Moja mama „odeszła” kiedy byłam mała ….

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #7480

    kajado

    Nigdy nie znałam swojej mamy, miałam 3 m-ce, kiedy zginęła. Tato ożenił się ponownie kiedy miałam 2 latka, a więc „zyskałam” macochę !Póżniej urodziła się Karolina, i od tamdj pory już nic nie było takie same !Mój Tato jest człowiekiem, który ponad wszystko ceni sobie święty spokój, więc nigdy za bardzo się nie udzielał .Karolina zawsze była na pierwszym miejscu, począwszy od drobnych spraw tkj. prezęty, kupowanie nowych ubrań, kieszonkowe {wiem że „po cichu „dotawała je od mamy, ja niestety nie ! To mogłam wybaczyć, ja potrzebowałam miłości, ale chyba na nią nie zasłu żyłam !Przynajmniej tak starano mi się wmówić !Kiedy miałam naście lat , zrobiono ze mnie „czarną owcę”, po prostu zawsze byłam najgorsza, i wcale nie przesadzam ! Dopiero póżniej dowiedziałam się że mam przybraną matkę i wszystko się wyjaśniło !Zrozumiałam dlaczego nigdy nie czułam miłości, akceptacji, zrozumienia !! Teraz mam swoją rodzinę, męża synka i znowu jestem w ciąży, z matką wszystko ułada się dobrze, ale nigdy Im nie zapomnę, tego że starali się wmówić we mnie poczucie winy, że coś zrobiłam żle, że powinnam być wdzięczna za to że mnie wychowują ! Mam żal do Taty, że nigdy mnie nie poparł i nie pomógł kiedy było mi naprawdę ciężko ! Kochane MA|MY, kochajcie te dzieciątka, czasami nawet bardziej niż na to będą zasługiwać !! Dla nich będziecie NAJważniejsze na świecie !! Dajcie tym małym ludziom maksimum zrozumienia i akceptacji, dla mnie to właśnie było najważniejsze, a nigdy tego nie dostałam !!! Życzę Wam wszystkim powodzenia w poszukiwaniu szczęścia i miłości, oraz ogromnej wrażliwości !!!

    Rybka

    #133955

    aska

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    Rybko twoją opowieść czyta się jak bajkę o Kopciuszku. Miałaś bardzo smutne dzieciństwo. Dobrze, że teraz jesteś szczęśliwa ze swoją rodziną.
    Mam nadzieję, że miłość jaką mam w sobie do dania dziecku pozwoli mi uniknąć błędów Twoich rodziców.
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Aśka



    #133956

    kajado

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    Dziękuję bardzo za pozdrowienia, wiem że moja opowieść brzmi trochę tak jakbym wyjęła ją z bajki, ale bajką niestety nie jest, a raczej nie była ! Teraz zostało mi tylko zawalczyć ze wspomnieniami i z poczuciem żalu, alo teraz będzi mi łatwiej bo mam na kim się oprzeć !! Jeszcze raz dziękuję !

    Rybka

    #133957

    zosia

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    Droga Rybko,
    Nie moge sie powstrzymac,zeby nie wtracic dwoch slow. Rzeczywiscie Twoja historia (ta z przeszlosci) jest taka o jakiej pomyslalabym ze sie ludziom nie zdarza, ale co jest bardzo zastanawiajace w tej calej historii, to to ze wyrosla z niej taka ciepla i kochajaca osoba jak Ty (napewno twoj maz wie ze jest szczesciazem;-)). Musisz miec niezwykle silne mechanizmy obronne, skoro wyroslas na taka dzielana osobe, ktora postanowila dac swoim dzieciom to czego sama nie doswiadczyla ….

    To co napisalas przypomina mi historie mojej wlasnej mamy, ktora jest wspaniala kochajaca matka. Zawsze nas kochala, rozpuszczala i walczyla o nas jak lwica…

    Ja pewnego dnia zapytalam (dawno temu) dlaczego, jak to sie dzieje, ze jest taka perfekcyjna kobieta?

    I byl temu powod. Mama, mial swoja matke -prawdziwa, nie macoche , ktora podobno nigdy jej nie kochala (w co trudno uwierzyc, ale..) . .Byla zimna, nietolerancyjna, zawsze powtarzala ze wychowuje dzieci tylko z obowiazku – bo musi . Podobno wtedy mama jako dziewczynka przysiegla sobie,ze bedzie zupelnie inna dla swoich dzieci i tak tez sie stalo….
    Brzmi to starsznie, ale to ze stracilas wczesnie mame, prawdopodobnie przyczynilo sie bardzo do tego,ze Twoje dziecko (dzieci :-)) maja wspaniala mame. I tak trzymaj!!!

