Mój problemik do mamuś!

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #9777

    kura-plemienna

    Mam pytanie do mamuś, i nie mamuś natury moralnej. Mieszkamy z mężem u teściów w domku. Oni na górze my na dole, z osobnym wejściem. Moi rodzice mieszkają niedaleko.
    Będę miała cc i z tym wiąże się moje pytanie. Mój mąż od 9 do 17 jest w pracy a sądzę, że sama sobie nie poradzę przez pierwsze tygodnie. Czy mogę poprosić moją mamę o to, ażeby zamieszkała u mnie przynajmniej na tydzień. Czy wypada, jeżeli moja teściowa mieszka ze mną. Moja mama badzo chętnie się zgodziła. Lecz mam obiekcje czy nie obrazi się moja teściowa. Dodam, że nie bardzo bym chciała teściową u siebie w mieszkaniu, bo ona jest nadgorliwa i widziałam co się działo jak urodziła się pierwsza wnuczka. Co robić???

    Pozdrowienia Anka i Gluś , który się pojawi koło 24 grudnia

    Edited by komanczera on 2002/11/07 14:32.

    #158998

    czarna

    Re: Mój problemik do mamuś!

    mysle ze tak….tylko nie odsuwaj tesciowe za bardzo bo faktycznie mozesie obrazic…..
    a swoja droga po cc nie jest tak zle…ja jak wrocilam zeszpitala bylam pelna sil;-))))))

    ASIA MAMA EWY ur 3 styczen 2002



    #158999

    iwonakuzma

    Re: Mój problemik do mamuś!

    mam ten sam problem, też mieszkam z teściami , oni na górze , my na dole. Też bym chciała, żeby mi mama pomagała, ale tylko tak na dojazdy, bo moja teściowa też jest nadgorliwa i na dodatek nie pracuje, tylko cały czas siedzi w domu. Czuję, że bedzie mi dziecko z rąk wyrywać, a wtedy to chyba ją zagryzę!!!!
    Jestem w kropce i musze sie przyznać, ż e od początku ciąży ten problem nie daje mi spokoju, nie mam pojęcia jak go rozwiązać, ale jak znam życie, po urodzeniu dziecka, sam sie jakoś rozwiąże, ale też wiem na pewno, że ktoś sie obrazi.
    Serdecznie pozdrawiam Iwona i Amelka co ma wyjść 11.11.

    #159000

    czarna

    Re: Mój problemik do mamuś!

    ooooo ja tez urodzilam sie 11.11

    ASIA MAMA EWY ur 3 styczen 2002

    #159001

    garfield

    Re: Mój problemik do mamuś!

    Ja mam identyczna sytuacje i po porodzie zaprosilam mame ktora teraz mieszka 100 km ode mnie. Wziela urlop i zostala u mnie na tydzien. Spała na górze u tesciowej bo u nas nie ma gdzie. Pomagala mi a tesciowa sie nie obrazila. Przynajmniej ja o tym nic nie wiem. ALe to bylo 5 tyg temu, Jak ten czas szybko leci…

    Gosia i księżniczka Sara (ur.23.09.2002)

    #159002

    smoki

    Re: Mój problemik do mamuś!

    Ciężko Ci doradzić bo wszystko zależy niestety od klasy teściowej………….. Wg mnie powinna zrozumieć że pomocy szuka się najprędzej u własnej matki ale z teściowymi to nigdy nic nie wiadomo……..
    Ja na przykład mam bardzo przyzwoity model:)

    Pozdrowienia
    smoki i podejrzanie grzeczny Dawidek 😉
    (8 tygodni)



    #159003

    julia

    Re: Mój problemik do mamuś!

    mama to mama
    teściowa która też jest mamą powinna to zrozumieć

    o pewne sprawy można tylko mamę poprosić

    tak przynajmniej jest u mnie – teściowa jest OK ale trochę na dystans

    Julia mamusia Ignasia

    #159004

    Anonim

    Re: Mój problemik do mamuś!

    Wiesz co, co własna mama to własna, przynajmniej ja tak uważam, wolałam, jak pomagała mi moja mama, niż teściowa, choć bardzo się starała…
    Może po prostu zapytaj teściową, czy nie będzie miała nic przeciwko temu, że zaprosisz mamę i już.

    Joanna mama Julci (ur. 8.08.2002r.)

    #159005

    jan2lilly

    Re: Mój problemik do mamuś!

    Po cc bylam wykonczona( nie bylo planowane ). Moze tesciowa i mama moga sie dogada co ktora moze przy dziecku zrobic. Ale Mama to mama. Niestety moja tesciowa wszedzie widziala rzekome bledy w postepowaniu z Jasiem i to mnie wykanczalo.
    Pa Ewa mama Jana

    #159006

    nilla

    Re: Mój problemik do mamuś!

    Ja tez mieszkam z tesciowa a mama 400 km dalej ale przyjechala po urodzeniu malego az na miesiac… matka to matka tesiowa jakos to zniosla i bylo calkiem milo:)

    Pozdrawiam mamusia Emila slodziudko spiacego Marcelka

    nila



    #159007

    pati68

    Re: Mój problemik do mamuś!

    Jeżeli będziesz karmić cycem, to z dnia na dzień poczujesz znaczną poprawę samopoczucia. Ale jeżeli nie możesz liczyc na pomoc męża (szkoda, że musi tak pracowac, bo wiele straci) to raczej przydałby się ktoś do pomocy. Na samym początku jest tylko czas na karmienie i odsypianie nieprzespanych nocy…czasem nawet porządnie najeść i umyć się nie ma czasu, bo ruszasz się wolniej i wszystko jeszcze boli.

    Pati i Mikołajek urodzony 15.10.2002

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close