Moje wyniki – prolaktyna…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #41358

    aggulka

    [Ami, myślę, że Cię to zainteresuje]
    Dziś odebrałam pierwsze wyniki badań!
    Przychodzę rano do laboratorium, a panie mówią, proszę poczekać, zaraz się panią zajmiemy, porozmawiamy itd. … Lekko mnie zmroziło, nie wiedziałam z czym mi zaraz wyjadą…
    No i okazało się, że nie byli w stanie oznaczyć prolaktyny, bo im normy zabrakło… Proponują powtórzyć za darmo, bo pewnie coś nie tak było – przepytywały, czy nic nie jadłam, nie piłam kawy, czy się nie zmęczyłam przed przyjściem na pobranie itd.
    Hmmm…
    Robiłam też obciążenie, podpytałam je o te wyniki. Okazało sie, ze wzrost był proporcjonalny (czyli prawidłowy – 3krotny) do tego, co było bez obciązenia, tylko właśnie bez obciązenia było coś nie tak według nich, bo za wysokie! Ale po godzinie (czyli po obciążeniu) właściwie sie to potwierdziło, prawda? W piątek idę powtórzyć… well, we’ll see… 🙂
    A poza tym, reszta wyników póki co ok – wydaje się, że przeciwciała jednak wykluczone, tarczyca w porządku, krzepnięcie też w normie.
    Zrobiłam też usg – żadnych zmian, mięśniaków, polipów i zrostów! Bardzo mnie to cieszy! Została mi jeszcze jedna seria badań i wizyta u laryngologa za tydzień.
    Ciekawe, co będzie z tą prolaktyną… Bo coś mi tak mój nos mówi, że to to… ale zobaczymy…
    Pozdrawiam, Agata

    #542166

    ninka

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Hmmm to bardzo dziwne co piszesz. Mam nadzieje, ze to jakis blad ale gdyby jednak ta prolaktyna byla az taka wysoka to jak zachodzisz w ciaze??? Cos mi tu nie pasuje. Poczekajmy na powtorne badania to moze sie cos wyjasni:)

    Ninka



    #542167

    ami7

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Aggulko, mam nadzieję, że ta Twoja proaktynka nie jest jakoś drastycznie wysoka… z drugiej jednak strony, jeśli inne wyniki są OK, tzn. że może znalazłaś powód niepowodzeń… a to już jest przecież wielki .. Aguś życze Ci, żeby wszystko się unormowało… mi po bromergonie udało się zbić prolaktyne już po miesiącu i … zaszłam w ciążę… tylko teraz muszę znależć powód dlaczego nie uda ło mi się jej utrzymać… gorąco pozdrawiam i trzymam kciuki… daj znać jak wyniki badań…

    ami7
    mój wykresik

    #542168

    aggulka

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Może to być hiperprolaktynemia czynnościowa, związana ze stresem – na podłożu psychicznym. Ja jestem strasznie nerwowa, a będąc w ciąży miałam ciągły właściwie stres. No i tak sobie myślę, że ta prolaktyna może skokowo u mnie przybierac tak wysokie wartości. Nie wiem, to taka moja hipoteza. Jutro powtórzę to badanie i polecę z wynikami do endokrynologa.
    Pozdrawiam, Agata

    #542169

    eny

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    No, Aggulko może znalazłaś przyczynę! Jedną z przyczyn mojego poronienia był własnie permanentny stres przez cały czas trwana ciąży. Poczytałam, ze faktycznie pod wpływem stresu organizm zaczyna produkowac badzo duże ilości prolaktyny, a to może doprowadzić do poronienia. Twój wynik i historia dały mi do myślenia. Tez sprawdzę swoją prolaktyne. Może rozwiązaniem całego problemu będa jakies głupie tabletki.
    Daj znać jak będziesz miała nowy wynik.

    #542170

    inka36

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Aggulka,
    To w sumie dobra wiadomość ta prolaktyna, to sie stosunkowo łatwo leczy no i co jest najważniejsze wiadomo jak. Ja też nerwus jestem okropny, prolaktyna jest chyba problemem ludzi ktorzy starają się za bardzo. Ciekawe czy jest jakiś bezpieczny dla dziecka sposób na wyluzowanie?
    Inka



    #542171

    aggulka

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Cały czas sie nad tym zastanawiam. Na samą myśl o tym, ze będę musiała przestać sie denerwować, zaczynam dostawać stresu 😉 Jak to zrobić? Moze jakieś medytacje… To cholernie trudne! Pozdrawiam, Agata

    #542172

    monka

    moje doświadczenia z prolaktyną

    A czy po zajściu w ciążę kontrolowałaś prolaktynę i obniżałaś? Są różne opinie na temat poronień przez wysoką prolaktynę, je nigdy nie miałam problemów z zajściem, a problemy z donoszeniem to prawdopodobnie prolaktyna, w obecnej ciąży obniżałam ja do 14 tygodnia i maluszek rozwija się światnie. Nie wolno zapominać o prolaktynie jak już zajdziesz, chociaż większość twierdzi, że ona i tak wzrasta w ciąży, ale zaburza też funkcjonowanie ciałka żółtego na jej początku.

