młode ziemniaki dla maluszka?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #99965

    kama28

    hej,

    czy ktoś może tu potwierdzić lub zaprzeczyć słuszności torii, wg której nie powinno się małym dzieciom podawać młodych ziemniaków?
    mam tu na myśli półroczne dziecię, któremu gotuje się zupki.

    #2574517

    kaktus

    Zamieszczone przez kama28
    hej,

    czy ktoś może tu potwierdzić lub zaprzeczyć słuszności torii, wg której nie powinno się małym dzieciom podawać młodych ziemniaków?
    mam tu na myśli półroczne dziecię, któremu gotuje się zupki.

    jak i młodej marchewki i innych nowalijek o tej porze roku…

    pędzone to to, czesto sprowadzane, masa bliżej nieokreślonych szkodliwych substancji w nich i na nich

    no chyba, że pewne, z wlasnego ogródka np.



    #2574518

    kama28

    Zamieszczone przez katakus
    jak i młodej marchewki i innych nowalijek o tej porze roku…

    pędzone to to, czesto sprowadzane, masa bliżej nieokreślonych szkodliwych substancji w nich i na nich

    no chyba, że pewne, z wlasnego ogródka np.

    wiesz, ta teoria powstała, kiedy jeszcze nie było chemii w nowalijkach, bo za czasów mojej babci, tu nie chodzi o chemię, ale o młodość tych ziemniaków.

    #2574519

    kaktus

    Zamieszczone przez kama28
    wiesz, ta teoria powstała, kiedy jeszcze nie było chemii w nowalijkach, bo za czasów mojej babci, tu nie chodzi o chemię, ale o młodość tych ziemniaków.

    nie dalej niz dwa dni temu moja teściowa zaserwowała mi to samo o marchewce…

    Ja sie przestarszyłam, ze wg niej nie będe mogła młodego uraczyć marchewka z jej ogródka… ale jej chodziło o te chemie właśnie. Więc jak przeczytalam twoje pytanie to tak mi poszło…

    o szkodliwości młodych ziemniaków nie słyszałam… no chyba, że tak młode, ze aż zielone;)

    #2574520

    ulaluki

    Ja słyszałam o szkodliwości ziemniaczków młodych.
    Bliźniakom na pewno szkodziły, ale one bardzo wrażliwe brzuszki mieli i mają.

    A Konradowi nie pamiętam.

    #2574521

    qr-chuck

    Zamieszczone przez kama28
    hej,

    czy ktoś może tu potwierdzić lub zaprzeczyć słuszności torii, wg której nie powinno się małym dzieciom podawać młodych ziemniaków?
    mam tu na myśli półroczne dziecię, któremu gotuje się zupki.

    Potwierdzam – podobno mają jakąś tam truciznę w sobie (nie chodzi o nawozy).
    Dorośli też powinni umiarkowanie…

    Znalazłam nazwę – to solanina. Występuje głównie w ziemniakach skiełkowanych i zielonych (na pewno w pędach), ale przyjmuje się, że w młodych też bywa…



    #2574522

    kaktus

    Zamieszczone przez kurczak
    Potwierdzam – podobno mają jakąś tam truciznę w sobie (nie chodzi o nawozy).
    Dorośli też powinni umiarkowanie…

    Znalazłam nazwę – to solanina. Występuje głównie w ziemniakach skiełkowanych i zielonych (na pewno w pędach), ale przyjmuje się, że w młodych też bywa…

    o skiełkowanych i zielonych wiedziałam…ale te młode…

    całe zycie się czlowiek uczy;)

    #2574523

    qr-chuck

    Zamieszczone przez katakus
    o skiełkowanych i zielonych wiedziałam…ale te młode…

    całe zycie się czlowiek uczy;)

    Bo to chyba nie do końca i nie zawsze… Ale przy dzieciach lepiej uważać, bo liczy się ilość zjedzonej na masę ciała…

    #2574524

    klucha
    #2574525

    kaktus

    Zamieszczone przez Klucha

    ale tam nie ma slowa o szkodliwości mlodych ziemniaków samych w sobie.



    #2574526

    klucha
    #2574527

    kama28

    Zamieszczone przez Klucha

    dzięki, w poprzednich linkach rzeczywiście nic nie było o młodych ziemniakach,
    z tego o oseskach zrozumiałam, że jednak bez obaw można, po 5 miesiącu i dłuuugo gotowane.



    #2574528

    tora

    Zamieszczone przez kurczak
    Potwierdzam – podobno mają jakąś tam truciznę w sobie (nie chodzi o nawozy).
    Dorośli też powinni umiarkowanie…

    Znalazłam nazwę – to solanina. Występuje głównie w ziemniakach skiełkowanych i zielonych (na pewno w pędach), ale przyjmuje się, że w młodych też bywa…

    dawno temu bylam na warsztatach, na ktorych min byly wyklady z kuchni makrobiotycznej, pani prawila nam rowniez i o ziemniakach, o tym, zeby mozna bylo je jesc, nalezy kopac przed wschodem slonca i przechowywac w zupelnej ciemnosci, bo ta cala solanina znajduje sie w skorce i tuz pod nia, a pod wplywem swiatla przenika do srodka i faktycznie jest niezdrowa.
    ale ja tak luuubie ziemniaki.. a kto by kopal noca? no chyba ze na biwaku, za mlodych czasow podbieralo sie u rolnika kilka do ogniska noca.

    #2574529

    pasiasta

    Zamieszczone przez tora
    a kto by kopal noca? no chyba ze na biwaku, za mlodych czasow podbieralo sie u rolnika kilka do ogniska noca.

    No właśnie:Hyhy: takie są najsmaczniejsze – choćby nie wiem jak niezdrowe:Hyhy:

    #2574530

    gosia

    Zamieszczone przez tora
    dawno temu bylam na warsztatach, na ktorych min byly wyklady z kuchni makrobiotycznej, pani prawila nam rowniez i o ziemniakach, o tym, zeby mozna bylo je jesc, nalezy kopac przed wschodem slonca i przechowywac w zupelnej ciemnosci, bo ta cala solanina znajduje sie w skorce i tuz pod nia, a pod wplywem swiatla przenika do srodka i faktycznie jest niezdrowa.
    ale ja tak luuubie ziemniaki.. a kto by kopal noca? no chyba ze na biwaku, za mlodych czasow podbieralo sie u rolnika kilka do ogniska noca.

    Słyszałam, że ziemniaki trzeba cieniutko obierać, bo pod skórką jest to co najwartościowsze.
    To chyba jednak zaprzeczenie tego, co napisałaś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close