muszę się wygadać bo już mam dosć

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #96007

    agakaster

    Dość ukrywania że wszystko jest ok.
    Jestem mężatką od 6 lat i przez wiekszość tego czasu mieszkałam u teściów wszystko było ok. My mieliśmy swoją góre oni mieszkali na dole powili remontowaliśmy sobie mieszkanie czekająć na nasz skarb. A pewnego dnia wszystko się zmienilo mojemy teściowi palma odbiła była wtedy w 4 miesiącu ciąży kiedy zaczeliśmy sie strasznie kłócić nadmieiam ze wcześniej jak teściowa chora byla i w szpitalu leżała to ja się nim zajmowałam bo sam ma dwie lewe ręce i obiadu sobie sam nie weżmie 12 godzin w pracy i cały dom na mojej glowie. Ale wracając do teścia to on strasznie się wobec mnie wtedy w ciąży zachowywał obrażał wyzwał zasiał wobec mnie taki terror że jak miał przyjechać z pracy to ja już miałam dość. Troche lepiej było jak mąż był w domu wtedy nie darł się do teściowej ze jestem przybłędą i że go chce otruć ale niestety G z powodu pracy w innym mieście często był poza domem a ja zdana na siebie nigdy nie byłam wobec mojego teścia niemiła chowałam uszy po sobie (ciąża strasznie zmienia). Teściowa zawsze stawała w mojej obronie ale co użyłam i tak moje trwało to jeszcze pół roku kornelia miałam 3 miesiące jak się wyprowadziła. W tym czasie teściowa z domu go chciała wyrzucic honoru nie miał sie nie chciał wyprowdzić mówiła ze dom na mojego G przepisze aby coś miał po niej bo ojciec mojemu zapowiedział ze nic od niego nie dotanie wogóle to strasznie sie kłocili w świeta nawet się opłatkiem nie podzieliliśmy. Wracajac do domu on maj być przepisany ma mojego męża, a my aby ja mogła spokojnie żyć i zając się mała wyprowadzilismy sie do mieszkania mojej siosty ona narazie jest w angli wiec możemy u niej mieszkac. A jeszcze jedno moj G ma brata ten brat dostał od teściowej mieszkanie dlatego dom mial być dla G. A teraz cisza teściowa nic nie wspomina o przepisaniu domu z teściem się pogodziłi nawet mu auto kupiła a on ją od głupiej wyzywa. JAk marudze teściowej ze nam cięzko że nie mamy gdzie miszkać bo siostra chce wrócić to mi poradziła abym kredyt na budowe wzieła i u swoich rodziców sobie cośpostawiła aż mnie strzeliło to po co prze te 6 lat mówiła że da nam mieszkanie po swojej mamie dała je drugiemu synowi przełkneliśy to bo powiedziąła że przepisze dom wiec nigdy się nie przeżyliśmy na myślenie o mieszkaniu a teraz mądre rady daję. W tym wszystki nie chodzi mi o mnie ja mogę nie mieć teśćów i tak teść swojej wnuczki nigdy nie widział chcoć do trzeciego miesiąc życia korneli tam mieszkałam ale szkoda mi mojego męża że go tak potraktowałi o on sie nie potrafi odezwac upomnieć o swoje i poprostu mam tego troche dość i gdzieś mnie skręca bo miaja rok ja sie do teścia nie odzywam i to wszytsko sie zaczeło.
    A jeszce jedno on wiedział że moja mama ma do niego żal bo nieraz przez niego wyłam u niej a jak ona umarłam miał czelność przyjść na pobgrzeb myślałam że mnie strzelitymbardziej ze podczas jednej z awantur wyzwał moja mame od najgorszych że ćorke nżle wychowali… ale coż rozpisałam sie mam nadzieje ze może ktoś coś z zrozumie z tego co napisałam bo troche ladu w tym brak ale nigdy nie bylam dobra w opowiadani przez pisanie 🙂

    #2113818

    gotka

    ..sytuacja nie do pozazdroszczenia..:Fiu fiu:
    ..wiesz co myślę sobie, okey teściowa Cię kiedyś broniła, ale widzisz sama, w końcu jest żoną teścia, więc kupi mu nowy samochód i będzie oki między nimi, a Ty będziesz intruzem..i wiesz co sobie jeszcze myślę???ja bym się najnormalniej na świecie wypięła na nich, na to całe mieszkanie i w ogóle..tylko, że ja z tych, co to zbytnio nie zabiegają o względy tych, którzy nie chcą ich nimi obdarzyć..:Foch:



    #2113819

    agakaster

    najalepsze jest to że ona tak zakochana we wnuczce była a teraz miesiąc u niej nie byłam bo auto mamy rozbite a ona nawet nie przyjechała do swojej uchochanej i jedynej wnuczki daleko nie ma 1 godzina jazdy autobusem ale po co może boi sie ze bedzie musiała mi spojrzeć w oczy na moim gruncie i spotka mojego ojca który powie jej co sądzi o jej męzu. to by bylo dobre 🙂

