‚…moze go intelektualnie przescignie…’

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #29727

    Anonim

    Czesc,

    Bedzie smutno. Czytalam wlasnie posty Smoki i Lei. I tak mi sie przypomnialo. Wiem, powinnam cos smiesznego napisac, zeby pocieszyc itd, ale jakos nie moge sie powstrzymac i mysle, ze da to wielu z nas do myslenia.

    Moj Synek kolkowal do 6 miesiaca. Nie bylo mowy o lezeniu na brzuszku, cwiczeniu miesni szyi itd. Lekarstwa malo pomagaly. Robilismy co sie dalo, ale wiadomo, ze kolki leczy czas. A potem sie okazalo, ze glowki nie trzyma jak powinien, pozno usiadl itd. Fakt ze jest wysoki, caly czas utrzymuje sie na 97 centylu. Ale na Boga normy sa szerokie i on sie w nich miesci. Miesci sie moim zadniem bez problemu.

    Mam, a raczej mialam znajoma, ktora ma miesiac starsze od mojego dziecko, ktore zaczelo blyskawicznie siedziec, zeby mu rosly jak na drozdzach, szybko stanal (6 m-cy). Ja jej naprawde szczerze gratulowalam tych osiagniec. I, glupia, szczerze sie dzielilam moimi obawami…

    A przeciez to byly tylko obawy, watpliwosci.

    Najpierw uslyszalam od niej, jak mojemu Synkowi zeszla wysypka z policzkow, ze wyladnial. Przeciez on zawsze byl ladny, najpiekniejsze dziecko na swiecie – dla mnie, dla nas. Zabolalo, moze bylam przewrazliwiona wtedy miesiac po porodzie – tak sobie tlumaczylam ten bol.

    Potem w rozmowie, jak jej syn juz prawie chodzil, a moj jeszcze nie siedzial (bo i wyzszy od tamtego i wiele innych powodow), powiedziala mi: ‚nie martw sie, twoj moze jeszcze kiedys mojego przescignie intelektualnie’.

    Zabolalo jak nie wiem co. Nigdy mojego Synka z nikim nie porownywalam, nigdy, a tu. Coz sama sie prosilam.

    Potem uslyszalam, ze to ja musze uwierzyc w swoje dziecko. Ja w niego wierze, ale wiem tez, ze musze byc dla niego asertywna.
    Tylko czy w zwiazku z tym mam przez megafon trabic o jego osiagnieciach?

    Tak mi przyszlo do glowy, ze my dumne z osiagniec naszych pociech powinnysmy miec wiecej empatii w stosunku do innych mam i ich maluszkow, nigdy nie zapominac, ze dla kazdej z nich jej dziecko to 8. cud swiata. Tych 8. cudow swiata jest tyle ile ludzi na ziemi przeciez i do zadnego nie daja podrecznika, czyli nie mozna sprawdzic, czy zgodnie z wymaganiami rosnie, czy nie.

    Sorki za chaos.

    Pozdrawiam,
    Ag

    #392566

    Anonim

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    ja mysle, ze Twoja byla znajoma, raczej ewenementem jest…….Chlapnela glupio-zabolalo, zapadlo w pamiec……..ale naprawde kazde dziecko inaczej sie rozwija i nie ma cobrac do siebie takich uwag!!

    guciak i Ninka 27.04.2003



    #392567

    pikpok

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    Własnie dlatego nie odpowiedziałam na post Smoki… bo co miałam jej napisać…? Przecież ona o wszystkim wie, bardzo kocha swojego synka i dla niej jest najwspanialszy. Czy ma jakies znaczenie, kogo przescignie a kogo nie? Otóż nie! Smoki sobie z tego dokładnie zdaje sprawę, ale ma teraz gorsze dni, jak my wszystkie czasami…

    Aga i Olo
    http://wieland.webpark.pl/

    #392568

    asiulek

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    Moze Twoja kolezanka miala to na mysli, ze po prostu bedzie madry zgodnie z powiedzeniem ” Kto nie ma w nogach, ten ma w glowie”
    Jej ma w nogach to kto wie co bedzie mial w glowie :)))
    Nie trzeba sie przejmowac ta gadanina
    MOja bliska kumpela powiedziala mi ze Jeremcio jak sie urodzil to byl jak szkieletor – no comments

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #392569

    Anonim

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    No wlasnie – dzieki, podsumowalas to, co chcialam napisac, a demencja macierzynska nie dala.

    Chodzilo mi o to, ze nasze dzieci jeszcze maja czas na wyscig szczurow, zeby im teraz to darowac, niech sobie rosna.

