Modlę się o cud…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #18189

    Anonim

    Filip już od kilku dni w ogóle nie sypia w dzień…(teraz też kwili). Modlę się by zasnąl choc na pół godziny – mogłabym się chociaż umyć. Łóżeczko, kołyska , nosidełko – jak tylko go tam ulokuje drze sie jak obdzierany ze skóry. Odpowiada mu przewijak, ale tam nie moge zostawic go samego.
    On jeszcze nie ma 6 tyg!!!

    W związku z powyższym albo go karmię, przewracam się tylko z lewej strony na prawą i wywijam cycami, albo przewijam (nastepstwo ciągłego karmienia).

    Cały problem w tym, że w domu mam coraz większy chlew. Prasowanie, sprzątanie – w łazience mam już kamień w muszli klozetowej, wanna nie swieci czystością, podłogi również, wszedzie pełno kurzu i psiej siersci. Patrze na to i dostaje spazmów. A dodatkowo w tym wszystkim ja – taka potargana, zmęczona i co tu dużo gadać – brudna.
    Nie potrafie zostawić go w łozeczku, iść sie np wykapać i pomyslec „a niech się drze”.
    Mam już serdecznie dość tego brudu i tych upałów.
    Nikt mi nie pomaga – troche mąż (pozmywa, wczoraj przetarł podłogę i wyprasowal pieluchy tetrowe i ciuszki Filipka).
    W czasie ciazy mialam panią, która 2x w tyg u mnie sprzątala, ale jej obecność irytowała mnie, jej sprzatanie też, bo robiła to po tzw. „łebkach”. NIby było czysto, ale broń Boże odsunąc komode, zajrzeć za lub pod kanapę. Mam gdzieś takie sprzątanie. A w dodatku ona była z tych „ciotek dobra rada”, wiec gdyby mi ciągle zagladała przez ramie jak zajmuje sie dzieckiem,to chyba wzięłabym noża i ją zamordowala.
    A ten „smrodek” cały czas kwili.

    Bruni i Filipek

    #256355

    ice21

    Re: Modlę się o cud…

    Oki ma 6 tygodni, ww domu mam pewnie podobnie do ciebie, nie mówiąc już zebym zrobiła coś wyłącznie dla sieie, ale dziś (po długim nieodwiedzaniu forum) położyłam ją w łużku i powiedziałam „chcesz to płacz, jesteś nakarmiona, suchutka..” i choć serce mi się krajał z jej płaczu nie ustąpiłam, popłakała 2 minutki i od godziny jest błoga cisza, śpi jak aniołek…
    Pozdrawiam wszystkie zmęczone mamy Marta i Oki



    #256356

    goha

    Re: Modlę się o cud…

    Ty masz brudno?? To przyjedź do mnie!!
    Mamy duże łóżko w sypialni. Na nim leżą uprane ciuchy, karuzelka małego i 100 innych rzeczy, mój mąż, ja przyklejona do niego, bo nie ma miejsca, a na nas kot. Reszta pomiesczeń wygląda podobnie. A ciuszków małego nie prasujemy, bo nie mamy kiedy!!! A mąż pomaga przy dziecku, gotuje. Tylko doba jest za krótka by wszystko zrobić. Już dawno sobie to odpuściłam i przyzwyczajam się do życia w brudzie. A jak mały zaśnie to kładę się w tym barłogu i śpię zamiast sprzątać albo siedzę na forum!!! I tyle!!!!

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!

