Moje strachy

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #68989

    sole

    Jak moja cora urodzila sie i wrucilismy ze szpitala nie moglam spac, nie moglam jej spuscic z oka, tak sie balam.Naczytalam sie o smierci luzeczkowej i przerazilam sie. Dwie pierwsze noce ( mimo ze 2dzien po cezarce) spalam- nie spalam z reka na brzyszku malej, zeby czyc jej oddech bo widac nic nie bylo.Na trzeci dzien pojechalismy do sklepu prenatal i kupilismy Angelcare firmy Foppapedretti. I to byl dobry krok, wprawdzie pierwszy dzien testowalam urzadzenie na wszelkie sposoby, czy aby dziala i moge byc spokojna. I dzialalo, wiec to byla moja pierwsza przespana noc (z przerwami na karmienie). Cieszylam sie tym bardzo, dalo mi to pewnosc ze cokolwiek dzieje sie z dzieckiem urzadzenie mnie obudzi. No i stalo sie kilka dni temu mala spala na boczku i przekrecila sie tak ze zatkala sobie nosek ( chyba) urzadzenie wlaczylo alarm wiec czybko przybieglam i wzielam mala na rece, dzieki bogu wszystko dobrze, ale co by bylo gdyby nie ten zakup. Nie chce myslec. Plakalam po fakcie dwie godziny.Wiem ze to byl najlepszy zakup w moim zyciu!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam Wszystkie mamy Anna

    Wanda 07-04-2005

    #885016

    asia80

    Re: Moje strachy

    Ja tez nie spalam ani jedenej nocy poki maz nie przyniosl mi do szpitala monitora oddechu. Ale na szczescie u nas nie bylo alarmu. Oli nie spi z monitorem dopiero od dwoch miesiecy.

    Asia i



    #885017

    natinka

    Re: Moje strachy

    My tego nie mieliśmy 🙁 i pamiętam nieprzespane noce ale naszczęście wszystko było dobrze 🙂
    Pozdrawiam

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #885018

    ika

    Re: Moje strachy

    U nas były 2 lub 3 alarmy. Nie wiem czy czujność była za słabo ustawiona, czy faktycznie nastąpił bezdech. Ale z całego serca cieszyłam sie, że mamy monitor.
    Tą trzęsawkę po właczeniu monitora pamiętam do dziś.
    Dopiero od jakiegoś miesiaca monitor włanczam wyłącznie na noce z katarkiem etc. Wczesniej czuwał co noc. Ale od 3 miesiąca życia alarmy juz sie nie powtórzyły.

    ika i Igor 01.04.2004

    #885019

    pyza76

    Re: Moje strachy

    Wierzę w to, że Ktoś czuwa nad nami i własnie w taki sposób, jak u ciebie podpowiada, na co trzeba uważąć. Cieszę się, że posłuchałaś swoich lęków i że wszystko jest dobrze. 😀

    Ania, Tytus i Celinka

    #885020

    olinja

    Re: Moje strachy

    Od trzech dni mam takie jazdy z tą śmiercia łóżeczkową. Po przeczytaniu Twojego posta (przeczytałam go meżowi) jutro kupujemy to urzadzenie.
    Nie chodzi o to, że sie nakręciłam ale gdyby nie to, że mnie tak coś w tej materii rusza to nie bede czekac a teraz ten post.
    Napisz proszę gdzie mogę to cos kupić.

    Jonatan ur.20.04.05



    #885021

    polyana

    Re: Moje strachy

    Najważniejsze to słuchać własnego instynktu. Ja też nigdy nie lekceważę moich „fobii” i nie kuszę losu. Cieszę się, że z Twoim szkrabkiem wszystko w porządku. Pozdrawiam

    Oliwia 14.01.01 Kuba 23.10.04

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close