moja mała fasolka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #39435

    jednoskrzydla

    Kochani! 30 grudnia miałam 1szy dzien cyklu – 6 lutego wyszły mi ukochane i oczekiwane 2 kreseczki na teście sikanym.

    Od dwóch tygodni bolą mnie piersi, mam nudności (z dnia na dzień co raz mocniejsze) i temperaturę wieczorami do 37,2 kreski.

    W piątek wybieram się do mojego Gina!

    To było 1,5 roku prób, oczekiwań. Boję się czy donoszę ciążę, czy te 3 najtrudniejszych pierwszych miesięcy minie mi szczęśliwie? jeszcze jak przeczytałam o noszeniu pustych jajeczek to już w ogóle się przeraziłam, ale utwierdzcie mnie proszę w przekonaniu: nie można mieć pozytywnego HCG przy pustych jajeczkach? prawda?

    No i mam prośbę: czy też byłyście na badaniach w 6tc3dc? co Wam Gin powiedział? robił USG? było już coś widać?

    buziaki,
    Jednoskrzydla

    http://preg.fertilityfriend.com/preg/pticker.php?sid=ffpid=b1783c38ae6a8178e4aa3f3de9aff45e

    #515991

    beasia

    Re: moja mała fasolka

    Bądź dobrej mysli-na pewno się uda!!!
    Ja do ginekologa poszłam jak byłam 6 tyg. i 5 dni i od razu mi zrobił usg dopochwowe i widać było pęcherzyk ciążowy-ileż to radości :-)))
    Trzymaj się ciepło i daj znać po wizycie u lekarza.

    Basia i Najukochańsza Kruszynka (12.06.2004)



    #515992

    jednoskrzydla

    Re: moja mała fasolka

    Basiu obiecuje zdac cala relacje, tymczasem do piatku tyyyyyyyyyyle godzin 😉 i jak tu wysiedziec przy biurku? 😀

    #515993

    jednoskrzydla

    Re: moja mała fasolka

    Basiu obiecuje zdac cala relacje, tymczasem do piatku tyyyyyyyyyyle godzin 😉 i jak tu wysiedziec przy biurku? 😀

    #515994

    beasia

    Re: moja mała fasolka

    Skąd ja to znam :-)))? Też nie mogłam doczekać się tej pierwszej wizyty…

    Basia i Najukochańsza Kruszynka (12.06.2004)

    #515995

    wronka

    Re: moja mała fasolka

    Witam i bardzo z całego serca gratuluję !!!!!! Najważniejsze to żebys teraz myślała pozytywnie i nie martwiła się na zapas, bo to w niczym nie pomoże ! Ja też na pierwszą wizytę udałam się w 6t.c. i widziałam już wtedy mój maleńki zaledwie kilkumilimetrowy skarbek. Życzę duzo zdrówka dla Ciebie i maleństwa i pięknych 9 miesięcy razem

    Magda z sierpniowym skarbem



    #515996

    k-igna

    Re: moja mała fasolka

    Ja tez bylam w 6t3d i moja fasolina miala wtedy 9mm. Widzialam jej bijace serduszko i bylo to cudowne przezycie . Tez czytalam o roznych strasznych rzeczach, ale co tam, czemu zawsze ma byc zle?? Ja mam za soba juz pierwszy trymestr. Zycze Ci abys tez go przeszla w miare bez wiekszych dolegliwosci, choc i te sa przyjemne jak sie pomysli, ze sie nosi dzidzie.

    Kasik i …

    #515997

    jednoskrzydla

    Re: moja mała fasolka

    Wronka! K inga! Basiu! dziekuje za wsparcie – panikuje to fakt, ale hormony tez robia swoje i na nic moje wysilki – czasem mam ochote krzyczec: JESTEM W CIAZY nawet na ulicy ;o) a czasem to czarno widzę i zaczynam się martwić. Ostatnio mam super silne mdłości (nie wymiotuje na szczęście) i śpię po kilka godzin na dzień bo nawet w nocy mnie męczą, ale wtedy sobie myślę, że moja kruszynka jest już z nami…! i tylko do pracy ciężko chodzić…

    #515998

    jednoskrzydla

    Re: moja mała fasolka

    K igna? jak zrobić taki piękny paseczek ze stanem ciąży?

