Mój syn Lucyfer, moja córka Masakra

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)
  • Autor
    Wpisy
  • #92727

    klucha

    źródo:

    Mój syn Lucyfer, moja córka Masakra

    Czy w dzisiejszych czasach oryginalne imiona mają negatywny wpływ na rozwój dzieci, czy wręcz przeciwne?

    Podczas swojego koncertu w San Quentin w 1969 roku piosenkarz Johnny Cash zaproponował zmianę ogólnie przyjętego systemu rozumowania na polu psychologii rozwojowej.

    W piosence ”A Boy Named Sue” [z ang. Chłopiec o imieniu Sue – przyp. Onet] artysta wysunął dwie hipotezy:
    1. Dziecko o okropnym imieniu może wyrosnąć na normalnego człowieka.
    2. Rodzice, którzy obarczyli swoje dziecko takim imieniem, nie zasługują na powszechne potępienie.

    Spodobała mi się zaproponowana przez Casha teoria, choć przy okazji zdałem sobie sprawę z własnego uprzedzenia do mego drugiego, żeńskiego imienia: Marion. Cash i jego tekściarz o dwuznacznie brzmiącym imieniu Shel Silverstein wyśmiali obowiązujący wtedy paradygmat, według którego dzieci o dziwacznych imionach były z góry skazane na gorsze życie. Jednak ówcześni naukowcy mieli inne zdanie.

    Według ich badań dzieci o nietypowych imionach otrzymywały gorsze stopnie i były mniej lubiane przez kolegów w szkole podstawowej. Częściej też wyrzucano je ze studiów i były bardziej podatne na nerwice i inne zaburzenia psychiczne. W dorosłym życiu częściej odrzucano ich podania o pracę. U wyjątkowo wysokiego odsetka takich dzieci stwierdzano kłopoty natury emocjonalnej.

    Psychiczne problemy części z nich mogły mieć podłoże genetyczne. Bo który zdrowy na umyśle rodzic nazwałby swoje dziecko Golden Rule [Złota Zasada] czy Mary Mee [w brzmieniu fonetycznym Ożeń się ze Mną]? Jednak nawet ta teoria stanowiła marne pocieszenie dla rodziców dzieci o niekonwencjonalnych imionach.

    Obecnie teoria Casha trzyma się znacznie mocniej niż kiedyś. Śmiem tak twierdzić mimo lektury książki ”Bad Baby Names” [Złe imiona dla dzieci] Michaela Sherroda i Matthew Raybacka, w której znalazłem imiona Emma Royd [w brzmieniu fonetycznym: Hemoroid] i Post Office [Poczta]. Przeszukując dane statystyczne z lat 1790-1930 Sherrod i Rayback znaleźli również takie imiona i nazwiska jak: Garage Empty [Pusty Garaż], Hysteria Johnson [Histeria Johnson], King Arthur [Król Artur], Infinity Hubbard [Nieskończoność Hubbard], Major Slaughter [Wielka Masakra], Helen Troy [Helena (z) Troi] oraz wielu Satans [Szatanów].

    Autorzy rozmawiali także z dorosłymi dziś ludźmi, którzy zdołali przeżyć dzieciństwo z imionami i nazwiskami w rodzaju: Candy Stohr [fonetycznie: Sklep z cukierkami], Cash Guy [Forsiasty Facet], Mary Christmas [fonetycznie: Wesołych Świąt], River Jordan [Rzeka Jordan] czy Rasp Berry [Malina]. Jednak żadna z tych osób nie przejawiała oznak nerwicy. – Byli niezwykle dumni ze swoich imion – mówi Sherrod. – Pytaliśmy ich, czy w dzieciństwie rozpaczali z powodu fatalnego imienia, ale wszyscy mówili, że nie zastanawiali się wiele nad tą kwestią. Oczywiście, męczyło ich słuchanie bez przerwy tych samych dowcipów, ale podobało im się noszenie oryginalnych imion, ponieważ one ich wyróżniały.

    Kiedy autorzy książki prosili różnych ludzi, aby ocenili pokazywane na fotografiach osoby pod względem ich fizycznej atrakcyjności, okazało się, że ich ”nieatrakcyjne” imiona nie mają żadnego wpływu na wybory oceniających.

    Inni badacze odkryli, że rodzicami dzieci o niezwykłych imionach były zwykle osoby o niskim poziomie dochodów i wykształcenia, co by tłumaczyło ich problemy w szkole. Z raportu zespołu psychologów pod kierownictwem Martina Forda wynika, że w tych samych grupach rasowych i etnicznych szkolne wyniki dzieci o dziwnych imionach nie różnią się od wyników dzieci o imionach ”normalnych”. Do podobnych wniosków doszli ekonomiści Roland Fryer i Steven Levitt, którzy dokonali analizy socjoekonomicznych zróżnicowań w grupie czarnych dzieci o wyróżniających się imionach.

