MOJ SYNEK…

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #69994

    mikolaj05

    MOJ SYNEK MA 2 MIESIACE I TYDZIEN TO GRZECZNE I SPOKOJNE MALENSTWO ALE GDY PRZYCHODZI WIECZOR I CHCE GO PRZYSTAWIC DO PIERSI I NAKARMIC BO EWIDENTNIE JEST GLODNY SZAMOTA SIE KOPIE NOZKAMI DENERWUJE SIE MALENSTWO TAK SIE MECZY PORBUJE CIAGLE ALE JAK JUZ POSSIE PRZEZ MOMENT TO ZNOWU SIE WYRYWA PREZY MARTWIE SIE O NIEGO NIE WIEM CO ROBIC PODEJRZEWAM KOLKE PODAJE MU INFACOL I OD CZASU DO CZASU CZOPEK VIBURCOL ALE CZASEM SYTUACJA WYGLADA TAK JAK BY NAWET TO NIE POMAGALO.JEZELI KTORAS Z WAS MA ALBO MIALA DO CZYNIENIA Z TAKA SYTUACJA BARDZO PROSZE O POMOC CZUJE SIE CZASEM TAKA BEZRADNA A MALEC PLACZE PANICZNIE I MECZY SIE NIEMILOSIERNIE.PROSZE O POMOC RADE COKOLWIEK.SERDECZNIE POZDRAWIAM TRZYMAJCIE SIE CIEPLUTKO.

    Kasia

    #900883

    pasiasta

    Re: MOJ SYNEK…

    Hmmm… jakbyś napisała, że ma to miejsce zawsze przy karmieniu, to bym odpisała, że mały się denerwuje, bo mu za słabo mleczko leci, ale jak tylko wieczorami to nie wiem…
    Dora kolki nie miała, ale wydaje mi się, że jeśli to by to było, to Twój synuś by w ciągu dnia też płakał…
    Był taki czas, że Dorota też płakała wieczorami, dzień w dzień, samo przeszło.

    Dorota 08.08.04



    #900884

    porky

    Re: MOJ SYNEK…

    Juleczka tez miała i nawet teraz zdrazy jej się marudzić ok. 18-stej.
    Niektóre dzieciaczki mają “swoje”godziny marudzenia 🙂

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #900885

    agnes76

    Re: MOJ SYNEK…

    Moja córcia MA TERAZ 3,5 MIESIĄCA I ZACHOW.UJE SI Ę PODOBNIE. Tylko wieczorem jest okropnie rozdrażniona. Jest senna ale nie może zasnąć, płacze, szarpie cycem, bierze jeden łyk i płacze. W trakcie jedzenia poklepuję ją na pupie, kołyszę to czasem się uspokaja. Jak to nie pomaga to kładę ja do łóżeczka daję pieluszkę do której się przytula i wtedy kołyszę łóżeczkiem. Zawsze coś zadziała. Moja Natalka nie ma teraz kolek. A czy twój synek pręży się i przy tym ma bardzo twardy brzuszek? Moja Natalka miała kolki kiedy miała 1 miesiąc i Infacol też nie pomagał, dawałam jej Viburcol i herbatki koperkowe a pomógł wkońcu Debridat (ale tylko na receptę). Czy twój synek wypróżnia się normalnie? Słyszysz że puszcza bąki? Jeśli nie to napewno kolka. Spróbuj mocno masować brzuszek, lub robić mu taki rowerek jego nóżkami aby uderzały o brzuszek. Słyszałam że podobno pomagają ciepłe okłady na brzuszek. My z kolką miałyśmy okropny roblem. Mała przy tym ulewała okropnie, dostała od tego zapalenie uszu i zapalenie układu moczowego. Najbardziej pomocna była rurka od cewnika, którą gdy mała zaczynała płakać wsuwałam jej do pupy. Szybko się odgazowywała i robiła kupkę i był spokój. Nauczyła mnie tego pediatra bo ja się bardzo bałam. Trwało to ponad miesiąc ale już jest ok. Teraz to już tylko jej fanaberie bo lubi zasypiać przy cycu.
    Aga, Dawidek i Natalka

    #900886

    ggossia

    Re: MOJ SYNEK…

    Hej
    Nasz Mały też tak miał. Doszliśmy do wniosku, że dzieje się tak gdy jest zbyt głodny lub też zmęczony. Chciałby się szybko napić a tu niestety trzeba troszkę popracować i to wyraźnie mu się nie podoba. My karmimy kiedy się wyciszy i jest spokojny (po kąpieli), wtedy z zamkniętymi lub ze zmrużonymi oczkami czeka na cyca i gdy ma już dość zasypia. Zawsze staramy się kąpać Małego o tej samej porze (~19), dlatego teraz gdy już nadejdzie ta godzina Mały wykąpany i najedzony dostaje momentalnie odlot i śpi do rana (~6). Myślę, że nie ma czym się martwić. Proponuję uzbroić się w cierpliwość a wszystko będzie dobrze.
    Pozdrawiam
    Gosia

    #900887

    agata77

    Re: MOJ SYNEK…

    NA KOLKĘ REWELACYJNIE I SZYBKO DZIAŁA ESPUTIKON W KROPELKACH



    #900888

    abcdefg

    Re: MOJ SYNEK…

    O ile to aktualne… Moj maluch tez tak mial i albo bylo to zwiazane z mala iloscia pokarmu (jak pisze jedna forumowiczka) albo z gazikami (jak pisze druga). Jesli do tego pochrzakuje, to ewidentnie boli go brzuszek. Zeby sprawdzic pierwsze, sciagnij sobie pokarm i zobaczysz ile masz. Co do drugiego, to niewiele pomagalo. Probowalam infacolu, rowerku nozkami, noszenia “na tygrysa” (poziomo buzia do ziemi, jedna Twoja reka ugniata mu lekko brzuszek), masowania brzuszka, przykladanie do niego cieplej pieluszki, kapieli. (Znajoma polozna doradzala tez wlozenie mu do pupy naoliwkowana koncowke termometru, ale jakos sie balam.) Jesli nic nie pomoze (tak bywa), po prostu przy nim badz. To pewnie kwestia niedojrzalosci przewodu pokarmowego, problemy powinny ustac po 4-ym mies. Tak z innej beczki, to oczywiscie trzeba zadbac, zeby mial duzo spokoju przy karmieniu (malo bodzcow, bo moze jest przemeczony i cos mu przeszkadza?). Pozdrawiam!

    Mateusz 08.05.2005

    #900889

    olinja

    Re: MOJ SYNEK…

    Tak sobie patrze na to zdjecia Mata i wiesz on długi jest :o)

    #900890

    joasiaz76

    Re: MOJ SYNEK…

    My mieliśmy identyczny problem!
    Tymuś rzucał się, wyginał do tyłu, jak tylko poczuł, że chcemy Go ululać. Na szczęście to minęło! Trzeba dużo cierpliwości i miłości. Gdy miotał się, szeptałam Mu do uszka, mocno przytulałam do siebie i lulałam. Spróbuj, może zadziała. Jakiś miesiąc temu odkryłam kołysanki G. Turnaua i M. Umer. Są rewelacyjne!! Trzy kołysanki, czasami dwie i Tymuś śpi jak Aniołek.
    Powodzenia. Pozdrawiam

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close