moje dziecko mnie bije :( i jest niemiłe….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #77729

    jera

    Witam,

    Aż wstyd się przyznać, ale moje dziecko mnie bije….
    Biorę ją na ręce a ona wtedy zaczyna okładać mnie po buzi… tłumaczę jej ,że nie wolno, że to mamę boi, że jest je smutno itp.. ale nie działa….
    Próbowałam ją łapać , za rączki przytrzymywać i tłumaczyć.. nic…
    Obrażałam się.. odwracałam głowę i nie patrzyłam na nią kładłam ją na ziemi i udawałm ,że nie widzę – to ryczała i szczypała w nogi albo biła jeszcze bardziej…
    Nie wiem skąd to się wzieło..przecież jej nikt nie bije….
    Pare razy dostał lekko po raczce gdy przekręcała kurki w kuchence .. ale zamin dostała, zawsze mówiłam,że nie wolno tłumaczyła i ostrzegałam ,że jesli nie przestanie to rączka będzie bolała..i efekt taki,że podbiegała do kuchenki, przekręcała kurek i uciekała smiejąc się. Teraz kuchenka ma osłonę i nie ma jak, ..ale cały czas kombinuje. generalnie jest BARDZO nieposłuszna. Ja rozumiem,że dziecko musi się wyszaleć, poznać świat itd, ale są jakieś granice. poza tym jest mi bardzo przykro, gdy chcę ją utulić , bo np się przewróciła i płacze ( sama wyciągała rączki , by ją wziąc ) a ona w zamian okłada mnie po buzi….
    Nie wiem czy to pogorszenie jej zachowania powiązać z okresem buntu dwilatka ( ona ma dopiero 1,5 roku), czy z pójściem do żłabka…
    A potrafi być naprawdę nieznośna .. pokładanie się na ziemi, kopanie i wierzganie, gdy chcę ją przeprać.. to samo na spacerze , gdy ją w końcu złapie i chcę pójść w inną stonę niż ona…
    generalnie dramat.
    Boję się tego,że kiedyś nie wytrzymam i dam jej pożądnego klapsa ,albo nakrzyczę.. Już mi się zdażyło podnieśc głs , czy lekko klepnąć w pupę , a potem miałam wyrzutuy sumienia i przepłakałam całą noc. Zresztą płakania to u nie norma , bo nerwy puszczają , a to jedyna forma ich rozładowania, nie szkodząca nikomu. moja mała dalej nie przesypia całej nocy. Nie usypia sama i śpi z nami w łóżku. Nie mamy kiedy się z męzem poprzytulać, a o innych przyjenych rzeczach nie wspomnę…..Życie ucieka przez palce…
    Najgorzse jest to, że chciałabum móc pobawić się z moim dzieckiem tak , aby zabawa nam obu sprawiła przyjemnośc.. ale niestety zawsze kończy się tym ,że mam podrapaną buzię a mała wrzeszczy , bo nie może zrobić tego co by chciała ( np wleźć na segment)…..
    Czasem mam wrażenie,że dopada mnie niechęc do własnego dziecka… a nie chcę,żeby ona to odczuła…..chcę ,żeby żyła w domu pełnym miłości, ale ciężko jest być miłym dla dziecka, które nie jest miłe…. gdy żadko się zdarzym, że uśnie mi na kolanach to jest tak fajnie tulę ją wtedy godzinami i myslę,że jest cudownie,,a potem mała się budzi i bajka pryska…

    rozpisałmam się i wyżaliłam…

    Poradzcie mi proszę jak mam sobie poradzić

    pozdrawiam:
    Monika i Agusia

    Agnieszka „Mała Agu” 19.10.2004

    #1041040

    claudiac

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    wlasnie uciekam do domu na dlugi weekend i nie mam czasu, ale bardzo serdecznie zapraszam Cie tutaj –
    Jestesmy mamami dzieci z pazdziernika 2004 – to inne forum, ale wszystkie jestesmy stad (wiekszosc z nas od poczatku ciazy), przenioslysmy sie jak DI padlo na dlugo i ze wzgledu na czeste przestoje DI tam juz zostalysmy z naszym pazdziernikowym watkiem.
    Na pocieszenie dodam, ze wiekszosc z naszych 1,5 roczniakow rozpoczelo juz bunt dwulatka – bicie, gryzienie itp. jest czesto przez nas opisywane. Jednym slowem zapraszam – na pewno ulzy CI ze nie jestes sama 😉

