Mój sposób na udane święta

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #57179

    lawinia

    Właśnie przeczytałam posta Gosi o spędzaniu świąt w towarzystwie teściów. Przez kilka lat miałam podobnie. Co roku 2 wigilie. Jedna „normalna” u moich rodziców i jedna na odwal się u mojej teściowej. Zaznaczę że odkąd ją poznałam, na każde święta Bożego Narodzenia jest cięzko chora i chodzi po ścianach (taka jest słaba). Najbardziej nie podoba mi się to, że mój mąż ma rodzeństwo i wydaje mi się, że święta powinny być rodzinne. Teściowa powinna zrobić wigilię na kilka osób, jako najstarsza z rodu i zaprosić swoje dzieci i wnuki. I nie chodzi o to że musi być to niewiadomo co, jakieś wystawne przyjęcie. Chodzi mi o to że spotyka się cała rodzina i dzieli się opłatkiem. Siostra mojego męża olewa mamuśkę i robi wigilię u siebie, brat woli jechać do swojej teściowej. A ta obrażona całe życie na wszystko siedzi sama i gdyby nie to że mieszkamy razem z nią (narazie) nawet w święta nikt do niej by nie zajrzał. Najlepsze są prezenty. Każdy coś tam zawsze dostaje. Staram się kupować zawsze coś praktycznego co uważam że się przyda mojej teściowej. I zawsze później widzę to wrzucone gdzieś w kąt. To nie jest zbyt miłe bo wkładam całe serce w przygotowanie prezentów. A to co dotarło do mnie ostatnio zwaliło mnie z nóg. Podczas rozmowy mojej teściowej ze swoim wnuczkiem powiedziała, że wszyscy dają jej jakieś duperele jedynie Brat mojego męża (ukochany synuś który wpada do mamusi raz do roku i wcale nie są to święta) dał jej suuuper prezent. Rewelacja faktycznie- telewizori to nie byle jaki czarnobiały i 20 letni. A od nas nieważne co dostanie to nie będzie używać, np kiedyś kupiłam jej deskę do prasowania, żeby kobieta się nie męczyła i co …do tej pory woli rozłożyć koc na podłodze i stękać później że ją kręgosłup boli.
    TAK WIĘC DOŚĆ JUŻ MOJEGO NARZEKANIA. W TYM ROKU, ŻEBY BYŁO SPRAWIEDLIWIE NIE SPĘDZAM ŚWIĄT ANI Z NIĄ, ANI Z MOIMI RODZICAMI TYLKO WYJEŻDŻAM W GÓRY DO BRENNEJ.
    Psychicznie sobie odpocznę nie będę musiała słuchać narzekania i jęków (bo pewnie teściowa znowu będzie chora) a cały czas będę mogła poświęcić Nikosiowi. A może będzie śnieg i będą to prawdziwe święta.
    A wigilę rodzinną jak tylko się kiedyś wyprowadzę to sama zorganizuję, taką z prawdziwego zdarzenia: z piękną choinką i ozdobami i kolendami itd itd. Pozdrawiam.

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

    #731339

    goha

    Re: Mój sposób na udane święta

    Ja też przed chwilą przeczytałam post Gosi i wiesz co??? Znalazłaś najlepsze rozwiązanie!!!!

    GOHA i Dareczek 19 m-cy (02.04.03)



    #731340

    biancia

    Re: Mój sposób na udane święta

    Ja też marze o takich rodzinnych świętach. U nas co prawda jest spokojnie i każda rodzina stara się jak może, ale jestesmy w ciągłym boegu. Najpierw szybko do mojej babci – tam jeśc nie za dużo, bo rodzina męża czeka. Potem szybko do teściów. tam znów jedzenie – chociaż wcale mi się już jeśc nie chce:) Ja bym chciała spokojnie, usiąść porozmawiać, delektować się ta chwilą z rodziną. Dopiero w domu zapalamy sobie choinkę, wyjmujemy pyszności i delektujemy się świętami. teraz będzie inaczej, bo Bartek już biega:). Mam nadzieję, że on wprowadzi wiele radości. Już jedną wielkanoc urządziłam u mnie w domu i zaprosiłam obie rodziny. Teraz muszę się zabrać za wigilię, ale to może w przyszłym roku:).
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #731341

    orange

    Re: Mój sposób na udane święta

    Hej,

    Osobiście nie wyobrażam sobie spędzania Wigilii na wyjeździe i nie byłaby to dla mnie prawdziwa Wigilia

    Jednak mam sytuację diametralnie od Ciebie inną, dlatego w tych okolicznościach wyjazd w spokojne miejsce będzie najwłaściwszym rozwiązaniem. I bardzo dobrze! Szkoda tracić nerwów w ten dzień i psuć sobie piękne święta.

    A Brennej Ci zazdroszczę bardzo ją lubię. Lubię jej klimat, lubię zapuszczać się na spacery w cichej wsi, no i zawsze mi służyła jako baza wypadowa do Wisły-Malinki na stok.

    Oderwiesz się i odpoczniesz i będziesz mieć na pewno cudowne święta Tylko weź aparat!

    <img src=”http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/47cc7/images/obrazek.gif”>

    #731342

    leszczynka

    Re: Mój sposób na udane święta

    Fantastycznie,marzę o swietach w górach.

    My w tym roku podczas świat wielkanocny ch zrobilismy wypad i nie spedzalismy świat z żadna teściowa.
    Wielkie było zdziwienie jak oznajmilismy że wyjeżdżamy,trochę mruczenia i tyle.Było wspaniale,odpoczelismy ,duzo czasu poswięcilismy dzieciom.
    Niestety narazie na swięta bozego narodzenia ten numer nie przejdzie,moja mama by sie obraziła na reszte zycia.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

    #731343

    kokunia

    Re: Mój sposób na udane święta

    Życzę Ci więc duuuuuuuuuuuuuuuuużo śniegu!

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)



    #731344

    bea-bea

    Re: Mój sposób na udane święta

    no i dobrze, masz rację trzeba dbać o swoje zdrowie psychiczne też 🙂
    my jak zwykle pojedziemy do moich rodziców (męża mama nie żyje), to będą pierwsze świeta Radusia i mam nadzieję udane, moja mama też często narzeka i miewa humory ale liczę, że na świeta będzie ok i że spedzimy je w miłej atmosferze i że mój ojciec, który jest już miesiąc w szpitalu będzie w domu

    ps. chyba pierwszy śnieg skłonił do takich „świątecznych” postów
    pozdrawiam

    Beata i Radek (11.05.2004)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close