Muszę przejść na dietę…

Podczas wczorajszej wizyty kontrolnej, mój lekarz lekko się oburzył moją wagą. Przez 4 miesiące przytyłam 7 kilo. Nie wiem czy to dużo. Kategorycznie zabronił mi jeść słodyczy, mogę tylko 1 bułeczkę dziennie, 1 ziemniaczka, żadnych owoców, najlepiej tylko ogórki, rzodkiewki i kapusta, bo jak się roztyję to dostanę nadciśnienia i pójdę do szpitala. Ja czuję się bardzo dobrze. Zawsze miałam tyrochę tendencję do tycia, ale przecież nie będę się odchudzać w ciąży, skoro nigdy wcześniej tego nie robiłam.
Czy naprawdę 7 kilo to aż tak dużo?
Pozdrawiam,
Kaja

25 odpowiedzi na pytanie: Muszę przejść na dietę…

bib Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Ten lekarz to chyba jakis dziwny jest. Przeciez jestes w ciazy i dlatego tyjesz a dieta to sie ciezarnym nie nadaje. Zrozumiem zakaz slodyczy bo to nie jst konieczne do zycia i moze prowadzic do cukrzycy ciazowej, ale buleczka, ziemniaczek i troche zielska to kobieta w normalnym stanie by padla z glodu. Ja dam ci rade, lepiej sie nie stosuj do tej diety, moze tylko ogranicz slodkosci, a 7 kilo to wcale nie jest duzo. A szkody to mozna tylko dzidzi narobic. Ja mam za soba dwa miesiace a juz przytylam 4 i tez nie uwazam ze duzo.
Zycze milego ciazowania bez diety i uwazaj na tego lekarza.

Pozdrawiamy serdecznie i brzuszkowo 😉

Monika, Adaś i

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Patrze sobie, ze jesteś w 23 tygodniu. Wiesz co Ci powiem ja na początku marwiłam ise, ze nic nei tyję. Dopiero w trzecim miesiacu waga ruszyła. W tej chwili mam 7 kilo na plus. Fakt ciśnienie mi skoczyło walczyłam z nim przez dwa tygodnie ale obyło się bez leków i szpitala. Mój gin powiedział, że to nie z powodu wagi tylko zwiększenia ilości krwi w organiźmie. I że tak bywa , i że to normalne. & kilo to jest trochę ale ni aż tak alarmująco. To co koleżanka pisze w końcu jestes w ciaży. Słodycze ogranicz to i tak sieprzyda. Dla smyka to nie wartość a Tobie sie zęby będa psuć i tłuszczyk będzie odkłądał.
No i moze ale nie musi cukrzyca ciażowa być.
Powiedz mi jeszcze czy Twoja waga przed ciążą była no powiedzmy dużo ponad normę? Bo moja była, no iw sumie staram sie tyć bardzo ostrożnie. Właśnie ze względu na serduszko.

Olinka
<><

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Ja przez pierwsze 3 i pol miesiaca przytylam 6,5 kg i wtedy wykryto ze mam cukrzyce ciezarnych.
Moze warto zrobic juz teraz test obciazenia glukoza?

Przeszlam na diete, czyli tak jak ty zero slodyczy, maksimum jedno jabluszko (bez skorki) dziennie, malo chleba, ziemniakow i makaronow (czytalam ze jakas mama oburza sie tym zakazem a weglowodany to przeciez cukry zlozone!)

Efekt jest taki ze do tej pory a jestem w 33 tygodniu przytylam lacznie 9,5 kg a cukrzyce udalo sie opanowac dzieki diecie.

PS> Faktycznie warto mniej przytyc. W poprzedniej ciazy mialam +20 kg i schudniecie zajelo mi rok pelen wyrzeczen 🙁

smoki, Dawidek i lutowy chłopiec

anula24 Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Witaj smoki!
Widze, że też borykasz się z cukrzycą ciążową – u mnie ją stwierdzono w poprzednim tygodniu i mam do Ciebie prośbę apropo diety, chciałabym pogadać co jesz i jak jesz, bo mi lekarz dał takie wskazówki, że w ogóle nie mogę na nim polegać. Kazał stosować mi dietę i ją stosuje ( po mojemu), ale niestety nie za dobrze się na niej czuję. Gdybyś zechciała udzielić mi rad byłabym wdzięczna – niekoniecznie na forum
😉