    Claudia i Klaudia (14.10.04)



    #1041041

    amber

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    U nas ten etap co jakiś czas powraca…
    Doskonale Cię rozumiem, łącznie z momentami złości, bezsilności….wyrzutów sumienia. Nie uderzyłam Maćka ale zdarza mi się krzyknąć i to ostro.
    Obecnie żyjemy już 2 tygodnie bez Maciejkowych agresji…
    Jak poradziłam sobie z biciem??
    Wzięłam Maćka rączkę i zapytałam dlaczego ta rączka tak wszystkich bije…Mamusię, Tatusia, Babcię…itd.
    Czy rączka uderzyła kiedyś Maciusia??
    Kilka dni nie skutkowało, aż zapytałam jak Maciuś się poczuje jak ta rączka uderzy jego.
    I w momencie kiedy dostałam ja…Maciusiowa rączka dosięgła i Maciusia.
    Dziecko się wystraszyło ale od tego czasu nikt z nas nie dostał twarz.
    Może nie jest to super wychowawczy sposób…ale tak samo kiedyś ząbki ugryzły nie Mamy rękę ale Maciusia paluszek.
    Oczywiście do wszystkiego była użyta Maćka siła…
    A tak poza tym to ubroić się w cierpliwośc i poczekać aż minie…nieustannie mówiąc, że to złe…
    Powodzenia!

    Beata i Maciek (11.02.2004)

    #1041042

    kamelia

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    Powiem Ci tak… To tylko moja subiektywna obawa, ale może jednak taka agresja jest związana ze żlobkiem? Może tam widzi agresję? Może opiekunki nie są dobre dla dzieci? 🙁

    U nas akty agresji nie są nasilone, zdarzają się żadko i jest to raczej testowanie nas. Szybko przeprasza. To co opisujesz jest okropne…
    Ja nie jestem cierpliwa i Michał niestety nie raz oberwał w tyłek lub po łapce… Wstyd się przyznać, ale jestem choleryczką. Niestety. Teraz Miś jest raczej grzeczny i nie wystawia mojej cierpliwości na próby.

    Michałek 14.08.2003

    #1041043

    chilli

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    eee ja wiem? wiele nieżłobkowych dzieci tez leje swoich rodziców – taki etap, ze ma problem z emocjami.

    www (10.03.2004)

    #1041044

    aborka

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    mam to samo. Tylko moje szczęście ma juz 2,5 roku a ja jestem w koncówce ciąży. Ja cos robie nie po jego mysli (np chce ubrac) to mnie próbuje ugryźć w reke, kladzie sie na ziemii i kopie. Do tego tak sie zachowuje tylko przy mnie. Dla meza jest grzeczniejszy no ale moze to porostu dlatego ze ten ma wiecej siły. Ja ja mu daje klapsa przez ubranko. takiego karcącego to on mi oddaje. Jak mąż go skarci to płacze i jest bardzo nieszczęsliwy. No a tak ogólnie to po tym biciu i kopaniu, jak juz sie uspokoi (a nie trwa to długo) to mówi przepraszam, całuje mnie itp……
    No a co najgorsze czasami z nienacka czymś we mnie rzuci – piachem, kamieniem, zabwką, butelka, opluje piciem. No i zmowu całuje i przeprasza i mówi kocham mamusie (jak widzi moją smutną mine).
    Czasem to taki bywa niedobry ze mam ochote go lac na głoy tyłek. ale tego nie robie bo wiem ze to zupełnie nic nie daje (raczej skutek odwrotny)
    Ja staram sie mu tłumaczyc i skłaniac do uspokojenia. Jak cos mu zabiore i on wyje zeby to dostac i sie rzuca na mnie to spokojnie mówie do niego i prosze żeby powiedział spokojnie i z uśmiechem. Robi taki fajny grymas przez łzy, z całej siły powstrzymuje płacz i powtarza za mną ” mamusiu poprosze cośtam…., przepraszam mamusiu….. nie bede……. itp no a potem daje mu to i zmieniam miejsce pobytu, idziemy na bajke czy czytac.
    Zauwazyłam ze on tek sie zachowuje jak jest zmęczony, chory, głodny lub przed kupą, za gorąco mu. Dziecko wie ze mu jest żle ale nie umie tego wytłumaczyc i tego nie rozumie. Na szczęście przez wiekszość dnia to słodki aniołek. Ale wystarczy 15 minut zeby wyprowadził swoją ciężarną mamusie z równowagi.

    Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003 i czercowa dzidzia



    #1041045

    klucha

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    wiek 18 miesięcy jest takim buntem drugiego roku życia, to trudny okres dla rodziców.
    Dosć często rodzice traktują swoje małe dzieci dużo poważniej, uważają że jeżeli bąble już samodzielnie się przemieszczają i potrafią pokazać, powiedzieć czego chcą to wymagają od nich więcej.
    Dziecko cały czas rozwija się.
    W tym wieku dzieci swoje niezadowolenie okazują złością, kopaniem i biciem.

    Fajnie by było gdyby dziecko można było zaprogramować jak robocika, niestety tak sie nie da najlepszym wyjsciem z sytuacji jest zaakceptować niedojrzałosć dziecka, a muszę Ci powiedziec że to dopiero początek takich „buntów”.

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1041046

    klucha

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    to jestem ciekawa co bys zrobiła gdybyś miała taka Zuzię jak moja 😉

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1041047

    royksoop

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    Dolaczam do grona ofiar przemocy w rodzinie Moja coreczka tez potrafi mi przylozyc i to niezle… Na szczescie jeszcze nie rzuca sie na ziemie i oby tak nie robila… Ja rowniez zauwazylam, ze Maja bije mnie, krzyczy i kopie jak jest zmeczona lub jak cos niejest po jej mysli. Mysle, ze to ten „bunt dwulatka”. Wczesniej Majci sporadycznie sie zdarzalo, ze mnie trzasnela. Teraz zdarza sie to praktycznie codziennie…

    Buziaki

    Monia i Maja (28 stycznia 2004)

    #1041048

    elik

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    Sporo rodzicow dzieci z takimi temperamentami przechodzi trudne chwile. Tez przerabialismy i bicie i rzucanie sie na ziemie i dlubanie w kontaktach i przy kuchence i rzucanie przedmiotami i pewnie wiele innych rzeczy.
    Przy biciu zawsze przytrzymywalam lapy, przy rzucaniu przedmiotami tez, albo za kare chowalam to czym rzuca. Przy rzucaniu sie na ziemie nie robilam nic. Jak Cie bije jak ja bierzesz na rece, to nie bierz. Jak szczypie, to przytrzymuj lapy. Wiem, ze latwo sie pisze, ale tez to przechodzilismy, wiec wiem, ze wcale nie latwo wprowadza sie w zycie i duzo czasu mija zanim dziecku przechodzi.
    Jak nie przesypia nocy moze jednak pomysl o wykwaterowaniu ( w miare mozliwosci) do swojego pokoiku? Moj duzo lepiej zaczal sypiac jak dostal swoj pokoj. A tez baaardzo dlugo nie przesypial nnocy. Oczywiscie troche czasu minelo zanim zaczal przesypiac , ale naprawde wszystkim nam to zrobilo dobrze. Antek byl wyspany, my bylismy wyspani a co za tym idzie mniej nerwowi i chetni do zabawy z nim:-) Klapsy nic tu nie zmienia, to najczesciej dowod naszej bezsilnosci i wykonczenia:-( Ja tez czesto jestem na granicy i czesto musze sobie o tym przypominac. Teraz jak wracalismy z Polski do siebie, to dal takiego czadu w samolotach, ze glowa mala… Ech, jak patrze wstecz, to zdecydowanie nie mialam swiadomosci, ze dziecko potrafi tak wydrenowac poklady cierpliwosci opanowania;-)
    duzo cierpliwosci zycze i dobrych decyzji.

