Moje zabawki są moje……

Witam.
Mam taki problem z Mają,a mianowicie przestała dzielić się zabawkami.
Do wakacji nie było z tym problemu. Np jak byłyśmy na placu zabaw to Maja wolała zabawki innych dzieci ,ale nie było problemu aby te dzieci bawiły się jej zabawkami.
Wszystko zmieniło się jak kupiłam jej serię książeczek Julka poznaje świat. I tam była książeczka pt Moje zabawki są moje. Moja córcia tak sobie wzięła to do serca że przestała dzielić sie zabawkami, czy nawet w trakcie zabawy wymieniać się zabawkami z innymi dziećmi. Jak ją prosimy o to by dała jakiemuś dziecku zabawkę to odpowiada że przecież moje zabawki są moje. już nie wiem jak jej wytłumaczyć, że w tej książeczce chodzi o to że dzieci powinni dzielić się zabawkami. hmm teraz wiem że należy lepiej dobierać książeczki dla małej no i przez nieuwagę zepsułam pod tym względem córcie 🙁
A może to ten wiek. Proszę o rady co zrobić.

8 odpowiedzi na pytanie: Moje zabawki są moje……

elza292011-01-01 19:40:38

Corke namawialam do dzielenia sie syna nie zamierzam :Fiu fiu: Corka dawala sie w przedszkolu wykorzystywac, przekrzyczec itp syn “niezamierza” 😉 oczywiscie nie chce wychowac egoisty ALE to jej zabawki a ma prawo nie miec ochoty sie nimi dzielic tak jak my np ulubiona sumienka badz kolczykami 😉 Sztuka jest umiec mowic “nie” wiec nie wybijajmy dzieciom tej umiejetnosci calkowicie z glowy. Tlumaczylabym ze jesli ona nie bedzie sie dzielic swoimi zabawkami to inne dzieci nie beda sie chcialy z nia dzieli- z czasem przekona sie na wlasne oczy i zrozumie ze jednak warto. O ile latwiej jest z obcymi dziecmi np w piaskownicy to jak ktos przychodzi do nas w gosci wstyd miec malego “samoluba” wiec zaproponuj corce przed wizyta jakiegos dziecka aby wybrala takie zabawki ktorymi inne bedzie moglo sie bawic a te ktore sa tylko jej i nie ma ochoty nimi sie dzielic niech schowa. Idac do kogos z wizyta uprzedz ze jezeli chce zabrac ze soba swoja zabawke to bedzie musiala sie nia dzielic, jezeli nie ma na to ochoty niech zostawi ja w domu.

calineczkaa2011-01-03 14:19:39

ja to właśnie zaobserwowałam u kuzynki Kuby,wcześniej dawała mu zabawki a w chwili obecnej,jak on podnosi z podłogi np.puzle drewniane to ona mu je wyrywa z rąk i zaczyna wszystkie zbierać z podłogi

majowamama ja właśnie zastanawiam się co robić,nie wiem czy pozwolić walczyć o swoje czy przekonywać ciągle by syn się dzielił.

Mieliśmy jakiś czas temu taką sytuację:byliśmy w przychodni,u Nas w przychodni jest mały stolik z krzesełkami dla dzieci i klockami,4 dzieci ładnie się bawiła aż przyszliśmy,Kuba odrazu zobaczył klocki,więc też chciał sie bawić.Postawiłam Kubę koło stolika,bawił sie ładnie ale przez chwilę,bo zaczął zabierac dzieciom klocki z rąk,opornym wyrywał i denerwował się.Zabierałam mu te klocki i oddawałam dzieciom,pokazywałam mu klocki którymi on się bawił,więc zaczął się znowu zajmować tymi które mu podałam.
W pewnym momencie musiałam wstać i podejść do rejestracji po kartę chipową,odwracam się a Kuba szarpie dziecko ze złości,zabrałam go od tego dziecka,mówiłam że nie wolno bo wie co to znaczy a ten histerii dostał i zaczął ręką walić inne dziecko,więc skończył na rękach.Jakaś mama zapytała czy jest jedynakiem,więc mam pytanie CZY TO poczucie własności jest u każdego dziecka ? jedynaka i tego które ma rodzeństwo.

