Monotematycznie-znów o spaniu

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #65155

    asia80

    Pisałam o naszych problemach, pisałam o naszych postępach, a teraz zapytam Was o jeszcze jedno. W jaki sposób usypiają dzieci spiące we własnym łóżeczku? Czy macie jakiś rytuał, zabawę, cokolwiek co przyśpieszy zaśnięcie? Oli jest padnięty, zjada mleko leżąc, oczka mu już się wywracają, ale jak je dokończy to zaczyna się nasz domowy cyrk. Wstaje, ja go odkładam i tak bez końca. Może mi cos poradzicie?

    Asia i Oliwierek 14.01.2004

    #828544

    emalka

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    dopoki chciala sama zasypiac w lozeczku (wlasnie przestala chciec 🙁 )najpierw bylo czytanie ksiazeczek (ok. 30 – 40 :)) ), pozniej przenosilam ja do jej lozka, albo sama wlazila, lezala sobie na poduszce a ja (albo maz) glaskalismy po raczce, buzi… czasem musialam niemal wlazic do lozeczka przez wyjete szczebelki coby sie do niej przytulic. Poczatkowo ciagl stawala, chciala wylazic ale bylismy zdecydowani i nie bylo mowy o tym. Teraz znowu spi z nami – pozwolilam na JEDNO odstepstwo od reguly jak byla chora i zegnaj samodzielne spanie….. nie mam serca pozwalac na spazmy przed snem.

    emalka i Zuza



    #828545

    reno

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    Asia, ja się kiedyś chwaliłam, że Nadia zasypia sama w łóżeczku – mogę już o tym mówić w czasie przeszłym. Nadia mogłaby napisać poradnik dla niemowląt „Każdą matkę można nauczyć ze mną spać”

    Kiedy, przez ok. 3 miesiące, zasypiała sama, rytuał wyglądał tak:
    19:00 – kąpiel – tata
    19:15 – czytanie książek w salonie – mama i tata
    19:45 – mycie zębów
    19:50 – odkładałam do łóżeczka, głaskałam po główce, przytulałam i odkładałam kiedy wstawała. Trwało to ok. 10-20 minut, w tym czasie brałam na ręce kilka – kilkanaście razy.Jak ją uczyłam samodzielnego usypiania, napierw gruntownie jej wytłumaczyłam o co mi chodzi.

    To już przeszłość, teraz rytuał wygląda tak samo aż do 19:45 – zębów nie chce myć … myję je wcześniej. Po czytaniu bajek mówię „Nadia, idziesz spać?” Nadia wtedy robi papa tacie, zabiera butlę z mlekiem i idziemy. Parę razy wraca, żeby jeszcze popapać tacie ;0) Czasami sama informuje, że idzie spać i czeka na mnie przy łóżku. Kładziemy się razem do łóżka, na początku śpiewam. Czasami świruje, staram się ją wyciszyć, przytulam, kładę sobie na brzuch, daję moje ucho do potarmoszenia. Nadia po jakimś prosi o mleko i potem zasypia. Trwa to 15 – 30 minut ale jest znacznie przyjemniejsze niż podnoszenie jej z łóżeczka.

    Nadia (7 lutego 2004)

    #828546

    sosna

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    U nas jest rewelacyjnie odkad odstawilam Miska od piersi jak mal 1,5roku. Wczesniej zasypial przy piersi, ja go odkladalam do lozeczka. Po odstawieniu musielismy go nauczyc samodzielnego zasypiania i usypial go tata.Zawsze byl ten sam rytual i dzieki konsekwencji nie wprowadzilismy butli do spania.Przy lozeczku byla zawsze szklanka wody , ktrora mu maz co jakis czas proponowal. Maz siedzial przy lozeczku, powtarzajac Michalku kladz sie , przytul misia, dzieci juz spia o tej porze.Jak maly zaczynal marudzic maz go przytulal i tak bylo poki nie zasnal.Potem nie zmieniajac rytulalow wieczornych (kolacja, kapiel, obieranie w pidzamke, mycie zabkow, lyk wody) prosilismy go zeby nam po kolei pokazywal co dalej mamy robic w stylu( i co Michalku mamusia ma cie pocoalowac na dobranoc, a co potem michalek robi? aaaa…przytula misia? dobrze? a potem ? o tak dobrze , Michalek przykrywa sie kolderka? dawalismy mu caluska i mowiac ze jestesmy w poblizu, jak bedzie nas potrzebowal to przyjdziemy zaczelismy wychodzic z pokoju jak jeszcze nie zasnal.Jak protestowal to odczekalismy pod drzwiami minutka, wracalismy do niego mowiac: WIDZISZ MAMA JEST W POBLIZU? TEZ MA SWOJE LOZECZKO; A TATUS TO DAWNO SPI I TWOJA PRZYJACIOLKA NATALIA TEZ? i probowalismy do skutku.Teraz po polozeniu do lozeczka, calusku i zgaszeniu swiatla nie ma protestow.Sam do siebie cos mowi ok 10 min, i zasypia.Tak jest od 5 miesiecy.
    Z mojego odswiadczenia chce ci poradzic abys sie nie zrazala i po jednym malym sukcesie wprowadzala powoli male korekty zmierzajace do tego zeby twoje dziecko nauczylo sie samo wyciszac.U nas jest duzo przytulania, smiania sie i spiewania podczas przebierania w podzamke, misiek sam sie kremuje , myje zabki a ja mu spiewam. I nagle mowie UWAGA , RAZ DWA TRZY ZARAZ SWIATEKO ZGASNIE…..misiu wtedy sam biegnie do lozeczka i przykrywa sie kolderka.Pomogly tez dzienne zabawy w lozeczku (robienie namiotu, usypianie misiow ) poniewaz od tej pory on kocha swoje lozeczko i jest ono dla neigo azylem do ktroego nikt nie ma wstepu.