Pozdrawiam
Ania i Pawełek 25.03.2005

goosie Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Smoki, mysle, ze ta dieta nie musi byc az tak drastyczna… Grunt to odstawic cukier w najprostszej postaci, czyli w herbacie, w ciastkach, jogurtach owocowych, sokach (!). Nie zdajemy sobie nawet sprawy, ile wchlaniamy go z produktami, ktore uwazamy za zdrowe, chocby wspomnianymi sokami. Ja pilam w pierwszych 5 miesiacach po 0,5-1l soku pomaranczowego dziennie. Potem przestawilam sie na sto razy gorszego nesquika, sugerujac sie, ze to takie zdrowe, bo “kakałko”, mleczko, wapn, magnez, a po prawdzie to byl sam cukier. Inny przyklad – platki sniadaniowe – tez niby kwintensencja zdrowego odzywiania, a przeciez to wszystko tapla sie w cukrze!
Na pewno warto odstawic biale pieczywo (choc ja na razowca juz nie moge patrzec – obiecuje sobie, ze jak odwolany zostanie alarm cukrzycowy, to rzuce sie nie na czekolade, ale na zwykla biala bulke) i ograniczac inne weglowodany zlozone (makarony, ryze, kasze). Ale, co ciekawe (nie wiem jakie Ty masz Smoki doswiadczenia) wyjatkowo dobrze je znosze – ilekroc mierze cukier po sutym obiedzie, zlozonym z fury makaronu czy ryzu (czesto z sosem slodko kwasnym!), trzyma sie ponizej 100. Rownie genialnie znosze pizze hawajska 😉 moze taki juz urok tej cukrzycy? ze zmuszajac do ograniczenia cukrow prostych, pozwala szukac rekompensaty w zlozonych?
aha, owocow mozna zjesc 200-300 g dziennie – tak przynajmniej rzecza moje materialy o cukrzycy. Odstawic nalezy banany, kiwi i chyba winogrona. Ja zjadam ok. 8 mandarynek i czasami jednego grapefruita dziennie i nie zauwazylam, by znaczaco to wplywalo na poziom cukru.
Gosia

goosie Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Anula,
daj mi swojego maila, przesle Ci 4 skany materialow o cukrzycy – co jesc i w jakich ilosciach.
Gosia

anula24 Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Gosiu te wszystkie materiały o cukrzycach to Ja mam, ale jestem z tego poprostu głupia. Ja wolałabym pogadać co się je konkretnie na śniadanie, kolacje itd – wiesz cos oparte na przykładach z życia. Ale i tak bardzo dziękuję, że w ogóle zareagowałaś. Widzisz ja nawet nie wiem czy moge gotując sobie mięso do smaku je przyprawić ( sól, vegeta ) i takie tam sprawy

goosie Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Anula,
wiem, ze Twoj lekarz zamordowalby mnie za takie wskazowki, ale przetestowalam na wlasnej skorze (choc na poczatku tez kombinowalam z gotowanymi rybami – bleeee!), ze wszystko co nie jest cukrem, a wiec nawet bedacy na cenzurowanym tluszcz (wlasnie jestem po obiedzie – frytki i kotlet drobiowy smazony na oleju – z punktu widzenia rozpisek cukrowych – skandal!), nie jest zagrozeniem dla poziomu cukrow. Oczywiscie, sa inne przeciwskazania – “zle” kalorie, etc, ale gdybym miala jesc i bezcukrowo, i beztluszczowo, w praktyce nie mialabym co jesc. Wiec wole np. kalorie z sera zoltego (jem go bardzo duzo teraz), by jakos zabic uczucie glodu. Tak wiec doprawiaj, smaz (o ile watroba wytrzyma), tylko unikaj tych najprostszych cukrow i zdradzieckich produktow, ktore maja nadspodziewanie duzo weglowodanow, choc trudno je o to podejrzewac (owe platki sniadaniowe, np.). Soki warto rozcienczac 1:1 z woda i pic tylko do 18. Podobnie z owocami.
jak masz jakies pytania, pisz [email]goosie@astercity.net[/email]
PS. na pewno wyposaza Cie w glukometr, to sama sie szybko przekonasz po jakich posilkach cukier Ci wariuje, a jakie sa ok.
powodzenia,
Gosia