Zauważyłam że jak Kuba się bawi z kuzynką i kuzynem zabiera im swoje zabawki,a oni mu je zawsze oddadzą bez oporu.
Rodzeństwo wie,że trzeba się dzielić czy jest większa rywalizacja pomiędzy nimi właśnie… ?

Nie wiem czy dobrze robię,ale gdy Kuba bawi się u siebie z jakimś dzieckiem nie ingeruje,pozwalam mu radzić sobie samemu…nawet jak wykłócał się z kuzynką starsza o 11 miesięcy (w granicach rozsądku,zawsze pod czujnym okiem) kiedyś o krzesełko z Fisher Price z lampką…to gdy ona go odepchła nie zareagowałam, poleciał na pupę,wstał i poszedł bawić się czymś innym (ale zabawka była kuzynki) więc nie walczył o swoje.Ze mną dzieli się wszystkim,jedzeniem,zabawkami,sam mnie zaprasza do zabawy.

Za każdym razem gdy jest niegrzeczny mówię mu co robi źle,mówię stanowczym głosem bo wtedy rozumie,ale zaczął od pewnego czasu bić,wygrażam mu palcem 😉 ale ostatnio zaczął mnie bić po nim,po słowach że tak nie wolno denerwuje się jeszcze bardziej.

calineczkaa2011-01-03 14:22:57

Zamieszczone przez calineczkaa:ja to właśnie zaobserwowałam u kuzynki Kuby,wcześniej dawała mu zabawki a w chwili obecnej,jak on podnosi z podłogi np.puzle drewniane to ona mu je wyrywa z rąk i zaczyna wszystkie zbierać z podłogi

majowamama ja właśnie zastanawiam się co robić,nie wiem czy pozwolić walczyć o swoje czy przekonywać ciągle by syn się dzielił.

Mieliśmy jakiś czas temu taką sytuację:byliśmy w przychodni,u Nas w przychodni jest mały stolik z krzesełkami dla dzieci i klockami,4 dzieci ładnie się bawiła aż przyszliśmy,Kuba odrazu zobaczył klocki,więc też chciał sie bawić.Postawiłam Kubę koło stolika,bawił sie ładnie ale przez chwilę,bo zaczął zabierac dzieciom klocki z rąk,opornym wyrywał i denerwował się.Zabierałam mu te klocki i oddawałam dzieciom,pokazywałam mu klocki którymi on się bawił,więc zaczął się znowu zajmować tymi które mu podałam.
W pewnym momencie musiałam wstać i podejść do rejestracji po kartę chipową,odwracam się a Kuba szarpie dziecko ze złości,zabrałam go od tego dziecka,mówiłam że nie wolno bo wie co to znaczy a ten histerii dostał i zaczął ręką walić inne dziecko,więc skończył na rękach.Jakaś mama zapytała czy jest jedynakiem,więc mam pytanie CZY TO poczucie własności jest u każdego dziecka ? jedynaka i tego które ma rodzeństwo.

Zauważyłam że jak Kuba się bawi z kuzynką i kuzynem zabiera im swoje zabawki,a oni mu je zawsze oddadzą bez oporu.
Rodzeństwo wie,że trzeba się dzielić czy jest większa rywalizacja pomiędzy nimi właśnie… ?

Nie wiem czy dobrze robię,ale gdy Kuba bawi się u siebie z jakimś dzieckiem nie ingeruje,pozwalam mu radzić sobie samemu…nawet jak wykłócał się z kuzynką starsza o 11 miesięcy (w granicach rozsądku,zawsze pod czujnym okiem) kiedyś o krzesełko z Fisher Price z lampką…to gdy ona go odepchła nie zareagowałam, poleciał na pupę,wstał i poszedł bawić się czymś innym (ale zabawka była kuzynki) więc nie walczył o swoje.Ze mną dzieli się wszystkim,jedzeniem,zabawkami,sam mnie zaprasza do zabawy.