    Elik i Antek 2 latek

    (*) (*)



    #1041049

    elik

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    „Dosć często rodzice traktują swoje małe dzieci dużo poważniej, uważają że jeżeli bąble już samodzielnie się przemieszczają i potrafią pokazać, powiedzieć czego chcą to wymagają od nich więcej. ”
    Dodalabym jeszcze, ze czasem tlumacza za wiele i jak „staremu” i wymagaja ze dziecko zrozumie i sie dostosuje.
    Ja zreszta tez tak robie;-) bo mowie, : to nie pora na dyskusje. Jak bedziesz starszy to mozemy podyskutowac. Teraz mama wie lepiej;-) Ale to tylko w aktach desperacji i glupawki takie teksty

    Elik i Antek 2 latek

    (*) (*)

    #1041050

    mloda

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    Mój synek też czasem na mnie bije, tłumaczenie nie działało, dostał pożądnego klapsa i sie skończyło, zcasem próbuje podniesc na mnie reke, ale od razu sie wycofuje. Nie mozesz pozwolic zeby ci dziecko weszło na głowe i rządziło Tobą bo im starsze tym bedzie gorzej.

    pozdrawiamy

    Młoda i



    #1041051

    smoki

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    Moja rada to przeczekaj, tlumacz ale nie bij. Bijac pokazujesz, ze silniejszy moze wszystko i moze jak Twoje dzicko bedzie starsze to zastosuje ta zama zasade na kolegach a pozniej na Tobie.

    Jak moje dzieci mnie biły (Dawid 3 i pol roku, Michal 15 miesiecy) to odkładam takiego delikwenta na ziemie i tlumacze ze nie wolno, oczywiscie reakcja jest wrzask, Biore na rece i jezeli nadal bije albo gryzie to odkladam. Efekt jest taki, ze mnei dzieci nie bija a babcie, ktora sobie na to pozwala owszem

    to co smoki lubia najbardziej
    http://s9.bitefight.pl/c.php?uid=59517

    #1041052

    klucha

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    to sie zgadza im starsze tym większe wyzwania przed rodzicami.

    Jedyne co to nie zgodzę się ze takie zachowanie to rzadzenie rodzicami i włażenie im na głowę. Dziecko próbuje swoim zachowaniem do jakich granic moze się posunąć, cóż tutaj są ważne nasze reakcje i metody wychowawcze dobrane do charekteru dziecka, a ich skutek nie zawsze musi być widoczny od razu. twoje
    Cóż ja raz zastosowałam metode szokową mojemu dziecku, tyle tylko ze moje dziecko zrobiło coś z pełną premedytacją i było w pełni tego świadome, bardzo sie kobitka dziwiła

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1041053

    klucha

    Re: moje dziecko mnie bije 🙁 i jest niemiłe….

    🙂 każda z nas uczy się na swoich błędach, hihi moja jak przez godzinę szykuje się do wanny zawsze jej mówię że jestem starsza i silniejsza więc niech nie przeciąga bo i tak znajdzie się w tej wannie ;-), jedna z moich metod to negocjacie z dzieckiem ale do pewnego momentu, gdy laska nie wie na co się zdecydować decyduję za nią, ale zawsze liczę się z jej zdaniem.
    Nie jestem z tych matek które uważają ze dzieci rządzą rodzicami, że dzieci i ryby głosu nie mają. Zdanie mojego dziecka jest dla mnie bardzo ważne, ale jeżeli widzę że zaczyna sie gubić we własnych decyzjach podejmuję je za nią. Tak było od samego początku, oczywiście inaczej było jak miała 1,5 roku inaczej jest teraz gdy już jest 4-latką.

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close