MM – I faza, zatrzymanie wagi…

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #109704

    qr-chuck

    Poradźcie…
    Jestem na MM, I faza (no przyznaję, że z grzeszkami) i tak:
    1 tydzień: minus 2 kg
    2 tydzień: minus 1 kg
    3 tydzień: waga ani drgnie.

    Co dalej (chcę jeszcze – 7 kg) :Niepewny:?

    #4831156

    bep

    Ania! To normalne.
    Dziwię się, że przy takiej wadze u Ciebie w ogóle coś spada :Strach:
    Zatrzymanie wagi – normalne. Wytrzymaj z tydzień, może dwa – powinna znowu ruszyć.
    U mnie mimo wagi zawodnika sumo nie spadało, albo może spadało do pewnego momentu i potem stop. Ale ja żarłam :Wstyd:
    Do tej pory bbb lubię MM. Próbuję komponować posiłki tak jak w II fazie MM. Fajne, smaczne no i przede wszystkim zdrowe :Cwaniak:



    #4831157

    qr-chuck

    Dzięki, trochę mnie pocieszyłaś.
    U mnie waga już ruszyła, ale… w górę :(.
    I jeszcze do tego wczoraj miałam od 9 do 19 nudne seminarium, gdzie było kupę kawy i ciastek… To wchłaniałam, żeby nie usnąć.
    Dzisiaj się nie ważę :Foch:
    Wracam grzecznie do MM

    #4831158

    bep

    Zamieszczone przez kurczak
    Dzięki, trochę mnie pocieszyłaś.
    U mnie waga już ruszyła, ale… w górę :(.
    I jeszcze do tego wczoraj miałam od 9 do 19 nudne seminarium, gdzie było kupę kawy i ciastek… To wchłaniałam, żeby nie usnąć.
    Dzisiaj się nie ważę :Foch:
    Wracam grzecznie do MM

    :Kciuki: za sukcesy 🙂
    Ja już wiem, że MM mi nie pomoże, ale i tak je lubię. Odchudzam się łącząc produkty dozwolone w I fazie. Czasem zjem loda, coś słodkiego, zamiast fruktozy cukier.
    Tak siebie obserwuję – chyba tyję od tłuszczu :Hmmm…: Bo ostatnio mam taką fazę na domowy smalec ze skwarkami i majo, że szok. A waga prawdę mówi i drażni jak nie wiem co 😉

    #4831159

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Bep
    :Kciuki: za sukcesy 🙂
    Ja już wiem, że MM mi nie pomoże, ale i tak je lubię.

    Mówisz, że tak też może być…
    Ja kiedyś już próbowałam MM – ale tylko przez niecałe 2 tygodnie. Nie miałam wtedy wagi w domu i ważyłam się u Teściowej. Czułam się świetnie, smuklałam (przynajmniej tak mi się wydawało ;)), ale waga niestety pokazała, że utyłam prawie 2 kg :Szok:… To zarzuciłam…

    Teraz byłam strasznie szczęśliwa, że działa i d…a.

    Kapuścianka też na mnie już nie działa – chudnę jakieś 3 kg i zaraz nabieram…

    Proteinowej się boję…

    Ech…

    :Kciuki: za Twoje odchudzanie. I daj znać co zadziałało 😉

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close