    I to nie byl przytyk do Smoki ani Lei – jesli ktos to tak odebral to przepraszam.

    #392570

    joannar

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    Jesteś wspaniałą mamą. Każda mama wierzy w swoje dziecko.
    A o Twojej koleżance nie najlepiej świdczą jej komentarze. I dlatego nie powinnaś się wogóle nimi przejmować:-)
    Głowa do góry:-)

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003



    #392571

    rudasek

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    …masze dzieciaczki są najpieknięsze i najmądrzejsze….

    ..a co do umiejętności to mogę Ci coś napisać..mój brat zaczął mówić mając 3 lata (mówił tylko mama. tata. baba….), co wzbudzało obawy u rodziców 9nie wspominając o otoczeniu)..a teraz posługuje sie 4 językami bez ograniczeń i kilkoma w stopniu umożliwiającym porozumiewanie się…(ehhh-a dlaczego jego siostra nie – nie wyjaśniono do tej pory)…
    ..

    Rudasek i

    #392572

    emalka

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    odpowiem tak:
    wchodze rano na forum, czytam, ze juz i majowe i czerwcowe dzieci pokladaja sie na boki, trzymja glowke, jedno dziecko juz z brzuszka na plecki inne odwrotnie… ze rwa sie do siadania, lubia lezec na brzuszku, sa w gornych centylach …. moja Zuzanka skonczyla pol roku, wazy 5 kilo, ma z 60, moze 60 kilka cm, czasem delikatnie przesunie sie z plecow na boczek…. z brzucha owszem na bok, ale dlatego, ze ma tak slabe raczki, ze nie umie sie na nich utrzymac…. ciagnieta za raczki do siadu WOGOLE nie tryzma glowki, chcociaz noszona w pionie jak najbardziej….
    wizyta w przychodni, stada matek z najzdolniejszymi dziecmi na swiecie… patrza na Zuzanke – ojejej, jakie malenstwo , ile ma? z miesiac? 3 tygodnie?? ja ze spokojem odpowiadam – pol roku. I delektuje sie wytrzeszczonymi na mnie galami. Wiem ze to nie ich wina, ze chcialy byc serdeczne, okazac zainteresowanie, ja to wszystko wiem. Tylko juz nie mam sily odpowiadac, ze to bylo 980 gr, 28 tydzien, ze….. uffff
    Przestalam patrzec na osiagniecia Zuzanki przez pryzmat innych dzieci, odnosic, porownywac….. kiedys napadla mnie potworna chandra, podzielilam sie smutkiem na forum, ze to moje dziecko taki „opoznione” i dostalam ochrzan – i SLUSZNIE!!! wiem, ze porownywanie jest jakos tak mimowolne i kazda z nas by chciala, zeby jej dziecko pierwsze, najlepiej, najladniej…. no ale to sa marzenia i nie zawsze sie daja spelnic (chociaz pewiem idiotyczny program w tv przekonuje, ze tak :)))) )
    Twoja kolezanka nawet pewnie w dobrej wierze o tym „intelekcie” powiedziala, ale z wyczuciem sytuacji to u niej chyba kiepskpo… hihi
    doskonale Cie rozumiem ale rozumiem tez mamy, ktore chwala sie osiagnieciami swoich dzieci – gdyby moje dziecko bylo takie zdolne, tez pewnie bym sie chwalila…
    a teraz jak czytam, ze „moje dziecko to….” – to ciesze sie z ich sukcesow a w glebi duszy dopowiadam: za to moje jest najwspanialsze i najladniejsze hihi – niezly duren ze mnie…. :))))))))))
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #392573

    Anonim

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    Jak zobaczylam, ze odpowiedzialas, to sie spodziewalam obsuwu – i slusznie zreszta:-)

    Twoja Zuzka jest cudna. Podziwiam ja za odwage i ciekawosc swiata – bo przeciez inaczej tak by sie nie spieszyla.

    Kazde dziecko jest cudne – nie bede sie powtarzac. I z sukcesow kazdego sie ciesze, bardzo. Tyle, ze od poczatku (w dalszej rodzinie bylo dziecko z podejrzeniem porazenia mozgowe – nie wiem, czy jest zdrowe, bo to jak z rodzina bywa…) staralam sie nie krzyczec i zakrzyczec innych mam sukcesami mojej pociechy, bo wiadomo sa rozne sytuacje i sama ich doswiadczylam.

