Moje kochane…

Jutro wracam do pracy… w końcu musiało to nastąpić… no i proszę mi pomóc znaleźć pozytywy tej sytuacji, może mi to doda otuchy…

Dzięki i buziaczki dla Was wszystkich .

[i] Asia i Julia (7 m-cy)

22 odpowiedzi na pytanie: Moje kochane…

krucha2003-03-31 14:09:36

Re: Moje kochane…

masz DOKĄD wrócić a nie wszyscy mają taka mozliwość
np.ja
Pozytyw?

Magda i synuś Dominik(23.10.2002)

gosiek2003-03-31 14:11:44

Re: Moje kochane…

będzie dobrze, ja mam to za sobą- musi być dobrze !
zobaczysz jak miłe mogą być powroty do domu- jaka wielka radość, małe wyciągnięte do Ciebie rączki !
nie oddam tych wspaniałych momentów za nic w świecie

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
/

nata2003-03-31 14:15:04

Re: Moje kochane…

pomysl ze wiesz od kiedy masz wrucic (pozytyw) bo ja bylam swiecie przekonana ze wruce sobie na jesien- a tu sila wyzsza i wrucila 2 tygodnie tebu bbbuuuuuuuuuuuuuu jestem zla i smutna,a tak pieknie sie zapowiadalo

NATAla i KAPEREK (4,5 miesiace !)

asia-w2003-03-31 14:24:59

Re: Moje kochane…

Pomyśl, niektórzy mieli gorzej. Ja musiałam wrócić, jak Mateusz miał 4 miesiące. I ile straciłam, to wiesz sama. Ale radość dziecka, gdy wracasz jest tak ogromna, że wynagradza wszelkie złe nastroje.
Asia i Mati (7.05.2002)

smoki2003-03-31 14:30:51

Re: Moje kochane…

Ja nie potrafie….. przykro mi 🙁

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(6 miesiecy i 1/2!)

misiek2003-03-31 15:58:19

Re: Moje kochane…

nie wiem czy bedzie to dla Ciebie pocieszeniem,ale pomysl sobie ze spędziłaś ze swoim maleństwem całe 7 miechów i nikt Ci tego nie odbierze!!!!-bo np.ja już od 2 maja wracam do pracy ,po 4 miesiącach-i to jest dopiero tragedia!!!!
Pozdrawiam cieplutko i trzymaj sie dzielnie
Aga i Julcia (3,01,03)

2003-03-31 16:21:36

Re: Moje kochane…

po pierwsze: nadal masz prace; ja nie wiem, czy bede miala gdzie wrocic 🙁
po drugie: steskniona Julcia nie opusci cie na krok, bedzie sie cieszyc z twoich powrotow, a to chyba jest powod do radosci

Ewa i Krzyś (3 i 3/4 mies.)
[Zobacz stronę]

czarna2003-03-31 16:22:39

Re: Moje kochane…

jakos nic nie moze porzyjsc mi do glowy….

AUTOR:SZALONA MATKA

cat2003-03-31 16:31:15

Re: Moje kochane…

Będzie dobrze…
Ja też niedługo wracam.
A może za jakiś czas “strzelisz” sobie drugiego dzidziusia i znowu w domu posiedzisz…?
Ja mam w głowie taki zamiar…

Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)

olenka-p2003-03-31 17:53:39

Re: Moje kochane…

ja wracam za 10 dni.
bąbel będzie miał wtedy 15 tygodni z hakiem…
chwała bogu będę jeździć co drugi dzień, więc może dziecko nie zapomni jak wyglądam…
nic bardziej pocieszającego nie przychodzi mi do głowy.
poza tym cokolwiek byśmy ci tu nie napisały – i tak będzie ci smutno jak cholera, prawda?
mnie też będzie niedługo………………
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

lea2003-03-31 18:59:51

Re: Moje kochane…

Trzymaj się… najtrudniejsze będą chyba pierwsze dni…

Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

o-d2003-03-31 19:02:14

Re: Moje kochane…

Będziesz chętniej i szybciej wracać do domu, bo tam będzie czekało Twoje stęsknione szczęście…

Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) i Basia (11.01.03)

carma2003-03-31 20:17:56

Re: Moje kochane…

jejku… szkoda 🙁
Powtórzę to, co napisała większość dziewczyn: dobrze, że masz dokąd wrócić, mnie zwolnili, jak byłam w ciąży.