    – Imiona mają duże znaczenie jedynie wtedy, gdy jest to jedyna rzecz, którą wiemy o danej osobie – mówi Ford, psycholog rozwojowy na Uniwersytecie George’a Masona. – Lecz przestaje mieć znaczenie, kiedy do imienia dodamy zdjęcie oraz informacje o osobowości, zdolnościach i umiejętnościach danej osoby. Nawet jeżeli dziwne imię nie utrudnia jego właścicielowi funkcjonowania w społeczeństwie, warto się zastanowić, co powoduje rodzicami, którzy nadają swoim dzieciom imię Ogr?

    Sherrod znalazł mnóstwo podobnie upiornych imion, by wspomnieć takie jak: Ghoul [Upiór], Gorgon [Gorgona], Medusa, Hades czy Lucifer (jego ulubionym jest Wrath Gordon [Gniew Gordon]). Można (choć z trudem) zrozumieć fascynację rodziców zestawieniem słów Chimera Griffin. Ale jak można było nazwać dziecko Monster Moor [Potwór (z) Wrzosowiska] czy Goblin Fester [Ropiejący Goblin]? Co skłania współczesne gwiazdy popkultury do nadawania swoim dzieciom imion Sage Moonblood Stallone [Mędrzec Krew-Księżyca Stallone] lub Speck Wildhorse Mellencamp [Drobina Dziki-Koń Mellencamp]?

    Dziś niezwykłe imiona są wyrazem indywidualizmu. W przeszłości częściej miały dowodzić poczucia humoru rodzica, być może dlatego, że więcej do powiedzenia w kwestii nadawania dzieciom imion mieli ojcowie – mówi Sherrod. Autor dodaje, że malejący wpływ ojców na imiona dzieci może tłumaczyć, dlaczego w dzisiejszych czasach nie spotykamy się z tak wielką ilością zestawień w rodzaju Nice Deal [Dobra okazja], Butcher Baker [Rzeźnik Piekarz], Lotta Beers [Mnóstwo Piwa] czy Good Bye [Do Widzenia].

    Chociaż niektórzy tatusiowie wciąż próbują. – Spotkałem facetów, którzy chcieli nadać swoim potomkom imię Danger [Niebezpieczeństwo], ale ich żony stanowczo odmówiły – mówi Sherrod.

    Być może tacy ojcowie sądzą, że imię Danger ukształtuje charakter ich dziecka? W zupełnie inny sposób postanowił uformować charakter swojego syna ojciec z piosenki Casha, który nadał swojemu potomkowi żeńskie imię Sue: ”Wiedziałem, że musisz stać się twardy albo umrzeć, a to imię pomogło ci stać się silnym” – śpiewał Cash. Ale czy taka motywacja ma sens?

    Poprosiłem o odpowiedź Clevelanda Kenta Evansa. Choć i on nosi nietypowe imię, będące nazwą jednego z amerykańskich stanów, to mnie bardziej interesował on jako profesor psychologii na Uniwersytecie Bellevue w Nebrasce. Evans poinformował mnie o badaniach wielu specjalistów, w tym znanego psychologa Richarda Zweigenhafta, które wykazały, że imię może w pewnym stopniu kształtować charakter dziecka, jednak nie w sposób, jaki wyobrażał sobie ojciec chłopca o imieniu Sue.

    – Naukowcy zbadali mężczyzn noszących imiona charakterystyczne dla kobiet – mówi Evans. – Nie wykryli żadnych negatywnych skutków posiadania takich imion. Żadnych psychologicznych lub społecznych problemów. Żadnych kłopotów z identyfikacją płciową. Natomiast odkryli jeden bardzo pozytywny skutek: większa niż u mężczyzn o męskich imionach zdolność do samokontroli. Nie chodzi zatem o zyskanie ”siły”, o której śpiewał Cash, poprzez walkę, ale poprzez umiejętność zrzucania ze swoich barków bagażu negatywnych doświadczeń.

    Kiedy to usłyszałem, zacząłem bardziej doceniać moje drugie imię. Pod tym artykułem, na cześć chłopca o imieniu Sue, po raz pierwszy w życiu podpisałem się swoim drugim imieniem: Marion.

