Moje kochane…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #14478

    Anonim

    Jutro wracam do pracy… w końcu musiało to nastąpić… no i proszę mi pomóc znaleźć pozytywy tej sytuacji, może mi to doda otuchy…

    Dzięki i buziaczki dla Was wszystkich .

    [i] Asia i Julia (7 m-cy)

    #215661

    krucha

    Re: Moje kochane…

    masz DOKĄD wrócić a nie wszyscy mają taka mozliwość
    np.ja
    Pozytyw?

    Magda i synuś Dominik(23.10.2002)



    #215662

    gosiek

    Re: Moje kochane…

    będzie dobrze, ja mam to za sobą- musi być dobrze !
    zobaczysz jak miłe mogą być powroty do domu- jaka wielka radość, małe wyciągnięte do Ciebie rączki !
    nie oddam tych wspaniałych momentów za nic w świecie

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /

    #215663

    nata

    Re: Moje kochane…

    pomysl ze wiesz od kiedy masz wrucic (pozytyw) bo ja bylam swiecie przekonana ze wruce sobie na jesien- a tu sila wyzsza i wrucila 2 tygodnie tebu bbbuuuuuuuuuuuuuu jestem zla i smutna,a tak pieknie sie zapowiadalo

    NATAla i KAPEREK (4,5 miesiace !)

    #215664

    asia-w

    Re: Moje kochane…

    Pomyśl, niektórzy mieli gorzej. Ja musiałam wrócić, jak Mateusz miał 4 miesiące. I ile straciłam, to wiesz sama. Ale radość dziecka, gdy wracasz jest tak ogromna, że wynagradza wszelkie złe nastroje.
    Asia i Mati (7.05.2002)

    #215665

    smoki

    Re: Moje kochane…

    Ja nie potrafie….. przykro mi 🙁

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (6 miesiecy i 1/2!)



    #215666

    misiek

    Re: Moje kochane…

    nie wiem czy bedzie to dla Ciebie pocieszeniem,ale pomysl sobie ze spędziłaś ze swoim maleństwem całe 7 miechów i nikt Ci tego nie odbierze!!!!-bo np.ja już od 2 maja wracam do pracy ,po 4 miesiącach-i to jest dopiero tragedia!!!!
    Pozdrawiam cieplutko i trzymaj sie dzielnie
    Aga i Julcia (3,01,03)

    #215667

    Anonim

    Re: Moje kochane…

    po pierwsze: nadal masz prace; ja nie wiem, czy bede miala gdzie wrocic 🙁
    po drugie: steskniona Julcia nie opusci cie na krok, bedzie sie cieszyc z twoich powrotow, a to chyba jest powod do radosci

    Ewa i Krzyś (3 i 3/4 mies.)
    http://www.mln.republika.pl

    #215668

    czarna

    Re: Moje kochane…

    jakos nic nie moze porzyjsc mi do glowy….

    AUTOR:SZALONA MATKA

    #215669

    cat

    Re: Moje kochane…

    Będzie dobrze…
    Ja też niedługo wracam.
    A może za jakiś czas „strzelisz” sobie drugiego dzidziusia i znowu w domu posiedzisz…?
    Ja mam w głowie taki zamiar…

    Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)



    #215670

    olenka-p

    Re: Moje kochane…

    ja wracam za 10 dni.
    bąbel będzie miał wtedy 15 tygodni z hakiem…
    chwała bogu będę jeździć co drugi dzień, więc może dziecko nie zapomni jak wyglądam…
    nic bardziej pocieszającego nie przychodzi mi do głowy.
    poza tym cokolwiek byśmy ci tu nie napisały – i tak będzie ci smutno jak cholera, prawda?
    mnie też będzie niedługo………………
    buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

    olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

    #215671

    lea

    Re: Moje kochane…

    Trzymaj się… najtrudniejsze będą chyba pierwsze dni…

    Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)



    #215672

    o-d

    Re: Moje kochane…

    Będziesz chętniej i szybciej wracać do domu, bo tam będzie czekało Twoje stęsknione szczęście…

    Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) i Basia (11.01.03)

    #215673

    carma

    Re: Moje kochane…

    jejku… szkoda 🙁
    Powtórzę to, co napisała większość dziewczyn: dobrze, że masz dokąd wrócić, mnie zwolnili, jak byłam w ciąży.

    Maja z Natalką (5 miesięcy) http://www.republika.pl/natti

    #215674

    Anonim

    Re: Moje kochane…

    Jak Ci zazdroszczę, pozytywy? proszę własna kasa aby rozpieszczć dzieciaczka i kontakt z ludzmi.
    Tęsknota i myśli co dzieje się w domu też nie będą opuszczały, ja siedzę w domu i bardzo chcialabym iść do pracy.

    Ania mama Michałka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close