    SOSNA i Michalek 20.07.03.

    #828547

    asia80

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    Brzmi niemal jak bajka, ale bede probwac!!!

    Asia i Oliwierek 14.01.2004

    #828548

    asia80

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    No mi byloby ciezej przepchnac sie przez lozeczkowe szczebelki

    Asia i Oliwierek 14.01.2004



    #828549

    asia80

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    U nas przy usypianiu na duzym lozku tez byly cyrki, wiec chyba lozeczko jest lepszym rozwiazaniem dla nas

    Asia i Oliwierek 14.01.2004

    #828550

    anastazja

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    Wiesz Asiu jak Jagodzia marudzi to daje jej pare miskow do lozeczka , zostawiam lampke , daje butelke z mlekiem , smoka , przykrywam ja i wychodze . Ona sie bawi , pije , pozniej zasypia … po ok godzinie wchodze wyciagam butelke , zabawki , przykrywam i gasze swiatlo.
    jak ma dobry dzien to daje tylko butelke i miska , gasze swiatlo i wychodze z pokoju .

    Pozdrawiam 🙂

    Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

    #828551

    tata-marcin

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    Wiesz co, Olek nas ostatnio zakasował na amen.
    Tyle się tu czyta o dzieciach któe nie chcą spać, wojują w nocy i tak dalej.
    Olek od trzeciego miesiąca spał we własnym łóżeczku i zasypiał sam, położony po wypiciu mleczka. Kiedy Najlepsza z Żon poszła do pracy, Olusia rozbestwiła babcia, lulając go codziennie na rękach. W ten sposób nasze zabiegi i starania o samodzielne zasypianie diabli wzięli 🙁
    Oluś rósł, a lulanie 15kg „berbecia” stawało się udręką. Zachodziliśmy w głowę, jak skubańca oduczyć tego lulania na kolanach…
    Otóż, może się zdziwisz, ale… sam się oduczył…
    W wielkanosny poniedziałęk spał u babci, ja go usypiałem, ale nie dałem rady, więc na wpół śpiący wylądował w łóżku. Zrobił małą awanturę po czym po 5 minutach zasnął.
    We wtorek już w domu po godzinie kołysania ręce mi wysiadły… Wylądował w łóżku, buzi, dobranoc.
    Minuta wrzasku. Cisza. Zasnął jak aniołek. Środa. Po kwadransie do łóżka, eksperymentalnie nawet nie wpół śpiący. Buzi, dobranoc. Cisza. Śpi.
    W tej chwili usypianie polega na tym, że pytam około 21-szej, czy idziemy już spać. Odpowiedź jest na ogół twierdząca (chrrrrr..) po czym dziecię biegnie do pokoiku, gramoli się na fotel i czeka na mleczko. Jak wypije ( u mnie na kolanach), to wyrywa się wykręcając głowę w stronę łóżeczka i wydając dźwięk pt. Chrrrr.. Bach… Co oznacza połóż mnie do łóżka. Więc kładę, nakrywam kołderką, daję misia i buzi i wychodzę. I tyle. Mój CUDOWNY synek śpi po 5 minutach… Jest po prostu GENIALNY :))))
    Na dodatek śpi 11 – 12 godzin non stop :))))

    Tata Marcin & Oleczek
    26 sierpnia 2003

    #828552

    asia80

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    A nie chcecie sie zamienic?
    Wychowacie na ludzi mojego Olinka to sie odmienimy !!!
    Oli zasypia niemal sila trzymany za noge w ciagu okolo 40 minut od paru dni. A w nocy mamy conajmniej 3 pobudki. No i spi max do 7 rano

    Asia i Oliwierek 14.01.2004



    #828553

    leszczynka

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    Wiem asiu że pytanie właściwie było do mam dzieci które zasypiaja w łózeczku ale sie wtrace.
    My tez próbowalismy żeby Emi zasypiala sama w łózeczku i niestety było podobnie jak u was.Dla mnie było to koszmarnie męczące i stresujace .Dlatego odpusciłam i Emi przytulam na kolankach a ona w sekundzie zasypia.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

    #828554

    usianka

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    Rytuał jest taki:
    19:30 – kolacja
    potem czytanie i sprzatanie zabawek
    okolo 20:30 – kąpiel, po niej sie ubieramy, siadamy na chwile na kanapie w duzym pokoju, poszepczemy sobie troszke i gdy Emilka mowi „a-a-a” idziemy do sypialni. Emilka do łóżeczka, ja lub mąż siadamy sobie obok i dziecie zasypia – przed snem powtorzy sobie na glos czego sie nauczylo tego dnia i po sprawie.
    powodzenia

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)



    #828555

    pala

    Re: Monotematycznie-znów o spaniu…

    U nas wyglada to mniej więcej tak:
    20.30-21.00 kapiel, potem butla z kaszą w naszym łóżku. Potem go poprzytulam parę minutek, bierzemy podusię i z nią wsadzam go do łózeczka. Kładzie się, daje jeszcze mu Misia – śpiewam i głaszczę, drapię po pleckach około 5 minutek. Potem wychodzę i Maciuś najczęściej zasypia – są oczywiście wyjatki. Generalnie zasypia ładnie, jednak w nocy budzi się kilka razy (czasem więcej) i w efekcie i tak zawsze ląduję u nas….

    Paulina i Maciuś (14miesięcy)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close