Musze sie wygadac…

Jakis ch… strzelil do mojego psa!

Dzis byla operowana, caly bark ma potrzaskany… Co za zwierzeta zyja w tej Bulgarii 🙁

Wlasciwie pies nie byl 100% nasz, mieszkala na ulicy (tu psy uliczne to chleb powszedni, wszedzie ich pelno), ale do nas sie przywiazala, my do niej tez, karmilismy ja…teraz juz nie mamy wyjscia, musimy sie nia zaopiekowac. Co za cham zbolaly, jak tak mozna???

Jakies dwa tygodnie temu siostra tej mojej zostala potracona przez samochod (chyba), bo znikla na 4 dni. Po tym czasie gdzies w rowie dostrzegl ja moj maz. Siedem nieszczesc… Chcielismy ja uspic, byla w stanie tragicznym, bo nie dosc, ze pogruchotana to jeszcze odwodniona, przemarznieta… Otoz dowiedzielismy sie, ze to niehumanitarne i w Bulgarii sie tego nie praktykuje. Rece nam opadly…
Psinka wylizala sie jakos, choc biodra ma juz chyba na zawsze przetracone i jedna lape nieczynna…Oczywiscie karmimy ja, bo w tym stanie nie moze po smietnikach latac, a to byla jej dotychczasowa stolowka…

W listopadzie oszczenila sie inna suczka (w naszej okolicy w sumie jest ich piec), z jej miotu wzielismy do siebie szczeniaka. I to jest jedyny pies, ktoremu w tej calej biedzie sie poszczescilo. Inne szczeniaki ani w polowie nie sa w tej chwili tak duze jak nasza Lula, a to rodzenstwo przeciez. Malo tego, matka ich pare dni temu zostala przez jakiegos psa pogryziona i chodzi z przekrecona glowa.

Ponadto zauwazylismy, ze nastepna z “naszej” piatki jest przy nadziei. Lekarze miotu oczywiscie nie uspia, moze utopic w morzu trzeba? Tylko kto sie tego podejmie?

Przepraszam, musialam sie wygadac. Kto dotrwal do konca, temu dziekuje… Nie moge patrzec na taka psia biede, a tej tutaj niestety sporo jest wokol…

62 odpowiedzi na pytanie: Musze sie wygadac…

Dodane ponad rok temu,

Czyta się z ciężkim sercem :(. Dobrze, że psinka spotkała na swej drodze takich ludzi, jak Wy…

aborka Dodane ponad rok temu,

to jakis pechowy dzien. mojej mamie dzis zdechł pies. całkiem niespodziewanie, jakies 2 lata temu przygarneła go z psiego pogotowia opiekuńczego. i dzis był słaby, pojechali do weterynarza i tam umarł pod kroplówką. jakoś to moja mama zniosła bo to był pies przygarniety. Ale jak 3 lata temu zdechła nasza pierwsza suka, hodowana od szczeniaka to był dramat…..

kantalupa Dodane ponad rok temu,

jane, w sofii kazdy smietnik ma swoje “psy”
lokalny ryneczek tez ma kilka sowich biduli spiacych na kartonach przy sklepikach i dokarmianych przez wlascicieli bud
i te psy to jest normalnie sofijska artstokracja

tragedia i szok niesamowity

podobno co i rusz poawiaja sie organizacje chetne, zeby wybudowac schroniska
organizuje sie na to kase, przydziela, ktos odbiera sumpty i wszystko rozchjodzi sie po prywatnych kieszeniach

inna rzecz, ze tutajtaka chyba troche mentalnosc, ze pies to dzikie raczej zwierze, nie udomowione, tylko sie do skupisk ludzkich przytula
malo ludzi “ma” psy jako zwierzeta w domu

troche dla mnie niepojete:(

dobrze, z epomagasz jakims bidulom
mamy caly miot u nas w szkole, dokarmiamy, szczepimy
ale to jest kropla w morzu potrzeb

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

o boze biedne psiaki…… i pomyslec ile takich błaka się po świecie ……
fajnie ze są dobrzy ludzie -tacy jak Wy – i przynajmniej kilka z tych borozcków ma się dobrze:)
chyba bardziej humanitarne jest uspienie zwierzaka niz patrzenie jak się męczy w chorobie i głodzie….