    #256357

    mala103

    Re: Modlę się o cud…

    BRUNI CZYTAM BARDZO CZĘSTO TWOJE POSTY I WSPÓŁCZUJĘ ŻE FILIP TAK MAŁO ŚPI NIE WIEM JAK GO KARMISZ ALE CHYBA TYLKO PIERSIĄ A PRÓBOWAŁAŚ GOĆ BUTLĄ A MOŻE JEMU CHCE SIĘ PIĆ ALE NA TWOIM MIEJSCU PODAŁA BYM MU RAZ BUTLĘ I ZOBACZYŁA JAK SIĘ ZACHOWUJE PO TAKIM MLEKU MOŻE JEST GŁODNY I TWÓJ POKARM MU NIE WYSTARCZA . JA MIAŁAM NA POCZĄTKU TO SAMO Z ALKĄ NIE CHCIAŁA SPAĆ I PŁAKAŁA I SIĘ OKAZAŁO ŻE PO BUTLI ZASNĘŁA NAJEDZONA I SPAŁA NAWET 5 GODZIN TERAZ MA 3 MIESIĄCE I TYDZIŃ I DOSTAJE MLEKO Z KLEIKIEM NA NOC I ŚPI CAŁĄ NOC OD 20.30 DO 7.00 A NA MLEKU MODYFIKOWANYM JEST OD 2 MIESIĄCA .

    Ania i Alicja

    #256358

    cccelinka

    Re: Modlę się o cud…

    Droga Bruni!

    Kacperek najlepiej sypia na dworze, tak więc miło spędzamy w parkach pół dnia dotleniając się. A bałagan w domu nikomu nie przeszkadza, jak jest pusty. Żarcie – półprodukty, ubranek nie prasujemy, szkoda czasu.

    Pozdrawiamy,

    CCCelinka + Kacperek 21.03.03.

    #256359

    gosiek

    Re: Modlę się o cud…

    nie wiem czy to pocieszające- przez pierwsze 3 miesiące miałam tak samo- czytam co piszesz i mam wrażenie, że to ja 10 miesięcy temu, aż mi ciarki przeszły po plecach…
    może pocieszającą informacją będzie to, że wkrótce to minie
    tego jestem pewna
    trzymam kciuki za cierpliwość…

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /



    #256360

    ala25

    Re: Modlę się o cud…

    Mozesz kogos zatrudnic do sprzatania z góry okreslając zasady czyli poprosic o dokładnosc i nie wdawanie sie w zbedne dyskusje.Mozesz tez w tym czasie wyjsc z Filipkiem na spacer a po powrocie sprawdzic czy wszystko Ci pasuje. Płacisz- wymagasz i nie ma co sie przejmowac!

    ala i chybasynuś 28.07.2003

    #256361

    lea

    Re: Modlę się o cud…

    Bruni, nie martw się… u nas tez było mało snu i byłam przerazona, bo myslałam ze teraz moze być juz tylko mniej… ale nie jest tak źle… weź jednak pod uwage, sa upały, dziecko moze źle sie od tego czuć… musi jesc czesciej (jesli chodzi o dokarmianie nie polecam, chyba ze lakarz stwierdzi ze dziecko tego potrzebuje… mysle ze to jest naturalne, iz latem dziecko potrzebuje czesciej… 6 tygodni to malutko, u nas tak ok. 8 tygodnia sie uspokoilo, usmiechnelo, ubawilo…. a ze po butli dziecko ladnie spi wiadomo nie od dzisiaj i wcale nie o to chodzi ze jest bardziej najedzone…. a juz na pewno nie ze LEPIEJ NAJEDZONE…. )
    Za kilka tygodni Filipek bedzie umial sie zajac sam oglądając choćby karuzelke – jak bedziesz miala na pilota to w ogole ideal… poza tym kladź Filipka na brzuszku – ale pod kontrolą, moze sie zmęczy i usnie – u mnie to czasami dziala; no i spacery… pomaga u nas tez lezaczek…
    co do brudu, ja jestem przed przeprowadzką, caly nasz dobytek mamy na razie w jednym malym pokoju jest strasznie… błagan i spiętrzenie… ale są priorytety – czyste ma byc dziecko i ja 😉 mycie i pranie – owszem, sprzątanie kurzy tez.. ale reszta niestety kiepsko wyglada… a do tego chodzimy po sklepach meblowych i rozwiązujemy problemy z przeprowadzką bez samochodu! samochód mamy tylko wieczorami… 🙁
    pomysl o szybszej, prostszej fryzurze, prosty makijaz tez da radę zrobić, korzystaj z pzenosnego lezaczka, rzeczy do prasowania zostaw na koniec bo nie jest ono konieczne

