moje dziecko mnie ..olewa, ucieka..

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #73146

    jera

    Witam,

    Nie wiem co zrobić z tym faktem… wczoraj podczas zakupów w hipermarkecie postawiłam małą na nózki , a ona co… poszła sobie…zupełnie nie zwracając na mnie uwagi !!
    Razem z jej ukochaną babcią wołałyśmy ją.. a ona nic.. Postanowiłysmy “śledzić” ja tak by nas nie widziała ciekawe czy zorientuje się i zacznie nas szukać.. Niestey weszła do sklepu z butami i zaczęła sobie oglądać butki i zagadywać jakąś obcą kobietę z wózkiem, zaczepiała jej synka , ale za mam i babcią nawet się nie obejrzała. Musiałyśmy ją w końcu zabrać, bo owa mama nie wiedziała co zrobic.
    Jak tylko postawiłam ją z powrotem na nóżki znów poszła sobie w inną stronę. Mój mąż próbował jej zagrodzić drogę , aby go zauważyła, a ona uśmiechnęła się i.. obeszła go do okoła..
    Niewiem .. może przyczyną jest to, że w domu bawię się z nią w ganianego.. to znaczy ja udaję pieska i ganim za nią na czworakach , a ona zanosząc się śmiechem biega od swojego łóżeczka do naszego narożnika. Tyle,że zawsze na końcu “trasy” czeka ąż ją dogonię i pogilgam, a jak się nie zjawiam to mnie szuka.
    Może ja coś żle robię?? W ogóle moja mała przychodzi do mnie tylko jak ją cośboli i jak chce jeść. Zaczynam myśleć ,że ona mnie nie kocha .. tylko potrzebuje od czasu do czasu…

    Poradzcie coś….

    Pozdrawiam:
    Monika

    Agnieszka “Mała Agu” 19.10.2004

    #955203

    figa

    Re: moje dziecko mnie ..olewa, ucieka..

    Nie rozumiem w czym problem.
    Moim zdaniem dziecko, które tak się zachowuje ma duże poczucie bezpieczeństwa – a to przecież dobrze.
    Chce poznawać świat – to również zdrowe i normalne zachowanie.

    Moje nawiewa od kiedy nauczyło się chodzić – to już prawie 2 lata.
    Trochę to kłopotliwe, ale nie widzę tu żadnego problemu 🙂

    Beata i Ptysia (30.01.03)



    #955204

    nena75

    Re: moje dziecko mnie ..olewa, ucieka..

    To tak jak u nas. Dlatego staramy się nie zabierać Tomka np. na zakupy, bo nic nie załatwimy a tylko się za nim nabiegamy. Nie powiem już, że na ostatnich wakacjach w zupełnie obcym miejscu też nam uciekał. Dopiero jak odszedł na dość znaczą odległość i pomachałam mu pa-pa raczył do mnie wrócić, ale nie całkiem tylko na taką “bezpieczną” odległość.
    Ja chyba nie znam dziecka 1,5 czy 2 letniego które by grzecznie chodziło z rodzicami za rączkę…Tak, że moim zdaniem wszystko jest jak najbardziej w normie:)


    Wioletta i Tomek 23 m-ce

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close