Dodane ponad rok temu,

nie mogę znieść tego ze ludzie krzywdzą zwierzęta!!!az mnie coś trzęsie jak czytam takie historie…

dlatego ,abstrahując od piesków i trochę od tematu- nie jadam zwierząt-nie smakują mi…( 😉 )

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bykowa: nie jadam zwierząt-zwłoki mi nie smakują…
No no mocno powiedziane…
Ja jadam hmm… zwłoki…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:No no mocno powiedziane…
Ja jadam hmm… zwłoki…

mocno, nie mocno-a jak nazwać martwe zwierzęta?…

ps. postanowiłam wyedytowac aby nie dawac powodu do natępnej nagonki na mnie, wiec zamiast tego wpisuję martwe zwierzęta, ok?;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bykowa:mocno, nie mocno-a jak nazwać martwe zwierzęta?…

ps. nie chcę sie czepiać, ale po co ten komentarz? dla mnie to są zwłoki, trupy…jestem przeciwna zabijaniu zwierząt.

ps. postanowiłam wyedytowac aby nie dawac powodu do natępnej nagonki na mnie, wiec zamiast tego wpisuję martwe zwierzęta, ok?;)
Bykowa a coś Ty w takim bojowym nastroju? Ja tam jestem w ugodowym, poza tym nie przypominam sobie, żebym brała udział w jakiś nagonkach na Ciebie…:Hmmm…:
A takie samo pytanie “po co ten komentarz?” mogłabym zadać Tobie. Ja Ci ze swojej strony napiszę, że mnie – spożywającej mięso -zrobiło się jakoś nieprzyjemnie po tym, co napisałaś.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Bykowa a coś Ty w takim bojowym nastroju? Ja tam jestem w ugodowym, poza tym nie przypominam sobie, żebym brała udział w jakiś nagonkach na Ciebie…:Hmmm…:
A takie samo pytanie “po co ten komentarz?” mogłabym zadać Tobie. Ja Ci ze swojej strony napiszę, że mnie – spożywającej mięso -zrobiło się jakoś nieprzyjemnie po tym, co napisałaś.

no nastrój dziś jako tako:)

a wracając do tematu,nie bedziemy go ciągnely bo to nie wątek o tym, przyznaje, niepotrzebnie wtrąciłam o niejedzeniu mięsa, ale np jesli chodzi o mnie, mi sie robi nieprzyjemnie na samą mysl o tym jak ktos je mieso…ale rozumiem, każdy je co mu pasuje, ja tylko wyrazilam swoje zdanie, a moze po tym co przeczytalas, na tyle zrobilo Ci sie nieswojo ze może zastanowisz sie nad tematem jedzenia mięsa głebiej?:) Pytam powaznie, bo większosc z nas je mięso bo jadło od malego, i pewnie nie mialo wiekszego wplywu na to bo rodzice jedli, dziadkowie itp…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bykowa:a moze po tym co przeczytalas, na tyle zrobilo Ci sie nieswojo ze może zastanowisz sie nad tematem jedzenia mięsa głebiej?
Nie:). Jako rodzina jesteśmy bardzo nabiałowi, ale nie wyobrażam sobie, żeby zupełnie zrezygnować z mięsa.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Nie:). Jako rodzina jesteśmy bardzo nabiałowi, ale nie wyobrażam sobie, żeby zupełnie zrezygnować z mięsa.

🙂

Można, można i to z profitami dla obu stron;)

kokunia Dodane ponad rok temu,

Przykre to co piszesz…….:(

kateczka Dodane ponad rok temu,

okropne:(biedne pieski:(

kateczka Dodane ponad rok temu,

No wlasnie troszke niepotrzebnie,bo to nie watek o wegetarianach.Ja rozumiem ,ze TY nie jesz miesa ,spoko Twoj wybor.Tylko po co obrzydzasz innym jedzenie i chcesz przekonac ludzi do swoich racji.KAzdy je co chce.

jaga Dodane ponad rok temu,

Przykra historia i – prawdę mówiąc – niefajny kraj. Jeśli bezdomne zwierzęta to taka plaga, to czy tam nikt nie myśli o zapobieganiu ciąż wśród nich?

Tylko błagam, po kilku ostatnich przeczytanych na forum postach nie piszcie, że odbieram psom prawa do macierzyństwa :Hyhy:

dagi Dodane ponad rok temu,

Jestescie wege cala rodzina???
Cora tez???

pytalam ja vege od nastu lat, ktora to od prawie dwoch lat podjada rybki i jajka.

