moje szczęście

Postów wyświetlanych: 1 (wszystkich: 1)
  • Autor
    Wpisy
  • #43752

    siza

    więc ja z moim ukochanym tomaszkiem chodzilam do jednaj klasy w liceum przez pierwsze dwa lata nie moglismy sie zniesc nie wiem dlaczego ale nie palalismy do siebie zadna sympatia no coz jakos to bylo az dowiedzialam sie ze moja kolezanka z klasy jest w typie tomka wiec zaczelam ich ze soba kojarzyc zeby to zrobic musialam zaprzyjaznic sie z nim i tak tez sie stalo po uplywie pol roku bylam juz jedo jedyna i niezastapiona oraz najlepsza przyjaciolka wszystko bylo oki tylko ze bylam o niego trosze zazdrosna a kiedy dowiedzialam sie ze moja kolezanka doprawia mu rogi po prostu powiedzialam mu wszystko to u mnie szukal pocieszenia a mi to bedzo odpowiadalo bo chyba w koncu nieswiadomie zakochalam sie w moim tomaszku i on tez przejrzal na oczy i jest ze mna co czesto podkresla bardzo szczesliwy i ja tez:) jestesmy teraz bardzo szczesliwi ze soba i z niecierpliwoscia oczekujemy na naszego dzidziusia:)))

Postów wyświetlanych: 1 (wszystkich: 1)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close