    #515999

    fiolek

    Re: moja mała fasolka

    No to wychodzi na to, że cykl zaczęłyśmy prawie w tym samym momencie. Mój pierwszy dc to 29 grudzień.
    Dziś chcę skontaktować się z lekarzem by wyznaczył mi dzień wizyty.
    Mam nadzieję, że u Ciebie, u mnie i u wszystkich oczekujących będzie OK.

    pozdrawiam

    [url=”http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/310f5/>http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/310f5/

    Fiolek”]http://circles2.fertilityfriend.com/home/fiolek[/url]



    #516000

    baby

    Re: moja mała fasolka

    Ja bylam chyba nawet w 5tyg i pare dni i tez bylo widac wyrazny pecherzyk ciazowy a bHcg wyszlo ponad 2000. Pamietam te chwile bardzo dokladnie.
    NIepokoj towarzyszyl mi jeszcze dlugo ale wszystko jest w porzadku, dzidziolek ladnie rosnie i mamy sie oboje dobrze
    Zycze ci duzo zdrowka i spokoju

    Baby + lipcowy bąbelek

    #516001

    jednoskrzydla

    Re: moja mała fasolka

    moja przyjaciolka rodzi w lipcu! ;o) bardzo dziekuje za slowa wsparcia – brzuszek jest sliczny! ach, kiedy u mnie taki będzie ;o) ? a jak bedzie to bede stekac ze ciezko ;o) ale bede w 7 niebie tak czy siak



    #516002

    sysim

    Re: moja mała fasolka

    Ja ostatnią @ i pierwszy dzień cyklu miałam jeden dzień później niż Ty czyli 31.12.2003 r. Test robiłam 30 dc.
    I podobnie jak Ty zobaczyłam upragnione 2 kreseczki.

    Wpadłam w panikę. Pierwszą ciążę straciłam w listopadzie 2002 r. Od maja 2003 r zaczeliśmy ponowne starania. Miałam robione mnóstwo badań wszystkie ok i wtedy kiedy przygotowywałam się już do badania HSG mialam już nawet ustalony termin w szpitalu, i zupełnie nie spodziewałam się ciąży którą wcześniej co miesiąc bardzo wyczekiwałam zobaczyłam 2 kreseczki. Do tego wszystkiego nic na to nie wkazywało od łyżeczkowania zawsze przed miesiączką miałam brązowe plamienia i tym razem tak było. Więc chyba się nie dziwisz jaka była panika jak zobaczyłam na teście 2 kreseczki.Już na następny dzień poleciałam do lekarza.
    Zrobił mi USG i zauważył 3 mm plamkę w jamie macicy – kwitując że to jeszcze nie oznacza ciąży, bo za wcześnie żeby jednoznacznie stwierdzić. Kazał przyjść za tydzień. Pozostało więc czekanie i obawa ze względu na plamienia.
    Zapobiegawczo miałam brać duphaston 2×1. Plamienia jednak były nadal. Pocieszałam się że nie jest to żywa krew, tylko brązowa więc może jest szansa. Kiedy w nocy zobaczyłam różową krew, poźniej brązową przestraszyłam się jeszcze bardziej. Zadzwoniłam do lekarza, kazał zwiększyć duphaston do 3×1 i leżeć. A przyjechać wieczorem do szpitala żeby mnie obejrzał. To było dokładnie 03.02. – czyli 35 dc. Lekarz zrobił znów USG powiedział że ewidentnie jest dobrze umiejscowiony pęcherzyk ciązowy w jamie macicy. Nic więcej się narazie nie dzieje. On się dopiero zagnieżdza. Do duphastonu dołożył co 3 dni zaszczyk kaprogest, 3×1 granulki do wypicia, 2×1 kwas foliowy i witaminę E. leżenie i czekanie.Kazał też zdobyć zaszczyki w ampułkach o nazwie GRAVIBINON niemieckie o które jest bardzo ciężko, bo w Polsce skończyła się na nie licencja. Po obdzwonieniu chyba z 20 aptek udało się w końcu je zdobyć. Dziś pierwszy zaszczyk następny za 7 dni, kaprogest co 5 dni a duphaston 2×1 plus oczywiście granulki po których mnie mdli, widtamina E i kwas foliowy bez zniam.
    Ale czego się nie robi dla upragnionej dzidzi.:))

