Moje dziecko jest ”inne”

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #111387

    roksana-dm

    Witam serdecznie wszystkie mamy.
    Nie wiem czy mozna nazwac to problemem , ale martwie sie o moja coreczke Zuzie.
    Opisze w skrocie moja coreczke i jej zachowanie.
    Zuzia ma 2,5 roczku i jest poprostu najgrzeczniejszym dzieckiem jakie znam (bez chwalenia sie). Wiadomo, jak to dziecko- ma czasami swoje humory, ale to bardzo zadko.
    Zuza juz od najmlodszych miesiecy nie interesowala sie roznego rodzaju zabawami, grzechotkami czy tym podobnymi, lecz ksiazkami, ukladankami i wszystkim co wiaze sie z nauka. Nie wiem czy wszystkie dzieci w tym wieku, choc dzieci nie mozna porownywac, ale Zuzia potrafi ukladac puzzle dla 10cio latkow z minimalna pomoca, wiecznie wszystko liczy ( potrafi liczyc po polsku i angielsku). Gdy podsune jej kolorowanke, zeczyt, lub blok – kazda kartka jest zamalowana figurami geometrycznymi. Potrafi pisac literki (nie wszystkie, ale swoje imie juz pisze) i calymi dniami zajmuje sie wszystkim co wiaze sie z nauka. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale to szczera prawda. Nawet zdazylo sie, ze przez sen krzyczala ”trojkat” i liczyla. Martwie sie troszke bo obserwuje ja kazdego dnia i ona poprstu sie nie bawi. Kupilismy z mezem mase zabawek by zajela sie w koncu czyms innym. Niektore nawet duzo nas kosztowaly a mimo to zbieraja kurz i nadal puzzle i ksiazki na pierwszym miejscu. Cieszylabym sie jakby nawet je zepsula, ale zeby w koncu oderwala sie od codziennych zajec zwiazanych z nauka. Bardzo chcialabym zeby pobawila sie ze mna lalkami, czy w gotowanie obiadu ale jest to zabawa na pare sekund i znow upomina sie o puzzle.
    Wszystko brzmi cudownie – ”moja coreczka to geniusz” , lecz martwie sie by z czasem nie stala sie ”robotem” – od ksiazki do ksiazki, od zadania do zadania, gdy inne dzieci bede grac w pilke. przeczytalam kiedys historyjke: ” czterolatek, ktory umial pisac i czytac poszedl do przedszkola. Pierwszego dnia wrocil z placzem do domu. Mama zapytala go co sie stalo. Dziecko odpowiedzialo , ze nie umie pluc”. Nie musze tego tlumaczyc… Martwie sie, ze Zuzia nie zaklimatyzuje sie w przedszkolu, poniwaz dla dzieci nie ma znaczenia to, ze dziecko w tym wieku ma inne zainteresowania niz rzucanie pilka czy bawienie sie lalkami.
    Pogodzilam sie z tym, ze za kazdym pytaniem ” co Ci kupic” dopowiada: puzzle lub ksiazke.
    Prosze sobie wyobrazic pokoj mojej coreczki, w ktorym na polkach jest masa ksiazek, puzzli, gier planszowych nawet od 5go-7go roku zycia.
    Ciesze sie strasznie, ze jest taka madra dziewczynka, ale uwazam, ze to przesada.
    musze zaznaczyc,ze autyzm jest wykluczony w 100%. Powiedzcie co robic? Jakie jest wasze zdanie? Moze poprostu przesadzam? Boje sie, ze z czasem bedzie nie szczesliwa. Myslicie, ze warto wybrac sie do psychologa? Co o tym myslicie?
    Na prawde nie wiem co robic !!

    Z gory dziekuje za odpowiedzi.
    Pozdrawiam Roksana.

    #5029371

    smoki

    Faktycznie popracowałabym nad rozwojem społecznym córeczki.
    Niech chodzi na huśtawki, gra z koleżankami w klasy, w gumę, ściga na rowerku, rzuca śnieżkami.

    Generalnie wszystkie sposoby aktywności, które wymagają nawiązywania relacji z rówieśnikami – nie osobami dorosłymi. Jak nauczy się funkcjonować wśród rówieśników, to nauczy się też spontanicznie bawić.

    Geniusz w tym wieku to nie dziecko, które super opanowało naukę ale dziecko harmonijnie, wszechstronnie rozwinięte ponad normę.

    Poza tym posiadanie dziecka z wysokim ilorazem nie jest łatwe…



    #5029372

    alice82

    witaj Roksano
    może zabierz córeczkę na plac zabaw …albo do jakiegoś klubu malucha :Hmmm…:

    #5029373

    roksana-dm

    Oczywiscie, ze udzielamy sie w tego typu rozrywkach. Gdzie tylko mozliwe – tam jestesmy. W zimowe dni rzadziej, ale odwiedzamy znajomych z dziecmi i rowniez jestesmy odwiedzani, lecz nie ma to wplywu na pozniejsze zachowanie w domu. Ciagle tak samo: puzzle, ksiazki, literki, liczby, firury. Ja jestem juz tym znudzona, a Zuzia nadal nie!
    Kiedy przyjdzie czas na smieszne zabawy, wariacje, wyglupy ?

    #5029374

    smoki

    Jak bawi się Twoja córeczka z innymi dziećmi?

    #5029375

    roksana-dm

    bawi sie fajnie 🙂 ganiaja sie, bawia w chowanego, razem ukladaja klocki i wiele innych zabaw, lecz na dluzsza mete denerwuje sie, jezeli ktores z dzieci przeszkadza jej przy zbudowaniu dokmu albo zepsuje jej dzielo.nie raz proponuje Zuzi zabawe, a ona lapie za linijke i mowi ”mamo licz ze mna” i tak na okraglo.



