Migdalki

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #108785

    kasia1979

    Dziewczyny może któraś z was tak miała z dzieckiem mianowicie lekarz zlecił usunąć mojemu synowi Miigdałki .Na okragło choruje na anginy ma bardzo wysokie ASO i jeszcze do tego wszystkiego posiał mu sie paciorkowiec na migdałach.Wiem ze u niego to jest konieczność ponieważ istnieje ryzyko zapalenia stawow i cała reszta dziadostwa.iszcie czego moge się sodziewać zaraz o przebudzeniu z narkozy? itd…Strasznie się boję tego wszystkiego zwłaszcza uspania.Moze ktoras miała podobny problem?

    #4609742

    monikachorzow

    nie panikuj i nie bój się ….. to po pierwsze:)
    wiele forumowych dzieciaczków miało wycinane migdałki i maja sie dobrze.
    mój synek również:) zabieg zniósł bardzo dobrze,obudził sie po narkozie i zaządał jedzenia!!!!!! nic go nie bolało,nie wymiotował,nie krwawił …po prostu jakby sie obudził z drzemki.miałam problem utrzymac go w łózku bo on chciał isc jeść a nózki mu sie plątały po narkozie….zabieg miał ok 10tej a o 18 bylismy juz w domu.dziecko miało odpoczywać i nie forsowac sie a jego energia rozsadzała,chciał na dwór,na rower,biegać bawić sie …tydzień antybiotyków,kontrola i zapomnielismy o migdałku.
    poprawa diametralna.zero katarów a jak juz to kilkudniowe nie ropne,zero infekcji,chrapania w nocy,nosowego głosu…..zero infekcji uszu które przedtem towarzyszyły każdemu katarowi….
    jestem bardzo zadowolona i dziekuje lekarce że nas skierowała na zabieg.
    wybierz fajny szpital -najlepiej taki gdzie wypuszczają tego samego dnia-poczytaj opinie i będzie dobrze.
    zobaczysz skończą sie problemy synka:)



    #4609743

    cukierkova

    moj starszy kawaler mial usowany migdalek gardlowy 31 marca. I utrzymac go na lozku po zabiegu to byl dla mnie wyczyn.. oz co ja sie natlumacylam mu, nagadalam, naprosilam a on NIE! i koniec. On chcial isc sie bawic, biegac, ogladac bajki, jesc!
    My bylismy w szpitalu 3 dni. dobe po zabiegu wyszedł. Jakby nas dluzej trzymali to on by chyba oddzial rozniosł.

    Zabieg mial ok 11 przywieziony przed 12.. zwymiotował raz.. nastepnego dnia rano..ale to chyba z glodu.. bo w dzien zabiegu na kolacje dostal chleb z maslem( nigdy mu tak chleb z maslem nie smakował 😀 ) i to jedna kromeczke.. nastepnego dnia o 8 mielismy wypis.
    Na sali lezał z nami chlopczyk ktory po narkozie strasznie wymiotował. Inny plakał. Niewiem czy on taki placzliwy byl zawsze czy tylko po tej narkozie. ale plakał caly dzien.I niczym matka go nie mogla uspokoic..

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close