A wracajac do glownego watku to moja mama opiekowala sie bezdomna kotka – jakis sk….wiel ja zabil 2 tygodnie po tym jak urodzila w piwnicy 4 maluszki.
Maluchy przezyly dzieki mojej mamie i sasiadce i maja juz nowe domki ale jak pomysle o ich mamie to mi lzy w oczach staja. Boze moglam ja przygranac i zabrac do Anglii 🙁

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez govinda:Jestescie wege cala rodzina???
Cora tez???

pytalam ja vege od nastu lat, ktora to od prawie dwoch lat podjada rybki i jajka.

A wracajac do glownego watku to moja mama opiekowala sie bezdomna kotka – jakis sk….wiel ja zabil 2 tygodnie po tym jak urodzila w piwnicy 4 maluszki.
Maluchy przezyly dzieki mojej mamie i sasiadce i maja juz nowe domki ale jak pomysle o ich mamie to mi lzy w oczach staja. Boze moglam ja przygranac i zabrac do Anglii 🙁

a to nie bylo pytanie do mnie?;)

dagi Dodane ponad rok temu,

Bykowa ja pytalam Ciebie czy jestescie vege cala rodzina i czy cora tez nie je miesa.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bykowa:a to nie bylo pytanie do mnie?;)
To co Bykowa odpowiesz?:)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kateczka:No wlasnie troszke niepotrzebnie,bo to nie watek o wegetarianach.Ja rozumiem ,ze TY nie jesz miesa ,spoko Twoj wybor.Tylko po co obrzydzasz innym jedzenie i chcesz przekonac ludzi do swoich racji.KAzdy je co chce.

bosssshhh, proszę, nie zaczynajmy dziwnym rozmów, nikomu niczego nie obrzydzilam, i nikogo do swoich racji nie przekonuje…czy tu nigdy sie bez zaczepek wypowiedziec nie mozna, dziewczyny, no…:)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez govinda:Bykowa ja pytalam Ciebie czy jestescie vege cala rodzina i czy cora tez nie je miesa.
Ale zacytowałaś moją wypowiedź:).

dagi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Ale zacytowałaś moją wypowiedź:).

no blond jestem :Wstyd:, zaraz edit zrobie :D.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez govinda:Bykowa ja pytalam Ciebie czy jestescie vege cala rodzina i czy cora tez nie je miesa.

zacytowałas Avocado, ale domysliłam sie ze pytanie do mnie:)

Tak wege ja i mała, mąz był przez chwile, ale mowi ze bez “schabowego” chyba nie da rady:) choc ma przebłyski i czasem go odrzuca, tylko sama nie wiem, nie rozumiem, bo albo je albo nie je;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bykowa:bosssshhh, proszę, nie zaczynajmy dziwnym rozmów, nikomu niczego nie obrzydzilam, i nikogo do swoich racji nie przekonuje…czy tu nigdy sie bez zaczepek wypowiedziec nie mozna, dziewczyny, no…:)
No ale kto tu abstrahował od tematu głównego?:Śmiech:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez govinda:no blond jestem :Wstyd:, zaraz edit zrobie :D.
Ja Ciebie rozumiem – tez blond:).

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:No ale kto tu abstrahował od tematu głównego?:Śmiech:

no jaaaa…:)…

Przyznaje sie bez bicia…:)

ps. nie wiem jak dodac ikonkę ‘wstyd’…choc ja jestem brunetka;)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Jane strasznie mi przykro ze musisz tego doswiadczac
i z powodu losu tych zwierzat tez 🙁

masz racje ze sie wykrzyczalas tu z niemocy
bo co zrobic 🙁

ciapa Dodane ponad rok temu,

U mnie na działce był przypadek, że koleś obrzucił bezdomnego psa kamieniami. Pies konał prze kilka godzin. Mój ojciec go pochował, na działke pojechał koło południa dopiero. I niby ustawa o ochronie zwirzat i faceta podali do sądi i co kiszka…dostał 50 zł mandatu!
Wiem, że bezsilność i żal w takich przypadkach jest ogromna.
Dokarmianie zwierząt nie zmienia sytuacji niestety, chociaż pewnie też bym tak robiła.
Mimo wszytsko jestem za systemowymi rozwiązaniami.
U mnie na ulicy były ostatnio bezdomne koty, ukociły się w lecie, do dzisiaj zyją 2 z 3, jakoś sobie radzą, niektórzy je przeganiają, niektórzy dokarmiają. Mój pies już ich nie wpuszcza do ogródka, chociaz były przyzwyczajone do dokarmiania.
Ale za chwile wiosna i znowu bedą się kocić i będzie już ich więcej…co dobre nie jest.
Nie wiem, schroniska i sterylizacja pewnie sa jakimś roziązaniem