    #5029376

    roksana-dm

    Jeszcze dodam, ze Zuzia nalezy do spokojnych dzieciaczkow. Chaos, krzyki i zament z czasem ja przytlacza.

    #5029377

    kantalupa

    to, ze dziecko interesuje sie nauka nie powinno byc specjalnie powodem do niepokoju

    dzieci lubia uczyc sie przeroznych kodow – jedne znaja literki, inne wszystkie pokemony czy inne cudaki, jeszcze inne znaja alfabet morse’a

    w twoim poscie zanipokoilo mnie jedno wyznanie:

    Zamieszczone przez roksana.dm
    Gdy podsune jej kolorowanke, zeczyt, lub blok – kazda kartka jest zamalowana figurami geometrycznymi.

    mysle, ze warto podjac jakas konsultacje ze specjalista, dla spokoju ducha

    #5029378

    medeja

    moze dla odmiany jakies zajecia -muzyczno-taneczno-ruchowe. Kluby malucha przy domach kultury lub osiedlowe proponuja takie zajecia (roznie od 30-60 minut). My z takich zajec korzystalismy i uwazam, ze to bardzo dobra rzecz: dziecko uczy sie przebywac w grupie, sluchac i wykonywac polecenia pani nauczycielki i przy okazji swietnie sie bawi. jest to takze super przygotowanie przed pojsciem do przedszkola.

    #5029379

    roksana-dm

    Zamieszczone przez kantalupa
    to, ze dziecko interesuje sie nauka nie powinno byc specjalnie powodem do niepokoju

    dzieci lubia uczyc sie przeroznych kodow – jedne znaja literki, inne wszystkie pokemony czy inne cudaki, jeszcze inne znaja alfabet morse’a

    w twoim poscie zanipokoilo mnie jedno wyznanie:

    mysle, ze warto podjac jakas konsultacje ze specjalista, dla spokoju ducha

    Juz od dawna zastanawiam sie nad tym 🙂 znajoma rowniez mi radzi, abym sprobowala porozmawiac ze specjalista. Zapytac nie szkodzi. dziekuje za rady ! nie sadzilam, ze az tyle Mam chetnie doradzi i sie wypowie. – dziekuje !



    #5029380

    roksana-dm

    Zamieszczone przez medeja
    moze dla odmiany jakies zajecia -muzyczno-taneczno-ruchowe. Kluby malucha przy domach kultury lub osiedlowe proponuja takie zajecia (roznie od 30-60 minut). My z takich zajec korzystalismy i uwazam, ze to bardzo dobra rzecz: dziecko uczy sie przebywac w grupie, sluchac i wykonywac polecenia pani nauczycielki i przy okazji swietnie sie bawi. jest to takze super przygotowanie przed pojsciem do przedszkola.

    super pomysl. Wczesniej nie bralam takich opcji pod uwage. Sadzilam, ze zaczekam az Zuzienka pojdzie do przedszkola i wtedy rowniez bede mogla sie jej przyjzej i wypytac wychowanki , jak sobie radzi.

    #5029381

    medeja

    nasze zajecia w klubie kultury odbywaly sie 2 razy w tygodniu i opiekun lub rodzic tez w nich uczestniczyl. dlatego dzieci z jednej strony byly w grupie rowiesnikow, a z drugiej czuly sie pewne majac bliska osobe w poblizu.



    #5029382

    alice82

    po to jest Roksano to forum
    żeby pomagać doradzać 🙂

    #5029383

    roksana-dm

    Mam rozumiec, ze nie mam powodu do obaw?? Charakteru Zuzi nie zmienie, poniewz juz taka jest. Zainteresowan rowniez. Postaram sie , aby mniej skupiala sie na nauce, a bardziej otwierala sie do dzieci, choc wiem, ze bedzie to trudne zadanie. Zdecydowanie widze po niej, ze wygodniej jej samej – w ciszy i spokoju, bez przeszkadzania, ale wiem, ze z czasem oswoi sie i odnajdzie sie w wiekszej grupie dzieciaczkow. Przyznam sie bez bicia, ze mam obawy i martwie sie – ale moze poprostu przesadzam. Z pewnoscia glupio to zabrzmi, ale wydaje mi sie ze Zuzia jest zbyt ”powazna” jak na 2,5 latke. ciezko mi opisac. Ale podam przyklad: z dwiema znajomymi spotkalam sie i z ich pociechami. Podloga zawalona zabawkami wszelkiego rodzaju. 2 i 3 letnie lobuzy robilo wszystko co bylo mozliwe, a Zuzienka poprosila o dlugopis i kartke i w kacie malowala to co zwykle – figury geometryczne. Zalezy od jej chumoru, raz potrafi sie cudnie bawic. Szaleje we wszystkie str, a innym widze po niej, ze poprostu jest przytloczona. Juz nie bede panikowac. Mozliwe, ze jestem nadopiekuncza mama 🙂
    jeszcze raz bardzo dziekuje za Wasze wpisy !

    #5029384

    mmj

    Ja bym zadziałała dwutorowo: spróbowała córeczkę bardziej wciągać w kontakty z rówieśnikami, zachęcać do różnych zajęć, gdzie będzie w grupie, a z drugiej strony wybrałabym się do specjalisty i opowiedziała o swoich obserwacjach, obawach, spostrzeżeniach. Myślę, że to mogłoby Ciebie w jakiś sposób uspokoić, bo będziesz miała konkretną opinię na ten temat, a nie tylko domysły i niepokoje.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close