    #1774196

    ladybug

    Bardzo ciekawy artykul. Ja mam na imie Sabina a moje rodowe nazwisko brzmi Gorzka (na szczescie juz go nie nosze). Dodam, ze w miejscu, gdzie sie wychowalam bylam jedyna Sabina w okolicy, do tego hitem byla wtedy piosenka Sabriny, gdzie dzieci spiewaly ‚boys boys boys sabina na golasa,…’ dalej nawet nie bede cytowac. Nienawidzilam swojego imienia oraz nazwiska. Zestawienie takie jest latwe do zapamietania,czasem bywa przydatne, a czasem szkodzi (np w szkole kazdy nauczyciel kojarzy Cie po imieniu i nazwisku i zalezy czy masz dobra opinie czy zla;-)) . Drugie imie mam jeszcze gorsze niz pierwsze, wiec nawet uzywanie tego nie bylo opcja. Imie swoje docenilam i polubilam dopiero kiedy zamieszkalam w UK, okazalo sie znane i latwe do wymowienia, choc tesciowa do dzis mowi do mnie Sabrina zamiast Sabina. Nazwisko tez zmienilam, po mezu mam piekne:-)



    #1774197

    klucha

    Wydawałoby się ze Iza to takie zwykłe pospolite imię

    i nie fajnie było słyszeć że Izabela w porty strzela

    #1774198

    dorotka1

    ja nie mialam lekkiego nazwiska
    ale traumy z tego powodu nie mam
    generalnie mnie to nie ruszalo
    za to moj brat (tez bez traumy w tej kwestii) postanowil jednak zmienic nazwisko i przyjal od zony – i dzieci nie beda musialy sie zastanawiac czy miec z tego powodu problemy czy nie 😉

    #1774199

    klucha

    traumy też nie mam z powodu stzrelajacych portek hihi

    natomiast załuję że nie zostawiłam sobie panieńskiego nazwiska, teraz mam takie pospolite 😮

    #1774200

    Anonim

    Zamieszczone przez Klucha
    Wydawałoby się ze Iza to takie zwykłe pospolite imię

    i nie fajnie było słyszeć że Izabela w porty strzela

    ewka konewka spadła z drzewka
    spadła na kamyczki pobiła sobie cycki
    😀



    #1774201

    Anonim

    Agata noga zamiata:)
    ja do tej pory nie znosze swojego imienia, a nie daj Boze jak ktos powie do mnie :agatka…wrr

    #1774202

    klucha

    Zamieszczone przez nelly21
    Agata noga zamiata:)
    ja do tej pory nie znosze swojego imienia, a nie daj Boze jak ktos powie do mnie :agatka…wrr

    uuuuu to muszę sie pilnować :), bezpieczniej bedzie nelly – to już sama sobie wybierałaś, hihi

    #1774203

    klucha

    Zamieszczone przez EwkaM
    ewka konewka spadła z drzewka
    spadła na kamyczki pobiła sobie cycki
    😀

    dobre, tego wierszyka o Ewkach nie znałam 🙂

    #1774204

    seyya

    a ja jestem Marta .. gówno warta 😀



    #1774205

    effcia

    Zamieszczone przez EwkaM
    ewka konewka spadła z drzewka
    spadła na kamyczki pobiła sobie cycki
    😀

    o to to to!!! też przerabiałam 😀

    #1774206

    domi

    Dominika ….w majtki sika 😀
    No i po Natalii Kukulskiej – Dominika w tańcu bryka 😀

    Pierwsze było stanowczo na topie 🙂

    W „moich czasach” 😉 moje imię było rzadko spotykane; jako małe dziecko kazałam do siebie mówić Kasiu 😀 Ale już w podstawówce, kiedy zaczęto mnie przezywać, jako niepokorna dusza odgryzałam się i już i byłam dumna z tego, że jestem jedyną Dominiką w moim roczniku w szkole 🙂 (poza mną w szkole, o ile się orientuję, była tylko jedna Dominika)



    #1774207

    Anonim

    Zamieszczone przez effcia
    o to to to!!! też przerabiałam 😀

    nie śni Ci sie po nocach ? 😉

    Zosia – samosia 😀
    do Franka nic nie znam
    do Krzysia zresztą też nie 😉

    #1774208

    qulka

    Anka skakanka
    standardzik, ale jakos spływało po mnie.

    na Majke na podwórku dzieciaki wołają Majka bajka 🙂
    w kocu bajeczna mam córe:)

    #1774209

    lauidz

    Zamieszczone przez EwkaM
    ewka konewka spadła z drzewka
    spadła na kamyczki pobiła sobie cycki
    😀

    a ja bylam ewa mewa spadla z drzewa….reszta ta sama:)
    traumy brak:D

    Poza tym bardzo lubie swoje imie – bardziej niz w mlodosci, ale nie nawidze jak amerykanie wymawiaja [iva lub iv] zabic moge. Zawsze poprawiam – wiec czesc pisze Ava – o mi nie przeszkadza. Moze kiedys zmienie na taka pisownie, jeszze sie zastanowie.

    edytuje – bo przypomnialao mi sie ze znam na Michala – michal w portki nakichal:) Ale tu raczej to do niewypowiedzenia wiec tez traumy nie bedzie:D

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close