migrenowcy!!!

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #15682

    Anonim

    Dziewczyny, czy ktoras z Was cierpi na migreny? Wiem, ze w ciazy szczegolnie po I trymestrze najczesciej migrena ustepuje do konca ciazy, ale co potem? Ja jestem w tej chwili w 16tyg. i bole glowy bywaja juz coraz rzadsze a jak juz sa, to malo dokuczliwe, mam nadzieje, ze chociaz przez reszte ciazy bede miala z tym spokoj. Przed ciaza mialam ataki bardzo czesto i to juz prawie od 8 lat. Szalu mozna dostac, kiedy wlasciwie wszystko wywoluje obrzydliwy bol glowy, ktory przynajmniej w moim przypadku wlasciwie zupelnie unieruchamial mnie w domu, w ciemnym pokoju, ze scierka na glowie. Nierzadko zdarzaly sie wymioty. Najgorsze jest to, ze zaden lekarz nigdy nic na to nie przepisal. Zawsze bylo „a to migrena, pani jest obciazona genetycznie”, jakby to mialo mnie uzdrowic. Dziewczyny, pytam wiec tak na przyszlosc, czy znacie jakies dobre leki na migrene? Albo chociaz dobrego lekarza, ktory mnie potraktuje jak czlowieka, a nie glupia marudzaca babe? A moze ktoras z Was poddala sie zabiegom akupunktury (czy to rzeczywiscie pomaga) ?

    colora + maly ktoś

    #228038

    monikaapj

    Re: witam w klubie!

    No to należymy do tego samego klubu „szczęściar”… na migreny cierpiałam też od kilku lat,ale czasami dawało się je stłumić hurtową ilością leków przeciwbólowych(wiem,że nie najmądrzejszy to sposób), choć ciemny pokój i „występy w muszli” też były. Kiedy dopadło mnie to w ciąży, byłam przerażona;
    zakodowane miałam
    ,że nie wolno leków
    przeciwbólowych…a tu miałam serię kilku ataków co 10
    dni…aż spytałam się ginekologa, co z tym robić i…najpierw mnie opiórkał,że tak się męczyłam i powiedział,że nawet w pierwszym trymestrze w takich skrajnych przypakach można wziąć paracetamol, bo większe szkody czyni takie wycieńczenie organizmu bólem i wymiotami, niż leki. od drugiego trymestru można już zażywać leki przeciwmigrenowe; nawet podał mi nazwę,ale zapomniałam-spytam się przy nastęnej wizycie,ale to dopiero za 3tygodnie.

    Monika i … (05.10)



    #228039

    Anonim

    Re: witam w klubie!

    Cale szczescie, ze nie jestem sama (przepraszam za ta radosc), ale rzeczywiscie jak dla mnie jest to duzy problem. Przed ciaza tez polykalam leki przeciwbolowe niekiedy garsciami, ale szczerze mowiac niewiele mi one dawaly, chyba, ze zarzylam je jeszcze w pierwszej fazie bolu. Dlatego, jak sobie pomysle, ze bede miala takie bole, kiedy juz pojawi sie dziecko, to naprawde slabo mi sie robi…

    colora + maly ktoś

    #228040

    magdzik

    Re: migrenowcy!!!

    Wiem dokładnie co to migrena. Mnie ona także męczyła w I trymestrze i dała mi nieźle popalić. Ale od jakiegoś miesiąca nie miałam żadnego bólu głowy!!! Widać, że jednych na początku atakują wymioty a innych migrenki. Leku cud ja niestety nie znam, lecz wiem że można stosować leki na podstawie paracetamolu, do czego ja podchodzę dosyć sceptycznie i staram się proszkami nie faszerować, no chyba, że w ostateczności.

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i chyba Albercik (7.09.03)

    #228041

    jane

    Re: migrenowcy!!!

    Oczywiście, że nie jesteś sama 🙂 Ja w pierwszym trymestrze też miałam migreny co tydzień i postanowiłam sobie na bank odwiedzić neurologa, jak już urodzę. Póki co, brałam paracetamol (zwykle pomagała jedna tabletka). Mój lekarz też jest zdania, że lepiej wziąć lek niż cierpieć przez kilka godzin, bo to też nie pozostaje bez wpływu na dziecko. Jeżeli zaś chodzi o migrenę, ale nie w czasie ciąży, to wiem, że istnieje lek o nazwie Imigren, cholernie drogi, ale ponoć jedna tabletka starcza na pół roku. Moja ciocia – główny migrenowiec w rodzinie (miała naprawdę bardzo silne migreny) – przetestowała ją na sobie z jak najbardziej pozytywnym rezultatem.
    Póki co, mogę Cię jedynie pocieszyć, że migreny w ciąży faktycznie mijają po 1 trymestrze. Pozdrawiam!

    Beata z Małgosią (04.05.03)

    #228042

    barbetka

    Re: migrenowcy!!!

    Witaj w klubie migrenowców. Ciemny pokój, okłady na głowe, kilogramy srodków przeciwbólowych, bliskie spodkania z kibelkiem… Ech znam to wszystko z autopsji… Na tą przypadłość cierpie ja… moja mama… moja babcia….
    Kiedyś dawno temu, byłam u lekarza, który przepisał mi jakieś tabletki (teraz już nazwy nie pamiętam). Były bardzo skuteczne a zarazem bardzo silne. Pamiętam że nie wolno ich było brać więcej niż 1 x dziennie. Chyba uzależniały…
    Moja mama od jakiegoś czasu rzadziej uskarża sie na migreny i być może jest to spowodowane okresem przekwitania.?
    Od początku ciąży miałam 2-3 napady migreny… przespałam je…
    Pozdrawiam :))

    Ja & Ktoś (lub Ktosia) 11.09.2003

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close