Mój mąż ma dziecko z inną…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #68508

    beem

    …tyle, że miał je zanim mnie poznał. Generalnie jestem drugą żoną i drugą matką jego drugiego syna:-) Spotkalismy się, jak był jeszcze żonaty, ale jego związek miał się ku końcowi. Ja też byłam związana z kimś przez 13 lat, 7 lat mieszkaliśmy razem.
    I… stało się… chociaż to była trudna miłość. Dojrzewała w bólu, nie w beztrosce. Bo jak rozpoznać, czy to jest to? Czy się nie skrzywdzi innych? Do dziś mam syndrom „tej trzeciej”. Mimo, ze dziś jesteśmy naprawdę szczęśliwi, wszystko się poukładało kazdemu z naszych ex, to jednak wiele nocy przepłakałam do poduszki, w rękaw mojej mamie, bo brałam na swoje barki ogromną odpowiedzialność – jego rozwód i syna, który wychowa się w rozbitej rodzinie.
    Widocznie tak miało być, że spotkaliśmy się teraz a nie wcześniej, że musieliśmy przejść coś w życiu, żeby docenić, zrozumieć…
    Mój mąż spotyka się z pierwszym synem bardzo często, mały przyjeżdza do nas na weekendy, na wakacje…
    Nasze rodziny, rodzice byli dla nas dużym wsparciem, chociaż szykowaliśmy się na walkę z całym światem, na potępienie.
    Dziś patrzę na nas i nie żałuję niczego, chociaż mam świadomość krzywdy innych osób. Ponoć na cudzej krzywdzie szczęścia się nie wybuduje.. Ja zbudowałam. Pytanie tylko czy mam mieć traumę do końca życia, czy cieszyć się swoim szczęściem, tak jak to robię od 4 lat…

    Beata + Szymek (25.04.2004)

    #877516

    lilavati

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Ja zdecydowanie wybrała bym cieszenie się życiem, po co sie niepotrzebnie zadręczać. Widocznie tak miało być a rozpamiętywanie nic nie pomoże
    Pozdrawiam Ania

    Mati 19.04.04



    #877517

    Anonim

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    ja mysle że najbardziej ucierpiało na tym dziecko twojego meza – z pierwszego zwiazku…
    co by było, jak by było- możesz tylko gdybac -stało sie:)
    skoro piszesz ze wasze byłe ‚polówki’ ułozyly sobie życie, tzn. że jest ok:) tak miało byc:)
    teraz w gestii wszystkich osób bioracych udział w zamieszaniu lezy by przyrodni brat Twojego synka był szczesliwy i miał dobre fajne dziecinstwo ,pomimo ze jego rodzice nie są razem:)
    zbudujcie jakies fajne relacje rodzinne miedzy wami:)
    kawał roboty przed wami…
    powodzenia

    bruni i CHŁOPAKI :

    #877518

    pasiasta

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Nie możesz mieć traumy, bo tym unieszczęśliwisz otoczenie. Z tego co piszesz to widzę, że wszystkim powiodło sie po japońsku czyli jako-tako, i dobrze.

    Dorota 08.08.04

    #877519

    qr-chuck

    Re: Jestem dzieckiem z pierwszego małżeństwa…

    … i mam młodsze rodzeństwo od innej mamy… Moja córcia ma 3 babcie… I przyrodnią ciocię i wójka…
    I BARDZO DOBRZE.
    Jak patrzę na moją mamę i mojego tatę, to widzę, że Oni i tak by razem nie żyli… Albo męczyliby się razem ale osobno.
    Fakt, jako dziecko bardzo bolałam i oskarżałam nową rodzinę taty, że mi go zabrali… Dużo tu zrobiła żona ojca – nigdy nie powiedziała nic złego na moją mamę (chociaż wiem, że była o nią strasznie zazdrosna), zawsze czułam, że to też jest MOJA rodzina, MÓJ tata, MOJA siostra, MÓJ brat – trudno to wyjaśnić, bo przecież trudno opowiedzieć w krótkim poście ponad dwadzieścia lat obejmujących moje dzieciństwo, młodość i dorosłe życie…
    Nie miej traumy, staraj się najlepiej wykorzystać co dostałaś i ciesz się rodziną.
    Moja rada na koniec (chociaż z tego co widzę to już tak postępujesz) – staraj się, żeby dzieci miały ze sobą kontakt… Rodzice to inne pokolenie, a rodzeństwo to zawsze coś innego niż przyjaciele.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #877520