anula24 Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Dzięki za wskazówki, bo widzisz ja jem na śniadanie pierwsze i drugie po dwie male kromeczki razowego chleba z dietetyczną szynką z drobiu i pomidorem z drżącą ręką sole bo jem to jez masła i do tego herbata. Potem obiad gotowane warzywa ok 1-2 marchewki kawałek selera i 1 pierś z kurczaka + ewentualnie surówka z białej kapusty z maleńką ilością marchwi i jabłka. Kolacja pierwsz i druga wygląda podobnie jak śniadania czasami amieniam tylko szynke na bialy ser. Mam problem z podwieczorkami, ale dziś jest niedziela i zaszalałam – zjadłam maleńki kawałek placka drożdżowego i maleńki jabłecznika.
Do tego pije do kawy rozpuszczalnej mleko 0 % i wydaje mi się, że to nie jest odpowiednia dieta.
Brakuje mi czegoś do przegryzienia i urozmaicenia w posiłakch 😉
Ja za tydzień idę w tej sprawie do szpitala więc może tam mi powiedzą co mam jeść, bo wszędzie gdzie czytam strony o ciąży jest napisane, że dieta dotyczy każdej osoby indywidualnie i tez mi się wydaje, że podane przykłady dotyczą tej prawdziwej cukrzycy, a nie ciążowej i boje się je stosować bo przecież my musimy jadać więcej bo mamy w brzuszku jeszcze coś co potrzebuje tego wszystkiego.

Mam nadzieje, że to co jem teraz nie zaszkodzi dzidzi bo mi już szkodzi – znów wróciły zaparcia ;-(

Pozdrawiam
Ania

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Chyba jednak wszytko zalezy od tego jak wysoki byl cukier i jak reagowal na konkretne jedzonko.
U mnie np radykalnie szedl w gore po smazonym a znam osoby u ktorych nie mialo to takiego zanaczenia

smoki, Dawidek i lutowy chłopiec

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Niestety nie na kazdego to tak dziala.

U mnie po smazonce cukier szedl makabrycznie w gore wiec lepiej niech kazdy testuje na sobie bo tak mozna zrobic komus nieswiadomie krzywde

smoki, Dawidek i lutowy chłopiec

goosie Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Anula,
jesli moge cos radzic – odstaw ciacha, a “urozmaicij” bardziej glowne posilki, bo zemdlejesz z glodu i zwariujesz od monotonii 🙂 Poczekaj az dadza Ci glukometr, wtedy bedziesz miala czarno na bialym po czym Ci cukier skacze, po czym jest OK.
Maslo nie powinno Ci szkodzic. Mleko zamien na 0,5 albo 1,5, bo w 0 to nie ma zadnych wartosci odzywczych.
Zaparcia? ciekawe, bo ja wlasnei po przejsciu na nowa diete (glownie dzieki razowcowi chyba) przelatuje wszystko przeze mnie jak przez wielkie sito 🙂
Gosia

anula24 Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

dzieki dziewczyny chyba faktycznie przesadzam, zobaczymy jak bedzie po szpitalu jak dostane ten glukometr – tego tez sie obawiam – nie znosze widoku krwi i nie wiem czy sobie poradze, ale bede dobrej mysli.

Trzymajcie sie
Pozdrawiam
Ania

kaja-maj Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Przy wzroście 173 cm przed ciążą ważyłam 63 kg. Nie byłam ani chudzielcem ani grubaskiem. Moja waga była chyba optymalna.
Kaja

marta70 Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Wszystkim Wam doradzam sposob zywienia wg Indeksu Glukemicznego (Metoda GI). Oparta jest na tabeli zywieniowej a zalozeniem jest wlasnie utrzymanie cukru we krwi na stalym poziomie. Zalecana jest m.in. diabetykom II. Moze byc stosowana jako dieta odchudzajaca, jak i utrzymujaca wage. Glownie polega na dostarczeniu organizmowi potrzebnych skladnikow (rowniez tluszczu!!!) a ograniczeniu “zlych” weglowodanow. Duzo by tu o tym pisac – proponuje poszukac w necie. (Ja posiadam tylko materialy po szwedzku). Motode polecam glownie dlatego, ze pozwala jesc prawie wszystko, nie glodowac i nie liczyc zadnych kalorii, punktow…Pierwsza dieta, ktora dala u mnie wczesniej rezultat a teraz pomaga utrzymac wage (mam nadzieje!)
Do tego wszystkiego napewno aktywnosc fizyczna sie przyda.

