Mój synek cały czas urządza lament w sklepie :(

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #122460

    magdalenka888

    Kobietki pomozcie mi !!!
    Moj syneczek ma 3 lata i nie widzi innego sposobu na zdobycie czegos jak tylko awantrura. Ciagle placze, rzuca sie na ziemie, nie chce isc. Musze go zabierac do sklepu, bo maz pracuje do pozna a ja nie mam go z kim zostawic. Musze mu wszystko kupic, bo inaczej wszyscy ludzie w sklepie sie na nas patrza i zamiast robic zakupy patrza na malego. Nie wiem co mam z nim zrobic. Czy wasze dzieci tez sie tak zachowuja??? Moze wyrosnie z tego? Probowalam mu tlumaczyc , ale to nic nie daje. Macie jakies sprawdzone sposoby??? Madzia

    #5787275

    gabi32

    Kupując mu to czego on sobie zażyczy tylko zachęczasz go do takiego dalszego postepowania. Musisz mu powoli w domu zaczynać pokazywać, że czymś takim wcale nie wygra, a w sklepie starać się na to niereagować, może w końcu zrozumie, a co do ludzi to pewnie sporo osób musiało cos podobnego przejść, więc wielu na to uwagi nie będzie zwracało 🙂



    #5787276

    lena-r

    Magdo,
    tak jak napisała Gabi32 kupując swojemu synkowi to, co sobie zażyczy wzmacniasz negatywne zachowanie jakim jest krzyk, płacz i rzucanie się na ziemię. Proponowałabym ustalić zasady chodzenia do sklepu, zanim do niego pójdziecie. Powiedz mu, że idziecie na zakupy ale dziś nic dla niego nie kupujecie. Przypomnij tą zasadę przed wejściem do sklepu. Jeżeli synek mimo umowy będzie się awanturował zostaw wszystko i powiedz mu, że nie dotrzymał umowy i wyjdź ze sklepu. Pamiętaj bądź konsekwentna, bo tylko wtedy osiągniesz efekty. Pewnie od razu nie zadziała i kilka razy będziesz musiała zostawiać zakupy w sklepie 😉 ale za czwartym czy piątym razem powinnaś dostrzec różnicę, a Twój synek powinien zrozumieć, że jego zachowanie nie jest akceptowane.
    Powodzenia i wytrwałości

    #5787277

    kingae

    Witam,
    Pani Magdaleno dziecięce awantury w sklepie to częsty problem. Nie ma potrzeby, aby azieci w takim wieku brały udział w zakupach. Jeśli koniecznie musi Pani zabierać syna ze sobą do sklepu, powinna Pani przed każdymi zakupami ustalić zasady. Przed wejściem do sklepu należy zakomunikować synowi, że kupi mu Pani jedną wybraną rzecz, a jeśli będzie płakał natychmiast wychodzicie na zewnątrz, gdzie syn bedzie mógł się uspokoić, a potem wrócić do sklepu. Kupując dziecku wszystko na co ma ochotę, uczy go Pani, że awantury i płacz przynoszą efekty, że to dobra metoda, aby uzyskać to czego chcę. Utrwalanie takiego ciągu przyczynowo skutkowego (płacz- smakołyk) doprowadzi do tego, że dziecko z wiekiem będzie wykorzystywało ” wymuszanie” na wiele sposobów. Zdaje sobie sprawę, że proponowana przeze mnie metoda nie jest łatwa do zastodowania w miejscu publicznym i może się wiązać z nie zrobieniem zakupów.Ważne, aby Pani zdecydowana, a zarazem cierpliwa postawa pokazała dziecku, że płaczem nic nie zyskuje.
    Wytrwałość i konsekwencja na pewno przyniosą oczekiwane rezultaty;)
    Ps. Jako lekturę polecam pozycję pod tytułem ” Sposób na trudne dziecko czyli przyjazna terapia behawioralna” autorstwa Artura Kołakowskiego i Agnieszki Pisuli. W książce każdy rodzic i opiekun znajdzie wiele rad jak walczyć z trudnymi zachowaniami dzieci stsoując behawioryzm, czyli metodę, w której poprzez zdecydowane działanie i wytrwałość możemy zmodyfikować zachowanie.
    Pozdrawiam!

    #5787278

    przyjdzdo

    Behawioryzm i wychowanie niewiele mają wspólnego. Nawet nie wiem czy cokolwiek. Behawioryzm to jest metoda, która sprawdza się na zwierzętach, nie na ludziach. Dzieci potrzebują rodziców, którzy są przewdnikami oraz mają do dzieci szacunek, traktują je z równą godnością. Tacy rodzice umieją powiedzieć NIE, kiedy czegoś nie chcą (np. zachcianki dziecka) śliczny link reklamowy