    marta-g

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Beata ale czemu Ty sądzisz, że zbudowałaś swe szczęście na cudzej krzywdzie? Poprzedni związek Twojego męża miał się ku końcowi, rozpadłby się i tak, Twój pewnie też, bowiem najwidoczniej nie byłąś przeznaczona swojemu byłemu. Tak miało być i już, tak ktoś tam na górze zaplanował Wasze życie i właśnie tak ma ono wyglądać. Ciesz się swoim szczęściem! Żadnej traumy masz nie mieć. Udało Wam się odnaleźć i super. Pierwszy synek Twojego męża również będzie szczęśliwym dzieckiem, jeśli tylko Wy i jego mama się o to postaracie. Myślisz, że byłby szczęśliwszy mając przy sobie nieszczęśliwą mamę i tatę? Z pewnością nie.

    Życzę mniej rozterek i duuuużo szczęścia! Nie zamartwiaj się!

    Marta i Lenka 15.01.2004



    #877521

    judy

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Badź szczęśliwa dla siebie i dla swojego synka! A pierwsze dziecko Twojego męża będzie miało też szczęśliwą zonę swojego taty. Nie dołuj się tym bo jak piszesz wszystko wszystkim się poukładało. Wiem, że dziecko ma rozbita rodzinę ale nic na to nie poradzisz. Najwazniejsze aby teraz wszyscy zyli w zgodzie. Głowa do góry.

    Julia z Laurą (15.09.2003)

    #877522

    anusia1980

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Ja też jestem dzieckiem z rozbitego małżeństwa i jako dziecko bardzo to przeżywałam byłam bardzo zła teraz ja patrze na to przez pryzmat minionych lat to wiem że źle robiłam. Teraz Pati ma 3 babcie i 3 dziadków a przyszywana babcia i dziadek świata po za nim nie widzą teraz wiem że trzeba być wyrozumiałym kochaj syna swojego męża i pokazuj mu że ci na min zależy bo to bardzo ważne. I nie przejmuj sie widocznie tak miało być ważne że każdy z was ma teraz poukładane na nowo życie i że jesteście szczęśliwi.

    Ania i Patryk 29.07.2003.

    #877523

    porky

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    najwazniejsze, że jestescie szczęśliwi

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #877524

    monia26

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Mam nadzieję, że Cię nie urażę ale moim zdaniem gdybys miala traume w ogole nie zwiazalabys sie z tym czlowiekiem, ktory jakby nie patrzec unieszczesliwil najblizsze mu osoby.
    Oczywiscie nie potępiam, zebys mnie zle nie zrozumiala.
    Najwazniejsze, zeby czlowiek zyl zgodnie ze swoim sumieniem i systemem wartosci.

    Odpowiedz na Twoje pytanie: Ciesz sie szczesciem!!!
    Dokpoki je masz…bo nikt nie da Ci gwarancji, ze bedzoe trwac wiecznie.

    Pozdrawiam.

    Monika & Laurcia 13 m-cy.



    #877525

    Anonim

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Ja chyba nie zdecydowałabym się na coś takiego. Może powiedzenie że na cudzej krzywdzie szczęścia się nie zbuduje tkwi we mnie zbyt głęboko….
    Ale jeśli jesteś szczęśliwa to po prostu żyj i nie dręcz się przeszłością. Przecież – jak piszesz – wszystko się poukładało….

    Monika & Nina (20 m-cy)

    #877526

    anastazja

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    W odpowiedzi na:


    Ponoć na cudzej krzywdzie szczęścia się nie wybuduje..


    ale czy to bylo szczesciem ? Ich szczesciem ? Dlaczego wiec nie sa juz razem ? Jesli byli tacy razem szczesliwi ?

