka” (brrrrr) – mam 31 lat, ale moj maz 47. ten test pokazuje poziom stezenia trzech hormonow i w zaleznosci od tego mozna okreslic RYZYKO wystapienia wady genetycznej. czekanie na wynki trwa makabryczne TRZY tygodnie. myslalam, ze oszaleje, wiec poszlismy z mezem do innego lekarza na ponowne usg, ktore nie wykazalo zadnych nieprawidlowosci i pozwolilo mi odetchnac. wyniku testu tez w normie. trudno bylo mi zastanawiac sie nad tym co bym zrobila, gdyby potwierdzil sie negatywny scenariusz. bo przeciez w przypadku wad genetyznych tak naprawde niewiele da sie zrobic, ale tu chyba bylaby wazna sama swiadomosc, jakos pomagajaca przygotowac sie na przyscie na swiat takiego dziecka.
    na szczescie wszystko jest w porzadku, a moje obecne zniecierpliwienie raczej wynika z tego, ze synusiowu za dobrze u mnie i jakos nie ma wiekszej ochoty sie urodzic.

    pozdruffka

    Effcia+ niepunktualny FRANUŚ (11.08.03)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close