    Smoki i Basik, i przez posrednikow (:0) GosiaR mnie pocieszaly, jak sie martwilam, ze nie siedzi. Pewnie nawet nie wiedza, ile mi to dalo, jak bardzo pomoglo odzyskac sily do tego by wierzyc, ze jest i bedzie wszystko dobrze. Dzieki:-)

    Wciaz wierze w dobre intencje tej kolezanki (nie z tego powodu kontakt sie nam urwal), ale tym postem chcialam powiedziec, zeby nie dac sie porwac wyscigowi szczurow. Chyba mi to nie wyszlo…

    #392574

    emalka

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    (…) staralam sie nie krzyczec i zakrzyczec innych mam sukcesami mojej pociechy (…) – super to ujelas i co do wyscigu szczurow tez sie zgadzam – na wszystko przyjdzie czas :)))
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03



    #392575

    rudasek

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    macie rację ..co do tego wyścigu szczurów.

    Rudasek i

    #392576

    lea

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    kurcze, w ogóle nie wzielam tego do siebie.. a miałam ? ;-P
    zartuje… ja pisalam tylko o roznych obawach… kazda czasami je ma… takze mamy tych dzieci ktore nieco za mocno sie rwą do przodu
    nie znaczy to, ze mam jakies żale, kompleksy itd…
    ucze w szkole, widze rozne dzieci… czy najbardziej lubiane sa te najzdolniejsze? RZADKO! i czesto mają pokomplikowane zycie
    a ja zawsze bylam łamaga na wuefie (córka wuefisty!) i na pewno wczesnie wszystkiego nie umialam… w klasie z powodu swojej wiedzy tez mialam tylko problemy, szczegolnie w szkole podstawowej (moja kolezanka chciala zebym dostawala dwójki, bo jak to jest ze ja ich nie mam? itd.)
    chyba za mądra jestem na to mimo wszystko, by chciec dziecko na sile popychac do przodu
    jesli czegos ciagle mi mało to usmiechów mojego synka, jest ich wiele ale ja chce wiecej! a to, ze dziecko czegos nie robi… wlasnie dlatego napisalam, ze Mati probowal wstawac… bo nic tego nie zapowiadalo… i nie trzeba sie martwic…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #392577

    Anonim

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    pewnie to glupie, ale w pewnym momencie mialam wrazenie ze na forum istnieje cos w rodzaju propagandy sukcesu…
    duzo bylo postow typu „juz siada! i staje”, ” ma 50 zabek!”, „mowi!” itd…niby nie powinnam sie czepiac, bo kazda mama cieszy sie z osiagniec jej dzieciaczka, ale czasem przez to glupio mi bylo pisac ze Marysia czegos nie robi…obawialam sie nie wiem, moze litosci, satysfakcji? wiem, na pewno nie wyrachowanej, tylko takiej mimowolnej kiedy lepiej sie wypada w rankingu tak jak z ilorazem iq……zreszta pamietam jak kiedys jedna dziewczyna tak inna pocieszala: „ja wprawdzie cie nie rozumiem, bo moj syn juz od dawna…itd…ale nie martw sie…”
    i wkoncu jakos przestalam pisac o Marysi…
    tak, ze ja dobrze rozumiem to ze mozna zakrzyzcec inne mamy…to nie jest apel o to zeby sie mniej chwalic tylko wyrazam swoje uczucia….

    Gaba i Marysia + Fasola! (11 tyg.)

    #392578

    kiuik

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    masz racje z wyscigiem szczurow…
    i wcale nie jest tak ze ci nie wyszlo….
    refleksja jest zawsze potrzebna i daje do myslenia wiekszej ilosci osob niz to sie wydaje po postach…

    tez sie staram nie krzyczec 😉 choc nie zawsze sie da ;))) (patrz ostatnie zdjecia jasia 😉 on po rpostu od paru tygodni nie przybiera innej pozycji 😉

    pozdrowienia dla najlepszej mamy swojego dziecka od jednej takiej samej 😉

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

    #392579

    monia27

    Re: \’…moze go intelektualnie przescignie…\’

    Taaa ,tez ostatnio o tym myslalam,ze to porownywanie to ciezki temat .Tak naprawde kazda z nas jest po prostu za bardzo na to wyczulona ,wiadomo,ze frajda jak dzieciak cos zrobi ale tak naprawde za dwa lata nikt nie bedzie zwracal uwagi na to ktore co kiedy zrobilo ,wszystko sie wyrowna i nie bedzie o czym mowic.ogolnie to z lekka drazliwy temat a ja juz jestem zmeczona i nie mam sily myslec ale podzielam Twoje zdaniepozdrawiamy

    Monia i Tymonek (08.08.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close