    Trzymaj sie i wogole o tym nie mysl !!! Po co ? a to ze zawsze znajdzie sie ktos kto Cie bedzie umoralnial … gdyby swiat byl taki prosty i oczywisty ;)))

    Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05



    #877527

    anastazja

    Re: Jestem dzieckiem z pierwszego małżeństwa…

    hahah u nas rodzenstwo to rowniez inne pokolenie 18 latki i Jagodzianka 2 latka + to male co sie urodzi ;)))
    Przyznam sie , ze siostra Jagody dowiedziala sie o istnieniu swojej siostry jak ta miala ok 5 mies. Byla wsciekla na ojca na mnie …. wiedziala ze juz dlugo jestesmy razem ale nic o dziecku ;))) Przyjechala na 2 dzien po tej wiadomosci … od tej pory kocha Jagodzie i jest u nas stalym bywalcem … ba nawet chodzi z nami do lekarza na USG … czasem dziwie sie za co ona mnie tak lubi ;))) moze za swiety spokoj , bo rodzice osobno sa bardzoej zdrowsi i szczesliwsi ;))))

    Pozdrawiam

    Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

    #877528

    agae

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    U mnie sytuacja podobna z tym, że ja też mam dziecko z pierwszego małżeństwa, więc mamy „moje”, „twoje” i „nasze” dziecko. Mój obecny mąż zostawił dla mnie pierwszą zonę, a ja odeszłam dla niego od pierwszego męża. Czasem mam podobne dylematy jak Ty.

    W odpowiedzi na:


    Ponoć na cudzej krzywdzie szczęścia się nie wybuduje..


    A kogo skrzywdziłyśmy? To nie nasza wina, że w tamtych związkach było im źle, że im się nie układało, że przestali się kochać. Mój mąż mi powtarza, że nie odszedł od nich dla mnie, tylko zrobił to dla siebie, bo był nieszczęśliwy. Dziecka bardzo mi szkoda…. ale nie jestem pewna czy było by szczęśliwe mając nieszczęśliwą rodzinę.

    W odpowiedzi na:


    Nasze rodziny, rodzice byli dla nas dużym wsparciem, chociaż szykowaliśmy się na walkę z całym światem, na potępienie


    Ciesz się, że rodziny, rodzice byli dla Was wsparciem. U nas nie było tak różowo. Moi rodzice zaakceptowali moją decyzję i wspierali mnie we wszystkim. Za to moi obecni teściowie nie pogodzili się z tym od razu, a w zasadzie dopiero pojawienie się Zuzi zmieniło ich nastawienie. Ważniejsza dla nich niż syn była jego pierwsza zona i mało brakowało, a syna by z tego powodu stracili….
    Ciesz się swoim szczęściem! Ja tak robię nie pozwól, zeby twoje wyrzuty sumienia popsuły wasz związek.
    Pozdrawiam

    Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

    #877529

    kzaremba

    Re: Mój mąż ma dziecko z inną…

    Ja mam chyba jeszcze większą traumę – jestem właśnie dzieckiem z małżeństwa które rozboła „ta trzecia”. W dodatku zabroniła ojcu kontaktów ze mną – pisała do mojej mamy straszne listy, myślę że chciała wymazać przeszłość mojego ojca z jego życia.. Mój ojciec też potwierdził że nie kontaktował się ze mną przez nią. Mieszkają za granicą , więc to nie bylo trudne. Nie intersowała go również moja siostra- chora na celiakie. A wiadomo że w latach 80-tych w Polsce nie można było kupić nic, a co dopiero produkty bezglutenowe. Pamiętam z dzieciństwa moją biedną mamę piekacą z mąki kukurydzienej chleb dla mojej siostry…….
    Nie widziałam go 16 lat. Całe przedszkole, podstawówkę, liceum. Czułam się gorzej niz półsierota- nie miałam ojca chociaż żył.
    Nie bedę obiektywna, bo taki temat jaki poruszyłaś budzi we mnie ogromne emocje. Niedobre emocje. Ale piszesz że pozwalasz mężowi kontaktować się z synem z pierwszego małżeństwa. To bardzo dobrze, nie zmieniaj tego. I nigdy nie bądź o niego zazdrosna,.

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close