Mój syn mnie nie kocha..

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #80998

    annka

    To smutne, ale coraz częściej dochodzę do wniosku, że mój syn mnie nie kocha! Do pewnego czasu byłam dla niego najważniejszą osobą, od początku spędzałam z nim najwięcej czasu, razem się bawiliśmy, chodziliśmy na spacerki itd. Od około roku najważniejszy w życiu mojego syna stał się tatuś. I oczywiście wcale mnie to nie dziwi, nawet to rozumiem, tylko że ta miłość do tatusia zaczyna przybierać wręcz chorobliwe formy. Czasami przez cały dzień, gdy mąż jest w pracy potrafi buczeć ,,gdzie jest tata, ja chcę do mojego taty, …”, jak go zobaczy nie chce puścić, najchętniej trzymałby go obiema rękami za nogę albo rękę. Kiedy jestem z nim sama najczęściej ładnie się bawi i nie ma z nim większych kłopotów, kiedy pojawia się tata, zaczynają mu rosnąć rogi, nie słucha mnie, moich rodziców, jest dla nas niegrzeczny, … Wszystko to traktowałam jako dość nieszkodliwe, przejściowe zachowania, aż do czasu, kiedy w tym tygodniu poszłam po mojego Maćka do przedszkola… Na mój widok Maciek się rozpłakał i w żaden sposób nie mogłam go uspokoić, cały czas krzyczał, że on chce aby po niego przyszedł tata i nigdzie nie idzie!! Szok totalny, nic nie pomagało, wyniosłam go płaczącego i nieszczęśliwego na rękach. Na drugi dzień znów był niezadowolony, ale po krótkiej chwili wyszedł ze mną uśmiechnięty, jednak trzeciego dnia płakał jeszcze bardziej i był na mnie zły, nawet mnie w tej złości uderzył! Następnego dnia odebrał go mąż, ja już zrezygnowałam…
    Czułam się jak wyrodna matka, która krzywdzi własne dziecko :-((
    Co robić z takim uzależnieniem od tatusia????

    Annka i Maciek (15.05.2003)

    #1126540

    klucha

    Re: Mój syn mnie nie kocha..

    Aniu, on Cię kocha, nawet tak nie myśl.

    To co piszesz, to identycznie reagowała moja córa na tatę. Uwierz mi przeszliśmy nie jedno z tą wielką miłoscią do mamy i nie dla taty. Mówiła mu że go nie kocha, miał na nią nie patrzeć, nic przy niej nie mógł zrobić, a jak musiałam gdzies wyjść to reagowała tak samo jak twój przy odbiorze z przedszkola. Pamiętam jak wyjechałam na trzy dni na szkolenie. Płakała i chodziła z moim zdjeciem w ramce!!!! Jak wróciłam to była tak rozbestwiona bo maż już pozwalał na prawie wszystko aby przetrzymać te długie 3 dni.
    Nie było łatwo i mi i męzowi.

    Co mogę ci doradzić – cierpliwości. teraz jest super w porównaniu z tym co było jakiś czas temu. To nie mija nagle lecz bardzo powoli, tak jest przynajmniej u nas. Nawet dziś 4-letnia Zu potrafi powiedzieć TYLKO MAMA.

    Nic nie zrobisz bo im bardziej bedziesz z tym walczyć tym będzie gorzej. Angażuj się w zabawy z dzieckiem, jak tylko uda Ci sie zachecicić małego do zabawy, mąż niech znika z pola widzenia. Powolutku a wszystko powinno dojść do normalności.

    I niech Ci takie głupie myśli nie przychodzą do głowy, kobieto :).
    Mój też podobno był nie kochany, a teraz leżą sobie na kanapie wtuleni w siebie i oglądają Niekończącą się opowieść, a nie raz potrafi mnie mała wyprosić z pokoju bo maja własne sprawy , a jeszcze jakiś czas temu nie wolno było tatusiowi nawet patrzeć na córeczkę.
    Trzymaj się 🙂

    Izka i Zuzia 4 latka



    #1126541

    monikaapj

    Re: Mój syn mnie nie kocha..