    #5787279

    matylda2015

    również uważam, że tarapia behawioralna przy podobnych problemach z kilkulatkiem to chyba trochę przesada… 🙂 w takiej sytuacji powinna wystarczyć konsekwencja i cierpliwość. Mimo, że to może nie być łatwe, ale bardzo wielu rodziców ma podobne problemy i można sobie z tym poradzić 🙂 również wydaje mi się, że najlepszym sposobem na powodzenie zakupów jest przygotowanie wcześniej dziecka do wizyty w sklepie. Jeżeli dziecko nie będzie zaskoczone, że nagle znajduje się w sklepie, gdzie jest mnóstwo kolorowych zabawek i innych fajnych rzeczy jest większa szansa, że nie „rzuci się na nie z otwartą buzią”. Trzylatki są już na tyle duże, że można je zachęcić do pomocy przy zakupach np. może pomóc wybrać owoce a następnie przy pomocy Mamy je zważyć i przykleić naklejkę, może wziąć wskazaną rzecz z półki i włożyć do koszyka. W czasach natłoku i „zalewania” dorosłych i dzieci mnóstwem wymyślnych zabawek oraz coraz to nowszymi sposobami na zajmowanie czasu dzieci warto pomyśleć o tym, że proste, codzienne czynności takie jak pomoc rodzicom przy zakupach lub sprzątanie, gotowanie, prace w ogrodzie mogą być naprawdę dla Malucha fascynujące i być świetnym i miłym sposobem na spędzenie czasu z rodzicami.



    #5787280

    matylda2015

    również uważam, że tarapia behawioralna przy podobnych problemach z kilkulatkiem to chyba trochę przesada… 🙂 w takiej sytuacji powinna wystarczyć konsekwencja i cierpliwość. Mimo, że to może nie być łatwe, ale bardzo wielu rodziców ma podobne problemy i można sobie z tym poradzić 🙂 również wydaje mi się, że najlepszym sposobem na powodzenie zakupów jest przygotowanie wcześniej dziecka do wizyty w sklepie. Jeżeli dziecko nie będzie zaskoczone, że nagle znajduje się w sklepie, gdzie jest mnóstwo kolorowych zabawek i innych fajnych rzeczy jest większa szansa, że nie „rzuci się na nie z otwartą buzią”. Trzylatki są już na tyle duże, że można je zachęcić do pomocy przy zakupach np. może pomóc wybrać owoce a następnie przy pomocy Mamy je zważyć i przykleić naklejkę, może wziąć wskazaną rzecz z półki i włożyć do koszyka. W czasach natłoku i „zalewania” dorosłych i dzieci mnóstwem wymyślnych zabawek oraz coraz to nowszymi sposobami na zajmowanie czasu dzieci warto pomyśleć o tym, że proste, codzienne czynności takie jak pomoc rodzicom przy zakupach lub sprzątanie, gotowanie, prace w ogrodzie mogą być naprawdę dla Malucha fascynujące i być świetnym i miłym sposobem na spędzenie czasu z rodzicami.

    #5787281

    matylda2015

    również uważam, że tarapia behawioralna przy podobnych problemach z kilkulatkiem to chyba trochę przesada… 🙂 w takiej sytuacji powinna wystarczyć konsekwencja i cierpliwość. Mimo, że to może nie być łatwe, ale bardzo wielu rodziców ma podobne problemy i można sobie z tym poradzić 🙂 również wydaje mi się, że najlepszym sposobem na powodzenie zakupów jest przygotowanie wcześniej dziecka do wizyty w sklepie. Jeżeli dziecko nie będzie zaskoczone, że nagle znajduje się w sklepie, gdzie jest mnóstwo kolorowych zabawek i innych fajnych rzeczy jest większa szansa, że nie „rzuci się na nie z otwartą buzią”. Trzylatki są już na tyle duże, że można je zachęcić do pomocy przy zakupach np. może pomóc wybrać owoce a następnie przy pomocy Mamy je zważyć i przykleić naklejkę, może wziąć wskazaną rzecz z półki i włożyć do koszyka. W czasach natłoku i „zalewania” dorosłych i dzieci mnóstwem wymyślnych zabawek oraz coraz to nowszymi sposobami na zajmowanie czasu dzieci warto pomyśleć o tym, że proste, codzienne czynności takie jak pomoc rodzicom przy zakupach lub sprzątanie, gotowanie, prace w ogrodzie mogą być naprawdę dla Malucha fascynujące i być świetnym i miłym sposobem na spędzenie czasu z rodzicami.

    #5787282

    tesunia

    Dokładnie kupując wszystko co chce, wzmacniasz w nim tylko tego typu zachowanie. Behawioryzm jest dziedziną nauki nie tylko stosowaną na zwierzętach i powszechnie stosuje się ją na ludziach. Szczególnie ważne jest to w wychowaniu dziecka. Trzeba pamiętać, że jeśli jesteś rodzicem i opiekunem, to automatycznie stajesz się wzorem do naśladowania. Dziecko będzie robiło to samo co ty robisz, a nie to co mu mówisz. Tak samo jeśli chodzi o stosowanie kar i nagród. Dziecku wydaje się, że to jest sposób na osiągnięcie celu, a ty musisz mu pokazać, że nie. Ignoruj go, jak zobaczy, że nic tym już nie osiągnie to przestanie. Oczywiście, dobrze jak będziesz z nim o tym rozmawiać, ale pamiętaj, że nie możesz się ugiąć, bo wtedy twoje starania pójdą na marne. Od dnia dzisiejszego postanów sobie, że nigdy więcej nie kupisz dziecku nic, jeśli zacznie się zachowywać w ten sposób. Pozdrawiam

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close