mówienie o kimś a obrabianie du….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #80156

    superbasiek

    … miałam taką dziwną sytuację ostatnio z moją (chyba) najlepszą koleżanką…. otóż…. siedziałam na ławce z innymi mamami i tak sobie rozmawiałyśmy na różne tematy… obok nas przeszedł mąż wyżej rzeczonej kolezanki z jej córką…(dziewczyna z przeszłością…) , niósł ją na barana 🙂 na co jedna z mam stwierdziła: czemu on ją niesie? przecież to nie jego córka???… normalnie, że buractwo stwierdziłam… i dodałam: teraz to jest jej tato! … po czym rozwinęła się krótka rozmowa na temat biologicznego ojca małej, którego wszystkie nawiasem mówiac znałysmy…że do dupy koleś i nieodpowiedzialny… , …. po kilku dniach dzwoni do mnie ta koleżanka z wielką pretensją że jej „obrobiłam dupę” …. no zatkało mnie bo się nie poczuwam do tych oskarzeń, chyba że ja tu czegoś nie kumam i nie wiem o tym….

    … zawsze myślałam że nieobraźliwa rozmowa o kimś to całkiem normalne zjawisko, a to tak zwane „obrabianie tyłka” to wyjawianie osobom trzecim rzeczy prywatnych, czy takich które zostały powierzone tajemnicy lub poprostu obrażanie publiczne na przykład przy pomocy rzeczy z prywatnego życia tej że osoby….

    … a gdzie waszym zdaniem kończy się rozmowa na czyjś temat a zaczyna „obrabianie dupy” ????

    …w sumie to poczułam się obrażona…

    Pozdrówki 🙂


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1100198

    marchewkowa

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    W odpowiedzi na:


    że do dupy koleś i nieodpowiedzialny…


    W odpowiedzi na:


    nieobraźliwa rozmowa o kimś to całkiem normalne zjawisko




    #1100199

    dorotka1

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    mysle ze masz racje w swoim rozgraniczeniu

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1100200

    kamuszka

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    No fakt, tyłka koleżance nie obrabiałaś, ale może któras z tych mam z ławki ‚ życzliwie ‚ jej czegoś nazmyślała, mogło to też tatce dziecka wyglądać na ww obrabianie. Wyjasnij jej po prostu jak było naprawdę, powinna zrozumieć, jeśli Ci ufa. Obrażać się chyba nie ma o co, głupia sytuacja i tyle, pogadajcie szczerze.

    Pozdrawiam!

    #1100201

    olinja

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    Mam zasadę, ze kończę wymianę poglądów na temat kogoś kiedy czuje, że mam ochotę wypowiedzieć sie o nim źle.
    Z regóły unikam wtrącania sie w rozmowy o kimś.

    Z tego co piszesz to broniłaś dziewczyny.
    Nie wiem co jej przekazano.
    Jeżeli zalezy Ci na znajomości i mimo wkurzenia chcesz nadal mieć kontakt z nia to proponuje porozmawiaj z nią i powiedz o tym co zaszło i o tym, że jesteś wkurzona na jej postawę.
    Zrozumie lub nie ale Ty będziesz miała spokojne sny ;o)))))))))))

    P.S. to mnie powaliło

    W odpowiedzi na:


    niósł ją na barana 🙂 na co jedna z mam stwierdziła: czemu on ją niesie? przecież to nie jego córka???..


    bez komentarza

    *Jonatan (20.04.2005)*

    #1100202

    Anonim

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    mnie też :/

    Monika i Nina (2l. i 9m.)



    #1100203

    Anonim

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    i mnie! zgadzam się – totalne „buractwo” ://

    Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

    #1100204

    Anonim

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    Dla mnie to chyba tyle co wyciąganie na wierzch prywatnych spraw drugiego człowieka.
    I to w sposób obraźliwy, nieprzyjemny.

    Jesli już komus obrabiałas d. to raczej biologicznemu ojcu dziewczynki, nie koleżance.

    Monika i Nina (2l. i 9m.)

    #1100205

    superbasiek

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    własnie, a dziada mi nie zal bo nie trawię takich nieodpowiedzialnych typów….

    …. umówiłyśmy się na jutro na kawkę i ciacho, i na szczerą pogawędkę…

    Pozdrówki 🙂


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1100206

    Anonim

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    Po tym tekście o noszeniu to ja myślę, że takie „buraki” 😉 różne dziwne rzeczy mogły naopowiadać twojej koleżance.
    Jeżeli jest mądra to Cię wysłucha i zrozumie.
    Myslę, że nic złego nie zrobiłaś.



    #1100207

    natinka

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    Zgadzam się z tym ….

    Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

    #1100208

    superbasiek

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    też tak uważam dlatego zrobiło mi się poprostu przykro…. ale już wszystko wyjaśnione i o.k. :)))

    Pozdrówki :)))


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech



    #1100209

    lauidz

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    dokladnie zgadzam sie

    #1100210

    lauidz

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    A tak przy okazji to fajowe masz kumpelki… ichhhhhh jak ja takich bab nie znosze…
    pa

    #1100212

    Anonim

    Re: mówienie o kimś a obrabianie du….

    Pola! A Ty juz wrocilas z wakacji??? 😀

    Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close