    Wiedziałam,że Klucha tu odpisze 🙂 Mogę się podpisać pod Jej postem, potwierdzić i przyklasnąć 😉
    U nas jest TYLKO MAMA-uwierz mi, wiele oddałabym za odwrócenie tego.Przez parę miesięcy był spokój i Tata był oki, teraz znów jest tak,że MAMA MAMA MAMA – z mamą chodzi nawet do kibelka, jak mama gotuje, to B asystuje, jak Mama wychodzi na spacer z psem, to B wyje, a po kilkunastu minutach rzuca się matce w ramiona jakby się sto lat nie widziały…. Tata najlepiej jakby w ogóle nie przebywał z nami w jednym pokoju -na to oczywiscie nie pozwalamy.Nie robimy jakiejś afery z tego powodu i nie wygłaszamy długich przemów,żeby nie robić szumu wokół sprawy, po prostu w miarę możliwości włączamy go do zabawy, to Tata daje Basi prezenty…ale mama to mama.Choc jak mnie nie ma to rozumieją się idealnie…i nie wie dlaczego tak jest, w koncu Baska ma matkę pracującą odkąd skończyła 5 miesięcy…
    Odwróć sobie to, o czym Ci pisałam, w drugą stronę i stosuj-nic na siłę, ale jak najwiecej robcie we trojkę.I nie mów,że syn Cię nie kocha, on CIę kocha przeogromnie, tylko teraz ma taki „tatowy” okres.

    Monika i Basia (22.09.2003)

    #1126542

    pipi1234

    Re: Mój syn mnie nie kocha..

    napewno Cię kocha !!!!
    Trzeba sie zastanowic czym jest spowodowane takie jego zachowanie. Po pierwsze to chłopak, przychodzi w ich zyciu wczesniej lub pozniej taki moment, w ktorym to tata staje sie najwiekszym autorytetem. Taka natura. Moj maz zawsze wiecej sie z dziecmi bawi, wyglupia, wiec jak one maja do niego nie tesknic??? . Moze mackowi tata tez sie kojarzy z tymi bardziej przyjemnymi aspektami zycia – zabawami i dlatego tak do niego teskni. Moze Ciebie ma na codzien, a tata jest jak deser…
    Moje dzieci tez sa bardzo za tata. Czasem mam wrazenie ze bardziej niz za mna. Prawda jest taka, ze w pewnych sprawach sa bardziej za mna, w innych za tata i w sumie jest rownowaga w naszych wspolnych relacjach.
    Ja tez ostatnio przechodzilam z Antkiem trudniejsze chwile. Nie bylo mnie w wakacje w kraju, Antos napewno to przezyl, zwiazal sie z tata szczegolnie mocno. Po powrocie, byl tylko tata. Tata mogl umyc, nakarmic, uspic. Na mnie tez momentami ragowal agresywnie, ze zloscia i niechecia… Jak taty nie bylo byl placz i rozpacz, czasem nie bylam w stanie go uspokoic. Ale z dnia na dzien jest coraz lepiej, obdudowywujemy dawne relacje, staram sie spedzac z Antosiem duzo czasu, dawac mu duuuzo ciepla, milosci, troskliwosci i cierpliwosci. I wszystko wraca do normy. Czyli po rowno dla mamy i dla taty . I znowu slysze ”mamo kocham Cie” . Czego i Wam zycze

    Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

    #1126543

    annka

    Re: Mój syn mnie nie kocha..

    Dzięki za słowa otuchy, ja oczywiście uzbrajam się w cierpliwość i staram się!! Cały czas się staram, mam nadzieję, a nawet w to mocno wierzę, że macie rację. Ale i tak jest mi bardzo smutno…
    Jeszcze raz dzięki 🙂

    Annka i Maciek (15.05.2003)

    #1126544

    dorotka1

    Re: Mój syn mnie nie kocha..

    przeczekac

    Dorota, Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1126545

    dinna

    Re: Mój syn mnie nie kocha..

    mysle ze dlatego jest ci smutno dodatkowo, ze jakos tak jak jest etap na mame to wydaje sie to jakos takie normalniejsze

    mysle ze troche cierpliwosci, grunt to nic na sile

    H.


    Piotruś 08.11.2005

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close