ivoonna Dodane ponad rok temu,

Przy Twoim podejściu to za parę miesięcy będziesz miała niezłą gromadkę. Tylko nie bardzo wyobrażam sobie jak mogłabyś inaczej postąpić. Jeśli generalnie problem jest tak duży w Bułgarii, to sama możesz walczyć z wiatrakami. Bez pomocy z góry nie dasz rady dużo zmienić. Smutne to. A te nowe szczeniaczki może by się dało wysterylizować, choć to też pewnie głupi pomysł bo po takim zabiegu musiały by być pod opieką ludzi w domu, do czasu zagojenia.

klucha Dodane ponad rok temu,

jak byłam dzieckiem
to chcialam przygarnąć wszystkie psy błąkające sie po ulicy

teraz też nie mogę patrzec jak cierpią
córa na animal planet czesto ogląda program o policji od zwierząt
ile tam cierpienia zwierząt
nie mogę tego ogladać

pewnie postapilabym tak jak ty

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Przykra historia i – prawdę mówiąc – niefajny kraj. Jeśli bezdomne zwierzęta to taka plaga, to czy tam nikt nie myśli o zapobieganiu ciąż wśród nich?

Tylko błagam, po kilku ostatnich przeczytanych na forum postach nie piszcie, że odbieram psom prawa do macierzyństwa :Hyhy:

teoretycznie sterylizuje sie psy. Robia to za darmo, ale – jak sie dowiedzielismy ostatnio – jesli nas to interesuje, musimy psy dostarczyc osobiscie do kliniki i sie nimi zajac. Przy takim podejsciu rozumiesz, ze wiele niesterylizowanych lata. Maz chetnie by pojechal, tyle ze jest w pracy caly dzien, a w weekendy sterylizacja nieczynna. Ja z trojka dzieci, niestety nie moge sie tym zajac, a szkoda, bo wierz mi – zrobilabym to, byle nie musiec martwic sie o to, ze nam szczeniat przybywa i myslec o tym, ze najlepiej byloby je uspic (czego niestety nie robia). Chociaz myslimy o tym, zeby dac tu jednemu lekarzowi do kieszeni, bo niestety same suczki w okolicy i jak pomysle, ze ta ciezarna bedzie miec piec szczeniat plci zenskiej to mi sie cieplo robi.

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:Jane strasznie mi przykro ze musisz tego doswiadczac
i z powodu losu tych zwierzat tez 🙁

masz racje ze sie wykrzyczalas tu z niemocy
bo co zrobic 🙁

No wlasnie, co zrobic? Maz planuje juz “umilic” im zycie, pisac do gazet, nakrecac sprawe na wyzszych szczeblach (ma pare kontaktow). W koncu ten kraj jest juz w Unii Europejskiej, nie sadze, zeby Unia popierala taki “humanitaryzm”

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ivoonna:Przy Twoim podejściu to za parę miesięcy będziesz miała niezłą gromadkę. Tylko nie bardzo wyobrażam sobie jak mogłabyś inaczej postąpić. Jeśli generalnie problem jest tak duży w Bułgarii, to sama możesz walczyć z wiatrakami. Bez pomocy z góry nie dasz rady dużo zmienić. Smutne to. A te nowe szczeniaczki może by się dało wysterylizować, choć to też pewnie głupi pomysł bo po takim zabiegu musiały by być pod opieką ludzi w domu, do czasu zagojenia.

Niestety, z urzedu sie tym jakos tak niemrawo zajmuja. A dokarmiam, bo jesli nie zrobie tego ja to psy jakos przebiduja pod smietnikiem. Zreszta zauwazylam, ze inni ludzie tez im cos tam daja.
W koncu te psy nie ponosza winy za to, ze zyja na ulicy i maja zycie jakie maja. Szkoda ich, po prostu zal patrzec i nie mozna przechodzic obojetnie.