    Pozdrawiam bardzo cieplo,
    Zosia

    #133958

    kajado

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    Bardzo Wam dziękuję Kochani za ciepłe słowa !! Szczerze powiedziawszy, wcale nie było mi tak łatwo to wszystko przezwyciężyć , Jako nastolatka miałam niezbyt ciekawe towarzystwo, szukałam kogoś kto mnie zaakceptuje i było różnie ! Tak jak w piosence „. był Luksemburg, chata, szkło….” Gdybym w odpowiednim momencie nie spotkała Jacka, nie wiem co by z tego wynikło !! Jacek okazał się bardzo dojżały i odpowiedzialny !! Miałam wtedy tylko 16 lat, i można powiedzieć ,ze się mną zaopiekował !! Moi rodzice nie byli niestety po naszej stronie, trochę żeśmy przeszli !! To On mi pomógł nauczyć się lepszego życia, nauczył mnie kochać siebie, zbudował dla mnie lepszy świat !! Kochani rodzice kochajcie Wasze Maluszki i Starszaki bezwarunkowo !! To Wasze skarby !!

    Rybka

    #133959

    Anonim

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    Kajado – Twoja historia poruszyła mnie bardzo i uruchomiła wspomnienia – moja Babcia (świeć Panie nad jej duszą) opowiadała mi, jak jej mama zmarła na tzw.”galopujące suchoty”.Miała wtedy 2 latka. Nie pamięta swojej Mamy i Ojciec żeby miała Matkę – ożenił się z młodą kobietą – niestety ona też zmarła.Zmarła też na te „galopujące suchoty” – bezdzietnie. Po niej była następna (ciekawe czy je wszystkie kochał? – pewnie tak – mam nadzieję..)I z tego związku miał następną córkę – przyrodnią siostrę mojej Babci. Wyobraź sobie – moja Babcia ZAWSZE podkreślała – moja macocha zawsze darowała mi to, czego nie darowała mojej przyrodniej – a jej rodzonej – siostrze(córce). Miałam wrażenie, że moja macocha nie chce bym poczuła , że jestem jej przybraną córką – kochała mnie – ja to czułam – i byłam jej wdzięczna.Moja Babcia bardzo kochała swoją Macochę – i dziś kiedy mogę to powtórzyć – czuję, że mogę dać lekcję, nie tylko tym, którzy dopiero uczą się miłości do nie swoich dzieci – ale przede wszystkim sobie – bo kiedy rozważąm taką ewentualność – myślę sobie o własnej Babci…Chciałabym zasłużyc na taką miłość…Mając „obcą Matkę” – trudno ją pokochać – a jednak jest to możliwe…



    #133960

    aischa

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    ja rowniez wychowalam sie bez mamy
    zmarla gdy mialam 3 latka (byla chora miala raka mozgu) i od tamtej pory mieszkam z babcia
    mam jeszcze starszego o 3 lata brata ktorego moja babcia traktuje lepiej niz mnie (babcia to mama mojego taty)
    caly czas slysze ze ja to cala moja mama (niezbyt sie lubily z tego co wiem)
    no i oczywiscie moj brat to caly moj tata wiec jest mojej babci ukochanym wnuczusiem
    powiedzcie jaka to sprawiedliwosc? nierozumiem czegos takiego
    on zawsze mial to co chcial ja czasem tez ale to nie bylo to co on mial
    zawsze powtrarzala ze wolalaby miec sto takich moich bratow niz mnie jedna
    coz jednak ja widze tutaj to ze skoro ma syna (moj tata) to wnuczek bedzie taki sam i jego bardziej mozna kochac niz wnuczke ktora jest podobna do swojej matki za ktora sie nie przepada

    #133961

    Anonim

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    Aischa – nie chcę moralizatorstwa, ale podobno w każdej rodzinie są dzieci, którym się wybacza więcej i dzieci którym się wybacza mniej. Jeżeli Ty potrafisz dostrzec te różnice między sobą a Twoim Bratem, jeżeli wysnuwasz prawidłowe wnioski, jeżeli potrafisz korzystać z internetu – to znaczy, że jesteś wartościową i mądrą Kobietą, że zasługujesz na uznanie , miłość i przyjaźń. Mało tego – 1000 synów Twojego Taty nie zastąpi 1 – nej córki Twojej Mamy – bo ty będziesz jedna a ich??? Pamiętaj ktoś wyjątkowy nie da się powielić….Pozdrawiam – i bądź wyjątkowa. TOJA.

    #133962

    kajado

    Re: Moja mama \”odeszła\” kiedy byłam mała ….

    KOCHANI…. JESTEŚCIE NAPRAWDĘ NIEPRAWDOPODOBNI !!!
    JESTEM BARDZO, BARDZO WZRUSZONA TYM O CZYM CZYTAM ! TYM, ZE KTOŚ MIAŁ TAKIE PRZEŻYCIA JAK JA I TYM ŻE KTOŚ MNIE ROZUMIE !! DZIĘKUJĘ KOCHANI ZA SŁOWA WSPARCIA I ŻYCZĘ WAM ŻEBY MARZENIA O LEPSZYM ZYCIU SPEŁNIŁY SIĘ I W WASZYM PRZYPADKU !!! TAK JAK W MOIM !!
    JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚCIE ZE MNĄ !!
    KASIA.

    Rybka

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close