Pozdrawiam i zycze wytrwalosci i powodzenia

jania Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Czesc Dziewczyny,

Pozwole sie wtracic.Od jedzenia słodyczy nie mozna sie nabawic cukrzycy ciążowej!!!!!! Gdzies w internecie znalazlam taki “kalkulatorek” przyrostu masy w ciąży. Oczywiście nie można go traktowac do konca powaznie, ale jest to jakas wskazowka. Ja poki co ide “zgodnie” z wykresem. Problem w tym ze chwilowo nie wiem gdzie to bylo, ale jak sobie przypomne to napisze. Trzymajcie sie.
Jania

kaja-maj Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Też gdzieś znalazłąm takie kalkulatory. I według mojej wagi sprzed ciąży i wzrostu, mam o 1.5 kg za dużo. Ale to chyba nie tragedia…

jania Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Nie, no bez przesady, ale mimo wszystko najwiekszy przyrost masy jeszcze przed Tobą, wiec patrz na to co jesz bo przy okazji ciazy latwo sobie rozepchac zoladek i potem zrzuca sie starsznie trudno. Pozdrawiam.

biedroneczka Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę na dietę…

Ja 10 stycznia też miałam wizytę i sytuacja identyczna jak u ciebie. Do 15 tyg schudłam 1,5 kg, a teraz przez miesiąc przytyłam 4 kg i też lekarz mnie ochrzanił co ja wogóle wyprawiam. Zaczął mnie straszyć zatruciem ciążowym, cukrzycą lub patologią ciąży. Przestraszyłam się i mocno przejęłam bo nie sądziłam, że te 4 kg to taki wielki problem. Mi też nakazał scisłą dietę mimo, że jestem raczej szczupła – zero ziemniaków, makaronu, węglowodanów, słodkich owoców, pieczywa. No i zastanawiam się, czy nie byłyśmy u tego samego lekarza !? Na następną wizytę mam zrobić bad.moczu, morfologię i obciążenie glukozą – chociaż wydawało mi się, że to sie robi trochę później.
Pozdrawiam i życzę zdrówka.

biedroneczka Dodane ponad rok temu,

Może ktoś doradzi?

Cześć poniżej opisałam jak lekarz kazał mi przejść na dietę, ale mam pytanko. Strasznie przepadam za słodyczami i nie mogę się po prostu powstrzymać – czy można np, w zastępstwie jeść – suszone daktyle, banany itp.
Z góry dzięki – pozdrawiam – Ania.

marta70 Dodane ponad rok temu,

Re: Może ktoś doradzi?

Z tego co wiem, daktyle (niestety) odpadaja. Natomiast suszone jablka, banany, morele sa ok.

Chodzi tu glownie o dobre i zle weglowodany. Dobre utrzymuja poziom insuliny na stalym poziomie. Naleza do nich rosliny straczkowe, miesa, sery, wiekszosc owocow i warzyw (z wyjatkiem bananow, i gotowanych warzyw, ktorych weglowodany ulegaja “przemianom” pod wplywem gotowania), wszelkie pelnoziarniste pieczywa, makarony z maki pelnoziarnistej i ryz nieluskany. Co ciekawe orzechy ziemne i nerkowca tez sa wskazane.
Zle wegowodany to przedewszystkim biale pieczywo, ryz, makarony (szczegolnie te gotowane na miekko!), ZIEMNIAKI, oczywiscie wszystko z zawartoscia bialego cukru(zawieraja go rowniez konserwy, kakao, keczup, musztarda itd!)
Wbrew pozorom im bardziej produkt light tym wiecej cukru zawiera (jesli jest light pod katem tluszczu!). A im tlusciej -tym mniej weglowodanow. Oczywiscie nie ma co przesadzac! Weglowodany sa bardzo potrzebne, ale te dobre. Dzieki utrzymaniu ich na stalym poziomie organizm zuzywa tluszcz do produkcji energi. Jezeli sa duze ic wachania – przy wysokim stezeniu zamiast tluszczu organizm zuzywa nadmiar weglowodanow do produkcji energii (wtedy odklada sie tluszcz!),a przy niskim – jest “glod” m.in. na slodycze, ktore drastycznie podnosza jego poziom.
Dlatego dziwie sie, kiedy lekarz zaleca kartofelka i buleczke mowiac o uchronieniu przed cukrzyca! Tu nie chodzi o drastyczne OGRANICZANIE ilosci posilkow(co doprowadza wlasnie do skokow cukru – cukrzycy wiedza jak wazne jest systematyczne jedzenie!), ale o ich odpowiednim komponowaniu. Glod nie jest w zadnym wypadku zdrowy!
Pozdrawiam

