mój romantyczny wieczor trwa…

na poczatek dzien dobry wszystkim Dziewczynom. wrocilam z wakacji. bylam z Gosia i z moja mama na wsi…takiej zabitej dechami:)) moj maz w pracy, za krotko pracuje w jego obecnej firmie zeby dostac urlop.

wczoraj wrocilam z wakacji a dzis mielismy miec romantyczny wieczor tylko we dwoje…mieszkamy z mama ale ona miala isc z Gosia na noc do mojej babci (5 minut samochodem od nas wiec w razie czego bysmy przyjechali natychmiast). mama chciala nam zrobic zalegly prezent na nasza rocznice i zabrala Gosie.

maz byl caly dzien w pracy, ja ok 16 zaczelam sie szykowac…i totalna porazka:(( ogolilam nogi bo na depilator bylo za malo czasu…polala sie krew, popekala mi skora, wszedzie zrobily sie otwarte rany a struzki krwi ciekly mi po nogach.tamowalam to wszystko przez godzine. teraz mam cale nogi w krwawych strupach bo jak je zdrapuje to leci od nowa. oprocz tego moj chomiczek od jakis 3 tygodni zle wygladal, wyraznie sie postarzal….o 18 zajrzalam do klatki, zle wygladal, poszlam do weterynarza…uspil go:(( byl nie do odratowania, mial ropomacicze….ryczalam do 20…maz przyszedl…nici z wieczoru, kolacji nie zrobilam bo ryczalam, seksownej pizamki nie zaloze bo mam strupy i siedze w dlugich spodniach od dresu, mam zapuchniete oczy, zero makijazu.
zamowilismy pizze, wypilam 3 lampki wina, jestem chyba pijana, maz przysypia w fotelu a ja nadrabiam czytanie na forum…patrze na pusta klatke chomika i nie wiem co ze soba zrobic:((

Ala i Małgosia (16.12.2003)

13 odpowiedzi na pytanie: mój romantyczny wieczor trwa…

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

z samej sytuacji pewnie tez bym sie smiala gdyby nie chomik…w koncu to byl domownik:((

a nogi pieka jak cholera:) jak sie mam przytulac skoro nog nie mozna dotknac?:))

Ala i Małgosia (16.12.2003)

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

Oj…no nie jest dobrze:-(((Kilka lat temu też miałam chomika i skończył niestety tak samo…one tak dziwnie mają, że przed śmiercią nagle się bardzo postarzają:-(((Wyobraź sobie jednak, że jest sobie gdzies tam na niebieskiej polance i jest mu fajnie:-) A Ty myśl teraz o tym , co zostało….Zajrzyj do wątku PROWOKACJA , może Cie troszkę nastroi do “romantycznego wieczoru”….Trzymaj się dzielnie- pozdrawiamy-

Basia+Julia17.04.02+Barti 21.10.03

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

ojojjoojojoj, wiem, ze to nie na miejscu ale sie usmialam na koniec 😉
z chomikiem – smutne, ale przynajmniej juz nie cierpi…
nie martw sie – nogi sie zagoja, ale odrastajace wlosy beda kluly, oj kluly!!!! – to pewnie wiesz doskonale 😉 – a meza obudz i nie daj przeminac wieczorowi… 🙂
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur.21.04.03

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

To popre Leszczynke – wiecej winka (nogi przestana bolec ), zamykaj komputer i wskakujcie do lozeczka. Szybko taka okazja sie nie zdarzy. A pal licho pizamke, makijaz, itd. Umyjcie tylko zeby
A pomysl, ze chomiczek jest w chomiczkowym niebie i jest mu tam dobrze!!!!!!!!! Nie placz!

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

wiecej winka chyba nie moge bo o 9 mamy jechac po Gosienke i cyc pojdzie w ruch:)))

masz racje nastepna taka okazja bedzie nie predko. po co makijaz jak i tak potem trzeba zmyc? po co pizamka jak i tak bedzie zdjeta?:)) wiec papa Dziewczyny zmykam:))

stesknilam sie za moim Kochaniem bardzo:))

Ala i Małgosia (16.12.2003)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

Moze wiecej winka
Nie martw sie jeszcze nadrobicie ten wieczor
……… a moze nawet tej nocy

pozdrowionka

Jagodzia 01.08.03.

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

Widze, ze Twoje samopoczucie pododne do mojego… Tylko, ze ja praktycznie bez powodu snuje sie od rana zaryczana :(((
I tez nie wiem, co ze soba zrobic… A beczec juz mi sie nie chce :((( Musimy to jakos przetrzymac. Ty mozesz chociaz przytulic sie do meza…
Trzymaj sie!


A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

aniaolo Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

Moglibyście przynajmniej zgasić światło. A, fe, tak przy nas się… i to bez piżamki.

Ania i Olo, 22 lipca 2003

mik3 Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

Ja po moim chomiku plakalam 2 tygodnie, az w pracy pytali co sie stalo. Po prostu bylo mi smutno. Za krotko one zyja, a potem czlowiek przezywa.
Wino to naprawde dobre lekarstwo.

Marta i Kasper 31/01/04

annak26 Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

Witamy po wakacjach.
Coz powrot do zycia, bedzie lepiej moze na nastepna rocznice….
Ale Cie pocieszylam


Ania i Bianca 19 XII 03

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

No u Ciebie to hormonki Mam nadzieje ze dzis juz Ci lepiej….

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: mój romantyczny wieczor trwa…

Dziekuje, lepiej 🙂 Wystarczylo, ze mezus rano z pracy wrocil i arbuzka przyniosl 🙂


A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: mój romantyczny wieczor trwa…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Nie wytrzymałam! Muszę to napisać:-(
Od jakiegoś już czasu tak myślę i rozmyślam. Moje stanowisko choć jednoznaczne, wyrażałam dość skromnie i oszczęnie w słowach. Nie widziałam sensu dyskusji. Nie na tym poziomie i nie
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
DUZO je. ZA duzo?!
Moje dziecko nie je. Moje dziecko wp...., pozera, wchlania, wchmula, rabie.... rano - ok. 6 - butla 260 mleka - do dna. Ok 9 sniadanko - 2 parowki (morlinki z serem)
Czytaj dalej