Mity i bajki o cc

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 98)
  • Autor
    Wpisy
  • #92926

    bumtarar

    Zakładam ten wątek, bo przegladając forum i ze swojego doświadczenia wiem, że krążą różne mity o cc i jego konsekwencjach, czasem wręcz smieszne i niedorzeczne.
    Napiszcie co słyszałyście ciekawego…

    Ja przeczytałam tu na forum że dziecku po cc odejmują 1 pkt Apgar, ale jak rozmawiałam ze swoją lekarz to mowiła że absolutnie nie ma takiej zasady.

    Sama slyszalam że dzieci po cc wolniej się rozwijają. Może ma to uzasadnienie jak cc było robione z powodu niedotlenienia, ale przy planowych???

    A czym was straszyli???

    #1789533

    pasiasta

    Mnie niczym nie straszyli, najpierw miałam mieć cc przez serce, potem jednak sn, a koniec końców skończyłam pod nożem.

    Największym mitem jakim ostatnio słyszałam to ten o tym odejmowanym punkcie za sam fakt cesarki:mad:

    Mnie strasznie denerwuje umniejszanie w społeczeństwie roli matki, która nie rodziła siłami natury i wymyślanie, że dziecko które tak się urodziło jest gorsze!



    #1789534

    dorotka1

    nie wiem jakie sa mity i bajki za duzo o tym nie czytam
    ale ja wolalam z dwoch porodow porod sn choc byl bardzo trudny
    niestety po cc moje dziecie nie jest okazem zdrowia plucnego i to chyba jest czesty przypadek i gorzej sie czulam w sensie zrastania itd po cc niz po sn
    ale to indywidualne odczucia
    brzuch po sn tez mi znikl szybciej i ladniej

    #1789535

    anulka00

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Mnie strasznie denerwuje umniejszanie w społeczeństwie roli matki, która nie rodziła siłami natury i wymyślanie, że dziecko które tak się urodziło jest gorsze!

    Mnie tez. Ile ja sie nasluchalam, ze nie bede mogla karmic po cesarce, ze nie bede mogla synka na rece wziasc i wogole. Od poczatku ciazy chcialam urodzic naturalnie. Balam sie jak cholerka ale nie wyobrazalam sobie inaczej. Pech chcial ze dostalam zatrucia ciazowego i nie moglam rodzic naturalnie. Ciecie mialam w 43 tygodniu ciazy. Mleko mialam juz 3 tygodnie wczesniej wiec z karmieniem (z mojej strony) nie bylo problemu. Inna sprawa ze dziec nie mogl piersi ciagnac bo urodzil sie z wada serca i za bardzo sie meczyl przy cycu. Dwa dni po cc bylam juz w domu. I bol byl i owszem ale naprawde w niczym mi on nie przeszkadzal. Ale samopoczucie po cesarce to sprawa indywidualna tak jak po sn. Ja czulam sie super po cesarce (fizycznie) z psychika troszke gorzej bylo bo czulam sie gorsza od rodzacych sn i spoleczenstwo mnie w tym utwierdzalo. Na kazde pytanie „jak porod” odpowiadalam „świetnie mialam cesarke” i kazdy mnie kwitolal „to nie porod,co ty wiesz o porodzie”. Pamietam nawet tu swoj post kiedy bylam w konkretnym dolku – dziecko po operacji serduszka, lekarze nie daja mu szans, do mnie pretensje nie stworzone i napisalam ze ja nawet swojego dziecka nie urodzilam, i pamietam jak wtedy dziewczyny mi wytlumaczyly ze POROD to POROD i nie wazne jaka droga :)i tego sie trzymam.
    Aczkolwiek gdybym miala miec wybor to drugi raz chce sn tak dla porownania 🙂

    #1789536

    anulka00

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Mnie niczym nie straszyli, najpierw miałam mieć cc przez serce, potem jednak sn, a koniec końców skończyłam pod nożem.

    Największym mitem jakim ostatnio słyszałam to ten o tym odejmowanym punkcie za sam fakt cesarki:mad:

    Mnie strasznie denerwuje umniejszanie w społeczeństwie roli matki, która nie rodziła siłami natury i wymyślanie, że dziecko które tak się urodziło jest gorsze!

    Jenki wlasnie zauwazylam suwaczek gratuluje Kasiasta 🙂

    #1789537

    anulka00

    Zamieszczone przez dorotka1
    nie wiem jakie sa mity i bajki za duzo o tym nie czytam
    ale ja wolalam z dwoch porodow porod sn choc byl bardzo trudny
    niestety po cc moje dziecie nie jest okazem zdrowia plucnego i to chyba jest czesty przypadek i gorzej sie czulam w sensie zrastania itd po cc niz po sn
    ale to indywidualne odczucia
    brzuch po sn tez mi znikl szybciej i ladniej

    A ja po cesarce lezalam w jednej sali z kobitka ktora miala dwie corki rodzone naturalnie i ze mna urodzila chlopca przez cc. Rodzila coprawda naturalnie ale po 36 godzinach porodu zrobili jej ciecie. I mowila ze wszystkie porody miala okropne, ciezkie i wogole i ze jak jej sie zachce czwartego dziecka to tylko cc. smiala sie ze po porzednich porodach to przez miesiac na tylku usiasc nie mogla a teraz nic jej nie boli 🙂
    ale ja porownania nie mam wiec sama sie nie wypowiem 🙂



    #1789538

    pasiasta

    Zamieszczone przez anulka00
    Aczkolwiek gdybym miala miec wybor to drugi raz chce sn tak dla porownania 🙂

    Mi nie zależy, przez ponad 16h próbowałam urodzić naturalnie – więc nie wiem jedynie co to ostatnia faza porodu sn, jestem wdzięczna za cc – za uratowanie Doroty, za to że nic jej się nie stało, bo w porę ją wydobyto – i tak na prawdę to się liczy – by dziecko urodziło się żywe i zdrowe – nie ważne jakim sposobem.