    Kolejna wizyta za tydzień czyli dokładnie w poniedziałek 09.02. – plamienia jakby ustały,ćmienie brzucha a właściwie jajników jeszcze pozostały. Znowu USG (3) – i widoczny wyraźny pęcherzyk ciążowy o wielkości 20,6 mm i zarodek – niestety lekarz nie zmierzył. Po wielkości pęcherzyka wyszlo że to 6 tydzień i 2 dni a ostania @ 27.01.03 termin porodu 03.10.2004 r.
    Jest przekłamanie o 4 dni co wychodzi że termin ciązy byłby 07.10.2004 r. Za 2 tyg. kolejna wizyta u doktorka i pewnie kolejne usg. Ale moja ciąża jest wciąż zagrożona. Bardzo się boję, ale jestem dobrej myśli. Leżę plackiem i stosuje się do zaleceń lekarza ale wciąz się boję. Trzymajcie proszę za mnie i moje maleństwo kciuki.

    Przepraszam że się tak rozpisałam, ale taka długa jest moja historia. I jestem pewna że w 6 tyg lekarz już wszystko widzi i wszystko Ci powie. Zgadzam się z Tobą że najtrudniejsze to 3 pierwsze miesiące, żeby ciąża się dobrze zagnieździła a później to chyba już pójdzie jak z płatka.

    A co do dolegliwości to mam dokładnie takie jak Ty podwyższona temperatura, nudności, wrażliwe piersi.
    Napisz jakie wrażenia po USG
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Sylwia

    #516003

    k-igna

    Re: moja mała fasolka

    Hej hej, najpierw musisz sobie tego suwaka zrobic. Wejdz na strone: ). Mój opis jest może troche choatyczny, ale ja juz dokładnie nie pamietam jak to robilam. Jak bedziesz miała jeszcze pytania to pisz. Potem trzeba tego suwaczka wkleic tutaj na strone, ale z tym to Ci też mogę pomóc Mój nr gg 1343770 -służe pomocą !!

    Kasik i …

    #516004

    jednoskrzydla

    Re: moja mała fasolka

    Dziewczyny chyba dochodzę do apogeum poziomu hormonów – szaleję z niepewności! wczoraj oddałam krew na betaHCG 😉 jutro rano do Gina. Moje dolegliwości się jakoś zmniejszyły, za to szaleją nastroje.

    Mam bardzo głupie myśli: a to że pewnie nie jestem w ciąży i objawy mam urojone a test się mylił; a to że może jest samo jajeczko i nie ma zarodka… Wiem, że to wszytko głupie! ale tak mi zależy na tym dziecku!!! nie wiem jak wytrzymam do jutra – tak bardzo bym chciała mieć dobre wiadomości! z drugiej strony te moje emocje może też są kolejnym dowodem na ciążę???

    Mam dwa pytania: jak to jest z tym jajeczkami bez zarodka? test HCG też wtedy wychodzi pozytywnie? też miewa się objawy ciąży? gdzie można znaleźć tabelę betaHCG i wiek ciąży? bo chyba nie wytrzymam do jutra i już dziś pobiegnę po wynik! aha, i chyba wezmę wolne na jutro bo nie wysiedzę w pracy! także dam znać jak i co w poniedziałek!

    jeśli coś wiecie – pomóżcie proszę
    buziaki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close