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:jane, w sofii kazdy smietnik ma swoje “psy”
lokalny ryneczek tez ma kilka sowich biduli spiacych na kartonach przy sklepikach i dokarmianych przez wlascicieli bud
i te psy to jest normalnie sofijska artstokracja

tragedia i szok niesamowity

podobno co i rusz poawiaja sie organizacje chetne, zeby wybudowac schroniska
organizuje sie na to kase, przydziela, ktos odbiera sumpty i wszystko rozchjodzi sie po prywatnych kieszeniach

inna rzecz, ze tutajtaka chyba troche mentalnosc, ze pies to dzikie raczej zwierze, nie udomowione, tylko sie do skupisk ludzkich przytula
malo ludzi “ma” psy jako zwierzeta w domu

troche dla mnie niepojete:(

dobrze, z epomagasz jakims bidulom
mamy caly miot u nas w szkole, dokarmiamy, szczepimy
ale to jest kropla w morzu potrzeb

Widze, ze wszedzie sytuacja taka sama… Ciekawe, kiedy cos sie zmieni, bo w koncu chyba sie zmieni, jak mniemam…

Ktos mi tu opowiadal, ze kiedys (pare lub parenascie lat do tylu) zyli w Warnie Wietnamczycy. Wtedy ponoc nie bylo ani jednego psa na ulicy 😉
Ale czy to prawda to nie wiem… taki tutejszy hardcore, hehe…

jane Dodane ponad rok temu,

To “moje” psy:

“postrzelona” Lucho

ciezarna Lublu

“przetracona” Lulila (na pierwszym planie) i nadgryziona matka dzieciom Lubina (zdjecia robione przed katastrofami)

Lubina z przychowkiem

Dwoje z przychowku – Iwan i Masza

Trzecia – Bercha, czyli “czarnulka” w jezyku baskijskim – najbardziej strachliwa i najwiecej mnie kosztuje podchodow, by cos ode mnie zjadla.

A to moja Lula, czyli ta, co miala szczescie… tutaj jeszcze mala, ale w chwili obecnej jest moze dwa razy wieksza od swoich siostr i braci

Drugi bialy piesek zdechl… Ponoc matka go nie karmila. Moze to i lepiej, zwlaszcza dla niego… choc zal 🙁

yoko Dodane ponad rok temu,

Jakie piekne psiaki:) Lulila jest urocza, uwielbiam rudzielce!! Szczeniaki slodkie…
A Ty Cudowna!

ps. kilka lat temu bralismy psa z łodzkiego schroniska i wierzcie mi – na Waszych smietniach to podejrzewam, że te psy mają wieksze luksusy niż w tym schronisku- obraz rozpaczy po prostu.

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:Jakie piekne psiaki:) Lulila jest urocza, uwielbiam rudzielce!! Szczeniaki slodkie…
A Ty Cudowna!

ps. kilka lat temu bralismy psa z łodzkiego schroniska i wierzcie mi – na Waszych smietniach to podejrzewam, że te psy mają wieksze luksusy niż w tym schronisku- obraz rozpaczy po prostu.

Bruni, jak milo Cie widziec 🙂
Czyzby Twoj avatar sugerowal cos? 😉

A Twojego psa pamietam ze zdjec, piekny jest, nie wiedzialam, ze ze schroniska…

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Widze, ze wszedzie sytuacja taka sama… Ciekawe, kiedy cos sie zmieni, bo w koncu chyba sie zmieni, jak mniemam…

Ktos mi tu opowiadal, ze kiedys (pare lub parenascie lat do tylu) zyli w Warnie Wietnamczycy. Wtedy ponoc nie bylo ani jednego psa na ulicy 😉
Ale czy to prawda to nie wiem… taki tutejszy hardcore, hehe…

wiesz, im dluzej obcuje z tymi ludzmi, tym mniejsze mam nadzieje

w naszej szkole sa dzieciaki z naprawde dobrych domow, gdzie niczego nie brakuje, gdzie sa pieniadze na wszystko, gdzie chodzi sie do kina, teatru, itp
niektore z naszych dzieciakow to potomstwo politykow, waznych osobistosci, sama mam w klasie syna znanej aktorki tetralnej i muzyka jazzowego o swiatowej slawie

a jak mi dzieci wychodza z klasy, to lapie sie za glowe, bo zostawiaja za soba taki smietnik, ze masz wrazenie, ze wdepnelas na wysypisko smieci

dyskusja o smieciach to jest nigdy-nie-konczacy-sie-temat
na terenie szkoly udaje nam sie zachowac czystosc, jakos jakos
kary w postaci sprzatania terenu sa na porzadku dziennym i naprawde te dzieciaki jakos sie zachowuja
ale przekraczasz brame szkoly i jest po prostu jak wejscie w inny swiat

nie moglam dlugo tego pojac, ale zupelnie niedawno zroumialam: ONI TEGO NIE WIDZA
nie widza i juz, ich percepcja nie odbiera smiecia jakos dysonansu!