    Monika i wrześniowy promyczek

    #542173

    anita200

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Aggulko,
    aby badanie prolaktyny nie było zafałszowane trzeba ją robić rano (2 godziny po wstaniu-nie wcześniej!) ,na czczo i trzeba być wypoczętym, wyspanym.Nie wolno dzień wcześniej uprawiać seksu -bardzo ważne! i nie myśleć o stresujących sprawach.Najlepiej badanie robić w drugiej fazie cyklu,wtedy jest ona najwyższa.

    #542174

    aggulka

    Re: moje doświadczenia z prolaktyną

    Dzięki, niestety żaden lekarz mi tego nie kazał robić w ciazy. Teraz dopilnuję wszystkiego sama.
    Pozdrawiam, Agata



    #542175

    aggulka

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Hmmm… szkoda, że nie wiedziałam o tym seksie… 😉 Dzisiaj właśnie powtarzałam badanie. No cóż. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ale dowiedziałam sie, jaki był wynik: 200 jednostek (nrma chyba do 20?). A wtedy seksu nie było…
    Dzięki, Agata

    #542176

    aggulka

    Dzisiejsze wyniki!

    Właśnie dzwoniłam do lab. Są wyniki dzisiejszego badania (bez obciążenia). Jest 16,4. Pani w lab powiedziała, że jest w normie. A na starających wyczytałam, ze powinno być 11-12 – żeby było optymalnie. Dziewczynie, która miała 14 powiedzieli, ze ma lekką hiperprolaktynemię czynnościową. Ja wiem, ze co laboratorium, to inne normy, ale co robić? Iść do endokrynologa? I co, powiem mu, ze niby mam w normie, ale wolałabym trochę obniżyc, bo wydaje mi sie, ze podwyższona prolaktyna moze być przyczyną poronień?
    Powiedzcie, ile stwierdzili u Was i w jakich jednostkach i co Wam powiedzieli?
    Pozdrawiam z mętlikiem, Agata



    #542177

    monka

    Re: Dzisiejsze wyniki!

    U mnie stwierdzili 25 przy normie 20, a pani doktor powiedziała, że już górna norma jest niebezpieczna. Sprawdź normy w laboratorium i idź do dobrego ginekologa.

    Monika i wrześniowy promyczek

    #542178

    ami7

    Re: Dzisiejsze wyniki!

    Agatko, ja mialam chyba w jakiś innych jednostkach, bo mój wynik był 398 ulU/ml (norma od 31 do 818), czyli właściwie w połowie normy. Dopiero po obciążeniu wrosło mi do 4690, czyli 11,8 raza… lekarka powiedziala mi, ze to typowa hyperprolaktynemia czynnościowa i dała bromergon, najpierw mniej, potem 2 tabl. dziennie. W drugim cyklu z lekiem zaszlam w ciążę!!! Aggulko, nie wiem, czy robiłaś, ale ja radziałabym przebadać prolaktynę też z obciążeniem… na bocianie bardzo wiele dziewcząt pisało, że miało pierwsze badanie w normie, a dopiero drugie wykazywało nieprawidłowości… nie wiem, jakie u ciebie są normy, ale ponoć lepiej, zeby wynik był bliżej środka, niż górnej granicy… pozdrawiam cieplutko….

    ami7
    mój wykresik

    #542179

    ewab

    Re: Moje wyniki – prolaktyna…

    Cześć!
    Ja też jestem po 4 poronieniach. Kiedyś miałam lekką hyperprolaktynemię norma (31-420) ja miałam 512. Leczono mnie bromergonem za miesiąc prolaktyna mi spadła do prawidłowego poziomu. Natomiast po obciążeniu mój wynik był bardzo zły 212 bez obciążenia, prawie 8000 po obciążeniu. Chcę nadmienić, iż nie miałam problemu z zajściem w ciążę.
    Pozdrawiam
    Ewa

    ewab

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close