biedroneczka Dodane ponad rok temu,

Re: Dziękuję

Od wizyty próbuję jakoś przestawić się na tą dietę, ale ciągle czuję się głodna. Fakt – słodycze, ziemniaki, pieczywo (z wyjątkiem chrupkiego) już odstawiłam, ale nie mogę przestać myśleć o słodyczach, które jak nigdy strasznie mi smakują.
Mam nadzieję, że jeśli dalej tak będę się ograniczać to ten wynik obciążenia glukozą wyjdzie dobry i lekarz troche da mi luzu.
Pozdrawiam i dziękuję za radę – Ania.

aneci Dodane ponad rok temu,

Re: Muszę przejść na dietę…

Kaju
Ja rowniez musialam przejsc na diete, to bylo na samym poczatku jak tylko dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy.
Rzeczywiscie moja waga mnie powalila. Rozpoczelam diete 1000 kcal i schudlam ok. 16 kg w 3 m-ce. Przy ostatnim wazeniu przybylo mi 2 kg do przodu, ale to waga dzidzi.
Reasumujac – mnie i dzidzi nic sie przez odchudzanie nie stalo, czuje sie swietnie, mam niskie cisnienie, wyniki badan git a dzidzia jest duza. Same korzysci. Jednak caly proces odchudzania/utrzymania wagi trzeba stosowac pod scisla kontrola lekarza. Jest ciezko, wierze, zwlaszcza w drugim trzysemestrze kiedy to pojawiaja sie zachciewajki, ale uwierz warto!!! Decyzja nalezy do Ciebie.

Pozdrawiam serdecznie.

Aneta i chyba Igorek

aneci Dodane ponad rok temu,

Re: Może ktoś doradzi?

Biedroneczko
Z tego co wiem ( tabela kalorii) suszone owoce sa bardzo kaloryczne – zwlaszcza daktyle i banany, morele tez.
Plusem natomiast jest to, ze sa zdrowsze, zawieraja duzo skladnikow mineralnych oraz witamin.
Wybierajac lepiej skusic sie na owoce, oczywiscie z umiarem.
Pozdrawiam.

Aneta

biedroneczka Dodane ponad rok temu,

Re: Może ktoś doradzi?

Dziękuję za radę, ale w takim razie to co mogłabym słodkiego od czasu do czasu sobie podjeść? Strasznie nie mogę się powstrzymać. Lekarz powiedział, że jak tak bardzo będzie mi brakowało słodyczy to max na dzień mogę 1 cząstkę gorzkiej czekolady, której nielubie!!! Już sama nie wiem – tz. że jestem skazana tylko na patrzenie na słodkie?
Pozdrawiam – Ania.

Znasz odpowiedź na pytanie: Muszę przejść na dietę…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
26dc, pytanie o ovu...
Witam wszystkie Forumowiczki! Piszę poraz pierwszy. Od paru m-cy czytam wasze posty i musze powiedzieć, że jesteście WIELKIE, zawsze pomożecie, razem się wspieracie..., ja sama czytając wasze historie nieraz się popłakałam.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Co z tą @???
Pomóżcie, bo ja już zapomniałam jak to jest! Od poniedzialku boli mnie dól brzucha, napierdziela w krzyżu tak, że ani zgiąć, ani wyprostować się nie mogę bezboleśnie... Prawa noga ciągnie tak,
Czytaj dalej