Maja z Natalką (5 miesięcy) [Zobacz stronę]

2003-03-31 21:51:31

Re: Moje kochane…

Jak Ci zazdroszczę, pozytywy? proszę własna kasa aby rozpieszczć dzieciaczka i kontakt z ludzmi.
Tęsknota i myśli co dzieje się w domu też nie będą opuszczały, ja siedzę w domu i bardzo chcialabym iść do pracy.

Ania mama Michałka

pinia2003-04-01 07:57:19

Re: Moje kochane…

Nic Ci nie powiem oprócz tego , że TRZYMAJ SIĘ I MYŚL O JULASKU!

Pozdrówki i Całuchi ! ! !
Pinia i Leon (ur.08.08.2002.)

joannamaria19732003-04-01 09:50:17

Re: Moje kochane…

Oj tak doceń to że masz pracę.Jeśli Twoja praca nie jest aż zbytnio wyczerpująca to odpoczniesz sobie w pracy a napewno jak wrócisz to bedziecie się obie bardziej cieszyły że znów jesteście razem.

ASIA mama małego Patryczka 31.05.02

pluto2003-04-01 10:11:19

Re: Moje kochane…

Po pierwsze w pracy odpoczniesz…jaka by ona nie była…….

Po drugie……..Julka zobaczy że mam też ma własne życie……….a jak wpadniesz do domu po pracy to Ja z rąk nie wypuścisz….co na pewno Jej się spodoba…….

Po trzecie…..mąż nigdy Ci nie powie…no wiesz….ale ja pracuję…………..

Po czwarte siedząc w domu dłużej wypada się z obiegu…ale to oczywiście zależy od rodzaju pracy……..i od tego co chce się w życiu robić……….

No i więcej pieniążków…pieniądze co prawda szczęścia nie dają, ale bez nich nie da się żyć……….

Julka kulka i 9 miesięczny Karolek

anet2003-04-01 10:30:28

Re: Moje kochane…

Asiu wiesz ja wrocilam i naprawde jest o.k!!!
Lubie swoja prace i to do przesady, Agniesie kocham jeszcze bardziej ale ani jedno ani drugie nie koliduje ze soba. Po pracy jestem tylko do niej, tylko tylko!!! I jest super!!! Zobaczysz sama
calujemy Cie bardzo

Aneta+Agniesia (ur 7.07.2002)

2003-04-01 19:39:30

🙂

No więc byłam dziś pierwszy dzień w pracy i wiecie co?!… było cudownie… nawet się nie spodziewałam!!! Pracuję w dużej firmie, wszyscy przywitali mnie tak serdecznie i ciepło, że aż byłam wzruszona, całowali mnie i ściskali cały dzień… łącznie z Prezesem hihi. Zapomniałam już jakich mam tu przyjaciół… Latałam cały dzień jak na skrzydłach… no i przypomniałam też sobie, jak lubię swoją pracę i jak to cudownie robić coś innego… hihi, ale ze mnie wyrodna matka…Do Julci zadzwoniłam tylko raz, mała była bardzo grzeczna, była z dwoma babciami na spacerkach – razem 4 godziny, a jak jest już opalona od tego powietrza… pięknie jadła i spała, a jak mnie przywitała, myślałam, że rozwali nóżkami podłogę… coś cudownego… Tylko troszkę pękały mi piersi od nieodessanego mleka…
Dziękuję Wam dziewczynki za wszelkie słowa otuchy, nie taki diabeł straszny jak go malują…

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę powodzenia, no i satysfakcjonującej pracy.

[i] Asia i Julia (8 m-cy)

2003-04-01 20:11:22

Re: 🙂

ciesze sie, ze tryskasz humorem

jak ja bede wracac do pracy, to sie zaplacze, bo jej nie znosze :(((

Ewa i Krzyś (3 i 3/4 mies.)
[Zobacz stronę]

2003-04-02 10:59:13

Re: Moje kochane…

nie taki diabeł straszny, prawda?

Kaśka z Natalką (roczek i pół miesiąca!!!)

czarna2003-04-02 11:02:37

Re: 🙂

nwet nie wiesz jak sie ciesze 😉

AUTOR:SZALONA MATKA

Znasz odpowiedź na pytanie: Moje kochane…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
NASZE FORUM
Czy wy też zaglądacie cały czas do innych kącików? Ja ciągle czytam posty tych oczekujących i te o porodach... - tu ryczę ze szczęścia. Dobrze jest czytać że rodzą się
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
teraz bede bardzo zadko
niestety musialam zmniejszyc abonament z 45 godzin na 15 to ogromana roznica i tak mi smutno z tego powodu ,ze nie bede mogla tak czynnie uczestniczyc w pogaduchach. Niedosyc ze musialam
Czytaj dalej