Za każdym razem gdy jest niegrzeczny mówię mu co robi źle,mówię stanowczym głosem bo wtedy rozumie,ale zaczął od pewnego czasu bić,wygrażam mu palcem 😉 ale ostatnio zaczął mnie bić po nim,po słowach że tak nie wolno denerwuje się jeszcze bardziej.

no i czasami mnie gryzie,nie pod wpływem emocji gdy jest zły tylko tak bez powodu…nie wiem dlaczego

kasia26m2011-01-03 18:41:10

U nas jest tak że Maja jak zabierze jakąś zabawkę innego dziecka i widzę że to dziecko nie chce aby mała bawiła się jego zabawką wtedy proszę aby oddała tą zabawkę i najczęściej jest także posłucha nie ma złości ani wrzasków.
Właśnie takie dzikie wrzaski są jak ktoś weźmie jej rzeczy. Nie ma takiego problemu gdy to jestem ja lub mąż .
Ciekawa jestem jak będzie z jej siostrzyczką ale jak proszę Maju daj to dla Nikolki np jakiś pluszak odpowiada że to jest moje. Po jakimś czasie da tego pluszaka dla Małej.

Czasami nie muszę przekonywać i poproszona o to po prostu daje.

2011-01-03 18:46:18

Zamieszczone przez majowamama:To jest etap.
Budzi się w tym okresie poczucie własności.
Pewnie, że warto zachęcac do dzielenia się ale nic na siłę, pozwoliłabym dziecku miec, walczyc o swoje.

Napiszę krótko – całkowicie się zgadzam.

tilamonia2011-01-11 10:56:11

Moja Ania też ma rozwinięte poczucie własności, a to dlatego, że jakiś czas temu pożyczyła lalkę, a ta wróciła zniszczona, mała się strasznie zasmuciła i od tamtego czasu nie pożycza.

calineczkaa2011-01-11 11:07:35

to moja siostrzenica (4,5 roku) zawsze jak jesteśmy u niej z Kubą mówi”mamo,ale on mi odda?” tak,pobawi się i odda,ale ona i tak powie “ale on mi zniszczy” :Hyhy: a jak znajdzie coś zepsutego-oczywiście przez siebie,mówi “on mi zniszczył” no a kredki i książeczki,kolorwanki chowa przed nim :Hyhy:

gosiek-dudek2011-01-11 12:45:10

Zamieszczone przez Tilamonia:Moja Ania też ma rozwinięte poczucie własności, a to dlatego, że jakiś czas temu pożyczyła lalkę, a ta wróciła zniszczona, mała się strasznie zasmuciła i od tamtego czasu nie pożycza.

Dobry zwyczaj – nie pożyczaj. Mój Michaś miał to samo. Pożyczył najlepszemu koledze z podwórka swojego transformersa, który wrócił do niego poniszczony. Od tego czasu nic nikomu nie pożycza, a co lepsze pilnuje swoich rzeczy z wielką upartością 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Moje zabawki są moje……?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
DTPw a DTPa?
Czy ktoś wie jaka jest różnica? Nie chcą zaszczepic mojej Lill Tripacelem, bo wczęsniej miała Infarix:( Wczoraj dostała szczepionke na polio- gorączka 38 stopni i odczyn poszczepienny są:( Został dur i własnie ktoraś
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Niewidoczny pęcherz u dziecka w 12 tc
Cześć dziewczyny, byłam w środę na usg i od tamtej pory spać nie bardzo mogę:( Lekarz powiedział po badaniu usg, że wszystko jest ok a jak przyjechałam do domu i przeczytałam opis
Czytaj dalej