Mrożony pokarm

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #11344

    Anonim

    Otóż odciągnęłam sobie 400ml pokarmu w porcjach i zamroziłam, na „czarną godzinę”. Wczoraj wieczorem rozmroziłam 120ml, wlałam do butli i prosiłam męża, by nakarmił małą. Nie udało się, ryk jak diabli, więc i tak musiałam dać cyca. Potem posmakowałam ten pokarm, fuuuuuuuuuuu, też bym nie piła!!! Jak mydliny. Świeżo odciągnęty pokarm jest słodki, a taki rozmrozony, obrzydliwy… Biedne dziecko…

    Asia i Julia (4.5 m-ca)

    #178116

    joannamaria1973

    Re: Mrożony pokarm

    mój pije z wielką chęcia? Więc o co tu chodzi.Asiu, może za dużo się kąpiesz mydłem.hi,hi

    ASIA mama małego Patryczka



    #178117

    Anonim

    Re: Mrożony pokarm

    Cholerka, może faktycznie hi hi, od dzisiaj tylko woda hi hi. A smakowałaś kiedyś taki mrożony pokarm? Ile przechowujesz w zamrażalniku lodówki?

    Asia i Julia (4.5 m-ca)

    #178118

    joannamaria1973

    Re: Mrożony pokarm

    najwięcej dwa dni ale nie smakowałam bo nie ma mnie w domu kiedy on je dostaje

    ASIA mama małego Patryczka

    #178119

    Anonim

    Re: Mrożony pokarm

    A ja przechowywałam około 14 dni. Może za długo?

    Asia i Julia (4.5 m-ca)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close