    #2113820

    Anonim

    Zamieszczone przez gotka
    ..sytuacja nie do pozazdroszczenia..:Fiu fiu:
    ..wiesz co myślę sobie, okey teściowa Cię kiedyś broniła, ale widzisz sama, w końcu jest żoną teścia, więc kupi mu nowy samochód i będzie oki między nimi, a Ty będziesz intruzem..i wiesz co sobie jeszcze myślę???ja bym się najnormalniej na świecie wypięła na nich, na to całe mieszkanie i w ogóle..tylko, że ja z tych, co to zbytnio nie zabiegają o względy tych, którzy nie chcą ich nimi obdarzyć..:Foch:

    pODOBNIE i ja uważam.Pieniądze to nie wszystko, a święty spokój o wiele ważniejszy. Też bym sobie odpuściła ten dom i jak najdalej od teścia. Aż się w głowie nie mieści, że tacy ludzie potrafią być

    #2113821

    agakaster

    to tylko cześć tego co tam przezyłam szczerze to ja sobie odpuściłam bo teraz mam spokoj tylko to wszystko mi sie w gkowie nie miesci ze mozna tak sie z mozna takim byc

    #2113822

    ciapa

    Współczuje.
    Ale zywykle w takich sytuacjach nic nie idzie ku dobremu.
    Mam wrażenie, że teść Twój może cierpieć na jakąś chorobę lub też starzeje się w taki sposób, niestety agresja będzie narastać.
    Tesciowa..no cóz to żona teścia, a obiecywac mozna duzo.
    jednym słowem nie liczyłabym na szybki spadek i patrzyłabym w kierunku innych mozliwości.
    Wiem, że jest Ci przykro, sytuacja naprawdę nieciekawa, ale po tym co przezyłaś w tym domu… ja bym tam nie wracała.



    #2113823

    Anonim

    moi tesciowie tez nas tak okantowali z mieszkaniem.wykupilismy im chate…i zrezygnowali z przepisania jej nam…wypielam sie na nich,kupilismy swoje,i mamm ich w d…co im pokazuje za kazdym razem.polepsza mi to samopoczucie.polecam zaem i tobie.strasznie mi cie szkoda,ze tak was potraktowano…nie wracaj,nie mecz sie psychicznie.

    #2113824

    ahimsa

    Dom nasz a ja kazałam go przepisac na teściową! nie chcę NIC. I mam spokój:)

    #2113825

    qr-chuck

    Mamy mieszkanie wzięte na kredyt – 100% wartości, bo nie mieliśmy nic.
    Da się przeżyć 🙂
    I przynajmniej nikt się nie wtrąca i nie wypomina, co dał :Rogaty:

    #2113826

    ahimsa

    Zamieszczone przez kurczak
    Mamy mieszkanie wzięte na kredyt – 100% wartości, bo nie mieliśmy nic.
    Da się przeżyć 🙂
    I przynajmniej nikt się nie wtrąca i nie wypomina, co dał :Rogaty:

    O to to!



    #2113827

    agakaster

    tesciowa jak się wyprowadzałam była przekonana że wrócimy ale szybko ją z błędu wyprowadziłam i teraz powiem szczerze że czasem sprawia mi przyjemość pokazywanie jej co straciła a teść szału doataje jak teściowa czy babcia która z nimi mieszka mówi że kupiliśy sobie coś nowego ciekawa jestem jak zareaguje na naszą zmiane auta planujemy podjechać do nich pod dom jak będzie w domu i teściową zabrać szkag go trafi a mnie może się humor poprawi.
    Najgorsze jest to że ja ze swoim ojcen też darłam koty a mój brat wyprawiał takie numery że w głowie się nie mieści mogliśmy się kłócić ale ojcec zawsze później był ojcem a z moim teściem jest inaczej mój G zawsze mu pomagał robił dużo przy domu a on go od najgorszych wyzywał i chciał zniszyć był o wszystko zazdrosny nawet o to że jego syn więcej zarabia i ma dobrą posade to jest dla mnie chore jak można zazdrościć że dziecku się układa.
    Teraz pomiomo tego że mieszkam jak mieszkam mam świety spokój (powiedzmy) tu nikt mi złego słowa nie powie a mój mąż jest traktowanty jak członek rodziny.

    #2113828

    ahimsa

    Tesc sie wydaje z lekka chory psych.



    #2113829

    agakaster

    wszyscy co go znaja tak mówi
    Boże ja się tylko modle o to aby mój się do niego na starość nie wrodził bo nie wytrzymam.

    #2113830

    asiula79

    Współczuje i wspieram duchem

    Naprawdę nie zazdroszczę Ci takiej sytuacji,ale musisz sie trzymać i walczyc o swoje.Trzymam kciuki,na pewno wszystko sie ułoży.Osobiście uważam,że twój mąż powinien bardziej sie w to wszystko zaangażowac i interweniować.Pozdrawiam

    #2113831

    gosia

    Powiem Ci jedno – chore kończyny się leczy, ale jeśli leczenie nie przynosi skutku, to się je odcina. Odcięłabym się i nie miała wyrzutów sumienia. Nic na siłę. Spokoju Ci życzę

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close