moze tak samo jest ze zwierzakami: wychowani tak, zeby postrzegac zwierze jako przedmiot, nie sa w stanie inaczej do zwierzecia podejsc?

normalnie praca u podstaw by sie tutaj przydala

fajne masz zwierzaki:)
pokazalabym nasze szkolne, ale biegaja jak opetane:)
spadl snieg (tzn. zasypalo nas tak od serca) i psiaki maja ubaw

u was tez snieg? bo pogody nie sledze

kantalupa Dodane ponad rok temu,

jeszcze sie dopisze: w sofii mnostwo wietnamczykow
bez wplywu na poplacje psow
nie wiem, czy to dobrze, czy zle:(

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:wiesz, im dluzej obcuje z tymi ludzmi, tym mniejsze mam nadzieje

w naszej szkole sa dzieciaki z naprawde dobrych domow, gdzie niczego nie brakuje, gdzie sa pieniadze na wszystko, gdzie chodzi sie do kina, teatru, itp
niektore z naszych dzieciakow to potomstwo politykow, waznych osobistosci, sama mam w klasie syna znanej aktorki tetralnej i muzyka jazzowego o swiatowej slawie

a jak mi dzieci wychodza z klasy, to lapie sie za glowe, bo zostawiaja za soba taki smietnik, ze masz wrazenie, ze wdepnelas na wysypisko smieci

dyskusja o smieciach to jest nigdy-nie-konczacy-sie-temat
na terenie szkoly udaje nam sie zachowac czystosc, jakos jakos
kary w postaci sprzatania terenu sa na porzadku dziennym i naprawde te dzieciaki jakos sie zachowuja
ale przekraczasz brame szkoly i jest po prostu jak wejscie w inny swiat

nie moglam dlugo tego pojac, ale zupelnie niedawno zroumialam: ONI TEGO NIE WIDZA
nie widza i juz, ich percepcja nie odbiera smiecia jakos dysonansu!

moze tak samo jest ze zwierzakami: wychowani tak, zeby postrzegac zwierze jako przedmiot, nie sa w stanie inaczej do zwierzecia podejsc?

normalnie praca u podstaw by sie tutaj przydala

fajne masz zwierzaki:)
pokazalabym nasze szkolne, ale biegaja jak opetane:)
spadl snieg (tzn. zasypalo nas tak od serca) i psiaki maja ubaw

u was tez snieg? bo pogody nie sledze

U nas niestety leje i wieje, brr… szkoda, ze nie ma sniegu. Jak juz jest zimno, to choc troche bajkowo moglo by byc 😉 Chociaz na ulicach to juz nie bylaby bajka. Tu nie dosc, ze smieci nie widza (w kazdym rowie, chocby nie wiem jak piekny byl las czy plaza dokola) to ulic czyscic tez nie potrafia.

Moze to i racja o tym przedmiotowym postrzeganiu wszystkiego. Pewnie rzeczywiscie oni nie widza problemu…nie widza psich trupow potraconych przez auta lezacych na przy ulicy ze dwa tygodnie, albo i dluzej … brr….

Znasz odpowiedź na pytanie: Musze sie wygadac…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Kolorystyka rolet w słonecznym, bardzo słonecznym pokoju
mam dylemat w spadku po przedniej włascicielce mieszkania mam w pokoju wstrętne rolety w kolorze pomarańczowo-brązowawym - taka sracz... za przeproszeniem był dzis facet i mi wymierzał wzornik kolorystyczny ubogi przepuszczalność materiału światła
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
Katowice?
Dziewczyny potrzebuję namiar na dobrego ginekologa lub klinikę leczenia niepłodności w Katowicach lub okolicy. Dla przyjaciółki. Ona nie łazi po forach, a mi jest cięzko wyłuskać z tysiąca informacji cos konkretnego. Może być
Czytaj dalej