    #1789539

    pati2007

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Mi nie zależy, przez ponad 16h próbowałam urodzić naturalnie – więc nie wiem jedynie co to ostatnia faza porodu sn, jestem wdzięczna za cc – za uratowanie Doroty, za to że nic jej się nie stało, bo w porę ją wydobyto – i tak na prawdę to się liczy – by dziecko urodziło się żywe i zdrowe – nie ważne jakim sposobem.

    i to jest prawda co za różnica jak sie dziecko urodzi ja mam planowne cc ze wzgledu łozysko bardzo nisko ułozone i mam gdzieś co ludzie mówią moja córcia jest najważniejsza dla niej wszystko

    #1789540

    dorotka1

    Zamieszczone przez Pati2007
    i to jest prawda co za różnica jak sie dziecko urodzi ja mam planowne cc ze wzgledu łozysko bardzo nisko ułozone i mam gdzieś co ludzie mówią moja córcia jest najważniejsza dla niej wszystko

    szczerze nie rozumiem dywagacji pt. zaleznosc jakosci macierzynstwa od sposobu porodu

    #1789541

    magdzik22

    Zamieszczone przez dorotka1
    szczerze nie rozumiem dywagacji pt. zaleznosc jakosci macierzynstwa od sposobu porodu

    …albo tego czy sie karmiło piersią czy butelką – też popularne…
    Głupoty straszne…



    #1789542

    chilli

    największym mitem jest to, ze cc nie boli.

    #1789543

    anulka00

    Zamieszczone przez szpilki
    największym mitem jest to, ze cc nie boli.

    Hehehe ktos twardy musial byc 🙂

    Mnie jeszcze drazni jak sie zbiora babki i jedna przez druga przekrzykuja sie ktory porod bardziej boli czy sn czy cc… wrrrr

    CC boli i to jak cholera w koncu bylo nie bylo to operacja. Mnie tak mocno bolalo jak znieczulenie schodzilo. Ale po dobie bylo juz naprawde wporzadku. Ja jakos bynajmniej musialam sobie radzic bo jestem uczulona na srodku przeciwbolowe i u mnie ograniczyli je do minimum.
    Ale np. rok temu mialam operacje usuniecia pecherzyka zolciowego (ciecie klasyczne) i mozecie mi wierzyc ze bolalo mnie 100 razy bardziej niz cc. Nie wiem czy to dlatego ze sie starsza robie 🙂 nie mam pojecia, ale naprawde wolalabym mniec cc niz jeszcze raz operacje tego woreczka.



    #1789544

    anulka00

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Mi nie zależy, przez ponad 16h próbowałam urodzić naturalnie – więc nie wiem jedynie co to ostatnia faza porodu sn, jestem wdzięczna za cc – za uratowanie Doroty, za to że nic jej się nie stało, bo w porę ją wydobyto – i tak na prawdę to się liczy – by dziecko urodziło się żywe i zdrowe – nie ważne jakim sposobem.

    Wiesz mnie tez nie zalezy. Tez jestem wdzieczna ze uratowali zycie mojemu dziecku i mnie. Chodzilo mi o to ze jezeli jeszcze kiedys sie zdecyduje na drugie dziecko i bedzie wszystko dobrze to chcialabym urodzic sn. Bo upieranie sie za wszelka cene na porod naturalny kiedy sa jakies zagrozenia to glupota raczej.

    #1789545

    chilli

    Zamieszczone przez anulka00

    Ale np. rok temu mialam operacje usuniecia pecherzyka zolciowego (ciecie klasyczne) i mozecie mi wierzyc ze bolalo mnie 100 razy bardziej niz cc. Nie wiem czy to dlatego ze sie starsza robie 🙂 nie mam pojecia, ale naprawde wolalabym mniec cc niz jeszcze raz operacje tego woreczka.

    e nie

    amnezja pociazowa ci bo zlagodzila z cc.
    drugie cc by bolalo jak woreczek.

    #1789546

    anulka00

    Zamieszczone przez szpilki
    e nie

    amnezja pociazowa ci bo zlagodzila z cc.
    drugie cc by bolalo jak woreczek.

    Byc moze 🙂 albo amnezja pociazowa albo zmeczenie 43 tygodniami ciazy o wadze sloniowej 🙂 cc to bylo wybawienie wtedy.

    Szpilki a jak robia drugie cc to w tym samym miejscu co pierwsze? Bo ja to kurcze tyle ozdob mam na brzuchu ze szok – ciecie po cc, po woreczku ciecie i 5 dziur od nieudanej laparo 🙁

    Moja kumpelka miala ciecie pionowe – naprawde strasznie sie nacierpiala, dobrze ze ja mialam w „uśmiech”.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 98)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close