    chcialabym złozyc wielki hołd mamom, ktore sa same cale czas… wielka sprawa, naprawdę, wyrazy uznania!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #256362

    jane

    Re: Modlę się o cud…

    Jak ja Cię rozumiem… mam dokładnie to samo i też żal mi zostawić „a niech sobie popłacze”. Gdyby nie mama, to chyba bym zginęła w śmieciach. Chociaż urwie się to niedługo, bo za tydzień góra dwa wyprowadzam się na własne śmieci.

    Beata z Małgosią (ur. 04.05.03)

    #256363

    kiuik

    Re: Modlę się o cud…

    jak bym widziala siebie – szczegolnie z tym kotem na wierzchu 😉
    chyba u kazdej z nas jest podobnie…sprzatamy jak mamy czas…jemy kiedy dziecko pozwoli (ja np teraz wcinam kanapaki bo jas spi a ja jestem potwornie glodna po calym dniu lazenia…), prasujemy po wieczorami lub wcale…
    bruni – moze to faktycznie przez upaly a moze kryzys 6 tygodnia w ktory wkracza filipek – duzo rosnie duzo potrzebuje…jedno jest pewne – to minie – zobaczysz…
    a ja mam dosc i urywam sie w piatek do kosmetyczki a co!!!

    kiuiczyca-matkaZjasiemUboku (21.02)



    #256364

    ani-ani

    Re: Modlę się o cud…

    U nas było tak samo. Iza cały czas tylko jadła albo wrzeszczeała. No, na rękach sięuspokajała. Po 3 miesiącach „wyrosła” z tego. Myślę że w naszym przypadku były to kolki. (na dodatek zasypiała w nocy ok 24)

    Ani_ani i Izunia-Kropunia (8 miesięcyi 1/2)

    #256365

    smerfetka

    Re: Modlę się o cud…

    bruni nie martw sie- ja mam tak samo, na dodatek jeszcze caly tydzien jestem SAMA, rodzina za oceanem, przyjaciele tez. i jak tu nie popasc w depresje!!!
    a co do psa, chyba go w koncu ogole, siersc na kazdym kroku. badzmy dobrej mysli…

    aneta i mati, ur.8.05.03



    #256366

    aniaaa

    Re: Modlę się o cud…

    Mozesz położyć przewijak na łóżku lub na podłodze jeśli małemu odpowiada leżenie na nim – ja tak robiłam jak nie mógł się uspokoić. Zdejmowałam tez Sebastiankowi Pampersa i leżał goły spokojnie. Może u Ciebie to zadziała.

    Aniaaa i Sebcio (17.03.03)

    #256367

    carma

    Re: Modlę się o cud…

    Bruni… tak się zastanawiam, że może Twojego Filipka boli brzuszek i dlatego jest taki niespokojny…? Spróbuj może pić plantex i poobserwować małego. Moja Natalka też całe dnie nie spała, jak miała kolki.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości

    Maja z Natalką (7,5 miesiąca!) http://www.republika.pl/natti

    #256368

    Anonim

    Re: Modlę się o cud…

    bruni, u mnie od kilku dni bylo tak samo (i tez tylko przewijak pomagal:-)) ) Dzisiaj jest super (ciiii… nie chce zapeszac)! Mam nadzieje, ze to przejsciowy kryzys, czego i Wam zycze….Pzdr! (prasowanie pieluch tetrowych odpuscilam po pierwszym praniu…. A na podloge staram sie nie patrzec:-)) ) Pzdr!

    guciak i Ninka ur. 27.04.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close